Istna plaga kradzieży metodą „Na BLIK”. Mieszkańcy Płocka i powiatu na celowniku złodziei

image_pdfimage_print

Policjanci ostrzegają przed wyłudzeniami z wykorzystaniem systemu płatności mobilnych (BLIK). W ostatnich dniach kolejne osoby powiadomiły płockich funkcjonariuszy o kilku przypadkach kradzieży pieniędzy z konta za pomocą wyłudzonych kodów płatności.

– Oszuści podszywali się pod znajomych na portalach społecznościowych i zwracali się z pilną prośbą o pożyczkę. Za pomocą wyłudzonego kodu do płatności mobilnej okradli kilka kont – informuje Marta Lewandowska oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku. Apeluje również, aby nikomu nie udostępniać danych do kont bankowych.

Na czym polega oszustwo metodą na BLIK? Otóż, polega na wyłudzeniu kodu do płatności przez telefon. Osoba logując się do swojego banku, musi wygenerować w aplikacji kod do płatności telefonem, a następnie przesłać go „znajomemu”. Niestety w przeciwieństwie do płatności przelewem, transakcji dokonanych za pomocą tego kodu nie można już cofnąć, gdyż przestępca od razu wpisuje podany kod BLIK w bankomacie i wypłaca z niego pieniądze. Proceder robi się coraz bardziej popularny. W ostatnich dniach ofiarą oszustów padło kilku mieszkańców miasta i powiatu płockiego.

W środę, 28 lipca, policjanci otrzymali zgłoszenie o oszustwie metodą „na BLIK”. Mieszkanka Płocka poinformowała policjantów, że ktoś włamał się na jej konto na portalu społecznościowym, a następnie podszywając się pod nią skontaktował się poprzez komunikator z jej znajomą i poprosił o szybką pożyczkę pieniędzy przekazaną kodem BLIK. W ten sposób oszust doprowadził koleżankę zgłaszającej do utraty 1 tysiąca złotych. Tego samego dnia na identyczną prośbę zareagował też wujek płocczanki, przesłał on kod BLIK rzekomo swojej krewnej i stracił 1 tysiąc złotych.

We wtorek, 27 lipca, mieszkanka Drobina poinformowała funkcjonariuszy, że na konto jej znajomej włamał się oszust i wysłał do niej wiadomość z prośbą o pomoc finansową na opłacenie przelewu, a następnie zamówionej paczki. Kobieta straciła 2 tysiące złotych. Również we wtorek mieszkanka gminy Bielsk poinformowała funkcjonariuszy, że na wygenerowane z jej konta wiadomości, odpowiedział jej znajomy myśląc, że to ona jest ich autorką. Przesłał za pomocą komunikatora kod BLIK. Jak się później okazało, przy jego pomocy oszust wypłacił 500 złotych.

– Jeśli otrzymujemy prośbę o pożyczkę, nie działajmy pochopnie. Sprawdźmy najpierw czy osoba, która do nas napisała, lub której prośba dotyczy, rzeczywiście potrzebuje naszej pomocy. Jeśli otrzymamy od znajomego prośbę o przelew za pomocą BLIK-a lub o przekazanie kodu BLIK – zadzwońmy do tej osoby i potwierdźmy jej prośbę – tłumaczy Lewandowska. Przypomina także o tym, aby nigdy nie przekazywać pieniędzy obcym osobom, nie przesyłać ich na podane przez obce osoby numery kont, nie podawać nikomu danych do logowania na nasze konta bankowe, nie przekazywać obcym osobom kodów do płatności mobilnych. – Zadbajmy o prawidłowe zabezpieczanie swoich danych osobowych, haseł i numerów dostępowych do portali i komunikatorów – apeluje.

Fot. Pixabay.