W jakiej wysokości i dla kogo renta po zmarłym?

Najbliżsi członkowie rodziny mają prawo do pobierania części emerytury lub renty po zmarłym. Jest to tzw. renta rodzinna. Mówi się o niej niewiele, tymczasem na terenie północnego Mazowsza otrzymuje ją prawie 27 tysięcy osób.

Jeżeli w chwili śmierci zmarły pobierał emeryturę, rentę z tytułu niezdolności do pracy lub też spełniał wymagania, aby otrzymać te świadczenia, najbliżsi członkowie rodziny spełniający ustawowe wymagania, otrzymają po nim rentę rodzinną. To jednak nie wszystko, ponieważ przysługuje ona także po osobie, która w chwili śmierci pobierała zasiłek przedemerytalny, świadczenie przedemerytalne lub nauczycielskie świadczenie kompensacyjne. W takim przypadku przyjmuje się, że osoba zmarła spełniała warunki do uzyskania renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

Do obliczenia wysokości renty rodzinnej punktem wyjścia jest oczywiście świadczenie, które przysługiwałoby zmarłemu. Zakład Ubezpieczeń Społecznych bada uprawnienia do wszystkich świadczeń emerytalno-rentowych i ustala to, które będzie najkorzystniejsze finansowo. Urząd korzysta przy tym z posiadanej dokumentacji, którą uzupełnia w miarę potrzeby także wszystko to, co zostało złożone przez rodzinę wraz z wnioskiem o rentę rodzinną. Następnie wysokość renty dostosowuje się do liczby osób uprawnionych do jej pobierania: 85 proc. świadczenia dla jednej osoby uprawnionej, 90 proc. dla dwóch oraz 95 proc. świadczenia dla trzech i więcej osób uprawnionych. Pamiętać należy, że przy tym wszystkim przysługuje jedna, łączna renta rodzinna, którą dzieli się pomiędzy uprawnionych w równych częściach. Jeżeli zatem renta rodzinna będzie wypłacana np. dwóm osobom, to otrzymają one po 45 proc. świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu.

Głównymi adresatami przepisów dot. renty rodzinnej są dzieci oraz owdowiali małżonkowie. W przypadku tych pierwszych, tj. dzieci własnych, dzieci drugiego małżonka oraz dzieci przysposobionych, świadczenie przysługuje do ukończenia 16 lat. Po osiągnięciu tego wieku pobieranie renty jest możliwe aż do ukończenia 25 lat, ale pod warunkiem kontynuowania nauki w szkole (lub do zakończenia ostatniego roku studiów, jeżeli dziecko osiągnęło wtedy 25 lat).

Prawo do renty przysługuje także bez względu na wiek, jeżeli dziecko stało się całkowicie niezdolne do pracy do ukończenia 16 lat lub do ukończenia 25 lat w czasie nauki w szkole. Tymczasem wdowa lub wdowiec ma prawo do renty rodzinnej jeżeli w chwili śmierci spełnili jeden z warunków, na które składają się: ukończenie 50 lat, niezdolność do pracy lub wychowywanie co najmniej jednego z dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnionych do renty rodzinnej po zmarłym. Renta przysługuje także jeżeli warunek dotyczący wieku lub niezdolności do pracy wdowa lub wdowiec spełni w czasie do 5 lat od śmierci męża lub od zaprzestania wychowywania dzieci.

Możliwość pobierania renty rodzinnej, przy spełnieniu określonych kryteriów, mają także m.in. wnuki, rodzeństwo, rozwiedziony małżonek oraz rodzice. 

Źródło: ZUS.




Tajemnicze drzewo ‚wyrośnie’ tuż przy starostwie w Płocku

W Płocku stanie „Drzewko OZE”, czyli imitacja prawdziwego drzewa, wyposażona w panele polikrystaliczne zamieniające energię słoneczną w elektryczną. Instalacja zapewni możliwość ładowania baterii do różnego rodzaju urządzeń, np. telefonów komórkowych.

„Drzewko OZE” będzie pełnić także funkcje edukacyjne, upowszechniając wiedzę ekologiczną m.in. o odnawialnych źródłach energii – poinformowała w środę PAP Dorota Zakrzewska, dyrektor wydziału środowiska i rozwoju obszarów wiejskich starostwa powiatowego w Płocku. To właśnie w pobliżu siedziby tego urzędu do końca lipca „wyrośnie” oryginalna instalacja.

– „+Drzewko OZE+” to sztuczne drzewo o wysokości ponad trzech metrów. Powierzchnia ładowarki słonecznej obejmuje cztery moduły paneli polikrystalicznych usytuowanych w konarach. Konstrukcja całej instalacji przypomina prawdziwe drzewo, co sprawia, że idealnie pasuje do otoczenia – podkreśliła Zakrzewska.

Jak dodała, projekt realizowany będzie w ramach zadania: „Warsztaty z zakresu OZE – Energetyczne Drzewo”, współfinansowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Uczestnicy warsztatów będą mogli zdobyć wiedzę m.in. na temat odnawialnych źródeł energii i ich działania.

– Zasób wiadomości teoretycznych pozwoli uczestnikom dokonywać późniejszych analiz rynku energii z uwzględnieniem systemów OZE, minimalizujących negatywny wpływ na środowisko naturalne. Natomiast wiedza praktyczna pozwoli w przyszłości podejmować decyzje dotyczące doboru rodzajów źródeł energii w sposób uwzględniający warunki środowiskowe i zasady zrównoważonego rozwoju – zaznaczyła Zakrzewska.

Zapowiedziała jednocześnie, iż praktyczną funkcją „Drzewka OZE” będzie możliwość skorzystania z wytwarzanej energii. — Instalacja służyć będzie do ładowania baterii urządzeń elektrycznych, w tym telefonów komórkowych, smartfonów i tabletów. Energia elektryczna wygenerowana z energii słonecznej zasilać będzie również lampy led do oświetlenia +Drzewka OZE+ – dodała Zakrzewska.

Jak przyznała, płockie starostwo planuje kontynuowanie podobnych działań na terenie całego powiatu. – To pierwsze nasze +Drzewko OZE+, ale na pewno na tym nie poprzestajemy. Mamy zamiar, by podobne instalacje powstały w innych lokalizacjach. Chcemy też rozwijać program edukacji związanej z odnawialnymi źródłami energii – zapowiedziała.




Pociągi do Płocka dojadą znacznie szybciej. Trwa remont torów

Polskie Koleje Państwowe Polskie Linie Kolejowe prowadzą obecnie prace torowe na linii nr 33. Wkrótce szybciej pojadą pociągi Kolei Mazowieckich z Kutna do Sierpca i z Warszawy do Płocka. Na razie jednak podróżni muszą korzystać ze znacznie wolniejszych autobusów zastępczych – informuje portal Rynek Kolejowy.

Jeszcze przez kilka dni pasażerowie korzystający z połączeń Kolei Mazowieckich do Płocka będą musieli liczyć się ze znacznymi utrudnieniami. Autobusy zastąpiły bowiem pociągi na całym obsługiwanym przez Koleje Mazowieckie odcinku Kutno – Płock – Sierpc. Wydłuża to czas podróży: z Płocka do Kutna o ponad pół godziny (dotyczy to także przyspieszonego połączenia „Mazovia”), z Płocka do Sierpca o około kwadrans.

Trwające od 10 kwietnia uciążliwości związane są z prowadzonymi przez PKP PLK robotami torowymi. Mają one niebawem przełożyć się na znaczną poprawę parametrów technicznych linii nr 33. – Prace obejmują 8-kilometrowy odcinek Florek – Strzelce Kujawskie i zakończą się w maju – mówi Karol Jakubowski z zespołu prasowego PKP PLK. Ruch pociągów ma zostać wznowiony wraz z początkiem przyszłego maja.

– W zakres prac wchodzi przebudowa jednego toru oraz sześciu przejazdów kolejowo-drogowych. Po wyremontowanym odcinku, na którym kładzione jest nowe torowisko, pociągi pojadą z prędkością 100 km na godzinę. Usprawni to ruch pociągów między Kutnem a Płockiem. Przebudowana nawierzchnia na przejazdach kolejowo-drogowych zwiększy natomiast poziom bezpieczeństwa w tych miejscach – podkreśla Karol Jakubowski.

Wykonawcą prac jest poznański Zakład Robót Komunikacyjnych DOM. Koszt inwestycji to ok. 10,5 mln zł. Pomiędzy Kutnem a Sierpcem kursuje osiem par pociągów osobowych, których oferta uzupełniana jest przez przyspieszony pociąg „Mazovia” Płock – Kutno – Warszawa. Linia nr 33 ma także istotne znaczenie w ruchu towarowym – pozwala obsługiwać transport kolejowy z rodzimego koncernu rafineryjno – petrochemicznego.

Źródło: www.rynek-kolejowy.pl.

Zdjęcia poglądowe: Kurier Kolejowy/ PLK

 

 




Nafciarze zasłużyli na grupę mistrzowską?

Jagiellonia Białystok, Legia Warszawa, Lech Poznań i Lechia Gdańsk. Ekstraklasowe TOP 4 już po 24. kolejce odskoczyło od reszty stawki na bezpieczną odległość. Po podziale punktów dystans dzielący czwartą Lechię i piątą Wisłę Kraków wynosi jednak tylko pięć punktów.

Jagiellonia, Legia, Lech, Lechia. Taka jest aktualna kolejność w czubie ligowej tabeli. Gdyby jednak wziąć pod uwagę bezpośrednie spotkania pomiędzy tymi drużynami kolejność uległaby zmianie i żaden zespół nie byłby na tym samym miejscu co obecnie. Wyglądałoby to dokładnie tak:

TABELA BEZPOŚREDNICH SPOTKAŃ POMIĘDZY DRUŻYNAMI Z TOP 4 (18 PUNKTÓW)

1. Legia Warszawa – 16 punktów: strata punktów jedynie na inaugurację z Jagiellonią Białystok (1-1), poza tym 5 zwycięstw,
2. Lechia Gdańsk – 9 punktów: 1-0 i 3-0 z Jagiellonią Białystok oraz 2-1 z Lechem Poznań,
3. Jagiellonia Białystok – 7 punktów: 1-1 z Legią Warszawa oraz 2-0 i 2-1 z Lechem Poznań,
4. Lech Poznań – 3 punkty: 1-0 z Lechią Gdańsk.

Pomimo tego, że gdzieniegdzie da się usłyszeć, że to Lech Poznań jest faworytem w walce o mistrzostwo Polski to bazując na wynikach bezpośrednich spotkań drużyn z TOP 4 w rundzie zasadniczej przyszłość dla Kolejorza nie musi wcale być taka kolorowa.

W ligach bez podziału punktów zazwyczaj „mistrzostwo zdobywa się w meczach z dołem tabeli”. W polskiej ekstraklasie w obecnym kształcie mistrzostwo zdobywa się jednak dzięki wygranym z bezpośrednimi rywalami z górnej części tabeli. Wcześniej gra się o załapanie do grupy mistrzowskiej i zaliczkę, która po podziale da niejako przyzwolenie na jakąś niespodziewaną wpadkę.

Po remisie Wisły Płock w Gdyni pojawiły się głosy, że Nafciarze zwyczajnie nie zasłużyli na grę w górnej ósemce. Jednak jako, że nie gra się tam za zasługi, a zdobyte punkty to płocczanie nad morzem musieli wygrać i mieliby spokój, ale pokpili sprawę, więc nie zasłużyli. Według niewydrukowanej tabeli portalu weszlo.com powinni być jednak nie tylko w górnej ósemce, ale wręcz w… TOP 4, tuż nad Lechią.

Poza drużyną Marcina Kaczmarka utrzymać powinien się jeszcze… Ruch Chorzów, a w rzeczywistości w gronie najlepszych ekip w kraju znalazły się 10. i 11. ekipa tego zestawienia – Bruk-Bet Termalica Nieciecza oraz Korona Kielce. Może warto więc sprawdzić jak reszta ligi radziła sobie w meczach z TOP 4?

TABELA ZA MECZE Z TOP 4 (21 PUNKTÓW)

1. Bruk-Bet Termalica Nieciecza – 10 punktów – bramki 6:8 (-2)
2. Wisła Płock – 10 punktów – bramki 10:14 (-4)
3. Wisła Kraków – 9 punktów – bramki 9:8 (+1)
4. Zagłębie – 9 punktów – bramki 12:16 (-4)
5. Pogoń Szczecin – 9 punktów – bramki 8:12 (-4)
6. Korona Kielce – 7 punktów – bramki 12:15 (-3)
7. Ruch Chorzów – 6 punktów – bramki 8:20 (-12)
8. Arka Gdynia – 5 punktów – bramki 9:16 (-7)
9. Górnik Łęczna – 4 punkty – bramki 3:19 (-16)
10. Śląsk Wrocław – 3 punkty – bramki 1:18 (-17)
11. Cracovia – 2 punkty – bramki 6:15 (-9)
12. Piast Gliwice – 2 punkty – bramki 4:17 (-13)

CZYTAJ DALEJ




Zaliczali ‚Klasówkę z Płocka’. Kto przygotował się do niej najlepiej? [FOTO]

Najwięcej problemów sprawiły życiorysy, żadna szkoła nie wiedziała jaką nazwę noszą nowe toalety przy ul. Grodzkiej. Za to akwaria w ZOO rozpoznali wszyscy. Za nami pierwszy – gimnazjalny półfinał „Klasówki z Płocka” – czytamy na stronie Gazety Wyborczej Płock.

W rywalizacji wzięły udział gimnazja: 6, 8, 10, 13 i 14. Od początku prym wiodło G6. Tylko po pierwszym etapie najwyższą lokatę w klasyfikacji dzieliło się z „ósemką”. Potem – zostawiło wszystkich w tyle.

Trzeba przyznać, że reprezentacje wszystkich szkół mają ogromną wiedzę o Płocku Zarówno z historii miasta, jak i z wiedzy o czasach współczesnych. Większość ekip bez problemu rozpoznała kościół poreformatorski p.w. św. Jana Chrzciciela i wskazała, że został on zbudowany w stylu barokowym. Prawie wszystkie drużyny rozszyfrowały, że ukazane na zdjęciu schody znajdują się w Wieży Ciśnień. I doskonale umiały określić, w którym miejscu w Płocku się ona znajduje. Jedni skojarzyli ją ze szpitalem św. Trójcy, inni z sąsiedztwem byłego Gimnazjum nr 2.

Żadna drużyna nie miała też problemu z rozpoznaniem akwariów w ZOO ani ze wskazaniem, że stwierdzenie „główna część Płocka położona jest na wysokim, lewym brzegu Wisły” jest fałszywe. Kłopot sprawił natomiast niedawno otwarty przy ul. Grodzkiej miejski szalet. Większość drużyn wskazała, gdzie się znajduje, ale nikt nie wiedział, że nosi nazwę „Łazienki Grodzkie”.

Do finałowego gimnazjalnego starcia, zgodnie z regulaminem „Klasówki”, weszły trzy drużyny: G6 – zdobyło 28 punktów, G13 – 21 punktów oraz G8 z 20 punktami. A G10 zdobyło 18 punktów, a G14 – 16. Po serii finałowych pytań, które miały charakter otwarty, na pierwszym miejscu pozostało G6, a na drugim ex aequo – G13 i G8.

Każdy w ekipie zwycięzców był mocny z innej dziedziny. Adam Leśniewski był gotowy na pytania dotyczące czasów współczesnych, Kacper Pielat – okresu od XVI do XVIII wieku, a Piotr Chyliński – XIX i XX wieku oraz postaci. I nie miał sobie równych. Podczas, gdy z pytaniami polegającymi na wskazaniu osoby na podstawie krótkiego scenariusza, wszystkie drużyny miały najwięcej kłopotów, Piotrek za każdym razem był bezbłędny. Jak przyznali po „Klasówce…” przygotowania trwały jeden dzień. Jeszcze w niedzielę byli przekonani, że etap gimnazjalny jest w środę. We wtorek rano zdążyli jeszcze zaliczyć wizytę w Muzeum Mazowieckim. Wiedzę, jak tłumaczą, czerpali z… życia. – Cały czas śledzimy to, co dzieje się wokół nas – mówi Adam Leśniewski. – Dodatkowo część wydarzeń poznaliśmy z opowieści starszych. W szkole nie mamy zajęć z historii Płocka. Dlatego bardzo dziękujemy naszej historyczce, pani Katarzynie Strążek-Ziółkowskiej, która pomogła w przygotowaniach do „Klasówki…”.

W środę, 26 kwietnia, w Zespole Szkół nr 5 na Podolszycach drugi półfinał, w którym zmierzą się uczniowie szkół ponadgimnazjalnych. A ekipa z G6 już może przygotowywać się do finału, który odbędzie się 2 czerwca.

Organizatorami „Klasówki z Płocka” są Urząd Miasta Płocka, Muzeum Mazowieckie i płocka „Gazeta Wyborcza”. Partnerem konkursu jest Urząd Miasta, który zapewnił także upominki dla wszystkich uczestników półfinałów.
Jeżeli chcecie sprawdzić swoją wiedzę o Płocku, wybrane pytania z „Klasówki…” znajdziecie w piątkowym wydaniu w Magazynu Płockiego Gazety Wyborczej. Filmiki z „Klasówki…” oraz więcej zdjęć znajdziecie na stronie Gazety Wyborczej Płock.

Źródło: Gazeta Wyborcza Płock

Fot. Gazeta Wyborcza Płock – Ireneusz Cieślik.




Kwiaty, podziękowania i… całkiem niezłe auto. Płocki taksówkarz uhonorowany [FOTO]

Władysław Szamel, płocczanin i taksówkarz z 50-letnim stażem pracy został uhonorowany listem gratulacyjnym, kwiatami oraz… modelem taksówki. Tak przyjemnie rozpoczęła się XXXI Sesja Rady Miasta Płocka, która odbyła się w ostatni wtorek kwietnia.

– Płock to wyjątkowe miasto i wyjątkowi ludzie. Takim człowiekiem jest nasz jubilat. Można powiedzieć, że pan Władysław zna Płock jak własną kieszeń – mówił prezydent Andrzej Nowakowski do zgromadzonych w auli ratusza. – Pięćdziesiąt lat swojej pracy poświęcił dla Płocka i jego mieszkańców. Oddawał się swojej pracy z pasją i ogromnym oddaniem. Pięćdziesiąt lat jego pracy zapisało się w historii miasta. Pan Władysław to człowiek niezwykle skromny, który jako taksówkarz woził przez 50 lat mieszkańców naszego miasta – opowiadał prezydent. Następnie złożył niecodziennemu jubilatowi życzenia i wręczył list, kwiaty oraz miniaturowe auto.

Kiedy poproszono jubilata o zabranie głosu, był lekko stremowany. – Co ja mogę powiedzieć? – zaczął skromnie. – Zleciał ten czas nie wiadomo kiedy. Dziękuję Bogu, że dał mi zdrowie. Dziękuję prezydentowi za wyróżnienie. Pozostało mi prosić Boga o więcej, a przede wszystkim o zdrowie – powiedział krótko, nie ukrywając wzruszenia Władysław Szamel.

Fot. UMP.

 

 




Nowe zasady zakupu paliwa dla rolników. Nieprzestrzeganie ich grozi karami

Od 18 kwietnia obowiązuje Ustawa o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów (z dnia 9 marca 2017 roku), która stanowi część tzw. Pakietu Transportowego. Ustawa wprowadza ograniczenia w zakupie paliwa rolniczego na potrzeby gospodarstw rolnych.

Za nowymi przepisami kryją się obowiązki zarówno po stronie firm dostarczających paliwo jak i rolników. Za ich nieprzestrzeganie grożą kary – od 10 do 20 tys. złotych. Zgodnie z nowymi przepisami przewóz paliwa rolniczego ON jednorazowo w ilości powyżej 500 litrów (+/- 10%) podlegać będzie monitoringowi za pośrednictwem Platformy Usług Elektronicznych Skarbowo-Celnych prowadzonej przez Krajową Administrację Skarbową (KAS).

W sytuacji, kiedy rolnik będzie chciał zakupić ON od hurtowników z usługą dostawy do gospodarstwa, obowiązek zgłoszenia transakcji spoczywać będzie na sprzedawcy. Po zgłoszeniu dostawca otrzyma od KAS numer referencyjny przypisany do konkretnej dostawy. Numer ten następnie udostępni przewoźnikowi, który przed rozpoczęciem transportu wprowadzi swoje dane do systemu, a po dostarczeniu paliwa przekaże go rolnikowi. Rolnik najpóźniej w następnym dniu roboczym zobowiązany jest zgłosić odbiór paliwa na platformie.

Gdy rolnik sam będzie przewoził zakupione paliwo, zobowiązany będzie najpierw zgłosić jego przewóz do KAS i uzyskać numer referencyjny. Dopiero po okazaniu tego numeru sprzedawca będzie mógł sprzedać paliwo. Po przywiezieniu paliwa do gospodarstwa rolnik jest jeszcze zobowiązany zgłosić ten fakt do systemu (najpóźniej w następnym dniu roboczym).

Nieprzestrzeganie tych zasad zagrożone będzie karami finansowymi od 10 do 20 tys. zł. Możliwe jest także czasowe zajęcie pojazdu. Kontrole w trakcie przewozu paliwa będą mogli przeprowadzać np. służby porządkowe i celne, liczyć się trzeba także z możliwością kontroli w trybie postępowania podatkowego lub celno – skarbowego, która może być wykonana w ciągu pięciu lat.

Obowiązki związane z zakupem paliwa mogą się okazać bardzo uciążliwe dla rolników, szczególnie w okresie natężenia prac, istnieje jednak możliwość, przeniesienia ich części na dostawcę. Niektóre z firm już deklarują możliwość dopełnienia za rolnika formalności związanych z dostawą paliwa, w tym przypadku niezbędne jest jednak stosowne upoważnienie do wykonywania tych działań.

Przypominamy, że od 1 stycznia 2017 polscy rolnicy są zobowiązani przechowywać paliwo rolnicze w atestowanych zbiornikach. Jeżeli rolnik nie posiada takiego zbiornika, to paliwo może być rozlewane do maszyn rolniczych. Karę może otrzymać dostawca paliwa jak i rolnik za rozładunek paliwa do pojemników bez atestu.

Źródło: Wydział Kształtowania Środowiska UMP.
Fot. www.agrofoto.pl




Zaprogramuj Płock! Ciekawy konkurs dla informatyków

– 20 maja rusza płocki maraton programistyczny. Przez dwa dni wszyscy pasjonaci programowania – profesjonaliści i amatorzy – będą tworzyć aplikacje, które mają podnieść komfort życia mieszkańców, ułatwić turystom dotarcie do ciekawych miejsc czy przekazać ważne informacje o lokalnych przedsiębiorcach. Zapraszamy do kodowania – zachęca Marta Komorkowska, z biura prasowego urzędu miasta.

Udział w Hackathon City Coders można wziąć zarówno indywidualnie, jak i zespołowo. Zadaniem konkursowym jest stworzenie aplikacji mobilnej lub serwisu internetowego dotyczącego naszego miasta w oparciu o bazy danych dostarczone przez lokalne instytucje. Wszystkie prace zostaną ocenione przez jury, a zwycięzcy otrzymają atrakcyjne nagrody. Wygrać można laptopy, smartfony i bezprzewodowe drukarki. W trakcie Hackathonu uczestnicy będą wspierani przez mentorów zawodowo zajmujących się programowaniem. Eksperci podzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem, pomogą udoskonalić tworzone projekty.

Dla programistów przewidziano szereg atrakcji i udogodnień. Powstanie strefa chill-out, w której będzie można znaleźć chwilę relaksu i wytchnienia. Ponadto uczestnicy będą mieli zapewnione pełne wyżywienie i napoje energetyczne w czasie maratonu.

Impreza, którą organizuje Urząd Miasta wraz z partnerami, będzie dla każdego uczestnika zarówno wspaniałą okazją do przetestowania własnych umiejętności i wiedzy, jak i poznania ciekawych osób zajmujących się programowaniem. Osoby zainteresowane udziałem w tym wydarzeniu mogą rejestrować się poprzez stronę internetową do 19 maja do godz. 12. Zgłaszać mogą się pojedyncze osoby oraz zespoły (maks. 3-osobowe). Liczba uczestników hackathonu jest ograniczona i o przyjęciu decydowała będzie kolejność zgłoszenia. Udział w imprezie jest bezpłatny.

Więcej informacji o wydarzeniu znajdziecie na stronie internetowej – http://hackathon.plock.eu/.

Fot. cyberprzestrzen.pl/UMP

 




Wisła Płock powinna się utrzymać?

Ubiegłoroczny przypadek Podbeskidzia Bielsko-Biała jest Wam już pewnie doskonale znany. Dziewiąta drużyna po 30. kolejkach w rundzie finałowej zdobywa zaledwie punkt, co powoduje, że sezon kończy na dnie strefy spadkowej i żegna się z ekstraklasą.

Wisła Płock tak samo jak Górale rundę zasadniczą zakończyła na dziewiątym miejscu. Przez chwilę zawodnicy i kibice Nafciarzy myśleli nawet, że bramka z rzutu karnego Jose Kante dała im grupę mistrzowską. Niestety. Do tego zabrakło naprawdę niewiele.

W minioną sobotę wygranej w Gdyni, czyli jednego gola więcej. Niekorzystnie dla Płocka ułożyły się także wyniki innych spotkań. przez co płocczanie pozostali w dolnej części tabeli i zagrają o utrzymanie. Pozycję wyjściową mają jednak co najmniej dobrą, o czym pisałem już w sobotę.

Wbrew pozorom – jeszcze – nie jest tak źle.

Opublikowany przez Z perspektywy kominów na 22 kwietnia 2017

 

Tak jak wówczas wspominałem Podbeskidzie to jedyny zespół, który mimo zajęcia dziewiątej lokaty – z 38 punktami przed podziałem – nie uniknął degradacji. Z kolei wszyscy, którzy zgromadzili w przeszłości o jedno oczko więcej zgodnie zostali w ekstraklasie na kolejny sezon, choć nikt nie utrzymał swojej pozycji po 30. kolejkach. I tym samym:

– Cracovia (beniaminek) zjechała z miejsca 9 na 14. W rundzie finałowej zdobywając 5 punktów.
– Jagiellonia Białystok zjechała z miejsca 10 na 11. W rundzie finałowej zdobywając 9 punktów.
– Korona Kielce zjechała z miejsca 9 na 11. W rundzie finałowej zdobywając 8 punktów.
– Piast Gliwice zjechał z miejsca 10 na 12. W rundzie finałowej zdobywając 8 punktów.
– Podbeskidzie Bielsko-Biała zjechało z miejsca 11 na 13. W rundzie finałowej zdobywając 7 punktów.

Jak wiadomo liczy się efekt końcowy, a ten ostatecznie był dla tej piątki zadowalający.

*****

Miało być jednak o tym co powinno być kolejnym dobrym prognostykiem dla Wisły Płock na przyszłość. Wzorem tego typu wyliczenia:

Stworzyłem tabelę bezpośrednich spotkań pomiędzy drużynami z miejsc 9-16. Każdy zespół rozegrał 14 spotkań, w których do zgarnięcia był 42 punkty. Najlepsi wywalczyli połowę tego dorobku, najgorsi niewiele ponad ćwiartkę.

W 14 meczach:
– najwięcej bramek zdobyli zawodnicy Wisły Płock i Piasta Gliwice po 21.
– najwięcej bramek stracili bramkarze Górnika Łęczna i… Piasta Gliwice po 22.
– najmniej bramek zdobytych i zarazem straconych zapisało na swoim koncie Zagłębie Lubin po 13.
– z udziałem Zagłębia Lubin nie padły więcej niż 3 bramki (4 razy było 2-1).
– Śląsk Wrocław odniósł tylko 2 (!) zwycięstwa z Górnikiem Łęczna (3-0) i Zagłębiem Lubin (2-1), reszta od 3 do 5 zwycięstw.
– Ruch Chorzów najrzadziej dzielił się punktami (3 razy), Cracovia najczęściej (8), z pozostałych 5 remisów zanotowała Arka Gdynia, reszta po 6.
– Cracovia poniosła jedynie 2 porażki, na wyjazdach z beniaminkami: Arką Gdynia (0-1) i Wisłą Płock (1-4).
– Śląsk Wrocław i Ruch Chorzów poniosły po aż 6 porażek, reszta – poza Cracovią – od 3 do 5 porażek.

TABELA BEZPOŚREDNICH SPOTKAŃ POMIĘDZY DRUŻYNAMI Z MIEJSC 9-16

9. Wisła Płock  – 21 punktów – bramki 21:17 (+4)
10. Piast Gliwice – 21 punktów – bramki 21:22 (-1)
11. Arka Gdynia – 20 punktów – bramki 18:14 (+4)
12. Cracovia – 20 punktów – bramki 18:15 (+3)
13. Ruch Chorzów – 18 punktów – bramki 20:19 (+1)
14. Zagłębie Lubin – 18 punktów – bramki 13:13 (0)
*****
15. Górnik Łęczna – 15 punktów – bramki 16:22 (-6)
16. Śląsk Wrocław – 12 punktów – bramki 16:21 (-5)

CZYTAJ DALEJ




Zniesienie opłat za roaming. Na pewno ucieszy to wielu płocczan

Państwa Unii Europejskiej zatwierdziły we wtorek, 25 kwietnia, rozporządzenie w sprawie hurtowych stawek w roamingu w UE, które umożliwia zniesienie w połowie roku opłat za roaming dla użytkowników telefonów komórkowych w krajach UE.

Dzięki tym przepisom od 15 czerwca osoby podróżujące po UE będą mogły telefonować, esemesować i korzystać z internetu bez żadnych dodatkowych opłat. Zatwierdzenie rozporządzenia przez przedstawicieli państw członkowskich jest ostatnim krokiem proceduralnym na poziomie UE potrzebnym do zniesienia opłat roamingowych.

Przepisy wprowadzają limity stawek, które operatorzy telefonii komórkowej mogą pobierać od siebie nawzajem za korzystanie z sieci w celu świadczenia usług roamingowych. Pułapy dotyczą połączeń głosowych, SMS-ów i korzystania z danych.

Dzisiejsze, ostatnie głosowanie Rady otwiera drogę do bezpłatnego roamingu – oświadczył cytowany w komunikacie minister konkurencyjności oraz gospodarki cyfrowej sprawującej prezydencję Malty Emmanuel Mallia. – Podczas wakacyjnych wyjazdów Europejczycy będą mogli równie swobodnie dzwonić i surfować po internecie, jak w swoim kraju. UE ułatwia nam życie w bardzo konkretny sposób – dodał.

Jak wyjaśniono w komunikacie Rady UE, roaming wolny od dodatkowych opłat („roam like at home”) ma służyć osobom mieszkającym w innym europejskim kraju lub podróżującym służbowo czy turystycznie po UE. Niedługo po 15 czerwca zacznie też obowiązywać w Islandii, Liechtensteinie i Norwegii.

– +Roam like at home+ ma ułatwiać komunikowanie się w podróży. Nie ma natomiast prowadzić do tego, by klienci wykupywali abonament w najtańszym kraju i korzystali z niego do roamingu we własnym państwie – podkreśliła Rada UE.

Abonamenty telefoniczne z nielimitowanym przesyłem danych oraz przedpłacone karty mają podlegać specjalnym przepisom.

Zgodnie z rozporządzeniem, hurtowe stawki w roamingu mają być o 90 proc. niższe niż obecnie, co pozwoli operatorom na oferowanie użytkownikom usług roamingowych bez obciążania ich dodatkowymi opłatami. Przed końcem maja rozporządzenie zostanie opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE. Wejdzie w życie 3 dni po publikacji.

Fot. www.mobilny.eu/bsstarabiala.pl