Palił się ogródek przy lokalu. Pokazują materiały z monitoringu. – Dokumenty do właściwych organów zostały już przygotowane [FOTO]

image_pdfimage_print

Najpierw ktoś im ukradł ławki, teraz spalono ogródek przy lokalu Płockie Gary Babci Krysi, przez co zaczęli się zastanawiać na ile sensowne jest wydawanie zarobionych pieniędzy na estetyzację danego miejsca. – Szczególnie w dobie pandemii i w sytuacji, gdy naszą restauracje prowadzi organizacja pozarządową, bo środki zamiast na estetykę dla gości mogłyby być przeznaczone na inne cele statutowe.

Lokal znajduje się na ul. Obrońców Płocka 1920. r.  Od początku – w założeniu – działalność miała polegać na prowadzeniu restauracji w połączeniu z aktywizacją seniorów, potańcówkami czy tańszymi obiadami dla członków stowarzyszenia. Można ufundować posiłek dla kogoś kto tego posiłku potrzebuje (tzw. zawieszony obiad). Prowadzą także drugi lokal – Salonik Babci Krysi na starówce.

W sobotę poinformowali o spalonym ogródku przy Płockich Garach Babci Krysi. Pomogli im sąsiedzi, alarmując o pożarze Państwową Straż Pożarną. Otrzymali także pomoc w uprzątnięciu pogorzeliska. 

– Skupiajmy się na pozytywnych rzeczach. Dziękujmy, że nikomu nic się nie stało, że restauracja działa, że mamy tylu wspierających nas ludzi dookoła – napisali na Facebooku. – Dziękujemy za ciepłe słowa i wiele serdeczności jaką od Was dzisiaj otrzymaliśmy to dla nas bardzo ważne.

Mają materiał z monitoringu. – Ocenę całości pozostawiamy każdemu w sercu. Informujemy dodatkowo, że .

Zaapelowali, aby nie przechodzić obojętnie obok takich sytuacji, bo to, co dziś spotyka kogoś, w zasadzie jutro może spotkać każdego z nas.

– Obojętność właśnie sprawia że mamy coraz więcej zła wokoło… Bo brak naszej reakcji powoduje, że tacy wandale, czują że mogą coraz więcej… Kiedy nasz pożar w nocy się rozwijał – a trwało to dobrych kilka godzin, wiele osób przechodziło obok… bez zwrócenia uwagi, podobnie jak na samych sprawców – którzy wcześniej siedzieli na naszych donicach pijąc alkohol, oddając mocz do naszych donic czy paląc papierosy, a osoby przechodzące nie zwróciły na to uwagi. Prosimy Was o więcej czujności wokół siebie, bo dzisiaj nam spalono ogródek, a jutro oby nie… ale oby nie spłonął Państwa dom, mieszkanie, czy samochód…

Opisali przebieg zdarzeń, dołączając zdjęcia z kamery monitoringu (z datą i godzinami), pokazując moment zaprószenia ognia poprzez żar z zapalonego papierosa, który wpadł do jednej z donic – aż po pewnym czasie wybuchł spory pożar w donicy z tujami, który został ugaszony po przyjeździe strażaków. 

Fot. Płockie Gary Babci Krysi