Cykl “Młodzi do Rady Miasta”: Sosnowski w ogniu pytań

image_pdfimage_print

 

1. W nadchodzących wyborach samorządowych wystartuje Pan do Rady Miasta Płocka z list PSL-u, kim jest Michał Sosnowski?
25-letnim lokalnym patriotą, który chciałby, aby nasze miasto stawało się coraz lepsze.
2. Od dłuższego czasu obserwujemy Pana aktywność w serwisach społecznościowych, widzimy że nie boi się Pan trudnych tematów i często wchodzi Pan w polemikę z wytrawnymi politykami z wieloletnim stażem, co więcej zadaje Pan trudne i niewygodne pytania na które często nie potrafią odpowiedzieć, odpowiadają wymijająco bądź wcale. Będzie Pan atakował swoich kontrkandydatów czy utrzyma Pan dalej poziom merytorycznej dyskusji do której nas Pan przyzwyczaił? 
Nie zamierzam i nigdy nie zamierzałem nikogo atakować. Merytoryczną dyskusję uważam za kwintesencję polityki. Moje pytania do lokalnych polityków czasami mogą wydawać się niewygodne, a tematyka trudna, jednak poprzez kierunkowe wykształcenie, które zdobyłem na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika,  a także doświadczenie, które zdobyłem, działając wiele lat społecznie, nie mam żadnych kompleksów ani obaw przed wchodzeniem w dyskusję, nawet z kandydatami na prezydenta czy szefami lokalnych struktur partyjnych. Polityka ma w sobie element swoistej gry, jednak zawsze staram się rozmawiać o problemie,  nie używając argumentów „ad personam”.
3. Jest Pan zagorzałym kibicem płockiej Wisły, wielokrotnie stał Pan na straży jej dobrego imienia. Jak będzie teraz? czy Wisła będzie częścią Pana programu? 
Nie da się ukryć, że Wisła była, jest i zawsze będzie bliska mojemu sercu. Jak głosi słynne powiedzenie „kibicem się jest, a nie bywa”. Klub jest miejski, więc na wszystkich radnych oraz prezydencie spoczywa dbanie o jego dobre imię. Gdybym został radnym z pewnością nie pozwoliłbym Wiśle zrobić krzywdy. Dotyczy to zresztą również innych klubów sportowych w naszym mieście. Mamy mnóstwo mniejszych klubów, o których potrzeby trzeba dbać i wspierać je, jak tylko się da. Wspomnę tu dla przykładu o piłkarskim Stoczniowcu, wielu klubach i zawodnikach sportów walki, o świetnej drużynie BHT Auto Forum Petra Płock, płockiej Jutrzence, koszykarkach MonPolu i wielu innych mniejszych klubach, które egzystują nieco w cieniu obu Wiślackich sekcji, a które również wykonują kawał dobrej roboty. Trzeba pamiętać i będę o tym zawsze wszystkim przypominał, że sport jest bardzo często jedyną alternatywą dla bezcelowego siedzenia na osiedlowej ławce.
4. Czy miał Pan propozycję startu w wyborach od innych ugrupowań? 
Tak. Miałem dwie inne propozycje (obie dotyczyły czołowych miejsc na listach), jednak chciałbym być w porządku wobec osób, które mi je składały i nie zdradzę od jakich partii pochodziły. Myślę, że czytelnicy drogą eliminacji mogą domyśleć się, które to były ugrupowania.
5. Jaka w Pana ocenie będzie ta kampania wyborcza? 
Ciężko powiedzieć… Póki co jestem bardzo zawiedziony miałkością i nijakością tej kampanii – mówię tu przede wszystkim o kandydatach na miejskich radnych, bo kampania prezydencka jest nieco bardziej dynamiczna.
Mam wrażenie, że niektórzy chcą wejść do Rady Miasta tylko z tego powodu, że zajmują czołowe miejsca na listach popularnych partii. To nie jest dobre zjawisko. Chciałbym poznać sylwetki, osiągnięcia i programy moich konkurentów. Myślę, że lokalne media powinny bardziej włączyć się w przybliżenie mieszkańcom kandydatów i ich pomysłów – to w końcu od niektórych z nich będzie zależało wiele ważnych spraw przez najbliższe 4 lata. W wyborach samorządowych wyborcy powinni patrzeć na ludzi, a nie na znaczki partyjne, ale jak płocczanie mają to robić, skoro kandydaci nie rwą się do przedstawiania swoich zamierzeń, a wielu z nich wręcz woli, żeby się o nich nie mówiło?
6. Kogo oprócz siebie widziałby Pan w nowej Radzie Miasta a kogo Pana zdaniem nie powinniśmy w niej zobaczyć?
Jeżeli oczekuje Pan ode mnie, że podam personalia to Pana zawiodę. Myślę, że płocczanie powinni głosować przede wszystkim na osoby, które dały im się poznać z dobrej strony – czy to przez swoją działalność w organizacjach pozarządowych, radach osiedla, czy też po prostu z dobrej, rozsądnej polityki. Na listach PSL jest dużo takich osób i między innymi dlatego zdecydowałem się na start z ich list.
Chciałbym, aby w nowej Radzie Miasta znalazło się więcej ludzi młodych i aktywnych niż do tej pory. Skandalem jest dla mnie fakt, że niektórzy radni przez 4 lata kadencji złożyli po kilka, czy kilkanaście interpelacji, a są takie przypadki. Nie rozumiem też jak można być miejskim radnym i nie pomagać najbardziej potrzebującym: nie odwiedzić choć raz ośrodka opiekuńczo-wychowawczego przy ul. Mościckiego czy świetlic środowiskowych. Właśnie takich radnych, którzy są miejskimi rajcami, tylko po to, aby nimi być nie chciałbym widzieć w kolejnej kadencji Rady Miasta.
7. Czym Płock, my płocczanie możemy pochwalić się w Polsce? 
Płock jest najpiękniejszym miastem w Polsce – nie mam co do tego żadnych wątpliwości. To u nas Wisła płynie tak szeroko, a nadbrzeże Wiślane i tumskie wzgórze potrafi zaprzeć dech w piersiach wielu przejeżdżającym przez nasze miasto osobom. Chciałbym jednak, żeby turyści przez nasze miasto nie przejeżdżali, a raczej traktowali Płock jako cel swojej podróży. Powinniśmy dalej rozwijać płockie festiwale, które są moim zdaniem dobrą wizytówką miasta, takie jak Audioriver, Reggealand czy Polish Hip-Hop Festival. Z pewnością naszym atutem jest również położenie – ok.100km mają do nas mieszkańcy Stolicy, Torunia i Łodzi. Jednym z priorytetów nadchodzącej kadencji powinno być zrobienie wszystkiego, aby komunikacja z tymi miastami była na wyższym poziomie. Jako płocczanie, możemy być również dumni z historii naszego miasta – „Płock – miasto bohater” – to nie jest pusty slogan i należy zrobić wszystko, żeby Polacy się o tym dowiedzieli i chcieli do nas przyjechać.
8. Na koniec trochę prywaty, wygramy w niedzielę z Arką?
Myślę, że Wisła będzie chciała nieco wynagrodzić kibicom horror, który zafundowali nam w ostatnim meczu z GKS Tychy i wygra wysoko z Arką, która w tym sezonie spisuje się raczej słabo. Kibice mobilizują się na to spotkanie, więc dobrego widowiska możemy spodziewać się zarówno na boisku, jak i trybunach.