Audioriver do powtórki, czyli naprawdę udana impreza [FOTO]

image_pdfimage_print

Przede wszystkim świetna muzyka, wspaniali, uśmiechnięci ludzie, panele dyskusyjne, mnóstwo stref, w których nie zabrakło atrakcji nawet dla najbardziej wybrednych fanów muzyki elektronicznej. Do tego bardziej ekologicznie – jednorazowe kubki, które roku do roku słały się po płockiej plaży, zastąpiono wielorazówkami. Płock pożegnał 14. edycję Audioriver.

W sobotę festiwalowiczów pogoda nie rozpieszczała. Deszczowe chmury co chwila lały na ulice Płocka i plażę istne prysznice. Nie był to jednak powód do tego, aby przerwać zabawę chociaż na chwilę. Jedni ubrani w foliowe płaszcze, inni z parasolkami, a jeszcze inni po prostu przemoczeni od góry do dołu dawali się porwać w trans szalonego tańca. Na głównej scenie zagrały największe gwiazdy.

Sobotę na Main Stage otworzył Eltron, czyli polska klasyka gatunku. Po nim pojawili się Afterhuman Afterparty by Manoid & Hashimotowiksa. Ulewny deszcz nie przeszkodził ani Jonowi Hopkinsowi ani Wilkisonowi – podczas ich występów taniec trwał w najlepsze. The Blaze zachwycili i rozgrzali zmokniętą publikę, a Modeselektor Live zamknął imprezę w mocnym stylu. Ci, którzy trafili do innych namiotów donoszą, że Circus zaczarowała Belgijka Charlotte de Witte, Hybrid prawie odleciał przy secie weteranów z Black Sun Empire, a na Burnie rządził Lee Burridge.

Sobota to nie tylko muzyka, to również spotkania z ciekawymi ludźmi, panele dyskusyjne i warsztaty. Na Starym Rynku toczyły się dyskusje i debaty. Poruszono temat obecności kobiet w elektronice, przyszłości gatunku, muzyce w grach komputerowych, jej relacji z technologią i o tym, czy można żyć bez muzyki. Oprócz tego można było porozmawiać o przyszłości i teraźniejszości muzyki elektronicznej. Anja Rubik z kolei zaprosiła prezydenta Andrzeja Nowakowskiego na badania w mobilnym laboratorium #sexedPL.

W niedziela z kolei upłynęła pod znakiem tradycyjnego Sun/Day, czyli prawdopodobnie najspokojniejszej imprezy na świecie. Uczestnicy festiwalu przenieśli się bowiem poza festiwalowe miasteczko. W parku nad Wisłą czekały na imprezowiczów dwie sceny, z których sączyła muzyka, która sprawiała, że zmęczeni po dwudniowym maratonie mogli się w pełni zrelaksować.

Do zobaczenia za rok! 

Polecamy: Do Płocka przyjechało… średniej wielkości miasto. To oznacza jedno – Audioriver! [FOTO] oraz ‘Tęczowy numer’ zadedykowany Polakom. Pierwszy dzień Audioriver 2019 [FOTO]

Drugi dzień Audioriver udokumentował fotograficznie Grzegorz Lenkiewicz…