Dron nad infrastrukturą Orlenu. Bezzałogowiec posłuży do wykrywania nielegalnych prób ingerencji

image_pdfimage_print

Do wykrywania nielegalnych prób ingerencji wykorzystano algorytmy, które pozwalają zidentyfikować różnice tła oraz elementów o ostrych krawędziach. W ten sposób ustala się, czy źródłem ingerencji jest człowiek czy siły natury – informuje PKN Orlen.

O czym mowa? Otóż, koncern uruchomił monitoring rurociągu Wrocław – Ostrów Wielkopolski z wykorzystaniem drona. Zebrane dane analizowane są automatycznie, co znacząco usprawnia identyfikację potencjalnych prób ingerencji w infrastrukturę – twierdzi spółka.

Testy drona na potrzeby monitoringu bezpieczeństwa rurociągu wyżej wymienionego odcinka rozpoczęły się w kwietniu tego roku. – Podczas pilotażu wykonano serię misji lotniczych o łącznej długości ok. 180 km. Miały one na celu zgromadzenie danych, fotogrametrycznych tj. zdjęć o wysokiej rozdzielczości, które następnie umożliwiły stworzenie mapy obszaru przebiegu rurociągu – wyjaśnia koncern. Spółka dodaje, że “zebrany materiał został wykorzystany do zasilenia programu bazującego na sztucznej inteligencji, który w sposób zautomatyzowany przeprowadza analizę materiału zdjęciowego pozyskanego podczas misji drona. Dzięki temu możliwe jest lokalizowanie potencjalnych zagrożeń dla infrastruktury przesyłowej należącej PKN Orlen”.

W ubiegłym roku Orlen wykonał testy autonomicznego garażu i drona, służącego do monitoringu bezpieczeństwa zakładu produkcyjnego w Płocku. – Przez kilka miesięcy urządzenie pomagało patrolować tereny rafinerii i petrochemii w sposób w pełni zautomatyzowany oraz autonomiczny. Celem projektu było wyeliminowanie do minimum czynnika ludzkiego oraz zapewnienie wysokiej szybkości reakcji w sytuacjach wykrycia zagrożenia bezpieczeństwa infrastruktury – wyjaśnia Orlen.

System testowany przez koncern składał się ze stacji dokującej, drona i aplikacji monitorującej przebieg misji. Orlen tłumaczy, że “stacja dokująca wchodząca w skald zestawu umożliwiała nie tylko autonomiczny start i lądowanie, lecz także ładowanie baterii oraz stanowiła schronienie dla drona w czasie oczekiwania na realizację kolejnych lotów. Misje patrolowe odbywały się w sposób zautomatyzowany, a operator lotu miał podgląd na przebieg misji i obraz z kamer za pomocą panelu użytkownika. Całością realizacji misji sterowała aplikacja internetowa pozwalająca na planowanie trasy, podgląd stanu urządzeń oraz przeglądanie materiałów zarejestrowanych przez drona w trakcie oblotu.”

Fot. Materiały prasowe PKN Orlen