W tej szkole tego nie znajdziesz, czyli „po co nam klasówki”. Drzwi Otwarte w Mazowieckim Technikum Innowacji w Płocku [FOTO] [FILM]

Przeważnie pierwsza myśl ucznia o szkole to „znowu nauka do klasówki czy sprawdzianu”, co niestety wielokrotnie łączy się z typowym zakuwaniem. Ale wcale nie musi tak być. Co więcej, nie jest. I to na naszym, płockim 'rynku’ edukacyjnym. – Wymyśliłem coś takiego, że pracujmy projektowo. Po co nam sprawdziany, kartkówki, klasówki, wystawianie ocen i nękanie uczniów wszystkimi przedmiotami? Uczmy się ich, jak najbardziej, ale przekazujemy tę wiedzę w taki sposób, żeby młodzież chciała się tego nauczyć – mówił Marcin Gerwatowski, dyrektor placówki oraz jeden z jej założycieli.

O jakiej placówce mowa? O Mazowieckim Technikum Innowacji, w którym w sobotę, 28 marca, potencjalni uczniowie i ich rodzice osobiście mogli poznać szkołę 'od środka’ podczas Drzwi Otwartych. Na młodzież, która za kilka miesięcy stanie przed wyborem, być może swojej życiowej drogi, czekali w szkole uczniowie placówki, nauczyciele czy dyrekcja. Wszyscy bardzo chętnie odpowiadali nawet na najtrudniejsze pytania, związane z programem nauczania czy kierunkach realizowanych przez szkołę. Można było obejrzeć kolejne klasy, a raczej pracownie, w których na co dzień odbywają się zajęcia.

Pozostała część artykułu pod materiałem filmowym

Podczas oficjalnego otwarcia szkolnego wydarzenia dyrektor placówki w kilku zdaniach przybliżył kierunki, w których obecnie w MTI kształci się młodzież. Dotychczas były cztery: programista, informatyk, ekonomista i handlowiec. W tej chwili już jest pięć, bowiem w maju tego roku po raz pierwszy ruszy rekrutacja na Technika usług fryzjerskich. – Chcę połączyć ten kierunek z moją ulubioną specjalizacją, czyli budowaniem marki osobistej – wyjaśniała Żaneta Ignaczak, specjalistka, która w MTI poprowadzi projekt.

– Jeśli chodzi o Technika usług fryzjerskich, będzie to cała podstawa programowa, ale my dorzucamy jeszcze barbering, wizaż i charakteryzację, jako te dodatkowe specjalizacje – wyjaśniała Ignaczak. – Myślę, że jeśli ktoś wybrał ten zawód fryzjera, może potem się specjalizować w troszeczkę innych kierunkach i tak naprawdę wykorzystać tę podstawę do tego, żeby pracować na przykład już tylko na fryzjerstwie męskim bądź wykorzystywać swoje umiejętności w salonie – sugerowała.

Warto dodać, że podczas Drzwi Otwartych można było skorzystać z mini usług fryzjerskich czy przeanalizować swoją skórę głowy w pełni wyposażonym i urządzonym w murach szkoły salonie, który od września będzie… pracownią lekcyjną.

Na zakończenie spotkania w auli placówki Marcin Gerwatowski podziękował całej radzie pedagogicznej, wszystkim uczennicom i uczniom za ich zaangażowanie w przygotowaniu Drzwi Otwartych. A było za co.

– To nie był stracony czas – mówił nam Krystian, młody Płocczanin, który myśli o rozpoczęciu nauki na kierunku Technik programista. – Muszę jeszcze porozmawiać z rodzicami. Ale komputer to całe moje życie i raczej się zgodzą – nie ukrywał zadowolenia. A co na nastolatku zrobiło największe wrażenie? – Podobają mi się dobrze wyposażone klasy – odpowiedział bez namysłu.

➡ Koniec z nudną szkołą. Co się stało z MTI po trzech latach od debiutu? Rewolucyjne zmiany w płockiej placówce [FOTO]

Fot. Dziennik Płocki