Dramat 11 osób. Pomóżcie – stracili dorobek życia! [FOTO]

image_pdfimage_print

– “Bardzo proszę o pomoc! Wczoraj spłonął dom mojej rodziny, wszystko co mieli zostało spalone lub zalane wodą. Zbliżają się święta. Cztery rodziny wraz z dziadkami i małymi dziećmi nie mają się gdzie podziać. Błagam wszystkich, którzy są w stanie pomóc o ubrania, koce, meble, sprzęt AGD oraz pomoc finansową. Każdy grosz w tym momencie jest zbawienny! Udostępniajcie!” – napisała dramatyczne słowa na Facebooku Milena Miklaszewska.

Pożar miał miejsce w późnych godzinach wieczornych w piątek, 25 listopada, w miejscowości Pęszyno Duże w gminie Bielsk. – Nikt co prawda w pożarze nie został poszkodowany fizycznie, ale faktycznie rodziny zamieszkujące ten dom straciły wszystko – informuje nas Edward Mysera rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej. – W akcji gaszenia pożaru brały udział jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych oraz Państwowej Straży Pożarnej. Przyczyny powstania pożaru bada Policja.

Udało nam się skontaktować z Mileną Miklaszewską, która napisała prośbę na portalu społecznościowym, a także stara się pomóc rodzinom poszkodowanym w nieszczęśliwym zdarzeniu. – W domu mieszkało 9 osób dorosłych i dwójka dzieci w tym dziadkowie oraz kobieta w ciąży. W tej chwili śpią u rodziny, sąsiadów – tam gdzie się da. Stracili w pożarze dosłownie wszystko, jeżeli coś nie spłonęło, to zostało zalane wodą. To potworna tragedia – tłumaczyła nam łamiącym się głosem młoda dziewczyna.

– Zaraz będziemy się starali pomóc w tej sprawie. Jest to faktycznie bardzo ciężka sytuacja. Skontaktowałam się z wójtem gminy Bielsk, który za około dwie godziny dotrze na miejscu zdarzenia – mówiła nam Agnieszka Robak z Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego. – Tylko dlatego wójt gminy nie zareagował natychmiast gdyż nie było go w Bielsku, był w sprawach służbowych na wyjeździe. Dostał informację wczoraj wieczorem i na pewno postara się pomóc, o czym mnie zapewnił – dodawała. I w tym miejscu warto podkreślić fakt, że PCZK zareagowało natychmiast po naszym telefonie, bo na odpowiedź czekaliśmy zaledwie kilka minut.

O decyzji wójta gminy Bielsk, Józefa Rozkosza poinformujemy naszych Czytelników. Wiadomo, że gmina w tej sytuacji pomoże, ale jednak ma ograniczone możliwości.

Stąd już w tej chwili nasz apel do ludzi dobrej woli. Jeżeli ktokolwiek chce lub może pomóc rodzinie – począwszy od żywności, poprzez ubrania, buty, meble, sprzęt AGD aż po wsparcie finansowe – prosimy w imieniu rodzin o pomoc. Skontaktować w tej sprawie, możecie się z Mileną Miklaszewską pod numerem telefonu 512-238-965.

Fot. Zdjęcia opisanego zdarzenia otrzymaliśmy od Ochotniczej Straży Pożarnej w Sikorzu, która posiada również swój fanpage na Facebooku. Strażacy z Sikorza brali udział w gaszeniu pożaru.