1

Czy 15. edycja Audioriver się odbędzie? Organizatorzy odpowiadają…

Przełożona z zeszłego roku, 15. edycja Audioriver planowo ma odbyć się w dniach 23-25 lipca 2021 r. w Płocku. Wśród ogłoszonych do tej pory artystów na liście znaleźli się: ss Baasch, BICEP live, Gorgon City, The High Contrast Band, Len Faki, Mathame oraz Paula Temple b2b SNTS. Organizatorzy Audioriver opublikowali oświadczenie informujące o aktualnym statusie prac nad najbliższą edycją wydarzenia, odpowiedzieli również na serię pytań związanych z imprezą.

W swoim komunikacie Audioriver informuje o wielu niewiadomych związanych z organizacją imprez masowych tego lata, możliwości dostosowania formuły wydarzenia do obowiązujących przepisów, a także o kolejnych ogłoszeniach programu festiwalu, które ze względu na różne okoliczności zostały na ten moment wstrzymane.

Pełna treść komunikatu brzmi: „Na ten moment zakładamy, że festiwal się odbędzie. Jego formułę będziemy dostosowywać do aktualnych warunków, przygotowujemy się na różne scenariusze. Na ten moment jest jednak za wcześnie, aby przedstawiać konkretne rozwiązania. Postanowiliśmy odpowiedzieć i podsumować kwestie, które najczęściej padają w pytaniach, które otrzymujemy od naszej publiczności.”

Odwołanie – przesunięcie – zmiana formuły festiwalu

W poprzednim roku informowaliśmy fanów o poszczególnych decyzjach na bieżąco. Przesunięcie 15. edycji Audioriver na kolejny rok ogłosiliśmy już w kwietniu, czyli 3 miesiące przed planowanym terminem wydarzenia w 2020 roku. Wtedy mieliśmy stuprocentową pewność, że festiwal się nie odbędzie i poinformowaliśmy o tym niezwłocznie. Zapewniamy, że jakiekolwiek zmiany dotyczące tego roku również będziemy komunikować jak najszybciej.

Program festiwalu – do tej pory ogłosiliśmy tylko 8 z ponad setki artystów, ale potwierdzeni są niemal wszyscy wykonawcy, którzy planowo mają wystąpić na najbliższej edycji Audioriver. Ze względu na niejasną sytuację dotyczącą festiwali, klubów czy innych imprez nie tylko w Polsce, ale w wielu krajach, wstrzymujemy się z kolejnymi ogłoszeniami. Wciąż jesteśmy w bieżącym kontakcie z agentami i managementami artystów, ale to czy przyjadą oni do Płocka, jest uzależnione od wielu czynników.

Niektórzy z wykonawców odwołują swoje trasy koncertowe, wciąż zmieniają się regulacje w kwestii przekraczania granic państwowych, a formułę wydarzenia będziemy musieli dostosować do obowiązujących przepisów dotyczących imprez masowych.

Teren i organizacja Audioriver

Plany organizacyjne są w przygotowaniu od dawna i uwzględniają m.in. większą liczbę bramek wejściowych oraz pomysły na udogodnienia na terenie festiwalu. Od końcówki 2019 roku pracujemy nad projektami scen, multimediów i dekoracji. Nie wiemy jeszcze, jak będą wyglądać regulacje dotyczące imprez masowych na najbliższe lato, ale jesteśmy przygotowani do zorganizowania festiwalu w jak najlepszych warunkach, niezależnie od jego formuły.

Bilety

Duża część naszej publiczności pozostawiła swoje wejściówki na przełożoną, 15. edycję Audioriver, za co jesteśmy ogromnie wdzięczni. W przypadku zmian dotyczących tego roku, razem z dystrybutorem biletów, ebilet.pl, będziemy informować o możliwych rozwiązaniach – również tych zawierających możliwości wymiany (w przypadku zmiany formuły festiwalu) lub zwrotów wejściówek.

Warunki epidemiologiczne

Dostajemy wiele pytań dotyczących tego, czy na teren festiwalu będą mogły wejść jedynie osoby zaszczepione lub te, które przedstawią dowód na aktualny negatywny test na obecność COVID-19. Na ten moment nie mamy jasnych informacji o tego typu regulacjach ze strony organów państwowych, wprowadzenie tych rozwiązań na festiwalu będzie zależne od obowiązujących przepisów dotyczących imprez masowych.

Przypomnijmy. Audioriver to jeden z najważniejszych festiwali muzycznych w Polsce i zarazem wydarzenie jedyne w swoim rodzaju. To tutaj można jednocześnie zobaczyć najsłynniejszych na świecie reprezentantów house’u, techno i drum & bassu, jak i światowe gwiazdy elektroniki ocierającej się o pop, rock czy hip-hop. 

Fot. Grzegorz Lenkiewicz (archiwum Dziennik Płocki)




Mariusz Bieniek: Jeśli pogoda na weekend się potwierdzi, w sobotę rozpocznie się akcja lodołamania [FOTO]

Jeśli prognozowana pogoda na weekend się potwierdzi, w sobotę rozpocznie się akcja lodołamania – informuje starosta płocki Mariusz Bieniek w poście na Facebooku. To najważniejsze ustalenie podczas wczorajszego posiedzenia Powiatowego Sztabu Zarządzania Kryzysowego.

Akcję uruchomienia lodołamaczy zadeklarował Krzysztof Woś, zastępca prezesa Wód Polskich ds. Ochrony Przed Powodzią i Suszą. Z kolei finansowe wsparcie w odbudowie zniszczonej przez wodę infrastruktury dla samorządów gminnych jak i administratora rzeki „Wód Polskich” zaoferował Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego.

– Na chwilę obecną gminy: Wyszogród, Mała Wieś, Bodzanów i Słubice są bezpieczne, tam stan rzeki jest niższy niż „poziom alarmowy”. Niestety utworzenie się kilku kilometrowego spiętrzenia lodu od Woli Brwileńskiej, aż do Wykowa powoduje, że sytuacja nadal trudna, z lokalnymi podtopieniami – czytamy w poście starosty płockiego. Mariusz Bieniek wymienia nadwiślańskie gminy zagrożone potopieniami. Mogą one wystąpić w gminie Słupno, Gąbin, Nowy Duninów oraz Płock. – Tam poziom wody przekracza stany alarmowe – zaznacza starosta.

W poście Mariusz Bieniek zamieścił również podziękowania dla wszystkich służb, które zaangażowały się w walkę z żywiołem. Starosta wyraża nadzieję, że szybko uda się powrócić do normalności.

Fot. Archiwum prywatne starosta płocki Mariusz Bieniek.




Woda na Wiśle wolno się stabilizuje. Strażacy i żołnierze zabezpieczają tereny, na których mogą wystąpić podtopienia

– Sytuacja na Wiśle wolno stabilizuje się. Na wodowskazach systematycznie odnotowuje się spadki o 2-3 cm na godzinę. Do Zbiornika Włocławskiego na wysokości Płocka w ciągu ostatniej doby wpływa z południa Polski tyle samo wody, co wypływa na stopniu wodnym Włocławek. Zrzut wody na zaporze odbywa się ze średnią prędkością 1400 tys. m3/s – tłumaczy Konrad Kozłowski z biura prasowego ratusza.

W rejonie Płocka występuje obecnie 6 stale monitorowanych przez PSP punktów. – Miejscowo dochodzi lub może dojść do podtopień: ul. Grabówka, ul. Nadwiślańska, Centrum Konferencyjno-Piknikowe ul. Parowa 10, DK 62 w Woli Brwileńskiej i nowy punkt – ujęcie wody Grabówka – wylicza Kozłowski. I podkreśla, że o godz. 14 zostały zadysponowane siły PSP i WOT w celu zabezpieczenia pomp przed zalaniem workami z piaskiem – działanie prewencyjne. Patrole policji, straży miejskiej oraz WOT patrolują rejon ul. Grabówka i osiedla Borowiczki w celu zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony mienia ewakuowanych mieszkańców.

– Cofające się wody Słupianki zalały pola na granicy miasta Płocka i gminy Słupno w rejonie ul. Głębokiej. Nie ma zagrożenia dla ludzi. Służby inżynieryjne MZD monitorują obiekty mostowe na Wiśle, Rosicy i Słupiance – uspokaja. Mimo opadającej wody na punktach pomiarowych zaobserwowano znaczny przybór wody na Zalewie Sobótka.

Kilkanaście minut temu zakończyło się spotkanie Miejskiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, podczas którego służby złożyły raporty oraz ustalono plan działania na najbliższe godziny. W rejonie Płocka działa obecnie 16 zastępów Państwowej Straży Pożarnej, w odwodzie kompania „Mazowsze”, 80 żołnierzy z 65 blp WOT z Pomiechówka, 41 policjantów, 24 strażników miejskich oraz pracownicy i pojazdy ZUM Muniserwis.

Płocki ratusz apeluje do mieszkańców o niezbliżanie się bezpośrednio do Wisły, zwłaszcza w rejonie ul. Gmury i Gościniec.

Fot. UMP.




Ciałko Mateuszka znaleziono w śmieciach. Nadal nie ustalono sprawcy zbrodni. Prokuratura przedłuża śledztwo

Płońska prokuratura przedłużyła śledztwo w sprawie noworodka, którego ciało znaleziono w kontenerze na śmieci w grudniu 2019 roku. Biegli powołani do sprawy wygenerowali kod genetyczny dziecka i matki – wynika z informacji, którą podał portal Płońsk w Sieci.

– Mamy tożsamość matki, wynikającą z kodu genetycznego. To jest dla nas bardzo przydatna informacja, bardzo ważny dowód w tej sprawie, gdybyśmy ustalili przypuszczalną osobę, która dopuściła się tego czynu. Wtedy mamy stuprocentową pewność i moglibyśmy określić, że to właśnie jest matka dziecka, pobierając od niej materiał biologiczny. Ale póki co, matki chłopca nie mamy. Jest dowód, ale nie ma człowieka – mówiła kilka tygodni temu dziennikarzowi Płońska w Sieci Ewa Ambroziak, szefowa Prokuratury Rejonowej w Płońsku.

– Do tej pory nie ustalono jeszcze sprawców aczkolwiek czynności nadal trwają, sprawa nie została jeszcze umorzona – powiedziała z kolei dla „Kuriera Mazowieckiego” płońska prokurator. Ambroziak dodała, że na razie nie można nic przesądzać czy znajdziemy sprawcę czy nie. Śledztwo przedłużone jest do marca i myślę, że uda się coś wyjaśnić.

Przypomnijmy. 16 grudnia 2019 roku pracownik śmieci w Płońsku dokonał makabrycznego odkrycia. Znalazł, ukryte w torbie, ciało noworodka. Ustalono, że dziecko urodziło się żywe, a poród nastąpił w siódmym miesiącu ciąży. Sekcja zwłok wykazała, że chłopiec zmarł na skutek masywnego urazu głowy. Żył około dwóch godzin. Ponieważ chłopiec urodził się żywy, zgodnie z prawem nie można było go pochować bez aktu urodzenia. Urząd Stanu Cywilnego wystawił stosowny akt. Sąd natomiast nadał dziecku imię i nazwisko. Chłopczyk miał na imię Mateusz.

Fot. Pixabay.




Poruszający apel o pomoc dla płockich wioślarzy. Wezbrane wody Wisły zniszczyły budynki, w których trenowali

Płockie Towarzystwo Wioślarskie przeżywa dramat. Wisła pokazała co potrafi. W ciągu jednego wieczora zniszczyła dorobek pokoleń. Zostały zalane budynki służące treningom młodzieży i dorosłych. Wioślarze, Sportowcy, Przyjaciele zrzućmy się – apeluje Katarzyna Kornaszewska, która założyła zbiórkę pieniędzy na pomoc dla płockich wioślarzy.

Płockie Towarzystwo Wioślarskie jest w dramatycznej sytuacji. Wisła pokazała swoją potęgę, niszcząc wszystko co stoi na jej drodze. Zator lodowy w Płocku spowodował zalanie budynków przeznaczonych do treningów młodzieży i dorosłych.

– Pomóżmy nie tylko dobrym słowem ale i wymiernymi środkami – prosi pani Katarzyna. – Przyjaciele, wioślarze, sportowcy otwórzcie swoje serca i portfele. Niech nie zostaną sami w walce z żywiołem.

Oczekiwana pomoc to 30 tys. zł. W tej chwili na stronie zrzutki zebrano prawie 6 tys. zł. Zatem jeszcze sporo brakuje. Każdy z nas może pomóc, dokonując wpłaty, wchodząc na Zrzutka.pl

Fot. Zrzutka.pl




Kiedyś nadziewano je… słoniną. Dziś są z powidłami, kremem, czekoladą. W tłusty czwartek podobno się nie tyje

Tłusty czwartek w kalendarzu chrześcijańskim to ostatni czwartek przed wielkim postem, rozpoczyna też ostatni tydzień karnawału. W Polsce oraz w katolickiej części Niemiec, wedle tradycji, w tym dniu dozwolone jest objadanie się.

Najpopularniejsze potrawy spożywane w Tłusty czwartek to pączki i faworki, zwane również w niektórych regionach chrustem lub chruścikami. Dawniej objadano się pączkami nadziewanymi słoniną, boczkiem i mięsem, które obficie zapijano wódką.

Geneza tłustego czwartku sięga czasów pogaństwa. W tym dniu świętowano odejście zimy i nadejście wiosny. Ucztowanie opierało się na jedzeniu tłustych potraw, szczególnie mięs oraz piciu wina, a zagryzkę stanowiły pączki przygotowywane z ciasta chlebowego i nadziewane słoniną. Około XVI wieku w Polsce pojawił się zwyczaj jedzenia pączków w wersji słodkiej.

Staropolskie przysłowie mówi: Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła.

Smacznego 😀




PKP zapowiada remont linii kolejowej. Pasażerowie z Płocka dojadą pociągiem do Gdyni?

Od czerwca do września trwać mają prace na północnym odcinku linii nr 33, które pozwolą na przywrócenie ruchu pasażerskiego. Obecnie z trasy korzystają tylko pociągi towarowe, np. w relacji do Brodnicy. Za dziesięć miesięcy ma pojechać tamtędy bezpośredni pociąg PKP Intercity do Trójmiasta – informuje Rynek Kolejowy.

Nowa siatka połączeń ma obowiązywać od grudnia, chociaż PKP Inter City nie podaje dat. „Ministerstwo Infrastruktury potwierdziło, że zamierza zlecić temu przewoźnikowi uruchomienie kursu z Katowic do Gdyni przez Płock, Brodnicę i Grudziądz. Oznacza to nie tylko przywrócenie obsługi dalekobieżnej dwóch ostatnich spośród wspomnianych miast, ale też otwarcie po wieloletniej przerwie ruchu pasażerskiego na północnym odcinku linii nr 33 – z Sierpca do Brodnicy” – czytamy na stronie portalu.

Planowany remont ma objąć 30-kilometrowy fragment trasy z Sierpca do Rypina. Spółka szacuje koszt inwestycji na ok. 15 mln zł. Efektem prac ma być wzrost prędkości pociągów – z 20 do 80 km/godz.

Regularny ruch pasażerski pomiędzy Sierpcem a Brodnicą prowadzony był tylko do 2000 r. Później z odcinka korzystały wyłącznie nieliczne pociągi specjalne. Linia nr 33 na północ od Płocka jest niezelektryfikowana. Do Sierpca od 2007 r. docierają codzienne pociągi Kolei Mazowieckich z Kutna – przypomina Rynek Kolejowy. – Z Sierpca pojechać można także do Nasielska, ale węzeł w ostatnim czasie stracił na znaczeniu. W zeszłym roku zlikwidowane zostały bowiem ostatnie kursy do Torunia przez Skępe i Lipno.

Źródło: Rynek Kolejowy.
Fot. Karolina Burzyńska (archiwum Dziennik Płocki)




Woda na Wiśle wolniutko opada. Służby przez cały czas monitorują jej stan

– Od północy woda na Wiśle znów wolno zaczęła opadać, 1-2 cm na 1 godzinę – poinformował Konrad Kozłowski z biura prasowego ratusza.

Wczoraj Stopień Wodny we Włocławku zwiększył zrzut wody. Wody Wisły powolutku zaczęły ponownie płynąć. – Sytuację w Płocku można określić jako stabilną. Jest 6 newralgicznych punktów: bulwary, ul. Gmury, ul. Rybaki, ul. Nadwiślańska, ul. Raczkowizna, tereny wzdłuż Słupianki na osiedlu Borowiczki, które są stale monitorowane przez służby. Istniejące w tych miejscach zabezpieczenia zostały dziś wzmocnione. Poważna sytuacja jest w Płockim Towarzystwie Wioślarskim, gdzie woda dostała się do budynków klubowych i wyrządziła znaczne szkody – tłumaczył wczoraj wieczorem Konrad Kozłowski.

Stan wody Wisły w Płocku o godz. 6.00

Borowiczki – 462 cm (stan ostrzegawczy 315 cm, stan alarmowy 345 cm)
Grabówka – 402 cm (stan ostrzegawczy 275 cm, stan alarmowy 340 cm)
Brama przeciwpowodziowa port Radziwie – 442 cm (stan ostrzegawczy 207 cm, stan alarmowy 237 cm)
Nabrzeże PKN – 843 cm (stan ostrzegawczy 670 cm, stan alarmowy 700 cm)
Kępa Polska – 433 cm,
Wyszogród – 410 cm

Stan wody Wisły w Płocku o godz. 8:00

Borowiczki – 464 cm (stan ostrzegawczy 315 cm, stan alarmowy 345 cm)
Grabówka – 393 cm (stan ostrzegawczy 275 cm, stan alarmowy 340 cm)
Brama przeciwpowodziowa port Radziwie – 438 cm (stan ostrzegawczy 207 cm, stan alarmowy 237 cm)
Nabrzeże PKN – 838 cm (stan ostrzegawczy 670 cm, stan alarmowy 700 cm)
Wyszogród – 408 cm
Kępa – 432 cm.

Czytaj także: Alarm przeciwpowodziowy! Stan wody w Wiśle przekroczony na wszystkich wodowskazach w Płocku [FOTO]

 




Jakby wyglądał świat bez niezależnych mediów? Dotkliwy protest. Czarna strona z komunikatem

– Tu powinien być Twój ulubiony serwis internetowy. Dzisiaj jednak nie przeczytasz tu żadnych treści. Przekonaj się, jak będzie wyglądać świat bez niezależnych mediów. Ruszyła akcja Media bez wyboru. Przeczytaj nasz list otwarty do władz Rzeczpospolitej Polski. Dla nas najważniejsze jest, abyś TY miał wybór. Dziękujemy użytkownikom i partnerom handlowym za zrozumienie i wsparcie – brzmiał komunikat na stronie onet.pl.

W podobnym tonie napisano komunikaty na kilkudziesięciu stronach internetowych. To protest mediów przeciwko nowemu podatkowi, którym Prawo i Sprawiedliwość chce objąć media w naszym kraju. W ramach protestu serwisy informacyjne publikowały jedynie komunikaty i list otwarty do władz. Media protestowały przeciwko nowemu podatkowi, którym mają zostać objęte media w naszym kraju.

„To po prostu haracz, uderzający w polskiego widza, słuchacza, czytelnika i internautę, a także polskie produkcje, kulturę, rozrywkę, sport oraz media.” – czytamy między innymi w liście.

List otwarty do władz Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych

Zwracamy się w sprawie zapowiadanego nowego, dodatkowego obciążenia mediów działających na polskim rynku, myląco nazywanego „składką”, wprowadzaną pod pretekstem Covid-19. Jest to po prostu haracz, uderzający w polskiego widza, słuchacza, czytelnika i internautę, a także polskie produkcje, kulturę, rozrywkę, sport oraz media.

Wprowadzenie go będzie oznaczać:

– osłabienie, a nawet likwidację części mediów działających w Polsce, co znacznie ograniczy społeczeństwu możliwość wyboru interesujących go treści,
– ograniczenie możliwości finansowania jakościowych i lokalnych treści. Ich produkcja daje obecnie utrzymanie setkom tysięcy pracowników i ich rodzinom oraz zapewnia większości Polaków dostęp do informacji, rozrywki oraz wydarzeń sportowych w znaczącej mierze bezpłatnie,
– pogłębienie nierównego traktowania podmiotów działających na polskim rynku medialnym, w sytuacji, gdy media państwowe otrzymują co roku z kieszeni każdego Polaka 2 mld złotych, media prywatne obciąża się dodatkowym haraczem w wysokości 1 mld zł,
– faktyczne faworyzowanie firm, które nie inwestują w tworzenie polskich, lokalnych treści kosztem podmiotów, które w Polsce inwestują najwięcej. Według szacunków, firmy określane przez rząd jako „globalni cyfrowi giganci” zapłacą z tytułu wspomnianego haraczu zaledwie ok. 50 – 100 mln zł w porównaniu do 800 mln zł, jakie zapłacą pozostałe aktywne lokalnie media.

Skandaliczne jest również niesymetryczne i selektywne obciążenie poszczególnych firm. Dodatkowo niedopuszczalna w państwie prawa jest próba zmiany warunków koncesyjnych w okresie ich obowiązywania.

Jako media działające od wielu lat w Polsce nie uchylamy się od ciążących na nas obowiązków i społecznej odpowiedzialności. Co roku płacimy do budżetu Państwa rosnącą liczbę podatków, danin i opłat (CIT, VAT, opłaty emisyjne, organizacje zarządzające prawami autorskimi, koncesje, częstotliwości, decyzje rezerwacyjne, opłata VOD itd.). Własną działalnością charytatywną wspieramy też najsłabsze grupy naszego społeczeństwa. Wspieramy Polaków, jak i rząd w walce z epidemią, zarówno informacyjnie, jak i przeznaczając na ten cel zasoby warte setki milionów złotych.

Zdecydowanie sprzeciwiamy się więc używaniu epidemii, jako pretekstu do wprowadzenia kolejnego, nowego, wyjątkowo dotkliwego obciążenia mediów. Obciążenia trwałego, które przetrwa epidemię Covid-19.

Sygnatariusze listu
Agencja Wydawnicza AGARD Ryszard Pajura
Agora S.A.
AMS S.A.
Bonnier Business
Burda Media Polska
CANAL+
Dziennik Trybuna
Dziennik Wschodni
Edipresse Polska
Eleven Sports Network sp. z o.o.
Gazeta Radomszczańska
Green Content sp. z o.o.
Gremi Media S.A.
Grupa Eurozet
Grupa Interia.pl sp. z. o.o.
Grupa Radiowa Agory sp. z o.o.
Grupa RMF
Grupa Wirtualna Polska
Grupa ZPR
Helios S.A.
Infor Biznes
Kino Polska TV S.A.
Lemon Records sp. z o.o.
Marshal Academy
Music TV sp. z o.o.
Muzo.fm sp. z o.o.
naTemat.pl
OKO.press
Polityka
Polska Press Grupa
Ringier Axel Springer Polska
STAVKA sp. z o.o.
Superstacja sp. z o.o.
Telewizja Polsat sp. z o.o.
Telewizja Puls sp. z o.o.
TIME S.A.
TV Spektrum sp. z o.o.
TVN S.A.
Tygodnik Powiatu Wołowskiego Kurier Gmin
Tygodnik Powszechny
Wydawnictwo Bauer
Wydawnictwo Dominika Księskiego Wulkan
Wydawnictwo Magraf
Wydawnictwo Nowiny
Zakopiańskie Towarzystwo Gospodarcze – Tygodnik Podhalański




Wicemarszałek do premiera: Tak hojnie rządzicie, że zabrakło funduszy na bezpieczeństwo powodziowe

W związku z zaistniałą, tragiczną sytuację jaka ma miejsce w Płocku oraz powiecie płockim wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL) skierował list otwarty do premiera Mateusza Morawieckiego (PiS).

Czytaj także: Dramatyczna sytuacja w Płocku. Woda zalewa coraz większy teren. Zapadła decyzja o ewakuacji [FOTO]

List cytujemy w całości

Szanowny Panie Premierze,

Stało się! Wisła podtopiła płockie bulwary oraz część osiedla Borowiczki! Zagrożony Popłacin! W Starostwie Powiatowym w Płocku w trybie pilnym zebrał się sztab z udziałem Wojewody Konstantego Radziwiłła, Andrzeja Nowakowskiego Prezydenta Miasta Płocka, Starosty Płockiego Mariusza Bieńka oraz reprezentantów Wód Polskich. Woda wylała i to jeszcze nie koniec, bo prognozowane są dalsze opady śniegu, a następnie roztopy!

Panie Premierze od 6 lat, rok w rok, apelowałem o pracę w korycie Wisły! Przed 2015, czyli za rządów PO-PSL, takie prace były prowadzone rok w rok. Od 2010 roku, kiedy to ten obszar nawiedziła wielka tragedia powodzi, co roku zabiegałem o prace na Wiśle i do 2015 roku te prace były realizowane regularnie! To Wasza ekipa zaczęła je co roku ograniczać, bezzasadnie i bezmyślnie! Nie jest to wina nikogo innego tylko Waszych rządów Panie Premierze Mateuszu Morawiecki! Wasze 6-letnie zaniedbania, tak zaniedbania, przyniosły i przynosić będą kolejne tragiczne efekty! Co zrobi Pan i Wody Polskie teraz? Co, gdy nadejdą roztopy?

Już teraz dochodzą do mnie informacje, że praca lodołamaczy na Zbiorniku Włocławskim jest ograniczana, bo obawiacie się o stan tamy we Włocławku! Czy to prawda Panie Premierze? Czy to prawda, że dokonujecie wyboru czy poświęcić byt mieszkańców ziemi płockiej, by chronić tamę i mieszkańców obszarów dolnej Wisły?

Takich dylematów w ogóle by nie było, gdybyście wsłuchiwali się w głos lokalnych samorządowców! Gdybyście posłuchali apeli Marszałka Adama Struzika, lokalnych samorządowców ziemi płockiej, gdybyście wzięli na poważnie moje interpelacje i apele, nie byłoby takiego problemu! Wasza buta, przekładająca się na centralizację władzy, jest głucha na głos mieszkańców i samorządowców!

Przenieśliście siedzibę instytucji odpowiedzialnych za regulację Wisły do Włocławka. Ile razy trzeba Wam powtarzać, że to nie Włocławek, a Płock na tym odcinku Wisły jest najbardziej zagrożony?! Trwonicie pieniądze publiczne – finansujecie handlarzy bronią – środki za aparaturę medyczną poszły w błoto! Do dziś ich nie odzyskaliście mimo zapewnień pana Ministra Szumowskiego! Pan Sasin lekką ręką roztrwonił 70 milionów na swoje wybory? Jakie konsekwencje go za to spotkały? Żadnych! Czy wyobraża sobie Pan sytuację, że zwykły obywatel zmarnotrawiłby 70 mln zł z publicznych pieniędzy i nie spotkałoby go za karę NIC, zupełnie NIC? Miliardy złotych przekazujecie na własną propagandę medialną! Tak hojnie rządzicie, że zabrakło funduszy na bezpieczeństwo powodziowe.

Panie Premierze, za te wszystkie zaniedbania należy wyciągnąć konsekwencje. Kto jest temu winny Pana zdaniem? Kto jest winny zaniechania prac w korycie Wisły? Kto odpowiada za zaniedbania w bieżącej konserwacji wałów? Odbieracie kompetencje i uprawnienia samorządom, a sami nie jesteście w stanie ogarnąć tych wszystkich obowiązków, które sztucznie centralizujecie! Nie znacie realiów w regionach i nie będziecie ich znać, siedząc w swoich warszawskich ministerialnych pałacach!

To Wy jesteście winni i żadna TVP w swoim przekazie tego nie zmieni! Opluwaliście Rafała Trzaskowskiego za Czajkę, teraz opluwajcie siebie za Wasze zaniedbania na Wiśle! Bądźcie SPRAWIEDLIWI, w końcu taką właśnie wartość macie w nazwie! Tylko czy to jest dla Was wartość, czy jedynie pusty slogan – część nazwy…

Wszystkie moje pytania i zarzuty w sprawie Wisły sprecyzuję niezwłocznie w oficjalnym piśmie skierowanym do Pana. Liczę na wyczerpującą odpowiedź. Jest to Pan winien nie tak mi, jak mieszkańcom tego regionu, których dorobek życia bezzasadnie naraża Pański rząd.

Z wyrazami szacunku,
Piotr Zgorzelski
Wicemarszałek Sejmu RP

Czytaj także: Alarm przeciwpowodziowy! Stan wody w Wiśle przekroczony na wszystkich wodowskazach w Płocku [FOTO]

*Pisownia listu oryginalna.
Fot. Kancelaria Premiera RP/archiwum Dziennik Płocki.