1

Umówili się na masaż. Nie skończyło się dobrze ani dla masażystki, ani dla 30-latniego mężczyzny

Umówili się telefonicznie na masaż w mieszkaniu wynajmowanym przez 40-latkę. Kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi, kobieta bez zastanowienia otworzyła je i zaprosiła do środka nieznajomego. Jak się szybko okazało wizyta mężczyzny miała zupełnie inny cel – relacjonuje Marta Lewandowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku

Nieznajomy tuż po wejściu do mieszkania, użył siły wobec kobiety, przewrócił ją na podłogę, po czym grożąc, zażądał od niej wydania pieniędzy. Kiedy kobieta wskazała miejsce przechowywania gotówki, napastnik po ich znalezieniu szybko je zabrał i wybiegł z mieszkania. 40-latka o zdarzeniu poinformowała policjantów – mówi o zdarzeniu policjantka.

Sprawą zajęli się kryminalni z Wydziału dw. z Przestępczością Przeciwko Życiu płockiej komendy. Ich praca doprowadziła do ustalenia podejrzewanego o rozbój na masażystce. – Pomimo tego, że podejrzewany po dokonanym rozboju wyjechał za granicę, to nie zmylił on policjantów, którzy byli już na jego tropie. W czwartek rano policjanci zatrzymali 30-latka, kiedy ten wrócił do kraju – podkreśla Lewandowska.

Mieszkaniec powiatu płockiego usłyszał w prokuraturze zarzuty i decyzją sądu objęty został policyjnym dozorem. Dodatkowo musi wpłacić kilkadziesiąt tysięcy złotych tytułem poręczenia majątkowego. Za rozbój grozi mu kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności.

Fot. Pixabay.




Nowoczesne osiedle powstanie w centrum Płocka. Nie wszystkim radnym pomysł przypadł do gustu. Kto „za”, kto „przeciw”?

Dawniej na tym terenie kwitł przemysł, znajdowały się­ tutaj liczne budynki mieszczące zakłady przetwórstwa drobiowego. Ale z czasem produkcja była ograniczana – mówi Justyna Cymerman, dyrektorka Działu Urbanistyki Greenfields. – Chcemy przywrócić ten kawałek miasta mieszkańcom, kształtując miejską zabudowę. Będzie to miejsce z licznymi pasażami, skwerami, usługami, sprzyjające integracji społecznej wszystkich pokoleń.

Nowe osiedle powstanie w centrum Płocka? Bloki, skwery, pasaże, żłobek, ścieżki rowerowe. Ogromny rozmach w projekcie

O planach na nowe osiedle mieszkaniowe w Płocku pisaliśmy pod koniec marca tego roku. Wówczas w płockim ratuszu był już wniosek o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących. Przedsięwzięcie było przedmiotem rozmów podczas posiedzenia Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej. Na majowej sesji Rady Miasta Płocka miejscy rajcy wyrazili zgodę na powstanie osiedla.

„Ustala się, na wniosek inwestora: Greenfields Sp. z o.o. Sp. K. z siedzibą w Warszawie przy pl. marsz. Józefa Piłsudskiego 1, lokalizację: inwestycji mieszkaniowej, polegającej na budowie maksymalnie 27 budynków mieszkalnych wielorodzinnych z lokalami usługowo-handlowymi, garażami podziemnymi i zagospodarowaniem terenu, zlokalizowanej na części działki o numerze ewidencyjnym 95, obręb 0005 – Kostrogaj Przemysłowy, przy ul. Bielskiej 57 i ul. Przemysłowej (…) – czytamy w uchwale.

Kto był za, a kto przeciwko?

Fot. Wizualizacja (Materiały prasowe)




Szpital powiatowy w Sierpcu wraca do normalnej pracy. Od 1 czerwca nie będzie przyjmować pacjentów z Covid-19

Od 1 czerwca szpital powiatowy w Sierpcu nie będzie przyjmował pacjentów zakażonych Covid-19. Od tego dnia swój status zmienia również szpital tymczasowy w Płocku – placówka przejdzie w tzw. stan pasywny. Taką decyzję podjął wojewoda mazowiecki.

W szpitalu tymczasowym w Płocku czynnych jest ponad 20 łóżek dla pacjentów z koronawirusem. Pozostała część szpitala przejdzie w tzw. stan pasywny, czyli z możliwe będzie jego szybkie ponowne uruchomienie. 

– Kilka czynników na to się złożyło. Mam nadzieję, że szczepienia, a dwa – sezon. Przestaje być to sezon zachorowań na tego typu choroby, w związku z tym jest zdecydowanie mniej pacjentów – powiedział dla TVP3 Warszawa lek. med. Marek Kiełczewski, koordynator placówki.

Z kolei w szpitalu powiatowym w Sierpcu z ponad 120 łóżek covidowych obecnie zostało jedynie 18 dla pacjentów z koronawirusem. Od 1 czerwca lecznica nie będzie już przyjmować zarażonych koronawirusem. To oznacza, że w sierpeckim szpitalu wszystkie oddziały będą wracać do normalnej pracy. Sierpecka placówka od 16 marca 2021 przyjmowała tylko osoby z wirusem SARS-CoV-2. Wyjątkiem był oddział pediatryczny, który funkcjonował normalnie.

Fot. spzzozsierpc.eu




Płockie nabrzeże zaczyna tętnić życiem. Żeglarze „Morki” zainaugurowali Sezon Nawigacyjny 2021 [FOTO]

– Nasze piękne nabrzeże znów zaczyna tętnić życiem – napisał prezydent Andrzej Nowakowski na popularnym portalu społecznościowym. Skomentował w ten sposób początek Sezonu Nawigacyjnego 2021, który otwierał z władzami i miłośnikami Oddziału Żeglarsko – Motorowodnego PTTK „Morka” w Płocku. – Pomyślnych wiatrów i stopy wody pod kilem! – życzy wodniakom włodarz Płocka.

Impreza otwierająca kolejny sezonu nawigacyjny odbyła się w sobotę, 29 maja, w porcie „Morki” na płockim nabrzeżu. – Po rocznej przerwie miło było spotkać się z żeglarzami na inauguracji nowego sezonu – skomentowała z kolei wydarzenie poseł Elżbieta Gapińska. „Morka” planuje w tym sezonie sporo imprez na Wiśle, co po pandemicznej przerwie daje nadzieję na normalne funkcjonowanie klubu.

Już niebawem, bo 19 i 20 czerwca na terenie portu „Morki” zostaną rozegrane regaty o Puchar Polski Jachtów Kabinowych. Będzie to trzecia tego typu impreza rozgrywana na wodach Wisły w Płocku. – Liczymy, że w regatach weźmie udział kilkanaście jachtów z całej polski – mówi Wiesław Gazda z Oddziału Żeglarsko-Motorowodnego PTTK „Morka” w Płocku.

Przypomnijmy. W 1961 roku odbyły się pierwsze regaty zorganizowane przez płocki oddział Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. W 1963 roku PTTK powołało w swoich strukturach sekcję żeglarską. Rok później, czyli w 1964 r. z sekcji żeglarskiej i kajakowej powstał Klub Wodniaków „MORKA”. Od tamtej pory klub zaczął działać bardzo prężnie. Zorganizował wiele imprez, a w swoich szeregach uruchomił kolejne sekcje m.in. motorowodną.

Ciekawostką jest, że w 1966 roku klub zorganizował Motorowodne Mistrzostwa Polski, w których wziął udział Waldemar Marszałek – sześciokrotny mistrz świata, czterokrotny mistrz Europy w zawodach motorowodnych. Jeden z najbardziej utytułowanych motorowodniaków na świecie.

 

Fot. UMP oraz archiwum prywatne Elżbiety Gapińskiej.




Płock popiera Białorusinów w ich walce o demokrację, wolność i prawa człowieka

Płock popiera Białorusinów w ich walce o demokrację, wolność i prawa człowieka. – Szczególnie solidaryzujemy się z mieszkańcami Nowopołocka, naszego miasta partnerskiego – podkreśla Urząd Miasta Płocka.

Na budynku ratusza, obok flag Polski i Płocka, zawisła dziś biało-czerwono-biała flaga wolnej Białorusi. Urząd miasta wyjaśnia, że w ten symboliczny sposób Płock przyłączył się do Globalnej Pikiety Solidarności z Białorusią.

Akcja jest organizowana w różnych częściach świata w rocznicę aresztowania białoruskiego opozycjonisty i krytyka władzy Siarhieja Cichanouskiego.




Prawdziwy wysyp mieszkań dla młodych. 61 rodzin odebrało klucze do lokali przy ul. Kleeberga w Płocku [FOTO]

Maj 2021 to był świetny miesiąc dla płockiego budownictwa mieszkaniowego, a przede wszystkim dla płockich rodzin, które oczekiwały na przysłowiowy swój własny kąt. Kilkanaście dni temu klucze do nowych mieszkań odebrali mieszkańcy bloku przy ul. Kazimierza Wielkiego 52. Wczoraj z kolei do dyspozycji płockich rodzin trafiły mieszkania przy ul. Kleeberga 1a. Tym samy w maju klucze do nowych lokali otrzymały 73 płockie rodziny.

– To bardzo ważne dla każdego człowieka, aby mieć swoje miejsce na ziemi, do którego można wracać – mówił podczas uroczystości wręczenia kluczy prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. – To miejsce będzie doskonałe do tego, aby zapuścić korzenie w Płocku – podkreślił.

Blok przy ul. Kleeberga 1a ma cztery kondygnacje mieszkalne, w środku znajduje się 65 lokali. 61 z nich przeznaczono na potrzeby autorskiego mieszkaniowego programu Płocka – „Mieszkania na start”.

Mieszkania pod tym adresem są jedno-, dwu- i trzypokojowe, wszystkie wykończone pod klucz. Lokale są o różnej powierzchni od ponad 34 do ponad 67 mkw. W piwnicach znajduje się 29 komórek lokatorskich, pomieszczenia techniczne, porządkowe oraz węzeł centralnego ogrzewania. Do wszystkich kondygnacji, dzięki trzem windom, zapewniono dostęp dla osób niepełnosprawnych. W podziemnym garażu powstało 35 stanowisk postojowych, na zewnątrz – 37 miejsc postojowych. Obok bloku wykonawca urządził nowoczesny plac zabaw. Miejskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego zrealizowało inwestycję za ponad 15,7 mln zł.

Oprócz przekazanego w miniony piątek lokatorom bloku przy ul. Kleeberga 1a w tym roku oddano już do użytku 12 mieszkań przy ul. Kazimierza Wielkiego, 12 – przy ul. Królewieckiej 18 oraz 12 – przy ul. Polnej 25. Jesienią gotowe ma być 35 mieszkań w kamienicy przy ul. Sienkiewicza 38.

Program „Mieszkania na start” Urząd Miasta Płocka realizuje od 2016 roku. W sumie do końca ubiegłego roku w Płocku powstały 204 tego typu lokale. Do końca 2021 roku pula mieszkań wyniesie 324 lokale.

Czytaj także: Lokatorzy odebrali klucze do nowych mieszkań. Najmłodsi mieszkańcy bloku mają bardzo blisko do żłobka [FOTO]

Fot. UMP.




Gary Babci Krysi i Salonik Babci Krysi znów otwarte. W karcie nowe dania i atrakcyjne ceny

Mowa o lokalach gastronomicznych działających w Płocku, które po pandemii otworzyły się znów dla gości. Na ponowne otwarcie restauracje przygotowały mnóstwo nowości. – Jesteśmy dla Was z nowymi smakami, daniami i nowymi godzinami otwarcia. Teraz możecie u nas jeść znacznie dłużej, bo aż do 22.00 – zachęcają gospodarze. – A jeśli chcecie zjeść coś dobrego w domu późnym wieczorem też nie ma problemu. Bo dania dowozimy do godziny 21.00 – podkreślają. A wszystko znajdziecie na stronie: https://www.odbabcikrysi.pl/

Długie miesiące czekaliśmy, aż miną koronawirusowe obostrzenia. No i się doczekaliśmy. Przy płockich lokalach działają już ogródki, a od soboty, 29 maja, wraca gastronomia wewnętrzna. Choć obłożenie może sięgać 50 proc., obowiązuje dystans między stolikami i limity osób to restauracje zapraszają w swoje progi. Nadal to nie jest pełnia szczęścia i swobody, ale już jest jakaś opcja, by wyjść na dobry obiad do Garów Babci Krysi, czy napić się kawy w Saloniku Babci Krysi. A warto! Bo to i zjeść można smacznie i pomóc seniorom. Warto zaznaczyć, że cały zysk wygenerowany w tych lokalach przeznaczony jest na pomoc seniorom i ich aktywizację, czyli wsparcie wszystkich działań statutowych realizowanych przez Stowarzyszenie na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS.

– Zapraszamy na płocką Starówkę do Saloniku. Chętnie gościć będziemy wszystkich w nowym ogródku pełnym wiosennych kwiatów. Specjalnie dla naszych gości przygotowaliśmy nowy wystrój. Wracamy z naszym menu, w którym oferujemy dobre obiady, niezrównane sałatki i serwujemy wyśmienite desery. Każda okazja dobra, by delektować się naszymi pysznościami – czytamy w zaproszeniu.

– Niezmiennie zapraszamy do Garów Babci Krysi przy ulicy Obrońców Płocka 1920 roku. Przy okazji odmrożenia gastronomii możecie u nas na miejscu zjeść domowy, taki jak to u babci obiad. Przypominamy, że dla seniorów mamy coś wyjątkowego. Bo członkowie naszego stowarzyszenia dalej mogą zamawiać ulubione dania obiadowe za 8 zł. – zachęca Stowarzyszenie. – Ugościmy każdego, kto kocha pyszną polską kuchnię, ale nie tylko. Sława naszego placka po węgiersku czy mega wielkiej porcji pysznych pierogów sięga daleko poza region. A właśnie weszły nowości takie jak choćby sałatki. Wybierać można w wielu smakach sałatka z wątróbką, sałatka z awokado czy sałatka vege.

Wraca też możliwość organizacji w tych lokalach imprez okolicznościowych. Czekają sale, w których panuje wiosenny wystrój. Gospodarze przygotowali również nowe menu w atrakcyjnych cenach. Znajdą tu coś dla siebie zarówno ci, którzy chcą zorganizować małe przyjęcie po komunii świętej swojego dziecka, jak i ci, którzy chcą zorganizować uroczyste imieniny, rocznicę ślubu, czy małe wesele.

– Nasze lokale to miejsce dobre na każde spotkanie: wieczorny wypad ze znajomymi, rodzinną kolację, wtedy, gdy chcecie odpocząć od gotowania i zjeść coś pysznego. Okazji i możliwości wiele. Zatem zapraszamy do kontaktu i rezerwacji wolnych terminów. W ofercie mamy również doskonały catering – zaprasza Salonik Babci Krysi oraz Gary Babci Krysi.

Fot. Materiał promocyjny Partnera.




Notorycznie niszczony pomnik historii w Płocku. – Kto na to pozwala? – dopytuje płocczanin [FOTO]

– Najcenniejsze historycznie miejsce w Płocku jest notorycznie rozjeżdżane przez samochody – napisał do nas płocczanin. Podkreślił, że okolice katedry to pomnik historii. – Niedługo w Płocku zostanie tylko kombinat – nie ukrywał zdenerwowania. Sprawa dotyczy parkowania samochodów bezpośrednio na Wzgórzu Tumskim.

Niestety, parkowanie aut w Płocku od lat wywołuje mnóstwo emocji i wzbudza dyskusje na różnego rodzaju forach. Kierowcy zachowują się, jak święte krowy. Uważają, że jeśli da się gdzieś „wcisnąć” autem, tam już można je zaparkować. Kierowcy nie zwracają uwagi na znaki, a co gorsza, na to co ulega zniszczeniu. W przypadku okolic katedry notorycznie niszczony jest pomnik historii.

Zapytaliśmy w płockiej Straży Miejskiej czy są sygnały o niszczeniu terenu nieopodal katedry? – Jest to teren prywatny Kurii. Jeśli Kuria nie prosi Straży Miejskiej o pomoc, to zgodnie ze znakami drogowymi, należy traktować to w ten sposób, że właściciel terenu pozwolił na wjazd i parkowanie na ten teren – wyjaśnia Jolanta Głowacka, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Płocku. Dodaje, że w pełni rozumie osoby, które denerwują się na kierowców.

– Wystarczy, żeby kierowców nie wpuszczano, na przykład na weekendy, albo kiedy nad Wisłą odbywają się imprezy, a problemu z taki parkowaniem nie będzie – sugeruje Głowacka. 

Zwróciliśmy się zatem do Kurii Diecezjalnej o wyjaśnienie sprawy. – Rzeczywiście, warto uczulić płocczan na to, w jaki sposób powinno być traktowane Wzgórze Tumskie, historycznie najcenniejsze miejsce w naszym mieście – tłumaczy Elżbieta Grzybowska, rzecznik prasowy Kurii Diecezjalnej w Płocku.

– Kuria Diecezjalna nie wydaje pozwoleń na parkowanie na trawnikach na Wzgórzu Tumskim, jednak umożliwia wstęp na ten teren, ale nie wjazd – podkreśla.

– Osoby, które są świadome, że korzystają z tak ważnego terenu, nie wjeżdżają samochodami na trawniki. Niestety, niektórzy kierowcy parkują samochody w miejscach, w których absolutnie nie powinno to mieć miejsca, jednak odseparowanie tego terenu od dostępu płocczan i turystów z pewnością spotkałoby się z niezrozumieniem – zaznacza Grzybowska.

Aktualnie rozważamy, czy nie należałoby zamknąć wjazdu w okolice katedry, zwłaszcza w weekendy i święta, bo wtedy najwięcej kierowców niszczy trawniki wokół katedry – podaje stanowisko kurii. Zapytaliśmy także, kto jest odpowiedzialny za naprawę zniszczonych trawników? – Jeśli chodzi o gospodarowanie zielenią na omawianym terenie, to w minionym czasie zajmowało się tym miasto.

Przypomnijmy. Rozporządzeniem Prezydenta RP z dnia 20 kwietnia 2018 r. Wzgórze Tumskie uznano za pomnik historii. „Uznaje się za pomnik historii „Płock – Wzgórze Tumskie”, położony w Płocku, w województwie mazowieckim” – czytamy w rozporządzeniu.

– Celem ochrony pomnika historii wymienionego w paragrafie pierwszym jest zachowanie, ze względu na wartości historyczne, artystyczne, naukowe, przestrzenne i krajobrazowe oraz integralność historycznego zespołu zabudowy płockiego Wzgórza Tumskiego, monarszej siedziby Władysława I Hermana i Bolesława III Krzywoustego, później głównej rezydencji książąt mazowieckich i biskupów płockich, z zachowanymi zabytkami architektury sakralnej, obronnej i rezydencjonalnej – uzasadniono.

Ponadto w rozporządzeniu napisano: „Obszar pomnika historii „Płock – Wzgórze Tumskie” obejmuje historycznie ukształtowaną przestrzeń Wzgórza Tumskiego z katedrą pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, zespołem dawnego opactwa benedyktynów wraz z reliktami zamku książęcego, budynkiem Muzeum Diecezjalnego, tzw. Starym Muzeum, i jest ograniczony ulicami Mostową i Rybaki”.

Fot. Płocczanin, Straż Miejska Płock, UMP.




Orlen wypłaci akcjonariuszom prawie 1,5 mld zł. Pokryje również stratę za 2020 r. – ponad 2,3 mld zł

W trakcie czwartkowego Zwykłego Walnego Zgromadzenia PKN Orlen podjęto uchwałę, że na wypłatę dywidendy za 2020 r. spółka przeznaczy z kapitału zapasowego prawie 1,5 mld zł. Oznacza to, że wyniesie ona 3,5 zł na jedną akcję. Z tego samego źródła pokryta będzie również strata netto płockiego koncernu za 2020 r. w wysokości ponad 2,3 mld zł.

ZWZ PKN Orlen, podejmując uchwały dotyczące pokrycia straty netto spółki za 2020 r. oraz w sprawie wysokości i wypłaty dywidendy z kapitału zapasowego przyjęło wcześniejszą, ogłoszoną jeszcze w kwietniu, rekomendację zarządu płockiego koncernu. Zgodnie z nią ustalono ostatecznie, że dniem dywidendy będzie 22 lipca 2021 r., a 5 sierpnia 2021 r. będzie dniem jej wypłaty.

Dywidenda PKN Orlen za 2019 r. wyniosła 1 zł na akcję – na jej wypłatę z zysku spółki w wysokości ponad 4,8 mld zł przeznaczono 427,7 mln zł, a pozostałą część, czyli niecałe 4,4 mld zł, przekazano na kapitał zapasowy. Z kolei dywidenda PKN Orlen za 2018 r. wyniosła 3,5 zł na akcję i była wówczas najwyższą w historii tej spółki – z zysku w wysokości ponad 5,4 mld zł na dywidendę przeznaczono wtedy prawie 1,5 mld zł, a na kapitał zapasowy trafiło ponad 3,9 mld zł.

Podczas czwartkowego ZWZ PKN Orlen jeden z akcjonariuszy indywidualnych wyraził opinię, że dywidenda za 2020 r. powinna być wyższa niż 3,5 zł i zaproponował, aby było to 5,47 zł na jedną akcję. Jak argumentował, „w zeszłym roku dywidenda była bardzo niska, więc akcjonariuszom należy się rekompensata z tego tytułu”. Ponieważ w tej sprawie nie wpłynął wniosek z projektem stosownej uchwały, propozycja ta nie została poddana pod głosowanie.

W trakcie obrad akcjonariusze PKN Orlen przyjęli sprawozdania finansowe płockiego koncernu oraz Grupy Orlen za 2020 r. oraz udzielili absolutorium członkom zarządu spółki, w tym jej prezesowi Danielowi Obajtkowi oraz radzie nadzorczej płockiego koncernu, w tym jej przewodniczącemu Wojciechowi Jasińskiemu.

Z danych publikowanych w ostatnim czasie przez PKN Orlen wynika, że Skarb Państwa posiada w spółce 27,52 proc. akcji, Nationale-Nederlanden OFE – 7,34 proc., Aviva OFE Aviva Santander – 6,29 proc., a pozostali akcjonariusze, w tym instytucjonalni i indywidualni mają 58,85 proc. akcji.

Źródło: PAP
Fot. Jan Drzewiecki




Tragiczny finał poszukiwań zaginionej płocczanki. Ciało kobiety wyłowiono z Wisły

Smutny koniec poszukiwań płocczanki Anny Rybickiej. – Właśnie policjanci odnaleźli ciało kobiety w Wiśle – informuje Marta Lewandowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku.

Zaginiona to 63-letnia Anna Rybicka, mieszkanka Płocka. Kobieta wyszła z domu w środę 27 maja w godzinach 23.00 – 3.00. Anna Rybicka miała zaniki pamięci oraz chorowała na Alzhaimera.

W poszukiwaniach płocczanki brał udział policyjny helikopter oraz ratownicy płockiego WOPR.