Czy ktoś TO przewidział? Od ledwo otwierających się drzwi do… [FOTO]

image_pdfimage_print

Przełom lat 50. i 60. XX wieku był czasem, kiedy Płock się przemieniał z miasta – co tu dużo gadać – powiatowego w silny ośrodek przemysłowy. Są wśród płocczan Ci, którzy ze starówki chodzili na pieszo, aby budować petrochemię. I wtedy Staszewski napisał “Inżynierów z Petrobudowy”. Wtedy też powstała komunikacja miejska. Wyobrażacie sobie te pierwsze autobusy? Zimy z autobusami, których drzwi się ledwo otwierają, a okna są pokryte szronem? – wspomina tamte lata Hubert Woźniak, znany płocki dziennikarz.

Pierwszy dzień lutego to ważna data dla płocczan, a przede wszystkim dla byłych i obecnych pracowników Komunikacji Miejskiej. 1 lutego 1960 roku bowiem powołana do życia została Miejska Komunikacja Autobusowa, protoplasta dzisiejszej Komunikacji Miejskiej w Płocku.

Początki firmy były – łagodnie rzecz ujmując – skromne. Po ulicach Płocka jeździło zaledwie osiem autobusów, które obsługiwały… cztery linie. Zatrudnionych było 16 kierowców, 16 kontrolerów, 4 monterów warsztatowych, 3 kontrolerów ruchu i 9 pracowników administracyjnych. Zajezdnia usytuowana była na terenie Zakładu Oczyszczania Miasta, przy ulicy Dobrzyńskiej. Koleje losu sprawiały, że firma zmieniała swoją siedzibę jeszcze dwukrotnie, najpierw na ul. Bieruta (obecnie Misjonarska), a potem na ul. Przemysłową, gdzie funkcjonuje do dziś.

“Najstarsi kierowcy wspominają zimy, które nie były tak łagodne, jak w ostatnich latach, a autobusy musiały wyjechać w miasto. Uruchomienie w takich warunkach pojazdu okazywało się nie lada sztuką. Dyżurujący pracownicy w nocy, podgrzewali podwozia autobusów, by nie zamarzały” – przypomina swoje początki Komunikacja Miejska na swojej stronie internetowej. Autobusy nie były ogrzewane, siarczyste mrozy nie były łatwe do zniesienia, dlatego kierowcy otrzymywali służbowe kożuchy, w których prowadzili pojazdy. Każdego z kierowców i kontrolerów obowiązywał służbowy ubiór, na który składał się szary, krótki mundur, szare spodnie, koszula i czapka.

– Praca lekka nie była, ale życzliwość ludzi była wielka. Zdarzało się, że podczas wykonywanego kursu autobus nie chciał ruszyć z przystanku, dla naszych pasażerów nie było rzeczy niemożliwych, wysiadali, wypychali autobus, do momentu, aż silnik ponownie zaczynał pracować i dalej kontynuował jazdę – wspomina KM.

Lata osiemdziesiąte ubiegłego stulecia, to czas niepokoju i niezadowolenia społecznego w całym kraju, które również udzieliło się pracownikom płockiej komunikacji. Załoga MPK solidaryzując się z pracownikami innych zakładów, dwukrotnie strajkowała. Po raz pierwszy w roku 1980 w dniach od 8 do 23 września, po raz drugi w roku 1989 w dniach od 24 lutego do 16 marca – ten strajk został uznany za najdłuższy strajk okupacyjny w historii zakładu. Działania te wniosły znaczący wkład w rodzące się wówczas przemiany demokratyczne.

Rok do roku wzrastały potrzeby przewozowe mieszkańców Płocka. Komunikacja miejska zwiększała systematycznie swój tabor. W 1989 roku na stanie było 155 autobusów. Z początkiem lat dziewięćdziesiątych rozpoczął się proces restrukturyzacji w firmie. W styczniu 1991 roku przedsiębiorstwo przekształcono w zakład budżetowy o nazwie Zakład Komunikacji Miejskiej. W wyniku dalszych przemian w kwietniu 1998 roku powstała spółka Skarbu Gminy o nazwie Komunikacja Miejska Płock Sp. z o.o.

I można powiedzieć, że te 60 lat minęło, jak z bicza strzelił. Dziś komunikacja miejska w Płocku w niczym już nie przypomina tej sprzed lat. Zostały jedynie wspomnienia, które wywołują dziś uśmiech na twarzy. Płocka komunikacja miejska poczyniła nie milowy, a siedmiomilowy krok w zakresie rozwoju transportu publicznego. W tej chwili po ulicach miasta jeżdżą autobusy o napędzie hybrydowym. Czy budowniczy z Petrobudowy pomyśleli 60 lat temu o tym, że autobusy, którym kiedyś ledwo otwierały się drzwi, zastąpią klimatyzowane, z nowoczesnym systemem informacji pasażerskiej, z biletomatami, w których można kupić bilet za pomocą karty płatniczej, wyposażone w wejścia USB, dzięki którym można naładować telefon komórkowy, a na dodatek pojazdy będą… zasilane prądem. Jak ktoś mi powie, że to przewidział, nie uwierzę 😀

Z okazji 60 urodzin Komunikacja Miejska dla pasażerów przygotowała niespodziankę. W autobusach można dziś, 1 lutego, spotkać zarząd oraz pracowników z koszykami wypełnionymi jubileuszowymi słodkościami.

Fot. Komunikacja Miejska Płock.