1

Lokale gastronomiczne nadal zamknięte. Płocki ratusz szykuje pomoc dla właścicieli lokali. Zdecydują radni

Przedsiębiorcy z Płocka mogą liczyć na zwolnienie z drugiej i trzeciej raty należnej w 2021 r. za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż alkoholu. To odpowiedź płockiego ratusza skierowana do właścicieli lokali gastronomicznych, które nadal pozostają zamknięte.

Z pomocy mogłoby skorzystać 102 przedsiębiorców. Oszacowano, że wysokość wprowadzonych zwolnień i zwrotów będzie w wysokości ok. 170 tys. zł. – informuje „Gazeta Wyborcza. Płock”. – Dzięki takiemu wsparciu płoccy przedsiębiorcy prowadzący lokale gastronomiczne będą mogli przeznaczyć wyżej wymienioną kwotę na ratowanie swoich miejsc pracy – GW cytuje uzasadnienie zwolnienia z opłaty.

Jeśli przedsiębiorca wniósł należną opłatę „z góry” bądź określoną jej część, będzie możliwy zwrot opłaty w wysokości ponad równowartość 1/3 opłaty rocznej, uiszczonej jednorazowo.

Samorządy mogą pomóc lokalnym przedsiębiorcom na bazie nowelizacji ustawy z 2020 roku o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Na lutowej sesji Rady Miasta uchwała będzie głosowana przed radnych. 

Źródło: Gazeta Wyborcza. Płock
Fot. Pixabay.




Prezydent Płocka: co będzie szybsze lodołamacze czy fala odwilży? Wody Polskie: dziś podjęte będą decyzje

Chociaż woda w Wiśle bardzo powoli opada, nadal nie jest bezpiecznie. Wiele terenów jest narażonych na podtopienia. W miejscowości Wychódźc koło Czerwińska wody w Wiśle szybko przybywa. Na dodatek zbliża się fala ocieplenia, co spowoduje topnienie lodu. W poniedziałek w płockim ratuszu odbyło się posiedzenie Miejskiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.

Rzekę nadal trzeba uważnie obserwować, ponieważ w miejscowości Wychódźc pod Czerwińskiem sytuacja zaczyna być groźna. Wody w Wiśle zaczyna tam szybko przybywać. – Na tę falę, która niedługo dotrze do Płocka, nałożyć się może jeszcze ocieplenie. Ciepłe powietrze i cieplejsza woda zaczną napływać już w środę. Meteorolodzy zapowiadają, że w nieodległym Wyszogrodzie w weekend temperatura może sięgnąć nawet 10 stopni powyżej zera. Lód zacznie się topić i ruszy w kierunku Włocławka – wyjaśnia Hubert Woźniak z biura prasowego płockiego ratusza.

– Może być tak, że lodołamacze jeszcze do nas nie dotrą, a wysoka fala już napłynie – podkreślił Bogusław Sitarski, szef Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. – Ciekawe, co będzie szybsze: lodołamacze, czy fala odwilży – zauważył prezydent Andrzej Nowakowski. Dodał, że z dużą uwagą należy obserwować pogodę.

Dziś sytuacja wydaje się być dość stabilna. Ale służby – Straż Pożarna i Wojska Obrony Terytorialnej – nadal będą patrolować tereny nadwiślańskie. – Agencja Rewitalizacji Starówki natomiast będzie musiała skutecznie zabezpieczyć wejście na molo, ponieważ regularnie nad Wisłą pojawiają ludzie, którzy po nim chodzą – mówi Woźniak. Podczas posiedzenia prezydent Płocka bardzo podziękował za poświęcenie wszystkim osobom zaangażowanym w akcję przeciwpowodziową.

„Akcja lodołamania na środkowej Wiśle czasowo została wstrzymana. Dziś odbędzie się kolejna odprawa poświęcona analizie warunków hydrologiczno-meteorologicznych w regionie i podjęte zostaną dalsze decyzje. Obecnie warunki na rzekach i zbiornikach wodnych są ustabilizowane, nadal notowane są wysokie stany wód w rejonie Wyszogrodu i Kępy Polskiej oraz na Pilicy w Białobrzegach, trend nie wykazuje zmian” – informują dziś w komunikacie Wody Polskie.

Fot. UMP.




Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Płocku przygotowuje się do obchodów ważnej rocznicy [FOTO]

Minął rok od kiedy Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Płocku informowało o przygotowaniach do obchodów 90. rocznicy pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego Św. Siostrze Faustynie, które miało miejsce 22 lutego 1931 roku w Płocku. W ciągu tego roku organizatorzy wydarzenia podjęli szereg działań, którym towarzyszyło hasło „Odkryj miejsce, które wybrał Jezus”.

Od marca ubiegłego roku spotykaliśmy się z niezwykłymi ludźmi, którzy dzielili się z nami osobistym doświadczeniem Bożego Miłosierdzia w swoim życiu – tłumaczy ks. dr Tomasz Brzeziński rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Płocku. W efekcie spotkań powstała książka „Świadkowie Miłosierdzia”. – Jest ona szczególnym zaproszeniem skierowanym do czytelników, by odkrywali głębię Bożego Miłosierdzia również w swojej historii życia – podkreśla duchowny.

Każdego 22. dnia miesiąca (dnia objawienia) podejmowano akcję „Smak miłosierdzia” w ramach, której rozdawano paczki żywnościowe osobom najbardziej potrzebującym w naszym mieście. – W tę akcję włączyły się czynnie siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, przygotowując bułeczki Św. Siostry Faustyny, oraz wielu sponsorów. Organizację wydarzenia wspierały swoją pomocą osoby ze Wspólnoty Miłosierdzia działającej przy Sanktuarium, Rycerze Jana Pawła II i Szkoły Katolickie – wylicza ks. Brzeziński. – Ważnym wydarzeniem minionego roku był również koncert „Sanctus dla Jana Pawła II” zorganizowany przy udziale Stowarzyszenia „Kapitał Narodu”, którego retransmisja odbyła się w TVP 3.

Z kolei po parafiach diecezji płockiej peregrynuje wystawa dotycząca historii płockiego sanktuarium i orędzia o Bożym Miłosierdziu oraz relikwie św. Siostry Faustyny. Działania tej akcji koordynują Rycerze Jana Pawła II.

Z racji sytuacji epidemiologicznej w kraju nie udało się nam przeprowadzić rekolekcji wielkopostnych dla osób zapracowanych oraz ogólnopolskich rekolekcji dla kapłanów – przyznaje rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Płocku. Ks. Tomasz Brzeziński zachęca do duchowej łączności z sanktuarium Bożego Miłosierdzia podczas obchodów 90. rocznicy objawienia Jezusa Miłosiernego Św. Siostrze Faustynie w Płocku. Tłumaczy, że od 19 do 21 lutego odbędzie się Triduum Mszy św. przygotowujących wiernych do centralnej uroczystości.

W poniedziałek, 22 lutego msze święte odbędą się o godz.: 6.30, 10.00, 12.00 i 17.00. Modlitwa w Godzinie Miłosierdzia o 15.00 i msze święte będą transmitowane przez Katolickie Radio Diecezji Płockiej i na kanale Youtube Sanktuarium.

Fot. Materiały prasowe.




Stary młyn na osiedlu Radziwie zmieni się nie do poznania. Znajdzie się tam muzeum

Muzeum Mazowieckie w Płocku zagospodaruje zabytkowy młyn, który znajduje się na osiedlu Radziwie. W obiekcie znajdzie się muzeum, w którym zwiedzający będą mogli poznać kulturę terenów nadwiślańskich. Władze muzeum chcą odtworzyć również proces powstawania mąki sprzed 100 lat.

Zabytkowy młyn z lat 20-tych ubiegłego wieku jest własnością miasta, ale na mocy porozumienia budynek ma przejąć samorząd województwa w efekcie czego trafi on w ręce płockiego muzeum. – Będzie to znaczące w kontekście stworzenia kolejnego miejsca na północnym i północno-zachodnim Mazowszu – w kontekście właśnie pozyskiwania obiektów i pielęgnowania dziedzictwa lokalnego – mówi Leonard Sobieraj, dyrektor Muzeum Mazowieckiego w Płocku.

Młyn na osiedlu Radziwie od kilkudziesięciu lat nie działa. Budynek jest bardzo zniszczony ale za to z zachowaną w dobrym stanie infrastrukturą do produkcji mąki. Muzeum dzięki temu będzie w stanie odtworzyć i pokazać cały proces produkcji, jaki był wykorzystywany przed ponad 100 laty.

W młynie powstanie również ekspozycja prezentująca historię i kulturę lewobrzeżnej części Płocka oraz tej części regionu. Otwarcie nowego oddziału Muzeum Mazowieckiego zaplanowano na 2022 rok.

Źródło: Kurier Mazowiecki
Fot. Zrzuty ekranu Kurier Mazowiecki.




Nowy sprzęt medyczny trafił do szpitala na Winiarach. Kardiomonitory przekazała WOŚP

Dwa nowe kardiomonitory kompaktowo – modułowe kilka dni temu trafiły do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku. Urządzenia przekazała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Nowy sprzęt trafił na Oddział Chirurgii Dziecięcej.

Oddział Chirurgii Dziecięcej jest jedyną taką placówką w promieniu 100 km od Płocka. Osiemnastołóżkowy oddział rocznie przyjmuje ponad 800 małych pacjentów. W oddziale wykonywane są zabiegi ostrodyżurowe, planowane, ale również plastyczne.

– Główne schorzenia, z jakimi trafiają tu najmłodsi to zapalenia wyrostka, jelit, niedrożności, pylorostenoza, a także uchyłki Meckela – wylicza placówka. Leczone są tu także wszelkiego typu urazy kończyn, urazy brzucha, w tym pęknięcie śledziony, perforacja jelita i żołądka. – Dosyć częstym zabiegiem jest usuwanie ciała obcego z organizmu dziecka – dodaje WSZ w Płocku.

Od stycznia 2003 w oddziale wprowadzono jednodniowy chirurgiczny tryb leczenia dzieci, co minimalizuje ich stres związany z pobytem w szpitalu. W chirurgii jednego dnia leczone są przepukliny dziecięce, pachwinowe, pępkowe, kresy białej, udowe, niezstąpione jądra, wodniaki jąder, powrózka, stulejki, torbiele stawowe, znamiona, a także wrastające paznokcie.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy płocką placówkę wsparła już kilkukrotnie sprzętem i aparaturą medyczną wartą ponad 1,9 mln zł.

Fot. WSZ Płock.




Lodołamacze na skutych lodem wodach Wisły. Płyną od Włocławka. Kiedy dopłyną do Płocka? [AKTUALIZACJA]

Ruszyła akcja lodołamania na Wiśle. Wisła jest zamarznięta na odcinku ok. 90 km. Lodołamacze podjęły pracę na Zbiorniku Wodnym Włocławek – podały Wody Polskie w komunikacie.

– Dzięki sprzyjającej pogodzie i temperaturze oscylującej w okolicach zera stopni, udało nam się rozpocząć akcję lodołamania na Zbiorniku Włocławskim w celu utworzenia rynny spływowej. Sześć lodołamaczy tworzy rynnę w kierunku Płocka. Zamknięcia jazów na Stopniu Wodnym Włocławek zostały opuszczone, żeby przepuścić lód, który łamiemy. Monitorujemy sytuację na bieżąco, jeśli temperatura spadnie, powrócimy do portu. Jeśli jutro wystąpią sprzyjające warunki, ponowimy akcję – tłumaczy Przemysław Daca, prezes Wód Polskich.

Z kolei zdaniem Krzysztofa Wosia, zastępcy prezesa Wód Polskich „jest to diametralnie inna warstwa lodu, niż jeszcze kilka dni temu”. Stwierdził, że Wody Polskie mają zidentyfikowane trzy zatory lodowe, które utworzyły się na Wiśle. – Na szczęście sytuacja się ustabilizowała. Przed nami akcja lodowa, która może potrwać kilka tygodni. Ze względu na warunki jest trudna, dlatego wykorzystujemy każdy moment w pogodzie, w którym możemy ruszyć z lodołamaczami. Jesteśmy gotowi od kilku dni, ale dopiero dzisiaj pojawiła się taka możliwość. Potrzebna jest tu też odpowiednia siła i kierunek wiatru oraz prąd wodny. Mamy nadzieję, że odwilż nie będzie zbyt gwałtowna, co pozwoli nam skończyć odprowadzać stałą pokrywę lodową, zanim do Wisły zaczną wpływać dodatkowe wody, w wyniku ocieplenia – mówi.

Na Wisłę wypłynęło sześć lodołamaczy, które spróbują rozbić zator w okolicach Płocka. Kiedy lodołamacze możemy zobaczyć w Płocku? – To zależy to od szerokości korytarza i grubości pokrywy lodowej. Najpewniej dotrą dziś do portu w Nowym Duninowie i tam będą nocować. Jutro dopiero będą w Płocku – tłumaczy Konrad Kozłowski z biura prasowego ratusza. Podkreśla jednak, że to tylko spekulacje, a informacja nie jest pewna.

AKTUALIZACJA

– Lodołamacze dopłynęły do Dobrzynia nad Wisłą. Gruba pokrywa lodowa oraz niesprzyjający wiatr uniemożliwiają dopłyniecie jednostek w sobotę do Płocka. Akcja lodołamania ma być kontynuowana w niedzielę. Na stopniu wodnym Włocławek trwa spuszczanie rozkruszonego lodu przez zaporę. Strażacy przystąpili do wycinania przerębli na basenie portu w Radziwiu, aby nie dopuścić do przyduchy ryb – informuje Konrad Kozłowski.

Fot. Wody Polskie/UMP.




Utworzyli żywą linę, aby ratować mężczyznę, który skoczył z mostu. Żołnierz opisuje przebieg akcji ratunkowej [FOTO]

W piątek, 12 lutego, około godziny 13.30 Strażnicy Miejscy z Płocka zauważyli mężczyznę spadającego do rzeki Wisły z mostu Legionów Piłsudskiego. Zaalarmowali patrolujących ten rejon żołnierzy 64 batalionu lekkiej piechoty. Mundurowi wspólnie ruszyli do akcji ratunkowej.

– Zanim na miejsce przybyła straż pożarna i pogotowie, strażnicy miejscy wspólnie z dziesięcioma żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej utworzyli żywą linę. Złapali się za ręce i posuwali się w głąb rzeki aż ostatni osoba dosięgnęła osobę topiącą się – opisuje akcję ratunkową kpr. Cezary Okraszewski, podoficer Sekcji Współpracy Cywilno – Wojskowej (S-9), 64 batalion lekkiej piechoty w Płocku.

Mężczyznę udało wydobyć się na brzeg i przekazać zespołowi medycznemu karetki pogotowia. Niestety po kilku godzinach mężczyzna zmarł w szpitalu. Był to 48-letni mieszkaniec Gostynina.

Czytaj także: Mężczyzna skoczył z mostu w Płocku. Nie przeżył. Zmarł w szpitalu

Fot. Materiały prasowe.




Mężczyzna skoczył z mostu w Płocku. Nie przeżył. Zmarł w szpitalu

Około godz. 13.10 doszło do dramatycznych wydarzeń na Moście Legionów Piłsudskiego. Mężczyzna skoczył z mostu do skutej lodem Wisły – informuje Konrad Kozłowski z biura prasowego ratusza.

– Zdarzenie zauważył patrol straży miejskiej, który przystąpił do interwencji. W pobliżu byli też żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, patrolujący brzeg rzeki, którzy wyciągnęli desperata z wody – mężczyzna nie spadł na lód tylko do wody – relacjonuje Kozłowski. Dodaje, że mężczyzna trafił w przerębel przy filarze mostu. – Służby szły wyciągać poszkodowanego po lodzie, wykorzystując taki specjalny „katamaran” do ratownictwa lodowego – wyjaśnia. Mężczyznę ratowali żołnierze WOT oraz strażacy Państwowej Straży Pożarnej w Płocku.

Na miejscu w związku z sytuacją powodziową były służby ratownicze i poszkodowany natychmiast udzielono pierwszej pomocy. Został przetransportowany karetką do szpitala. Niestety po kilku godzinach od zdarzenia mężczyzna zmarł  – poinformowała Marta Lewandowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku.

 




Kłamstwo prezesa Wód Polskich. Udowodnił je prezydent Płocka. Na dowód list z załącznikami [FOTO]

W związku z trudną sytuacją powodziową, w której w ostatnich dniach znalazł się Płock oraz powiat płocki Prezydent Płocka, Andrzej Nowakowski skierował list do Przemysława Daca, prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. List otwarty otrzymają również parlamentarzyści z naszego okręgu wyborczego oraz media. Do listu dołączona jest wymowna tabela, w której znajduje się zestawienie bagrowania rzeki Wisły w latach 2011-2020 oraz zdjęcia. 

List prezydenta Płocka cytujemy w całości:

Podczas konferencji prasowej 9 lutego 2021 roku, która miała miejsce na płockim nabrzeżu, poświęconej sytuacji na rzece Wiśle w związku z podtopieniami nieruchomości i zagrożeniem powodziowym, zaapelowałem do Pana Prezesa o regularne i bardziej intensywne pogłębianie Wisły w rejonie Płocka i w samym Płocku, tak jak to miało miejsce m.in. w latach 2011-2014.

W odpowiedzi na moje słowa dotyczące zmniejszenia w ciągu ostatnich pięciu lat bagrowania rzeki w Płocku, co w konsekwencji prowadzi do wzrostu zagrożenia powodzią w naszym mieście, Pan Prezes raczył stwierdzić, że: „My tu prowadzimy działania odmulające i nieprawda, że się zmniejszają, bo od powstania Wód Polskich, a w zasadzie od 2016 roku się już zdecydowanie cały czas zwiększają (…)”.

Panie Prezesie, to Pan kłamie i wprowadza opinię publiczną w błąd, bo dane dotyczące pogłębiania Wisły wskazują na coś zupełnie innego. W 2020 roku bagrowania rzeki w granicach Płocka nie było w ogóle! W piśmie, które skierowałem 6 lutego 2020 roku do Pańskiego podwładnego Roberta Chciuka, dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie, zwracałem uwagę na konieczność pogłębiania koryta Wisły, dla zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom Płocka.

Ilość osadów dennych dostarczanych w rejon Zbiornika Włocławskiego szacuje się rocznie nawet na 1,5 mln metrów sześciennych, a duża część osadów, ze względu na liczne wypłycenia, łachy i wyspy, pozostaje w granicach Płocka, głównie w rejonie osiedli: Radziwie, Borowiczki i Pradolina Wisły. Moje prośby o podjęcie długofalowych działań przez RZGW polegających na pogłębianiu Wisły nie zostały uwzględnione w postaci podjęcia prac refulacyjnych.

W okresie od 2016 do 2020 (czyli w ciągu ostatnich pięciu lat!) ilość wydobytego refulatu wyniosła łącznie 515 tys. metrów sześciennych. Dla porównania tylko w latach 2011-2012 w wyniku bagrowania Wisły w Płocku wydobyto 545 tys. metrów sześciennych refulatu (czyli o 30 tys. metrów sześciennych więcej). Łącznie w latach 2011-2015 (czyli także w ciągu pięciu lat) ilość wydobytego refulatu wyniosła 1.200.000 metrów sześciennych. Liczby mówią same za siebie!

Przy tym pragnę zwrócić uwagę Pana Prezesa na dość niefortunną i szkodliwą w konsekwencji decyzję, aby część refulatu wydobytego podczas pogłębiania Wisły w 2019 roku składować z powrotem do rzeki (rejon ok. 200 metrów poniżej bramy przeciwpowodziowej, km 635), co doprowadziło do wypłycenia rzeki w tym miejscu (na wysokości Maszewa). Ilustrują to zdjęcia, które załączam do pisma. Przekazuję Panu także tabelę z danymi dotyczącymi pogłębiania Wisły w Płocku w latach 2011-2020.

Proszę, aby Pan Prezes wziął pod uwagę to, że okłamując opinię publiczną w kwestii pogłębiania Wisły staje się Pan niewiarygodny także w innych sprawach, a zaufanie obywateli do działań władz publicznych i podległych im organów jest sprawą niezwykle ważną. Po raz kolejny zwracam się też do Pana Prezesa o zintensyfikowane i regularne pogłębianie Wisły w granicach miasta, aby zmniejszyć zagrożenie powodziowe oraz zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom Płocka.

Poniżej zamieszczamy zestawienie bagrowania rzeki Wisły, które znalazło się w liście, jako załącznik

Fot. UMP oraz www.kzgw.gov.pl.




Ciepłe posiłki od Garów Babci Krysi dla powodzian oraz służb walczących z powodzią

Od pierwszych dni walki z powodziowym zagrożeniem Stowarzyszenie Aktywny Senior włączyło się w niesienie pomocy osobom i rodzinom dotkniętym skutkami podtopień w rejonie Płocka. Dla mieszkańców najbardziej zagrożonych rejonów, których posesje zostały podtopione przez występującą z brzegów Wisłę, a oni sami ewakuowani do Bursy Miejskiej, stowarzyszenie codziennie dostarcza ciepłe posiłki przygotowywane w restauracji Gary Babci Krysi.

Nie zapominają także o tych wszystkich osobach, które od kilku dni, przez całą dobę pracują przy zabezpieczaniu brzegów Wisły, wałów i ratowaniu budynków znajdujących się na linii występującej z brzegów wody.

– Solidaryzujemy się ze wszystkimi osobami, które walczą z żywiołem i przed sobą mają kolejne niepewne dni. Pomagamy w ramach naszej akcji OdBabciKrysi dla powodzian, która będzie realizowana dotąd, dopóki tylko będzie ona potrzeba. Dla mieszkańców, którzy już musieli opuścić swoje domy i przebywają w Bursie Miejskiej dostarczamy ciepłe obiady. Pamiętamy także o wszystkich zaangażowanych w niesienie pomocy służbach: strażakach, żołnierzach Wojsk Obrony Terytorialnej, mieszkańcach Płocka, którzy włączyli się w pomaganie. Ich również wspieramy ciepłymi obiadami – mówi Rafał Chmielewski, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów AS. Dodaje, że w przypadku Stowarzyszenia ta akcja jest przede wszystkim naturalnym odruchem serca w kierunku osób, które znalazły się w dramatycznej sytuacji.

– Dla nas jako organizacji niosącej na co dzień pomoc seniorom istotne jest to, że wśród dotkniętych tą trudną sytuacją osób jest ich wielu. I nie mogłoby nas zabraknąć dla nich w takiej dramatycznej sytuacji – mówi Rafał Chmielewski.

– Współpracujemy ze sztabem kryzysowym, aby wiedzieć, gdzie i ile obiadów dostarczyć. Codziennie jesteśmy gotowi na przekazanie 100 obiadów dla osób dotkniętych skutkami powodzi, służb zaangażowanych w walkę z powodzią. I tam, gdzie pomoc w formie ciepłego posiłku jest potrzebna nasi pracownicy dowożą obiady – mówi Rafał Chmielewski.

Fot. Gary Babci Krysi.