Nowiutkie autobusy wodorowe zasiliły tabor Komunikacji Miejskiej Płock. Wyjechały już na trasy… [FOTO]

Dziesięć z osiemnastu autobusów wodorowych, które kupiliśmy dla Płocka, dotarło już na zajezdnię Komunikacji Miejskiej – Płock. Do końca przyszłego tygodnia powinna być cała zamówiona osiemnastka – ogłosił prezydent Płocka, Andrzej Nowakowski.

W środę, 17 czerwca, pierwszy z nowych pojazdów wyjechał na ulice Płocka, aby wozić pasażerów. – W oczekiwaniu na autobusy wodorowe Komunikacja Miejska zmodernizowała halę. Orlen, wybudował natomiast stację tankowania wodoru. To efekt porozumienia, które zawarliśmy z koncernem kilka lat temu – informuje Andrzej Nowakowski.

Podczas środowej konferencji prasowej prezydent Płocka wraz z prezesem Komunikacji Miejskiej Płock, Marcinem Uchwałem oraz wiceprezes Aleksandrą Sieczkowską-Pachelską zaprezentowali nowe autobusy.

Koszt zakupu nowych pojazdów, które zasilą tabor KM w Płocku to ponad 70 mln złotych. Warto dodać, że miasto Płock pozyskało środki na ten cel z Unii Europejskiej, jest to kwota ponad 57 milionów.

Jak to było? I dlaczego wodór?

Przypomnijmy. O przejściu na zeroemisyjny wodorowy transport miejski prezydent Andrzej Nowakowski poinformował w lipcu 2022 roku na konferencji prasowej zapowiadającej Wodorowy Płock. Ale wcześniej bo w 2020 roku miasto podpisało list intencyjny z Orlenem w sprawie współpracy przy rozwoju transportu publicznego zasilanego wodorem.

– Autobusy wodorowe to autobusy elektryczne, które produkują prąd z wodoru przy użyciu ogniwa paliwowego. Nie emitują spalin. Z rury wydechowej wydostaje się tylko para wodna – wyjaśniał dziennikarzom w 2022 roku prezes płockiej Komunikacji Miejskiej Marcin Uchwał. Autobusy zasilane tym pierwiastkiem posiadają na dachu mini-elektrownię, w której zatankowany wodór łączy się z tlenem z powietrza. Przy okazji uwalnia się bardzo dużo energii, zasilającej silnik elektryczny pojazdu. Powstaje też para wodna, która jest bezpieczna dla środowiska.

Zasięg autobusu wodorowego na jednym tankowaniu wynosi nawet 450 km. To wystarczy na dwa dni kursowania po naszym mieście, bo płocki autobus średnio pokonuje ok. 200 km dziennie. Te wyjeżdżające na najdalsze podmiejskie trasy przejeżdżają ok. 300 km. Tankowanie wodoru trwa około 10 minut. Znacznie krócej niż ładowanie baterii w konwencjonalnym autobusie elektrycznym, które może trwać kilka godzin.

Dlaczego wodór? – Wodór jest przyszłością transportu publicznego – zaznaczał wówczas prezydent miasta. – Przede wszystkim są przyjazne dla środowiska. Korzystając z nich, zmniejszymy emisję dwutlenku węgla oraz ilość pyłów zawieszonych w powietrzu. Wpiszemy się też w politykę klimatyczną Unii Europejskiej i Polski – miasta wielkości Płocka w 2028 roku muszą mieć 30 proc. taboru zeroemisyjnego. Ponadto są ciche i nie emitują drgań, mają też więcej miejsc siedzących i wydajniejszą klimatyzację, co przekłada się na komfort podróżowania.

Wielu pasażerów komunikacji miejskiej miało już okazję jeździć autobusami zasilanymi tym paliwem. Na przełomie 2023 i 2024 roku na ulicach Płocka były przeprowadzane testy pojazdów. Orlen też przygotowywał się do płockiej inwestycji w zeroemisyjny transport. I w kwietniu 2026 roku uruchomił w Płocku stację tankowania wodorem, która działa przy ul. Łukasiewicza 15.

Fot. Urząd Miasta Płocka