– Polski przemysł stoczniowy, cywilny i wojskowy, jest dziś powodem do dumy. To tysiące miejsc pracy, nowoczesne technologie i wielkie inwestycje – mówił w środę, 12 sierpnia, premier Donald Tusk w Stoczni Wojennej w Gdyni podczas uroczystego chrztu nowoczesnej fregaty Wicher.
Już wkrótce rozpocznie się budowa kolejnych tego typu okrętów – Burzy i Huraganu. Wszystkie trzy jednostki powstają w ramach rządowego programu „Miecznik”, wartego 15 mld zł, który jest jednym z najważniejszych projektów modernizacji Marynarki Wojennej RP. Dzięki niemu Polska wzmacnia bezpieczeństwo na Bałtyku, a jednocześnie rozwija krajowy przemysł stoczniowy, w który zaangażowane są zarówno firmy państwowe, jak i prywatne.
Fregaty „Miecznik”, obok przyszłych okrętów podwodnych programu „Orka”, będą stanowić podstawę siły bojowej polskiej floty i ważny element odstraszania potencjalnego agresora. W Stoczni Wojennej w Gdyni szef polskiego rządu spotkał się również z pracownikami zaangażowanymi w budowę fregaty Wicher.
Wicher, Burza, Huragan…
Projekty fregat typu „Miecznik” powstawały w latach 2013–2014, czyli za rządów Donalda Tuska. Na chrzest pierwszego okrętu tego typu trzeba było jednak czekać ponad 10 lat. Obecnie pierwsza fregata jest gotowa, a wkrótce rozpoczną się prace nad kolejnymi jednostkami. – To są wielkie inwestycje, jak statki Wicher, Burza i Huragan. W sumie program „Miecznik” to 15 mld zł. Wszystko z udziałem polskich firm i polskich technologii. […] Dziś mówimy nie tylko święte słowa – niech żyje Polska, ale również: niech żyje Gdynia! – podkreślił prezes Rady Ministrów podczas swojego przemówienia na gdyńskim nabrzeżu.
Matką chrzestną okrętu została Agata Ziemiańska, żona wiceadmirała Jarosława Ziemiańskiego, inspektora Marynarki Wojennej, która nadała jednostce imię Wicher.
– Polski przemysł stoczniowy – zarówno cywilny, jak i wojskowy – jest dziś powodem do dumy. Za granicą z zazdrością patrzą na to, jak wygląda polska wersja fregaty – rozwiązanie nowocześniejsze i efektywniejsze niż zachodnie prototypy jednostek. Z wielką satysfakcją mogę ogłosić, że mamy polski sukces – zaznaczył Donald Tusk.
Program „Miecznik” to nie tylko znaczący skok technologiczny, ale przede wszystkim realne wzmocnienie bezpieczeństwa Bałtyku. Polska otworzyła się twarzą i sercem w kierunku morza. Będziemy morską potęgą i to w wymiarze militarnym – zapowiedział szef polskiego rządu.
Fregaty „Miecznik”, obok przyszłych okrętów podwodnych programu „Orka”, będą stanowić główną siłę bojową polskiej Marynarki Wojennej i ważny element odstraszania potencjalnego agresora. – Ewentualny napastnik zastanowi się wiele razy, zanim podejmie wrogie działania, wiedząc jakie mamy możliwości. […] Będziemy krajem, który będzie rozstrzygał o przyszłości regionu i całej Europy – kontynuował premier.
– W kwestii bezpieczeństwa Polski nie może być jednak sporów i kłótni politycznych. Żaden wróg nie ośmieli się pomyśleć o ataku na Polskę, jeśli jako naród wytrzymamy wysiłek finansowy, a jako władze polityczne pozostaniemy zjednoczeni wokół sprawy bezpieczeństwa – zaznaczył szef rządu.
Polska strategia zakłada maksymalne zacieśnienie współpracy militarnej i politycznej m.in. ze Szwecją, Finlandią, Norwegią oraz państwami bałtyckimi. Tarcza Wschód i wspólna kontrola Bałtyku przez państwa NATO to kluczowe elementy wzmacniania bezpieczeństwa naszego kraju.
Inwestycje w Marynarkę Wojenną i polski przemysł
Minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun zwrócił uwagę, że rządowa strategia local content, czyli jak największego udziału krajowych firm, produktów i technologii w realizowanych inwestycjach, staje się fundamentem rozwoju polskiej gospodarki. – Tworzymy podstawy własnych kompetencji na przyszłość oraz odbudowujemy to, co wydawało się niemożliwe. Mamy największe inwestycje w historii Polski we wszystkich obszarach – zaznaczył z kolei Wojciech Balczun.
Pełnomocnik Rządu do spraw wzmocnienia odporności państwa, wiceminister Obrony Narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że w historii Polski nie było dotąd tak dużych inwestycji i zakupów dla Marynarki Wojennej. – Współpraca ponad podziałami to też wspólne działanie, aby funduszy na bezpieczeństwo było jak najwięcej. Cieszę się, że inny budowany w Gdyni okręt Ratownik finansujemy z mechanizmu SAFE – mówiła Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Polska będzie dalej rozwijać swój przemysł stoczniowy. Po zbudowaniu zamówionych dla Marynarki Wojennej okrętów, gdyńska stocznia będzie mogła rozpocząć budowę podobnych jednostek dla państw sojuszniczych – na eksport.
Cały czas konsekwentnie nasz kraj odbudowuje także swoją pozycję nad Bałtykiem. Polska rozwija porty, energetykę wiatrową, przemysł stoczniowy, gazoporty i terminale, a także realizuje strategiczne inwestycje, takie jak elektrownia jądrowa.
Źródło i fot: KPRM




