Filmy, które wywołują szybsze bicie serca u mieszkańców Płocka. Miasto wielokrotnie zyskało uznanie filmowców [FOTO]

Płock i powiat płocki wielokrotnie stanowiły plany filmowe. Te najnowsze produkcje, które przyciągnęły ekipy filmowe, wszyscy praktycznie znają. Są również te starsze, o których warto mówić i przypominać. Na filmowej liście znajdują się różne gatunki – od komedii, poprzez kryminały, filmy wojenne czy dramaty. Ogromnie pomocne w zbieraniu informacji o filmach, w których wiele scen budzi szybsze bicie serca mieszkańców grodu nad Wisłą, okazało się płockie Kino za Rogiem, które w 2017 roku z Płocką Lokalną Organizacją Turystyczną realizowało projekt Filmowy Płock.

Jeśli Płock i film, to w pierwszej chwili przychodzi na myśl “Stawka większa niż życie”. Płock “zagrał” w kilku odcinkach: “Żelazny Krzyż”, “Ściśle tajne” oraz “Podwójny Nelson”. W filmie odnajdujemy ulice: Tumską, Mostową, Teatralną, Rybaki. Jest też zakład karny, który na potrzeby filmu przyjął rolę więzienia gestapowskiego. Widać ujęcia przy Odwachu, a w tle wielokrotnie przenika katedra. W innym kadrze widać most im. Legionów Józefa Piłsudskiego. Serial szpiegowski nakręcano w latach 1967–1968. Reżyserami byli Janusz Morgenstern i Andrzej Konica.

Pierwszy filmowy klaps w Płocku padł jednak już w roku 1937, w okolicach Sikorza i w niedaleko położonym młynie w Radotkach, gdzie powstawały zdjęcia do przedwojennej wersji “Znachora” w reżyserii Michała Waszyńskiego, na podstawie powieści Tadeusza Dołęgi – Mostowicza. Tłem dla filmu stała się przyroda Brudzeńskiego Parku Krajobrazowego, zwanego “mazowiecką Szwajcarią”. Plenery tej okolicy ponownie wykorzystał reżyser rok później, przy okazji kręcenia “Doktora Wilczura”.

Nie można nie wspomnieć o czarno-białej produkcji “Ludzie Wisły” – dramacie z 1938 roku w reżyserii Aleksandra Forda i Jerzego Zarzyckiego, zrealizowanego na podstawie powieści Heleny Boguszewskiej i Jerzego Kornackiego pod tytułem “Wisła”. I chociaż w obrazie można podziwiać wiele miast położonych wzdłuż królowej polskich rzek, to i dla Płocka znalazło się kilka ujęć. Widz może podziwiać panoramę miasta z bazyliką katedralną.

Dawny Płock możemy obejrzeć w ekranizacji powieści Kornela Makuszyńskiego “Szatan z siódmej klasy” z 1960 r w reżyserii Marii Kaniewskiej. Na kadrach filmowcy uchwycili Wzgórze Tumskie, dom biskupi, schody przy pomniku Broniewskiego, Dom pod Trąbami czy łącki pałac z parkiem.

Kolejnym reżyserem, którego ujął urok naszego miasta, był sam Stanisław Bareja (“Miś”, “Alternatywy 4”. Większość scen do filmu „Dotknięcie nocy” (1961 r.) kręcono właśnie w Płocku. Był to pierwszy w powojennej Polsce kryminał, a miasto jest w nim miejscem zbrodni. W tym obrazie znajdują się sceny ze Wzgórzem Tumskim na wysokości klasztoru Mariawitów, Stary Rynek, Mostówka, Wisła na wysokości Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego.

Okolice Płocka okazały się również idealną scenerią dla kultowego “Rejsu” Marka Piwowskiego. Oprócz Zalewu Zegrzyńskiego większość zdjęć na statku wycieczkowym powstawało na Wiśle w Murzynowie. To był rok 1969, susza spowodowała duży spadek poziomu wody na rzece. Właśnie na wysokości pobliskiego Murzynowa, rzeka okazała się być na tyle szeroka i głęboka, by statek nie osiadł na mieliźnie. Murzynowo pojawia się również w serialu “Droga” z 1973 roku w reżyserii Sylwestra Chęcińskiego. Główny bohater, kierowca autobusu PKS, w którego wciela się Wiesław Gołas, pomaga powodzianom.

W „Hydrozagadce” z 1971 r. w reżyserii Andrzeja Kondratiuka pojawił się również płocki akcent. Jednak bardzo nietypowy. W filmie bowiem, groźnego krokodyla Hermana zagrała… aligatorzyca Marta z płockiego zoo. Zdjęcia z jej udziałem kręcono nad Zalewem Zegrzyńskim.

W sumie, patrząc z perspektywy czasu, ważnym filmem w historii Płocka jest tytuł “Blizna” – debiut kinowy Krzysztofa Kieślowskiego. Dramat społeczno – obyczajowy, stanowi tło budowy kombinatu chemicznego. Nietrudno się domyślić, że główną rolę odegrały w nim… Mazowieckie Zakłady Rafineryjne i Petrochemiczne. W filmie uwieczniono malowniczo filmowane Tumy, Stary Rynek, stare spichlerze i płockie podwórka. Obraz przywołał też wspomnienia o ludziach, których już nie ma, m.in. Jana Skotnickiego – reżysera filmowego i teatralnego, aktora, dyrektora Teatru Dramatycznego w Płocku w latach 1975 – 1981. Warto nadmienić, że Orlen nieraz tworzył scenerię na potrzeby filmów. Po raz kolejny było to podczas zdjęć do “Pana Kleksa w Kosmosie” (reż. Krzysztof Gradowski), który powstał w 1988 roku. W przestrzeni kosmicznej instalacje zakładu służyły do… przetwarzania planktonu.

Na liście filmów, których twórcy dostrzegli urok miasta, znajduje się również “Walkower” z 1965 r. w reżyserii Jerzego Skolimowskiego. W filmie widać np. oryginalny i kultowy Dom Turysty PTTK. W 1967 r. powstał obraz “Słońce wschodzi raz na dzień”, który wyreżyserował Henryk Kluba. I tu ciekawostka, bo film doczekał się dopiero premiery pięć lat później. W 1978 r. na ulicach miasta znów zagościli filmowcy. Efektem był serial “Zielona miłość” w reżyserii Stanisława Jędryka. W “Cesarskim cięciu” z 1987 r. w reżyserii Stanisława Moszuka, płocczanie rozpoznają korytarze szpitala miejskiego, plac Narutowicza czy ulice starówki.

“Fenomen” (2010 r.) w reżyserii Tadeusza Paradowicza to komedia, w której Płock “występuje” z takimi miastami, jak Warszawa czy Kraków. Do portfolio malowniczo położonego miasta należy wpisać dramat psychologiczny „Miłość” (2012 r.) Sławomira Fabickiego czy komedię kryminalną “Dublerzy” z 2006 r, w reżyserii Marcina Ziębińskiego. Miasto można również oglądać w trzecim sezonie serialu “Czas honoru”. Zdjęcia realizowane były na Radziwiu, a stocznia rzeczna stała się na chwilę portem w Gdyni.

Niewybaczalnym grzechem byłoby pisać o filmach, których filmowcy frasowali mieszkańców, a nie wspomnieć o najmniej znanym, czyli tytule “Pięć i pół bladego Józka” (1971 r) Henryka Kluby. Film nakręcony w większości w Płocku. – Miasto miało mnóstwo scen, a każda była arcyciekawa – np. ta, gdy Anna Dymna na czele gangu harleyowców mknie mostem, w tle katedra, Rybaki, Wisła, a oni trzymają w dłoniach białe goździki… – zapowiadała spacer po Filmowym Płocku “Gazeta Wyborcza” w 2017 roku. A co ciekawe, ten tytuł nigdy nie wszedł na ekrany kin. Jedna z głównych ról w filmie przypadła, wcześniej wspomnianej, wybitnej polskiej aktorce, Annie Dymnej wówczas Dziadyk. Artystka w tym roku wróci do Płocka. Najpierw w Mediatece zainauguruje Salon Poezji, a następnie odbierze w płockim teatrze Złotą Maskę.

Filmowcy lubią wracać do Płocka na co dowodem są dwa filmy i serial, które powstały w ciągu ostatnich kilku lat. Mowa oczywiście o głośnym obrazie “Zabawa, zabawa” (2018 r.) w reżyserii Kingi Dębskiej. Premiera filmu odbyła się w 2019 roku. W obsadzie tego dramatu same gwiazdy polskiego kina: Agata Kulesza, Dorota Kolak, Maria Dębska, Marcin Dorociński czy Mirosław Baka, no i… Płock. Kolejny tytuł, który powstawał na ulicach miasta to “Kochaj” – komedia romantyczna z 2016 roku w reżyserii Marty Plucińskiej. Prapremiera filmu odbyła się w Płocku. Aktorki grające główne role przy okazji tego wydarzenia przyjechały do grodu nad Wisłą. – (…) spóźniły się dokładnie 48 minut. No cóż, może było to „budowanie napięcia” i celowo wyreżyserowane spóźnienie, a może zwyczajne wystawianie na próbę cierpliwości mieszkańców oraz dziennikarzy i fotoreporterów z całej Polski, którzy również chcieli uczestniczyć w wydarzeniu. Sporo osób rezygnowało ze spotkania. W sumie godzina to nie „studencki kwadrans” – pisaliśmy na naszych łamach o prapremierze.

Uroki Płocka można oglądać serialu “Pod powierzchnią” (2018-2019) w reżyserii Borysa Lankosza i Bartosza Konopki. W tym przypadku twórcy całą akcję osadzili w Płocku. Nasze miasto zdecydowanie dominuje w kadrach, jednak mnóstwo filmowych scen powstało w Warszawie. Historia małżeństwa Gajewskich (w tych rolach Magdalena Boczarska, Bartłomiej Topa) doczekała się, póki co, 14 odcinków w dwóch seriach.

W każdym z tych filmów kamery kolejnych filmowców na trwałe zatrzymały obraz miasta i jego okolic. – Zabierają widza na spacer po nieznanym bądź zapomnianym Płocku. Dzięki filmowym kadrom odnajdujemy dawny Płock. Przypominają się nam obrazy sprzed lat – pisała o “płockich” filmach na naszych łamach blogierka Łucja Duch. – Płock zmienia się nieustannie, tym bardziej cieszy, kiedy zyskuje uznanie filmowców, których oko jest wyjątkowo wrażliwe i wymagające.

Źródło: Dziennik Płocki, Gazeta Wyborcza. Płock, Filmowy Płock.
Fot. Materiały prasowe/ kadry z filmów – autorzy zdjęć omawianych produkcji.