Awaria w oczyszczalni „Czajka”. W ratuszu zebrał się sztab kryzysowy. Czoło fali dotrze do Płocka w poniedziałek ok. 5 rano

image_pdfimage_print

Dziś o godz. 9.00, zebrał się w ratuszu zespół kryzysowy pod przewodnictwem prezydenta Płocka Andrzeja Nowakowskiego – informuje biuro prasowe ratusza. Czoło fali ze ściekami dotrze do Płocka w poniedziałek, 31 sierpnia, ok. godz. 5.00 rano.

Sztab analizował sytuację w związku z awarią, która miała miejsce w oczyszczalni ścieków Czajka w Warszawie. Posiedzenia sztabu będą odbywały się regularnie – tłumaczy Hubert Woźniak z biura prasowego ratusza. Podkreśla, że nie ma jednak powodów do niepokoju. – Mamy w Płocku jedną z najlepszych technologii uzdatniania wody, m.in. z tego powodu, że Warszawa przez lata nie miała oczyszczalni ścieków – wyjaśnia. Dodaje, że 40 proc. wody do uzdatniania Płock pobiera ze studni głębinowych.

O awarii rury przesyłowej do oczyszczalni ścieków „Czajka” poinformował w sobotę na Twitterze prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Potwierdził, że w związku z awarią prowadzony jest zrzut ścieków do Wisły. Próbki wody pobierają Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska oraz sanepid. Jak informują Wody Polskie, czoło fali ze ściekami dotrze do Płocka w poniedziałek ok. godz. 5.00 rano. Następnie fala zwolni na Stopniu Wodnym Włocławek i w ciągu kolejnej doby dotrze do Torunia. Służby ostrzegają wszystkich użytkowników wody w Wiśle: kąpiących się, wędkarzy, odpoczywających nad Wisłą, kajakarzy, rolników pobierających wodę do pojenia zwierząt i do nawadniania upraw – o zagrożeniu związanym z zanieczyszczeniem wody.

Przypomnijmy. Do poprzedniej awarii systemu przesyłowego ścieków „Czajki” doszło niemal rok temu. System odprowadzania ścieków z lewobrzeżnej Warszawy nie wytrzymał i doszło do awarii jednego z kolektorów. Ścieki skierowano wtedy do drugiego, ale i on dzień później przestał działać. Wówczas zarząd MPWiK podjął decyzję o kontrolowanym zrzucie nieczystości do Wisły. W efekcie do największej polskiej rzeki wpadało około trzech metrów sześciennych surowych ścieków na sekundę, czyli 260 tysięcy metrów sześciennych na dobę.

Na razie nie wiadomo, jakie są przyczyny obecnej awarii. Jak informują Wody Polskie, już trafiło do nich pismo o udostępnienie specjalistycznego sprzętu. – Prezes Wód Polskich otrzymał z MPWiK pismo w sprawie udostępnienia specjalistycznego sprzętu oraz dokumentacji dotyczącej przesyłu awaryjnym bypass-em. Bypass w zeszłym roku opracowały Wody Polskie – informuje instytucja.

Wody Polskie informują również, że do Wisły, z powodu opadów deszczu, spływa obecnie ok. 8 tys. litrów nieczystości na sekundę. To zdecydowany wzrost, bo średnio jest to ok. 3 tys. litrów na sekundę.

Źródło: Money i Onet.pl.
Fot. Dziennik Płocki.