Coraz więcej płockich sportowców wspiera WOŚP

Powiększa się grono tegorocznych darczyńców Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wśród płockich sportowców.

Kolejnym, który dołączył to grona wspomagających ten szczytny cel jest Piotr Maślanka – doskonale znany czytelnikom wieloletni zawodnik kickboxingu i taekwondo oraz jednocześnie trener klubu LKS ”Puncher” Płock. Piotr przeznaczył dla WOŚP dwie ciekawe i niepowtarzalne pamiątki sportowe. Są to: oryginalna koszulka t-shirt z Mistrzostw Polski Taekwondo zorganizowanych w Skawinie w roku 2006. Jak nadmienił jest to pamiątka z jego pierwszego startu w zawodach taekwondo.

Druga z pamiątek to duże zdjęcie oprawione w efektowną ramkę i passe-partout, przedstawiające ubranego w dres reprezentacji narodowej z zawieszonym na szyi złotym medalem Mistrzostw Europy w Taekwondo International, które odbyły się w Cork w Irlandii w 2008 roku. Jak się dowiedzieliśmy, ta mająca już 10 lat fotografia, ma swoją historię –  przedstawia pierwszego w historii Płocka – jak dotychczas jedynego, złotego medalistę Mistrzostw Europy w dyscyplinie taekwondo w kategorii wiekowej seniorów.

Obydwie pamiątki zawierają autentyczne autografy darczyńcy co podkreśla ich wyjątkowość. Dla zainteresowanych ewentualnym wzięciem udziału w licytacji informujemy, że obydwie pamiątki są wystawione do licytacji przez płocki sztab WOŚP na aukcjach allegro do których linki zamieszczamy poniżej.

http://aukcje.wosp.org.pl/piotr-maslanka-koszulka-z-autografem-i5945662

http://aukcje.wosp.org.pl/piotr-maslanka-zdjecie-z-autografem-i5945782

Piotr gorąco zachęca innych sportowców, i nie tylko, do otwarcia się na pomoc WOŚP i wsparcie tej szczytnej idei.

 




Ach, cóż to był za bal. Studniówka 2018 płockiej Jagiellonki [FOTO]

Panie w pięknych kreacjach, panowie eleganccy jak spod igły. Do tego świetna zabawa. I wychodzi bal studniówkowy, który uczniowie płockiej Jagiellonki zapamiętają do końca życia.

Odliczanie do matury uczniowie Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Jagiełły rozpoczęli w piątek, 12 stycznia. Studniówka 2018 odbyła się tradycyjnie już w Orlen Arenie. W imprezie wzięło udział prawie 300 osób. Zobaczcie jak bawili się Jagiellończycy…

Fot. DR.

 

 




Świadkowie wypadków proszeni o kontakt

Płoccy policjanci zwracają się z apelem o kontakt do ewentualnych świadków następujących wypadków drogowych.

— Zdarzenie z dnia 3 listopada około 16.30, w miejscowości Bronowo Kmiece, gdzie doszło do potrącenia pieszego przez kierującego samochodem vw touran. W wyniku potrącenia pieszy zmarł.
— Zdarzenie z dnia 28 listopada około 17.53, w Płocku na ul. Medycznej, gdzie doszło do potrącenia pieszej przez kierującego samochodem fiat siena. W wyniku potrącenia piesza doznała obrażeń ciała i została przewieziona do szpitala.
— Zdarzenie z dnia 6 listopada około 5.50, w miejscowości Stare Proboszczewice, gdzie doszło do zderzenia samochodu bmw z ciężarówką man. W wyniku zdarzenia kierowca bmw zmarł.

Osoby posiadające jakiekolwiek informacje na temat powyższych zdarzeń proszone są o kontakt z funkcjonariuszem prowadzącym w/w. sprawy. Kontakt osobisty w budynku KMP Płock, al. Kilińskiego 8, pok. 318 lub telefonicznie pod nr 24 266 15 81 i pod nr tel. alarmowych 112 i 997.

Źródło: KMP Płock.




Ople prosto z salonu dla płockich policjantów

Komenda Miejska Policji w Płocku wzbogaciła się o cztery nowe radiowozy. Są to samochody marki Opel. Trafiły do policjantów w Płocku i Gąbinie. Dziś miało miejsce uroczyste przekazanie samochodów.

Zakup nowych pojazdów został zrealizowany w ramach programu współfinansowania zakupów środków transportu dla Policji, który zakłada, że 50 proc. wartości stanowią fundusze przekazane przez samorządy lub fundacje i stowarzyszenia, natomiast pozostałe 50 proc. to fundusze Policji. Zakup trzech spośród przekazywanych dzisiaj radiowozów został dofinansowany przez Fundację Orlen “Dar Serca”, natomiast czwarty radiowóz został dofinansowało Starostwo Powiatowe w Płocku i Samorząd Gminy Słubice.

Trzy radiowozy trafią do Wydziału Ruchu Drogowego płockiej jednostki. Posłużą policjantom, którzy na co dzień dbają o bezpieczeństwo na naszych drogach. Dzięki nowym radiowozom funkcjonariusze będą mogli skuteczniej dbać o bezpieczeństwo, zwłaszcza w zakresie przestrzegania przepisów dotyczących prędkości. Prowadzenie pojazdu z niebezpieczną prędkością jest od wielu lat jedną z głównych przyczyn powstawania wypadków drogowych. Czwarty radiowóz będzie wspomagał policjantów pełniących służbę na terenie gmin Gąbin i Słubice.

Kluczyki do radiowozów nowym właścicielom wręczyli starosta Płocki Mariusz Bieniek, przedstawicielki Fundacji Orlen “Dar Serca” – Pani Iwona Tandecka i Wioletta Kulpa delegatka prezesa PKN Orlen ds. społeczności lokalnej oraz wójt gminy Słubice – Krzysztof Dylicki. Kapelan płockiej Policji, ksiądz Kanonik Jerzy Ławicki poświęcił nowe pojazdy, które już od dziś będą wspomagały policjantów w służbie.

 

Fot. KMP Płock




Potrącenie nastolatki na pasach

Dziś około godziny 17.10 doszło do potrącenia pieszej na oznakowanym przejściu dla pieszych. Pokrzywdzona została przewieziona do szpitala – uskarżała się na ból biodra.

– Do zdarzenia doszło na przejściu dla pieszych w rejonie skrzyżowania ul. Narodowych Sił Zbrojnych i Bat. Chłopskich. Policjanci na miejscu wstępnie ustalili, że kierująca samochodem peugeot, 26 – letnia kobieta potrąciła na oznakowanym przejściu dla pieszych 19 – letnią mieszkankę Płocka, która schodziła już z przejścia. W wyniku zdarzenia pokrzywdzona doznała urazu biodra i została przewieziona do szpitala, gdzie trwają jej badania – informuje Krzysztof Piasek, rzecznik prasowy KMP Płock.




Niebawem w Płocku będzie Pizza Hut. To dopiero początek zmian w Galerii

– W ciągu najbliższych tygodni w Galerii Wisła pojawi się niezwykle popularna restauracja, nieobecna do tej pory na płockim rynku – informuje Magdalena Michalska, marketing manager Galerii Wisła.

– Wielokrotnie otrzymywaliśmy sygnały świadczące o tym, że Pizza Hut to marka, której nasi klienci oczekują. Już niebawem restauracja Pizza Hut Express zajmie jeden z siedmiu lokali znajdujących się na nowym foodcourcie Galerii – dodaje. 

– Pizza Hut Express to najwyższe standardy marki Pizza Hut, które zostały zaadaptowane do przyjaznych, niewielkich lokali. Koncept jest odpowiedzią na potrzeby klientów marki, realizując pomysł na świeżą i podaną w ciągu 5 minut pizzę z pieca. Co więcej, Goście mogą śledzić proces przygotowania zamówienia, od skomponowania pizzy, do jej wypieku – tłumaczy z kolei Iwona Marszałek, kierownik regionalny restauracji Pizza Hut.

Od kilku miesięcy w Galerii Wisła zachodzą zmiany, których głównym celem jest zwiększenie funkcjonalności galerii oraz lepsze jej dopasowanie do aktualnych i przyszłych potrzeb klientów. Kluczowymi działaniami są relokacja i przebudowa strefy foodcourt. Otwarcie nowej przestrzeni restauracyjnej z panoramicznym widokiem na miasto jest kwestią najbliższych tygodni. Strefa restauracyjna doskonale uzupełni ofertę galerii oraz wzmocni jej rozrywkowo-rodzinny charakter.

W 2018 roku planowane jest również otwarcie czołowego reprezentanta branży fashion – TK Maxx , nieobecnego do tej pory na płockim rynku” – zapowiada zarząd płockiej Galerii. Dzięki obecnym i przyszłym działaniom ponad 23 proc. Galerii Wisła zostanie przebudowane, odnowione i doinwestowane.

Fot. Galeria Wisła




Iwona Jóźwicka poza klubem płockiej Platformy Obywatelskiej

– Jest to ważny dzień dla płockiego stowarzyszenia Kukiz 15, ponieważ udało nam się pozyskać radnego w radzie miasta Płocka – uważa  Maciej Dąbrowski, prezes zarządu okręgu 16. – Jest to słaby głos, bo pojedynczy – jest to jedna osoba, ale dla nas siedmiomilowy krok – mówił Dąbrowski podczas konferencji prasowej. 

Na początku przedstawiając nową, a jednocześnie zasiadającą w radzie od trzech lat Iwonę Jóźwicką, przewodniczący pomylił nazwisko na… Wierzbicka. – Emocje sięgają zenitu – skomentowała przejęzyczenie Jóźwicka. I chociaż płocka radna sądziła, że dla mediów zmiana barw partyjnych była dużym zaskoczeniem, jakoś nikt zaskoczony nie był. Wczoraj media dostały zaproszenia na dzisiejszą konferencję. Iwona Jóźwicka jako jedyna radna nie odpowiadała na wiadomości, ani nie odbierała telefonów od dziennikarzy. Zatem wszystko stało się praktycznie jasne. A dzisiejsza konferencja była jedynie potwierdzeniem wczorajszych – jak się okazało – trafnych domniemywań.

– Startując z listy Platformy Obywatelskiej, dostałam się do Rady Miasta ponieważ zaufali mi ludzie z najbliższego otoczenia – zaczęła Jóźwicka. W klubie Platformy Obywatelskiej radnej zabrakło dialogu, współdziałania i partnerstwa. – Stałam się jednym z nieliczących się trybików. Była to dla mnie sytuacja trudna i pozbawiała mnie dalszej motywacji do pracy – czytała przygotowany tekst. – Swoją osobą chciałabym pomóc temu stowarzyszeniu do wprowadzenia alternatywy do tego jak jest – mówiła. – Kukiz 15 jest bliski moim poglądom. Przekonuje mnie jeden z ich postulatów, mówiący o nepotyzmie partyjnym. Swoje dotychczasowe działania będę kontynuowała nie jako osoba z klubu PO tylko poprzez Kukiz 15 – zakończyła.

Pytania dziennikarzy

Dlaczego zdecydowała się na taki krok w roku wyborczym? – Czułam się osamotniona w klubie PO. Od lat zabiegałam o przestrzeganie praw zwierząt, a dokładnie rzecz biorąc kotów wolno żyjących w mieście. O zbudowanie schroniska dla kotów, o stworzenie stanowiska wyłapywacza kotów oraz utworzenie ekopatrolu. Nie zostałam poparta, ponieważ chciałam zabrać pieniądze na te trzy inicjatywy z festiwali – tłumaczyła odpowiadając na pytania dziennikarzy. Przyznała, że krótko trwały rozmowy z Kukiz 15 o przejściu do stowarzyszenia. – Wydaje mi się, że nie zawiodłam swoich wyborców. Jednak część z nich ma poglądy Platformy Obywatelskiej, ale nie rozmawiałam z nimi o przejściu – odpowiadała na kolejne pytanie.

Przypomnijmy, Iwona Jóźwicka startowała do Rady Miasta z listy Platformy Obywatelskiej, dziś jest w Kukiz 15. – Uważam, że każdy człowiek ma prawo do zmian. Poglądów swoich nie zmieniłam. Takie jakie miałam, cały czas mam – podkreśliła. Na pytanie czy w tej chwili nie będzie czuła się osamotniona, będąc jako jedyna w radzie ze stowarzyszenia Kukiz 15, Jóźwicka odpowiedziała, że czuje duże poparcie społeczne i wierzy, że osiągną swój cel poprzez inicjatywy obywatelskie.

Dziennikarze chcieli usłyszeć od radnej konkretny program i pomysły na rozwój miasta. – Bo z tego co pani mówi, to wnioskujemy, że najważniejszym tematem w mieście są koty – wyciągał wniosek jeden z dziennikarzy. – W mieście gdzie 10 tysięcy osób wyjechało za granicę, bo nie mogą znaleźć tu dobrze płatnej pracy, dla pani najważniejszym tematem są koty – stwierdził dziennikarz. Na co Jóźwicka zareagowała wykładem o… kotach. – Człowiek XXI wieku wieku musi myśleć i o ludziach i o zwierzętach. Akurat w tym przypadku zadziałała kwestia kocia – tłumaczyła radna.

Zapytana o nepotyzm, który zarzuciła Platformie. Stwierdziła, że w stowarzyszeniu Kukiz 15 nepotyzm jest nie możliwy, bo stawia na społeczeństwo. Poproszona o porównanie w jaki sposób Kukiz, a nie PO stawia na społeczeństwo nie była w stanie odpowiedzieć rzeczowo. – Platforma zapomniała o społeczeństwie – odpowiedziała. – Wy myślicie, że obwodnice, chodniki, drogi, że to jest coś nadzwyczajnego, to jest wymuszona rzecz, którą trzeba robić – tłumaczyła Jóźwicka. Radna uważa także, że Kukiz 15 jako jedyna partia nie pójdzie w stronę nepotyzmu, który zarzuca się PO, PSL czy obecnie PiS. – Chociaż nie jestem adwokatem Kukiz 15 i w polityce, tak jak w życiu, wszystko się zmienia i z wyborcami też bywa różnie, dziś jest tak, a jutro może być inaczej – podsumowała.

Przyznała, że podczas głosowań na sesjach nigdy nie odczuwała nacisków i głosowała zgodnie ze swoimi poglądami i sumieniem. Czy ma czyste sumienie pod względem głosowań? – dopytywali dziennikarze. – Tak, raczej tak – odpowiedziała była radna PO, obecnie Kukiz 15.




Napad na konwój w Płocku. Skradziono sporą sumę

Dzisiaj około 7.30 na ul. Podlaskiej w Płocku doszło do rozboju, w wyniku którego skradzione zostały pieniądze z konwoju przewożącego gotówkę.

Policjanci na miejscu wstępnie ustalili, że podczas przewożenia pieniędzy przez firmę konwojową samochodem marki Skoda Fabia, nieznani sprawcy poruszający się samochodem marki Lublin, który jak się okazało pochodził z kradzieży, spowodowali kolizję z samochodem konwojentów, po czym prawdopodobnie 2 zamaskowanych sprawców obezwładniło konwojentów, następnie ukradli przewożoną kasetkę z pieniędzmi. Sprawcy pozostawili samochód marki Lublin na miejscu i wsiedli do innego samochodu marki opel koloru wiśniowego – bliższych danych brak, następnie odjechali z miejsca w nieznanym kierunku.

Na miejscu policjanci prowadzą czynności w celu ustalenia dokładnych okoliczności  zdarzenia. W związku z tym zdarzeniem funkcjonariusze zwracają się z apelem do osób, które widziały zdarzenie, aby skontaktowały się z Komendą Miejską Policji w Płocku tel. 24 266 15 61, 24 266 16 00, 24 266 16 01 lub pod nr tel. alarmowych 997 i 112. Funkcjonariusze zapewniają anonimowość.

Info: Krzysztof Piasek, rzecznik KMP Płock




Zaśpiewa Wysockiego po… swojemu

Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki zaprasza na koncert promujący nową płytę Pawła Wójcika i Tomasza Sarniaka „Wysocki po mojemu”.

Paweł Wójcik jest zdobywcą Grand Prix im. Jonasza Kofty 31. Międzynarodowego Festiwalu Bardów OPPA 2013, Grand Prix festiwalu w Ostrołęce oraz nagrody im. Wojciecha Bellona na 48 Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie. Pisze teksty i muzykę do swoich piosenek. Wydał płyty: „Piosenka ze szkłem”, „Obrazki” i „Uliczna”. Koncertuje wspólnie z Tomaszem Sarniakiem (instrumenty klawiszowe). Na najnowszą płytę „Wysocki po mojemu” składają się jego tłumaczenia i osobiste interpretacje utworów Włodzimierza Wysockiego.

Koncert odbędzie się w najbliższy piątek, 12 stycznia o godzinie 20:00 w POKiS przy ulicy Tumskiej 9a. Bilety po 30 zł (w przedsprzedaży) i 35 zł (w dniu koncertu) w Bileterii POKiS i na www.pokis.infoserw.pl

Jeżeli nie wystarczy dla Was biletów lub nie możecie akurat być na najbliższym występie Pawła Wójcika, kolejny koncert będzie tydzień później. Więcej o wydarzeniu znajdziecie na Facebooku.




Jacek Jasion radzi. Zasady walki

Od wielu już lat sporty walki cieszą się ogromną popularnością. W Polsce szczególnie dużo osób interesuje się boksem zawodowym, walkami w ramach mieszanych sztuk walki, natomiast relatywnie w odniesieniu do takich odmian sportów walki jak judo, karate czy kich-boxing ta popularność nie jest ogromna. Imprezy mają swoją wierną widownię, ale wciąż nie na taką skalę jak w wieku innych krajach.

Czy powodem jest mała znajomość tych form walki lub też mniejsza ich „widowiskowość”? Oczywiście trudniej ogląda się tradycyjne szkoły walki aniżeli bardzo widowiskowy boks czy walki w klatce, gdyż te tradycyjne szkoły wymagają również umiejętności i wiedzy w zakresie zasad walki jak i punktacji sędziowskiej.

Postaram się w miarę krótkim opisie przybliżyć kilka istotnych faktów i informacji. Wedle definicji książkowej kick-boxing to dyscyplina sportowa (sport walki), w której walczy się przy pomocy pięści jak i przy pomocy nóg – stosując kopnięcia. W zasadzie do zadawania ciosów rękoma używa się określenia ciosy bokserskie, choć nie jest to jedyna prawda. Sport ten wszechstronnie rozwija u trenującego umiejętności fizyczne takie jak: siła, szybkość, wytrzymałość, gibkość, poczucie rytmu (choć to nie oznacza, że można być również zwinnym tancerzem). Dodatkowo rozwija cechy psychiczne m.in.: panowanie nad stresem, poczucie własnej wartości, czy pewność siebie ale również umiejętność taktycznego i strategicznego rozplanowania walki.

Najprościej ujmując słowo kick oznacza po angielsku “kopnięcie” lub “kopać”, a boxing oznacza “boks”. Stąd też przyjęła się w świecie ta bardzo skrótowa nazwa, stosowana w większości krajów, zwykle dostosowana fonetycznie i ortograficznie do danego języka, określając w ten sposób ogół dyscyplin sportowych, w których walczy się głównie za pomocą kopnięć oraz ciosów bokserskich (jedynie we Francji w tym znaczeniu używa się określenia boxe pieds-poings). Jak wspomniałem jest to jednak duże uproszczenie, gdyż boks tajski, chińskie sanshou, savate, boks birmański, a także niektóre odmiany taekwondo (głównie ITF) i karate, mimo że jest między nimi wiele podobieństw z kick-boxingiem, , są jednak odrębnymi sportami walki.

Historycznie określenie “kick-boxing” odnosi się do dyscyplin rozwiniętych przez Japończyków (kick-boxing japoński) i przez Amerykanów (kick-boxing amerykański) w latach 60. i 70. XX wieku. Na określenie amerykańskiego kick-boxingu używa się też nazwy full-contact karate lub w skrócie “full contact”. W początkowym okresie rozwoju kick-boxingu istniały właściwie te dwa nurty tego sportu: japoński i amerykański.

Kick-boxing japoński
Japońska forma kick-boxingu powstała z połączenia technik boksu tajskiego i karate. Rozwijała się od drugiej połowy lat 60., kiedy to promotor bokserski Osamu Noguchi, zainspirowany walkami widzianymi w Tajlandii, postanowił zaszczepić boks tajski w Japonii. Do Japonii przybyło z Tajlandii trzech tajskich bokserów, aby stanąć do walki przeciwko trzem karatekom ze szkoły Oyamy (którą później nazwano Kyokushin). Japończycy wygrali wówczas 2 z 3 walk. Przy okazji Noguchi i Kenji Kurosaki (obaj instruktorzy Kyokushin) przestudiowali boks tajski i opracowali nowy sport, łączący obie sztuki walki, który Noguchi nazwał “kick-boxingiem”. Początkowo dozwolone były kopnięcia, uderzenia pięściami, kolanem, łokciem, rzuty z judo, a także właściwe dla karate ciosy głową, jednak z czasem te dwie ostatnie techniki zabroniono.

Kick-boxing wkrótce stał się bardzo popularny w Japonii, był transmitowany w telewizji, a Tadashi Sawamura został jedną z największych gwiazd tej dyscypliny. Kiedy zakończył swą karierę, popularność kick-boxingu w Japonii zaczęła jednak maleć. Dopiero wraz z założeniem organizacji K-1 w 1993 roku, nastąpił renesans tego sportu.

Kick-boxing amerykański
W połowie lat 70. XX wieku amerykańscy karatecy, ograniczeni zasadami walki nakazującymi podczas zawodów zadawanie ciosów z ograniczoną siłą, poszukiwali systemu walk, w którym mogliby zadawać ciosy z pełną siłą, a tym samym uczynić rywalizację bardziej zbliżoną do realnej walki. Tak powstało karate full-contact gdzie dopuszczalne były uderzenia pięścią oraz kopnięcia w głowę, a najbardziej wymiernym i pożądanym pożądanym zakończeniem walki był nokaut przeciwnika. Zawodnicy wzorem bokserów zakładali rękawice. Poczatkowo pojedynki odbywały się na typowych dla karate matach i nie obowiązywał podział na kategorie wagowe. Z czasem jednak standardem stał się ring bokserski oraz wprowadzono limity wagowe. Największe gwiazdy pierwszej generacji kick-boxerów to Bill Wallace, Benny Urquidez oraz Joe Lewis.

Formuły
Walki rozgrywane są w oparciu o różnorodne regulaminy (jest kilka federacji Kick-boxingu o czym innym razem) ale możemy wyróżnić kilka najbardziej charakterystycznych formuł:
– full contact, gdzie dopuszczalne są wszystkie techniki nożne i bokserskie powyżej pasa, z minimalną liczbą 8 kopnięć podczas rundy, jeśli zawodnik nie zada 8 kopnięć traci 1 punkt; nie wolno kopać kolanem ani uderzać łokciem; walka odbywa się na ringu bokserskim i standardowo trwa 3×2 min.
– low kick: dozwolone są wszystkie techniki bokserskie oraz kopnięcia do wysokości głowy, nie ma minimalnej liczby kopnięć na minutę, nie wolno kopać kolanem ani uderzać łokciem; walka odbywa się na ringu i standardowo trwa 3×2 min.
– K-1: formuła wprowadzona i spopularyzowana przez japońską organizację K-1, dozwolone są wszelkie techniki bokserskie, obrotowe uderzenia pięścią, kopnięcia oraz ciosy kolanami, bez względu na wysokość; nie wolno uderzać łokciem; walka odbywa się na ringu i standardowo trwa 3×3 lub 5×3 min.
– thai boeing – jest to złagodzona wersja tradycyjnego muay thai; dozwolone są wszelkie techniki bokserskie, obrotowe uderzenia pięścią, kopnięcia oraz ciosy kolanami, bez względu na wysokość zadawanych ciosów, a także rzuty, podcięcia i walka w klinczu; nie wolno uderzać łokciem; walka odbywa się na ringu i trwa zwykle 5 rund po 3 minuty
semi contact – formuła nastawiona głównie na szybkość zawodników; walka jest przerywana i punktowana po każdym czystym trafieniu przeciwnika; dozwolona jest ograniczona siła uderzeń; walka odbywa się na tatami, wyjątkowo na ringu i standardowo trwa 3×2 min.
– light contact – to forma walki ciągłej w której zawodnicy muszą wykazać się umiejętnością walki technicznej; walka odbywa się na ringu, parkiecie lub tatami, standardowo trwa 3×2 min.
– light kick: forma walki ciągłej z kopnięciami od uda w górę oraz ograniczoną siłą uderzeń; walka odbywa się na ringu, parkiecie lub tatami.

Jak każda sztuka walki kick-boxing posiada ustalone zasady treningu i zdobywania stopni wtajemniczenia. Oczywiście wiele elementów nie jest tożsamych z innymi dyscyplinami jak karate czy judo, ale tu również istnieją stopnie mistrzowskie czy też oznaczenia, które wskazują na poziom zaawansowania lub wyszkolenia zawodnika.

Stopnie szkoleniowe w kick-boxingu dzielą się na:
– Uczniowskie:
10. biały pas
9. biały pas z żółtym zakończeniem pasa
8. żółty pas
7. żółty pas z pomarańczowym zakończeniem pasa
6. pomarańczowy pas
5. zielony pas
4. niebieski pas
3. brązowy pas z niebieskim zakończeniem pasa
2. brązowy pas
1. brązowy pas z czarnym zakończeniem pasa
– oraz mistrzowskie:
1. czarny pas.

Na początek tyle na temat kick-boxingu, dyscypliny uprawianej przeze mnie przez tak wiele już lat. W następnych wpisach postaram się podzielić z Wami wiedzą oraz ciekawostkami na temat sportów walk – oczywiście głównie na temat kick-boxingu – oraz wskazówkami o charakterze praktycznym. Szczególnie dla tych, którzy chcieliby uprawiać lub też już uprawiają sporty walki.

Jacek Jasion