Lekarz ze Szpitala św. Trójcy w Płocku: Za kilka dni będziecie z „oburzeniem” komentować upadek szpitala

image_pdfimage_print

Poruszający i emocjonalny wpis pojawił się w mediach społecznościowych, którego autorem jest Paweł Reszelski,  lekarz anestezjolog ze Szpitala św. Trójcy. Medyk nie ukrywa oburzenia, tym co stało się z jedyną, do niedawna, normlanie działającą placówką tego rodzaju w Płocku. – Dla „dobrego” wizerunku za dwa tygodnie Szpital św. Trójcy możecie uznać za zamknięty. I już nigdy się z tego nie podniesie – czytamy m. in. w poście. 

– Chłopaki od sukcesów w Ministerstwa Zdrowia wydali decyzję, że w Szpitalu Świętej Trójcy – Płocki Zakład Opieki Zdrowotnej Sp. z o.o. ma powstać 55 łóżek covidowych i 5 Intensywnej Opieki Medycznej – zaczyna swój wpis anestezjolog. – (…) Dla realizacji tego pomysłu zamknięte zostały oddziały: interny, pediatrii, psychiatrii, chirurgii, ortopedii, ginekologii – wylicza. Podkreśla, że tymczasem w tzw. szpitalu tymczasowym są wolne łóżka w pełni uzbrojone.

W dalszej części wpisu czytamy: – Pewnie za 10-14 dni zamknięte zostanie położnictwo. Takie są realia. Dla „dobrego” wizerunku za dwa tygodnie Szpital św. Trójcy możecie uznać za zamknięty. I już się nigdy z tego nie podniesie. Brawo minister, wojewoda i NFZ. Brawo lokalsi za bierność, bo wielka polityka jest ważniejsza.

– Przeraża mnie, że jakaś Marta C. zajmowała czas wszystkim mediom, a to co się dzieje w szpitalu nikogo nie zainteresowało. Za kilka dni będziecie z „oburzeniem” komentować upadek szpitala – pisze lekarz. – Na drobiazgi związane z organizacją tej parodii z naruszeniem prawa i narażaniem zdrowia i życia przyjdzie czas. Odwagi. (…). Podnieście się i zaprotestujcie. Ja swój oficjalny protest już wniosłem do Zarządu. Na inne przyjdzie pewnie czas. Z przygiętymi karkami zapędzą wszystkich do wagonów… Straszne? Prawdziwe… – nie ukrywa emocji.

Zapytaliśmy Marka Stawickiego – wiceprezesa zarządu Spółki Płockiego Zakładu Opieki Zdrowotnej, jak obecnie funkcjonuje placówka, co z oddziałami i pacjentami?

DP: – Czy na potrzeby powstania 55 łóżek covidowych w Państwa placówce zamknięto oddziały: interny, pediatrii, psychiatrii, chirurgii i ginekologii?

Marek Stawicki: – Zostały zamknięte Oddziały: Chorób Wewnętrznych, Pediatryczny, Chirurgiczny Ogólny, Ortopedyczny oraz ograniczona została ginekologia. Położnictwo i porodówka, Pododdział Rehabilitacji Narządu Ruchu oraz Oddział Psychiatryczny funkcjonują normalnie. Jutro rano [wtorek 20 kwietnia – przyp. red] zostaną wznowione przyjęcia pacjentów do Oddziału Psychiatrycznego. Wstrzymanie przyjęć nie miało związku z powstaniem oddziału covidowego.

DP: – Czy jest możliwe, aby zamknięto Oddział Położniczy?

MS: – Jest to mało prawdopodobny wariant, ale możliwy w przypadku np. zwolnień chorobowych personelu anestezjologicznego.

DP: – Co stało się z pacjentami zamkniętych oddziałów?

MS: – Oddziały planowe (Oddział Chirurgiczny Ogólny, Oddział Ortopedyczny) wypisują pacjentów do domu. Oddziały ostrodyżurowe: Oddział Pediatryczny – wypisano wszystkich pacjentów, Oddział Chorób Wewnętrznych – na tym oddziale jest jeszcze ok. 10 osób. Będą one przeniesione do innej części szpitala oraz w miarę możliwości wypisywane do domu.

DP: – Ilu w tej chwili, czyli w poniedziałek 19 kwietnia w placówce znajduje się pacjentów tzw. covidowych?

MS: – Rano zgłosiliśmy w systemie wolne miejsca i czekamy na pojawienie się karetek z pacjentami. Na chwilę obecną w oddziale covidowym przebywa dwóch pacjentów.

Czytaj także: Ostre słowa prezydenta Płocka o działaniach ministra: To jest granda! Podejmujących te decyzje trzeba będzie rozliczyć

Fot. UMP.