Pomysł był lekko szalony… przygotować w dwa dni wystawę genialnych zdjęć Piotrka, po raz kolejny zachwycić nimi gości. Dziś już wiemy, że zdążymy – zapraszamy do Galerii Brama, tuż przy kawiarni Pierwsza Kawa. Będziemy tam od godz. 17, ale szczególnie liczymy, że przyjdziecie o 20. Wtedy będą otwarcie, miniwernisaż i kameralny wieczór wspomnień.
Tak, w ostatniej chwili chcielibyśmy wpisać się w Noc Muzeów, jednak… „Miniwernisaż”, „kameralny” – piszemy, bo ostatnie, co by nam do głowy przyszło, to konkurować z szacownymi instytucjami, poza tym, jacy tam z nas specjaliści od wystaw :).
Po prostu – zaplanujcie to miejsce, taka jest nasza prośba, jako jedno z kilku na trasie sobotniego, nocnego spaceru po Płocku. Pamiętajcie – po sąsiedzku z galerią jest kawiarnia Pierwsza Kawa – specjalnie wydłuży godziny pracy do godz. 22 (smacznego!), będzie też można przysiąść w klimatycznym ogródku w podwórku, jedynym takim w Płocku.
Spotkajmy się tak po prostu
Nie piszemy, że otworzymy wystawę „oficjalnie”, bo Piotrek nie lubił tego słowa, tak samo jak i nie przepadał za akademiami ku czci, nudnymi nasiadówkami itp. Dlatego też nie ma żadnego specjalnego programu, niech to będzie raczej okazja do spotkania znajomych i nieznajomych, fotografów – kolegów po fachu, wielbicieli jego talentu i tych, którzy kiedyś zwyczajnie się z nim spotkali, którym spodobały sie jego zdjęcia albo którzy mu do nich pozowali. Świadomie, bądź nieświadomie, uchwyceni gdzieś czy to na ulicy, czy na przykład w… szpitalu w pierwszym dniu życia. Bo tak, Piotrek też, do spółki Tomkiem Niesłuchowskim, Irkiem Cieślakiem, Markiem Malinowskim, robił wielu z was zdjęcia na strony „Witajcie na świecie”, przez dwie dekady ukazujące się w płockiej „Wyborczej”.
Ta wystawa, przygotowana przez Gazetę Płocką oraz koleżanki i kolegów z czasów wspólnej pracy w płockiej „Wyborczej”, jest próbą zatrzymania na chwilę spojrzenia Piotra na świat. Okazją do spotkania z twórcą fotografii pełnej emocji, uważności i niezwykłego wyczucia chwili. I – zwyczajnie – naszą wobec niego powinnością.
Bardzo możliwe, że przyjdą jego najbliżsi.
Czy sam Piotrek byłby z naszej wystawy zadowolony? Pewnie mówiłby – jak to on – że nie, że to niepoważne, aby coś takiego przygotowywać na złamanie karku, kręciłby nosem, że wybór zdjęć nie ten i jeszcze, że są słabej jakości, bo w sporej części wyciągnięte z internetu, ale wierzę, że jednocześnie by się cieszył (sam zawsze lubił jednak te swoje wystawy).
I jeszcze jedno – wiadomo, miał grono fanów swej twórczości, ludzi, z którymi lubił się spotykać, ale i takich, z którymi – delikatnie mówiąc – mocno sie spierał. Dziś to kompletnie nieważne. Dlatego pomóżcie nam w rozkolportowaniu informacji o tym wydarzeniu – jest na to tylko jeden dzień! Przepraszamy, że tak mało, ale sami musieliśmy mieć pewność, że zdążymy na czas.
Galeria Brama na Nowym Rynku 10 – miejsce nieprzypadkowe
Przypomnijmy: przez lata współpracował z prasą (m.in. z płocką „Gazetą Wyborczą”, „Tygodnikiem Powszechnym”), agencjami fotograficznymi (m.in. PAP), środowiskiem kultury, ostanio pracował w starostwie. Jego zdjęcia publikowały media w Polsce i za granicą, były prezentowane na wystawach, nie tylko w naszym mieście. Był laureatem wielu nagród (m.in. pięciokrotnie w konkursie „Mój Płock”), członkiem Płockiego Towarzystwa Fotograficznego.
– Ulica to moje ulubione środowisko, gdzie czuję się znakomicie. Zmysł obserwacji wyostrza się na niej razem z soczewkami obiektywu – chwytam wtedy chwile i zatrzymuję je na zawsze, dla nas – mówił sam o sobie, a potwierdzał to choćby Waldemar Krzemiński, ekspert w zakresie fotografii reportażowej, street photo, wykładowca fotografii w Studium Fotografii ZPAF, Europejskiej Akademii Fotografii: – Fotografie Piotra Augustyniaka doskonale wpisują się w nurt zwany street photography, fotografię codzienności. (…) mają niezwykły, wręcz surrealistyczny wymiar. Jest jeszcze jedna rzecz, chyba najważniejsza – umiejętność opowiedzenia całej historii tylko w jednym zdjęciu, oddanie samej kwintesencji sytuacji, często tych najprostszych, trywialnych. Ulicznych właśnie”.
Czy mogło więc być lepsze miejsce na takie wydarzenie niż Galeria Brama przy samej ulicy, tam, gdzie przez lata biło i wciąż bije jedno z serc naszego miasta?
Arkadiusz Adamkowski, redaktor naczelny Gazety Płockiej
➡ Gazeta Płocka
Fot. Zdjęcie główne Jan Drzewiecki oraz archiwum Płocka Galeria Sztuki

