Zawodnicy podali sobie ręce – póki co wirtualnie. Finał sporu Furman – Romanczuk

image_pdfimage_print

Każdy sport – bez względu na dyscyplinę – wywołuje zawsze mnóstwo emocji w zawodnikach i kibicach. Od meczu Wisły Płock z Jagiellonią Białystok kibice obserwowali spór pomiędzy Dominikiem Furmanem (zawodnikiem Wisły) i Tarasem Romanczukiem (zawodnika Jagiellonii). Ten pierwszy podczas piłkarskiego starcia miał użyć słów, które ubliżały drugiemu.

Piłkarze wystosowali wspólne oświadczenie, które opublikowano na portalu Polskiego Związku Piłki Nożnej – „Łączy nas piłka”. Oświadczenie cytujemy w całości: 

Podczas ostatniego meczu ligowego Jagiellonia Białystok – Wisła Płock doszło do ubolewania godnego incydentu z naszym udziałem. W spotkaniu tym nie brakowało twardej walki na boisku, a przy okazji wywiązała się nasza niepotrzebna „bitwa na słowa”. Niestety padły wyrażenia, które nigdy nie powinny paść… Oczywiście, każdy kto grał w piłkę nożną (nawet na najniższym poziomie), wie jak trudno zapanować nad emocjami, zwłaszcza tymi złymi, niegodnymi szanującego się sportowca.

W związku z tym chcielibyśmy przeprosić wszystkich tych, którzy obserwowali ten mecz i całą polską rodzinę piłkarską. Zdajemy sobie sprawę, jak złe wrażenie wywołała nasza „dyskusja”. Wyjaśniliśmy to między sobą i podaliśmy (na razie wirtualnie) sobie ręce.

Jesteśmy piłkarzami od lat, gramy w ekstraklasie i dobrze wiemy, że na naszej postawie wzoruje się wielu młodych adeptów piłki. Nie możemy dawać takiego przykładu. Jeszcze nieraz zagramy przeciwko sobie – jak zwykle ofiarnie i ambitnie. Ale obiecujemy, że do takich incydentów, jak ten w Białymstoku z naszym udziałem, już nie dojdzie.

Ktoś kiedyś powiedział, że futbol jest grą błędów. Dobrze o tym wiemy, chcemy szczerze przyznać się do błędów, naprawić je, przeprosić wszystkich zainteresowanych i wybaczyć sobie wzajemnie

Pod oświadczeniem widnieją podpisy Dominika Furmana i Tarasa Romanczuka.

Fot. Wisła Płock/youtube.pl