Duży spadek wiary w Boga wśród młodzieży. Jeszcze większy zaliczyły praktyki religijne. Raport „Kościół w Polsce”

Z przedstawionego w piątek raportu Katolickiej Agencji Informacyjnej „Kościół w Polsce” wynika, że wśród młodzieży zmniejsza się religijność. „Jest to zjawisko nowe, które możemy nazwać zaburzeniem międzypokoleniowego przekazu wiary” – stwierdzono w publikacji. 

Zaprezentowany  raport opisuje funkcjonowanie Kościoła na polu charytatywnym, na rzecz kultury, edukacji, nauki, mediów, pomocy rodzinie czy osobom niepełnosprawnym. Towarzyszą temu analizy dotyczące życia zakonnego, powołań i zaangażowania wiernych świeckich. Są także informacje na temat dialogu ekumenicznego i działań podjętych w czasie pandemii. Dane pochodzą z kościelnych i świeckich ośrodków badawczych.

„W ciągu ostatnich 25 lat spadek deklaracji wiary w Boga u młodzieży wyniósł ok. 20 proc., a spadek praktyk religijnych aż o 50 proc. Jest to zjawisko nowe, które możemy nazwać zaburzeniem międzypokoleniowego przekazu wiary. Jednocześnie utrzymuje się, a nawet nieco wzrasta, procent głęboko wierzących młodych ludzi, choć stanowią oni niewielką mniejszość – wzrost z 6 do 8 proc.” – czytamy w raporcie.

Biskup Grzegorz Suchodolski wskazał w czasie prezentacji raportu jako antidotum na tę sytuację „mądrą ewangelizację opartą na cierpliwym towarzyszeniu oraz nawróceniu pastoralnym całej wspólnoty Kościoła”. Jego zdaniem wolność oraz wprowadzenie religii do szkół wszystkiego nie załatwiły. – Zaufaliśmy procesom demokratyzacji i podstawom programowym, a tymczasem serca młodych pobiegły zupełnie w inną stronę i zostały przechwycone przez kogoś innego – stwierdził.

Duchowny podkreślił, że „pytanie o przyszłość młodzieży – jest pytaniem o duchową kondycję dorosłych, pasterzy, katechetów i rodziców, a szczególności o język przekazu wiary w domu, na katechezie i na ambonie”. W jego ocenie doszło do generacyjnego pęknięcia. Biskup Suchodolski mówił, że język, którego powszechnie używa się w Kościele i na katechezie, „wydaje się młodym bardzo odległy, nawet archaiczny. Jest rodzajem niezrozumiałej mowy-trawy, pustosłowiem”. – To nie może być język traktatu teologicznego. Nie chodzi jednak, żeby używać ich slangu. Młodzież lubi krótko i konkretnie – wyjaśnił biskup podczas prezentacji w Warszawie.

Według danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego procent osób deklarujących się, jako głęboko wierzące wynosi ok. 11 proc. Częściej wierzą kobiety, wśród których jest 14,4 proc. głęboko wierzących i 70,3 proc. wierzących, a wśród mężczyzn jest 7,6 proc. głęboko wierzących i 68,8 proc. – wierzących.

Z raportu wynika, że w Polsce jest 33,6 tys. kapłanów: 24,7 tys. księży diecezjalnych i 8,9 tys. kapłanów zakonnych oraz 1,2 tys. braci i ok. 19 tys. sióstr. Jest to efekt boomu pokoleniowego z czasów Jana Pawła II. Obecnie zgłasza się o połowę mniej kandydatów.

Zwrócono uwagę, że Kościół katolicki – po strukturach państwa – jest największą w Polsce organizacją świadczącą pomoc potrzebującym. Działalność charytatywna jest realizowana na kilku poziomach: instytucji diecezjalnych, głównie Caritasu, zakonów, wspólnot parafialnych oraz ruchów, stowarzyszeń i fundacji.

Cały raport „Kościół w Polsce”.

Źródło: PAP/TVN24.
Fot. Pixabay.




1000 ton piasku, 100 tys. worków, 538 wyjazdów strażaków. Apel do ministra. Podsumowanie sytuacji przeciwpowodziowej w powiecie.

Kompleksowej regulacji koryta rzeki na obszarze powiatu płockiego, zwiększenia pojemności zbiornika Włocławskiego poprzez refulacje, zabezpieczenia wałów przeciwpowodziowych poprzez montaż siatek oraz budowę przegród poprzecznych – o podjęcie pilnych działań w tych sprawach zaapelowały władze powiatu płockiego do resortu infrastruktury.

W rekomendacjach, które mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom, skierowanych do ministra Andrzeja Adamczyka znalazł się także zapis o opracowania programu regulacji populacji bobrów w dolinie Wisły oraz budowa nowych, cyfrowych wodowskazów w Wykowie, Popłacinie i nowym Duninowie. Pismo podpisał starosta płocki Mariusz Bieniek oraz wicestarosta Iwona Sierocka.

Dlaczego władze apelują o regulację populacji bobrów? Okazuje się, że stanowią one ogromne zagrożenie dla wałów przeciwpowodziowych. – Bobry porobiły dziury w nadwiślańskich wałach. W Wykowie, tylko jednego dnia, do zabezpieczenia dziur zostało wykorzystane kilka tysięcy worków, oraz kilkudziesięciu wywrotek piachu. Zaledwie w ciągu jednego dnia na wałach pracowało ponad 150 strażaków ochotników – mówi Piotr Jakubowski szef powiatowego biura zarządzania kryzysowego.

Populację bobrów na terenie powiatu liczy się już w tysiącach. Mariusz Bieniek przytacza absurdalną sytuację, która miała miejsce podczas ostatniego kryzysu powodziowego w powiecie. – Przez okres zagrożenie, RZGW wystąpiło o zgodę na odłów tych zwierząt, ale Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska kazała bobry przenieść do rzek, które dopływają do Wisły w odległości kilometra.

Starosta Płocki wprowadził dziennikarzy w temat powodzi, podziękował wszystkim służbom, które zaangażowane były w działania tj: Wodom Polskim, Regionalnemu Zarządowi Gospodarki Wodnej, Państwowej Straży Pożarnej, Strażakom Ochotnikom, Wojskom Obrony Terytorialnej i wszystkim innym służbom mundurowym, które wspierały całą akcję. – Wszystkie instytucje, które mają w nazwie Państwowe lub Publiczne utrzymywane są z podatków obywateli dlatego ich obowiązkiem, a nie zasługą jest wykonywanie takich prac jak zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańców. Taka też jest nasza rola – podkreślił Mariusz Bieniek.

Piotr Jakubowski przestawił w liczbach wszystkie działanie, które zostały podjęte w trakcje akcji. Z powiatowego magazynu przeciwpowodziowego dla siedmiu gmin powiatu płockiego, które zmagały się z podtopieniami wydano około: 100 tys. worków, 4000 m2 foli, 100 szt. łopat, 100 szt. szpadli oraz 4000 m2 geowłókniny. Zadysponowano ok. 27 piaskarek z piaskiem tj. ok. 1000 ton.

Zabezpieczono także miejsca na zakwaterowanie 80 żołnierzy z WOT w Zespole Szkół w Wyszogrodzie jako miejsce docelowe i Zespole Szkół im. Leokadii Bergerowej jako miejsce zapasowe. Zabezpieczono również wyżywienie dla służb od Kół Gospodyń Wiejskich, DPS-u w Miszewie „Nad Jarem” oraz prywatnego przedsiębiorcy,

Przedstawiono także koszty, jakie poniosły gminy powodziowe dla zabezpieczenia służb, czyli Ochotniczych Straży Pożarnych. Jest to kwota ok. 100 000 zł. Strażacy wyjeżdżali 538 razy. Do pomocy zadysponowano łącznie około 1700 osób. Powiat Płocki poniósł w związku z tym koszty 200 000 zł.

Konferencja prasowa, na której władze powiatu podsumowały sytuację przeciwpowodziową, odbyła się w miniony piątek w siedzibie Starostwa Powiatowego w Płocku. Wzięli w niej udział: Mariusz Bieniek – starosta płocki, Iwona Sierocka – wicestarosta, Piotr Jakubowski – kierownik Biura Spraw Obronnych i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Płocku a także Waldemar Zawadzki – prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Gąbinie oraz Karolina Koper – dyrektor Wydziału Rozwoju Gospodarczego i Promocji Starostwa Powiatowego w Płocku.

Źródło: Starostwo Powiatowe Płock/RDC
Fot. Starostwo Powiatowe Płock.




Tragiczne zdarzenie przy ul. Mościckiego. Nie żyje mężczyzna, który prawdopodobnie zasłabł za kierownicą

Dziś kilka minut po godz. 14 na ulicy Mościckiego w Płocku doszło do tragicznego zdarzenia. Nie żyje 81-letni mężczyzna.

– Wstępne ustalenia policjantów wskazują, że 81-letni kierujący samochodem marki Mercedes najprawdopodobniej zasłabł za kierownicą i uderzył w latarnię. Niestety pomimo podjętej reanimacji płocczanin zmarł – relacjonuje Marta Lewandowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku.




Klucze do „Mieszkań na start” rozdane. Lokatorzy zamieszkają w kamienicy przy ul. Królewieckiej 18 [FOTO]

Kolejne „Mieszkania na start” od dziś mają nowych lokatorów. Tym razem do użytku oddano kamienicę przy ul. Królewieckiej 18. Trzypiętrowy okazały budynek powstał w miejscu starego, parterowego.

„Mieszkania na start” znajdują się na pierwszym i drugim piętrze kamienicy. W sumie jest ich dwanaście o metrażu od 37,4 do 68 metrów kwadratowych. Lokale maja po jednym, dwa, trzy lub cztery pokoje i są wyposażone pod klucz. Wystarczy wstawić meble i można rozpoczynać nowy etap w życiu.

Klucze do nowych mieszkań przekazał lokatorom prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. – Jestem przekonany, że w nowym miejscu czeka państwa dobre, szczęśliwe życie – mówił. Prezydent podkreślił, że inwestycja to kolejny etap rewitalizacji tej części miasta. W pobliżu, przy ulicach Sienkiewicza i Kaczmarskiego Urząd Miasta Płocka oddał do tej pory kilkadziesiąt „Mieszkań na start”, teraz powstają kolejne.

Oprócz „Mieszkań na start” w kamienicy przy Królewieckiej 18 znajdują się cztery mieszkania na sprzedaż o powierzchni od 52 do 75 metrów kwadratowych. Wszystkie są zlokalizowane na 3 piętrze budynku będącym poddaszem. Dodatkowo na parterze budynku są 3 lokale usługowe. Najmniejszy z nich ma powierzchnię 74,64 m kw., średni – 78.05 m kw., największy – 147,62 m kw. Lokale są gotowe do przekazania najemcom. Ze względu na dużą liczbę zainteresowanych w połowie marca zostanie przeprowadzona licytacja na wynajem lokali usługowych.

Za realizację przedsięwzięcia odpowiedzialna była spółka Inwestycje Miejskie. Całkowity koszt to prawie 6 mln zł. Koszt wybudowania samych „Mieszkań na start” to prawie 2,5 mln zł.

Źródło: UMP.
Fot: UMP oraz Krzysztof Wiśniewski.




Podwyżka płac dla pracowników PKN Orlen. Koncern doładuje też karty zakupowe

PKN Orlen i organizacje związkowe porozumiały się w sprawie wzrostu wynagrodzeń w 2021 roku. Wspólne stanowisko uwzględnia bezprecedensową sytuację wywołaną pandemią COVID-19, której skutki makroekonomiczne odczuwalne będą również w 2021 r. – informuje biuro prasowe spółki.

– Porozumienie przewiduje podwyżki obligatoryjne dla pracowników, z wyłączeniem dyrektorów, w wysokości 150 zł brutto od 1 marca. Ustalono również wypłatę dwóch nagród jednorazowych, w łącznej wysokości 3 000 zł brutto. Jednocześnie każdy pracownik otrzyma w 2020 r. doładowanie Karty Zakupowej na kwotę 515 zł umożliwiającej dokonywanie zakupów na stacjach ORLEN, z możliwością zamiany doładowania Karty na doładowanie indywidualnego konta na platformie kafeteryjnej – czytamy w komunikacie prasowym.

Ponadto uzgodniono waloryzację dodatku zmianowego i dodatku dla ratowników chemicznych o wskaźnik 2,7 proc. od 1 stycznia tego roku oraz waloryzację składki finansowanej przez pracodawcę w ramach Pracowniczego Programu Emerytalnego o wskaźnik 2,7 proc. od 1 marca – przekazał koncern.




Płoccy biskupi: nie godzimy się z wyrokiem. Działacze katoliccy „wyrażają swoje zaniepokojenie”. Wydano oświadczenia

Werdykt, który usłyszały trzy aktywistki przed płockim sądem, wywołuje nadal bardzo dużo emocji. Do sprawy odnieśli się płoccy biskupi w specjalnie wydanym oświadczeniu. Akcja Katolicka Diecezji Płockiej również wydała oświadczenie, wyrażając swoje niezadowolenie.

O sprawie pisaliśmy w artykule Odpowiedziały na homofobiczną instalację w kościele. Aktywistki oskarżone o obrazę uczuć religijnych. Ruszył proces

Oświadczenie biskupów Diecezji Płockiej w sprawie wyroku dotyczącego profanacji wizerunku Matki Boskiej

Z bólem i smutkiem przyjęliśmy wyrok Sądu Rejonowego w Płocku, z dnia 2 marca 2021 roku, w sprawie dotyczącej profanacji wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej w naszym mieście, w kwietniu 2019 roku. Zauważamy, że działania, których dotyczyło postępowanie sądowe, w sposób oczywisty naruszały ład społeczny i – w swojej istocie – są zaprzeczeniem idei tolerancji, na którą powołują się sprawcy.

Nie godzimy się z wyrokiem, który przez wielu określony już został, jako jawne przyzwolenie Państwa na działania wymierzone w religię katolicką, cześć Matki Bożej i przedmioty kultu z Nią związane oraz uczucia katolików. Wyrażamy głęboką nadzieję, że sąd II instancji, zgodnie z prawem, opowie się przeciw dokonanej profanacji, przywracając zachwiane poczucie sprawiedliwości.

Pismo podpisali: Piotr Libera biskup płocki, Mirosław Milewski biskup pomocniczy, Roman Marcinkowski biskup senior.”

Oświadczenie Akcji Katolickiej Diecezji Płockiej w sprawie wyroku Sądu Rejonowego w Płocku z dnia 2 marca 2021 roku „o obrazę uczuć religijnych”

Katolicy świeccy, członkowie Akcji Katolickiej Diecezji Płockiej, wyrażają swoje najwyższe zaniepokojenie wyrokiem Sądu Rejonowego w Płocku z dnia 2 marca 2021 roku, w sprawie  z art. 196. Kodeksu karnego, czyli obrazy uczuć religijnych poprzez znieważenie przedmiotu czci religijnej.

Sąd Rejonowy w Płocku uniewinnił  panie: Joannę Gzyrę–Iskandar, Elżbietę Podleśną i Annę Prus, które w nocy z 26 na 27 kwietnia 2019 r. wokół kościoła parafii św. Maksymiliana Kolbe na „płockich górkach” rozlepiały nalepki z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na których postaci Maryi i Dzieciątka otoczone były aureolami w barwach tęczy. Te naklejki znalazły się miedzy innymi na koszach na śmieci i na przenośnej toalecie.

Członkowie Akcji Katolickiej Diecezji Płockiej nie mogą pogodzić się z wyrokiem sądu, który odczytać można jako przyzwolenie na jawne i publiczne obrażanie uczuć osób wierzących i na profanowanie Jasnogórskiego wizerunku Najświętszej Maryi Panny.

Pismo podpisał Prezes, Zarząd i Asystent Kościelny Akcji Katolickiej Diecezji Płockiej.

Czytaj także: Sąd w Płocku uniewinnił trzy aktywistki. Tęczowa Matka Boska nie obraża uczuć religijnych




Napad na taksówkarza w Płocku. Sprawcy grozi nawet 12 lat więzienia

Zaledwie dwie godziny wystarczyły policjantom z Wydziału dw. z Przestępczością Przeciwko Życiu płockiej komendy, aby ustalić i zatrzymać sprawcę rozboju na taksówkarzu.

– Do rozboju doszło we wtorkowy wieczór. Dwóch mężczyzn zamówiło kurs taksówką w Płocku. Jeden z nich wysiadł już po kilku kilometrach, a dalej podróż kontynuował drugi z mężczyzn. Kiedy taksówkarz zatrzymał pojazd we wskazanym przez klienta miejscu na obrzeżach miasta, ten używając wobec niego przemocy, doprowadził go do stanu bezbronności, po czym grożąc pozbawieniem życia zażądał wydania pieniędzy. W obawie o własne życie, przerażony 53-latek przekazał napastnikowi kilkaset złotych. Po otrzymaniu gotówki, sprawca uciekł – relacjonuje Marta Lewandowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku.

Policjantka dodaje, że ucieczka sprawcy napadu nie trwała zbyt długo. W zaledwie dwie godziny od otrzymanego zgłoszenia o rozboju, policjanci ustalili i zatrzymali napastnika. Okazał się nim 25-latek z Płocka.

25-latek usłyszał zarzut rozboju. Mężczyzna był już wcześniej karany. Dzisiaj na podstawie zebranego materiału dowodowego przez śledczych, sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Fot. Pixabay.




Ruszył ogromny remont kilku płockich ulic. Utrudnienia w ruchu. Zmiana tras autobusów KM

W czwartek 4 marca rozpoczęła się przebudowa ul. Chopina na odcinku miedzy ul. Otolińska a Lachmana i Spółdzielczej na odcinku od ul. Lachmana do sięgacza al. Piłsudskiego w rejonie wiaduktów drogowych. Inwestycja ma na celu. m.in. poprawę odwodnienia terenu i budowę nowej kanalizacji deszczowej. Została wprowadzona czasowa organizacja ruchu, wyznaczono objazdy dla samochodów i autobusów KM Płock.

Przedsięwzięcie zostało podzielone na dwa etapy. W pierwszym z nich całkowicie przebudowany zostanie fragment ul. Chopina i Spółdzielczej, leżący między skrzyżowaniem z ul. Otolińską, a wiaduktem w al. Piłsudskiego. Przebudowane będzie też skrzyżowanie ul. Chopina z Lachmana i Spółdzielczą. Powstanie w tym miejscu rondo. Na koniec drogowcy zlikwidują jeden ze zjazdów z al. Piłsudskiego na Spółdzielczą (dla nadjeżdżających z Podolszyc to zjazd przed wiaduktem). Rozwiązanie takie podyktowane jest chęcią poprawienia bezpieczeństwa rowerzystów, korzystających z magistrali rowerowej. Zjazd ten przy wiadukcie krzyżuje się właśnie z drogą rowerową i w miejscu tym dochodziło do potrąceń. Zamiast tej drogi powstanie teren zielony, na którym posadzimy ponad 40 klonów.

Koszt inwestycji to ponad 7,4 mln zł. Prace mają zakończyć się do końca września 2021 r. Do tego czasu ulica pozostanie całkowicie zamknięta. Dojazd będzie możliwy wyłącznie dla mieszkańców z okolic ul. Kopernika, Kolberga i Stodółkiewicza.

W związku z zamknięciem dla ruchu ulicy Chopina na odcinku od ul. Otolińskiej do ul. Lachmana na czas przebudowy od 4 marca 2021 r. do odwołania (wstępnie do września 2021 r.):

– nieczynny będzie przystanek Kopernika (na remontowanym odcinku ul. Chopina)
– autobusy linii 14, 60 i N1 w obydwu kierunkach pojadą objazdem przez przystanki Banacha i Lachmana
– autobusy linii 32 na kursach do Lachmana i Targowej od przystanku Chopina, szkoła pojadą trasą: Otolińska (przez przystanek Kołłątaja) – Piłsudskiego (przez przystanek Otolińska – przy McDonald’s) – Lachmana, natomiast kursy z Lachmana w kierunku Orlenu bez zmian

Na kursach z Targowej od przystanku Otolińska, WORD pojadą trasą: Otolińska – Banacha – Lachmana – Piłsudskiego (przez przystanek Otolińska – przy KFC) – Otolińska (przez przystanek Kołłątaja) – Chopina

Info i fot: UMP.




Prawie rozjechał osoby przechodzące po pasach. Zdarzenie zarejestrowały kamery monitoringu [FILM]

Gostynińscy policjanci ustalili mężczyznę, który na jednym z gostynińskich przejść dla pieszych omal nie doprowadził do potrącenia pieszych. 22-letniemu kierującemu, za nieodpowiedzialne zachowanie na drodze, policjanci zatrzymali prawo jazdy i skierowali sprawę do sądu. Niebezpieczną sytuację zarejestrowała kamera monitoringu miejskiego.

– Całe zdarzenie zostało nagrane przez kamerę monitoringu miejskiego, na którym widać jak kierujący citroenem jadąc ulicą Rynek, dojeżdżając do jednego z przejść dla pieszych, niemal wjechał w trzy młode osoby znajdujące się na pasach. Piesi w ostatniej chwili zdążyli odskoczyć. Tak udało im się uniknąć potrącenia – relacjonuje st.asp. Żaneta Kołodziejska z Komendy Powiatowej Policji w Gostyninie.

– Kierujący citroenem w ostatnim momencie „odbił” swoim pojazdem na lewy pas. Niewzruszony całą sytuacją odjechał w kierunku ulicy 3-go Maja. Na szczęście nic nikomu się nie stało. Policjanci ustalili, że sprawcą zdarzenia był 22-letni mieszkaniec Raciąża – podkreśla funkcjonariuszka.

Wobec takiej postawy i popełnionego wykroczenia spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, policjanci odstąpili od ukarania kierującego mandatem i skierowali wniosek o ukaranie do sądu, zatrzymując jednocześnie mężczyźnie prawo jazdy. Teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd.




Uniewinnienie aktywistek. TVP Info opublikował artykuł o sędzi z Płocka. Komentujący bezlitośni dla stacji i portalu

W mediach społecznościowych komentujący nie zostawiają suchej nitki na TVP Info. O ile chyba portal i stacja liczyły na poklask, to niestety bardzo się pomyliła. Portal TVP Info udostępnił artykuł „Razem bronią LBGT. Ona jako sędzia, on jako radny KO”. Materiał ewidentnie wymierzony jest w sędzię Agnieszkę Warchoł, która wydała wyrok w sprawie trzech aktywistek. Artykuł ukazał się we wtorek 2 marca kilka minut po godz.22, czyli kilka godzin po wydanym werdykcie.

We wtorek sędzia Agnieszka Warchoł wydała werdykt dotyczący trzech aktywistek, które oskarżono o „obrazę uczuć religijnych”. W 2019 roku Elżbieta Podleśna, Anna Prus i Joanna Gzyra-Iskandar rozklejały w Płocku nalepki z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej w tęczowej aureoli. Akcja był odpowiedzią na wystrój Grobu Pańskiego, który w kościele św. Dominika w Płocku ustawiono z kartonów. Wypisano na nich zdaniem „zdolnych budowniczych” grzechy.

Wśród wymienionych „grzechów” były min. pycha, hejt, nienawiść, a także gender i skrót LGBT. Aktywistki przeprowadziły akcję z wlepkami. Jednak ich forma protestu nie spodobała się działaczom Ordo Iuris, a dokładnie Kai Godek. Kobiety w wyniku doniesienia do prokuratury stanęły przed sądem. Odbyły się dwie rozprawy. Prokurator wnosiła o 6 miesięcy pozbawienia wolności. Z kolei obrońca aktywistek domagał się uniewinnienia.

W miniony wtorek aktywistki i zgromadzeni na sali sądowej usłyszeli werdykt. Sędzia z Płocka, Agnieszka Warchoł uznała, że trzy aktywistki są niewinne.

– Nie było zamiarem aktywistek obraza niczyich uczuć religijnych, ani znieważenie obrazu Matki Boskiej. Ich działania miały na celu ochronę osób dyskryminowanych – uzasadniała werdykt. Sędzia podczas odczytywania wyroku podkreśliła, że otrzymała mnóstwo listów od osób, które podpisywały się jako duchowni, katolicy oraz katecheci. – Wizerunek Matki Boskiej nie obraża katolików. Nie drwi z przedmiotu czci religijnej, daje jedynie do myślenia, że osoby nieheteronormatywne mają prawo należeć do wspólnoty Kościoła – wyjaśniała Agnieszka Warchoł.

Niestety, po ogłoszeniu wyroku TVP Info rozpoczęło uderzenie w sędzię. Artykuł powstał na podstawie twitta niejakiego Stanislas’a Balcerac’a. „Sędzia z Płocka, Agnieszka Warchoł, która swoim dzisiejszym wyrokiem otwarła drogę do profanacji symboli katolickich, jest konkubiną działacza pro-LGBT, radnego Koalicji Obywatelskiej w Płocku, Mariusza Pogonowskiego, który kandydował na posła do Sejmu RP z listy PO” – napisał ów człowiek na Twitterze. Na końcu artykułu zadano pytanie „Czy przy orzekaniu przez partnerkę Pogonowskiego w sprawie o obrazę uczuć religijnych przez logo LGBT mogło dojść do konfliktu interesów?”.

Tak na artykule, jak i na jego autorach, komentujący nie mają litości. „Naziści żeby udowodnić czystość rasy, też sprawdzali rodzinę do 4 pokolenia. Jak myślicie tępaki z TvPis. Czym się od nich różnicie? Nawet nie macie odwagi, się podpisać pod tym szmatławcem. Znamienne.” – napisał pan Paweł. „Może coś o rodzinie i znajomych Obajtka upchniętych w SSP na wysokich stanowiskach napiszecie?” – dopytuje autor komentarza na Twitterze. „I dobrze. Ludzi przyzwoitych ciągnie do siebie. S******** ciągnie do pracy w TVP.” – czytamy następny wpis. Na Facebooku pod udostępnionym artykułem również nie brakuje „laurek” dla stacji oraz dziennikarzy.