1

Stadion z budżetu miasta? Być może nie tylko

80-100 milionów złotych – na tyle szacuje się koszt budowy nowego stadionu Wisły Płock. Obecnie miasto nie ma środków na realizację inwestycji, ale poczyniło w tej sprawie pewne kroki. Dzisiaj na sesji rady miasta nad tym zagadnieniem pochylili się radni.

Krokiem wykonanym z myślą o budowie nowego obiektu przy Łukasiewicza 34 jest oczywiście połączenie dwóch spółek – Miejskiego Zespołu Obiektów Sportowych (MZOS) i Centrum Sportowo-Rekreacyjnego Orlen Arena w jedną – Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji (MOSiR). Ma to ułatwić starania o potencjalny kredyt.

Warto więc zapytać – czy kredyt na stadion jest dobrym rozwiązaniem? To… zależy. Głównie od tego w jakim stopniu miasto miałoby sfinansować ten obiekt. Bez znalezienia kogoś, kto w znaczny sposób odciąży koszt realizacji tego przedsięwzięcia na arenę klasy europejskiej trzeba będzie trochę poczekać. W pierwotnych planach finansowanie obiektu i tak miałoby zostać rozłożone nawet na cztery lata zaczynając od roku 2018.

Na razie w budżecie na 2017 rok znalazło się 2,3 mln zł na „Modernizację stadionu im.Kazimierza Górskiego przy ulicy Łukasiewicza”. Nieco ponad 2 mln zł to kropla w morzu potrzeb, jednak ta kwota przeznaczona jest na remont bocznego boiska ze sztuczną nawierzchnią (1,3 mln zł) oraz na wykonanie projektu nowego stadionu wraz z kosztorysem. Tak czy inaczej do ostatecznych decyzji daleka droga, jednak coś się ruszyło.

Na styczniowej Sesji Rady Miasta nie padło w tej sprawie zbyt wiele konkretów. Dyskusja momentami była burzliwa, ale też przez długi czas znacząco odbiegała od ścisłego tematu stadionu, zahaczając między innymi o kwestie pieniędzy przeznaczanych na sport amatorski i młodzieżowy.

Wśród zainteresowanych dominowały jednak pytania dotyczące właśnie sfinansowania tej inwestycji, bo to przecież jest w tym wszystkim najważniejsze. To, że nowy stadion jest potrzebny – było przyznawane raczej zgodnie. Oprócz tego pojawiły się też zapytania, jak nowy obiekt miałby wyglądać i czemu służyć. Piłka nożna i koncerty czy może coś jeszcze, na przykład bieżnia lekkoatletyczna. Wreszcie jak będzie wyglądało utrzymanie obiektu i czy zostały wykonane jakiekolwiek ruchy mające na celu pozyskanie sponsorów dla tej inwestycji.

Inwestycji zdaniem przewodniczącego rady Artura Jaroszewskiego niezbędnej, w której sprawie decyzja została podjęta już… 10 lat temu – w momencie przejęcia przez miasto klubu wraz ze stadionem. – Z dzisiejszych wypowiedzi wynika i raczej jesteśmy zgodni, że obiekt powstanie z budżetu miasta. Pytanie jak i czy w ogóle da się pozyskać środki zewnętrzne? – powiedział Jaroszewski po ponad dwóch godzinach wymiany poglądów na temat nowego stadionu.

Na dziś są trzy możliwości finansowania.
1. Partnerstwo publiczno-prywatne (PPP) – tutaj oczy skierowane są w kierunku PKN Orlen.
2. System „zaprojektuj i wybuduj”.
3. Ogłoszenie przetargu na sam projekt i zobaczymy co dalej.

Najbardziej zdeterminowany w tej sprawie radny Michał Sosnowski twierdzi, że ostatnia z możliwości nie ma większego sensu: – Owszem byłoby to kolejnym krokiem do chwalenia się co zostało zrobione w kwestii nowego stadionu, lecz aktualnie mając te trzy opcje, poczekałbym na możliwość ogłoszenia przetargu w formule „zaprojektuj i wybuduj” z zabezpieczonym finansowaniem.

Co ważne materiały z dzisiejszej sesji zostały przyjęte jednogłośnie. 23 radnych głosowało za, a 2 nie głosowało wcale.

*****

Prezydent Płocka Andrzej Nowakowski na wtorkowej sesji stwierdził, że zebranie środków to największe wyzwanie, a dokładną kwotę nowego stadionu zweryfikują przetargi. To doskonała okazja, aby przyjrzeć się temu ile w ostatnich latach kosztowały inne piętnastotysięczniki, bo tylu widzów według koncepcji ma pomieścić nowy stadion Wisły Płock.

W naszym kraju wszystko co związane z nowymi obiektami zaczęło się w Kielcach, gdzie 2006 roku do użytku oddano Kolporter Arenę. Prawdziwy bum pojawił się wraz z przyznaniem Polsce i Ukrainie prawa do organizacji EURO 2012. Najwięcej skorzystały na nim duże miasta. Od roku 2008 na piłkarskiej mapie Polski pojawiło się jednak sześć obiektów podobnych wielkością do tego, który planowany jest w Płocku – i tylko raz koszta zamknęły się w 100 mln zł. Jak będzie tym razem?

Koszty stadionów o podobnej pojemności w Polsce w ostatnich latach:
48 mln zł – pojemność 15 500 – Kolporter Arena w Kielcach – wykonany w latach 2004-2006
78,4 mln zł – pojemność 15 139 – Stadion GOSiR w Gdyni – wykonany w latach 2009-2011
110 mln zł – pojemność 15 076 – Stadion BBOSiR w Bielsku-Białej – wykonany w latach 2012-2015
128,9 mln zł – pojemność 15 150 – Stadion Miejski w Tychach – wykonany w latach 2013-2015
130 mln zł – pojemność 16 086 – Stadion Zagłębia Lubin – wykonany w latach 2008-2010
155 mln zł – pojemność 15 400 – Arena Lublin – wykonana w latach 2012-2014
156,9 mln zł – pojemność 14 572 – Stadion im. Józefa Piłsudskiego w Krakowie – wykonany w latach 2009-2010




Adam Borbely zastąpi Rodrigo Corralesa

Następcą Hiszpana Rodrigo Corralesa odchodzącego po sezonie do francuskiego giganta Paris Saint Germin zostanie trzeci bramkarz Telekom Veszprém – Ádám Borbély. 21-letni Węgier z SPR Wisłą Płock związał się dwuletnim kontraktem, który w życie wejdzie 1 lipca 2017 roku.

Mierzący 197 cm wzrostu Borbély urodził się 22 czerwca 1995 roku Debreczynie. Od wieku juniorskiego był jednak golkiperem Veszprém. W 2013 roku nowy nabytek Nafciarzy reprezentował swój kraj na Mistrzostwach Świata Juniorów, a rok później także podczas Młodzieżowych Mistrzostwach Europy.

W sezonie 2014/15 Ádám został wypożyczony do klubu o nazwie Balatonfüredi (30 występów), a rok później do Grundfos Tatabánya (35 występów), ale w końcu wrócił do Telekom Veszprém. W drużynie mistrza Węgier 21-latek walczy obecnie o miejsce w składzie z Rolandem Miklerem oraz Mirko Aliloviciem. Pomimo tego regularnie pojawia się na parkietach w rozgrywkach SEHA Liga, a nie tak dawno znalazł się w szerokiej kadrze Węgier na Mistrzostwa Świata 2017 we Francji.

W przypadku bramkarza poszliśmy w podobnym kierunku, co z Rodrigo Corralesem, który dołączył do Orlen Wisły jako gracz praktycznie anonimowy, a bardzo szybko stał się bardzo ważnym ogniwem zespołu – komentuje transfer Węgra trener Piotr Przybecki dla oficjalnej strony płockiego klubu. – Ádám jest graczem młodego pokolenia węgierskiej piłki ręcznej, z którym wiązane są spore nadzieje. Wspólnie z trenerem bramkarzy Arturem Góralem uznaliśmy, że może nam pomóc. Jeszcze zanim trafił do Veszprém w barwach Grundfos Tatabánya rozegrał bardzo dobry sezon. Oczywiście jest to młody bramkarz, który jeszcze musi się trochę uczyć i przede wszystkim grać, ale jednocześnie jest to bardzo pracowity człowiek, nastawiony na odniesienie sukcesu i gotowy na to, aby opuścić Veszprém i rozwijać się dalej w Orlen Wiśle – dodaje szkoleniowiec Nafciarzy.

Warto jeszcze zauważyć, że Borbély to trzeci zawodnik, który dołączy do Orlen Wisły latem tego roku. Wcześniej kontrakty z wicemistrzami Polski podpisali lewy skrzydłowy KS Azoty Puławy – Przemysław Krajewski oraz serbski rozgrywający Metalurga Skopje – Nemanja Obradović. Z Płockiem na pewno pożegnają się natomiast wspominany Corrales oraz Rosjanin Dmitrij Żytnikow.

Próbkę umiejętności oraz wywiad z nowym zawodnikiem SPR Wisły Płock znajdziecie tutaj.

Źródło i fot. SPR Wisła Płock




Uczniowie 'Siedemdziesiątki’ przekazali maluchom wspaniałe prezenty [FOTO]

Kilka dni temu młodzież z Samorządu Szkolnego Zespołu Szkół Technicznych w Płocku przekazała zabawki terapeutyczne oraz sprzęt rehabilitacyjny dla dzieci uczęszczających do Miejskiego Przedszkola z Oddziałami Integracyjnymi nr 33.

Sprzęt został zakupiony ze środków zebranych podczas tegorocznej akcji „Świąteczna Siedemdziesiątka”. Był to już trzeci finał inicjatywy Samorządu Uczniowskiego. W poprzednich latach uczniowie płockiej „Siedemdziesiątki” wsparli dzieci z Domu Dziecka w Gostyninie oraz z Płockiego Hospicjum.

Finałowa impreza odbyła się 6 grudnia 2016 roku w Mikołajki. Tego dnia odbyły się mecze piłki ręcznej oraz nożnej, w których wzięli udział zawodnicy SPR Wisła Płock, nauczyciele i uczniowie ZST. „Siedemdziesiątka” musiała także zmierzyć się w zawodach sportowych z… przedszkolakami. Łatwo nie było i emocji też nie brakowało. W trakcie trwania meczów odbył się także kiermasz rękodziała bożonarodzeniowego. Całą imprezę poprowadził Bogdan Wolny, znany płocki dziennikarz sportowy. 

– Jesteśmy szczęśliwi, że po raz kolejny mogliśmy pomóc, a największym podziękowaniem był dla nas uśmiech dzieci. Byliśmy wzruszeni i szczęśliwi, kiedy w ramach podziękowania przedszkolaki zatańczyły i zaśpiewały dla nas. Jesteśmy także dumni z naszej wspanialej młodzieży, która ma wielkie serca, chce i potrafi pomagać innym i już myśli o następnej edycji „Świąteczna Siedemdziesiątka” – mówił dyrektor szkoły, Dariusz Siemiątkowski. 

A co o akcji myślą uczniowie szkoły, którzy bardzo zaangażowali się w przedsięwzięcie? – Według mnie ta akcja była bardzo dobrym pomysłem. Dzięki miłemu gestowi mogliśmy pomóc małym dzieciom, a także sami mogliśmy spędzić przyjemnie czas na meczu charytatywnym – tłumaczył wyraźnie zadowolony Paweł Boczkowski. – „Świąteczna Siedemdziesiątka” jest jedną z najlepszych akcji w szkole – wtórował mu z kolei Kacper Kwasiborski. – Nic tak nie bawi, jak widok nauczycieli grających w piłkę ręczną – podsumował akcję z rozbrajającą szczerością Łukasz Karpiński.

 




Prosto z 'Lata z radiem’ do Książnicy Płockiej

Roman Czejarek to znany dziennikarz radiowy, którego głos rozpoznają bez problemu słuchacze takich audycji jak „Lato z Radiem” czy „Cztery Pory Roku”. Jest też podróżnikiem, fotografem i autorem książek.

Dziennikarz, w piątek 3 lutego będzie gościł w Książnicy Płockiej. Spotkanie z Romanem Czejarkiem rozpocznie się o godzinie 17 w sali kolumnowej, a poprowadzi je Monika Prusaczyk, autorka wielu wywiadów z ludźmi kultury.

W czasie piątkowego spotkania dziennikarz pokaże płocczanom świat widziany swoimi oczami. Zaprezentuje także zdjęcia z licznych podróży, m.in. do najgłębszego na świecie kanionu Colca w Peru, na Kubę, Laos oraz do Afganistanu.

Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny.




Pojazdy nienormatywne przejadą do Orlenu. Uprzątnijcie auta!

W nocy z czwartku na piątek ( 2 lutego – 3 lutego) ulicami Płocka będzie miał miejsce przejazd pojazdów nienormatywnych. W związku z nietypowym transportem wystąpią czasowe utrudnienia dla kierowców. Mogą nawet posypać się kary. 

– Apelujemy do właścicieli pojazdów o uprzątnięcie pojazdów i nieparkowanie w zatokach postojowych przy ulicach: Targowa – Bielska – Gwardii Ludowej – Łukasiewicza – Długa, w godzinach nocnych – informuje biuro prasowe ratusza.

Nietypowy ładunek trafi do płockiego kombinatu. – Przejazd pojazdów z ponadnormatywnym ładunkiem wymienionymi ulicami Płocka, związany jest z dostawą elementów nowej kolumny próżniowej, która zostanie zainstalowana podczas zaplanowanej w tym roku modernizacji instalacji Destylacji Rurowo Wieżowej – tłumaczy nam Arkadiusz Ciesielski z biura PKN Orlen.

W związku z planowanym przejazdem pojazdów nienormatywnych w dniu 2 lutego 2017 w godzinach: 22:00-5:00 dnia następnego na wymienionych przez Urząd Miasta ulicach wystąpią utrudnienia w ruchu. Szczególny apel jest też do kierowców, którzy parkują swoje samochody przy ulicy Targowej, Bielskiej, Gwardii Ludowej, Łukasiewicza czy Długiej – ze szczególnym uwzględnieniem zatok parkingowych przy ulicy Gwardii Ludowej od strony ogródków działkowych o konieczności przeparkowania na tę noc swoich aut.

Organizator przejazdu zapewnia, że dodatkowo poinformuje kierowców o konieczności uprzątnięcia pojazdów z trasy przejazdu oraz wprowadzi czasową organizację ruchu. – Uwaga! Niezastosowanie się do czasowej organizacji ruchu i poleceń służb będzie skutkowało odholowaniem pojazdu na koszt właściciela w dniu 2 lutego 2017 roku – apelują płoccy urzędnicy.

Elementy kolumny trafią na instalację, która znajduje się w części rafineryjnej zakładu produkcyjnego. Kolumna posłuży do rozdziału surowca na różnego typu frakcje – składniki  w kolumnach destylacyjnych. – Jej unowocześnienie umożliwi poprawę efektywności przerobu w celu zwiększenia uzysku produktów wysokomarżowych służących między innymi do produkcji olejów na instalacjach Hydroodsiarczania Olejów Napędowych i Hydrokrakingu – wyjaśnia biuro prasowe Orlenu.

Fot. UMP.




Druga przegrana na Cyprze

Przedłużenie kontraktu z Piotrem Wlazło nie było jedyną wiadomością, która w poniedziałek, 30 stycznia, „spadła” na płockich kibiców. Nafciarze cały czas przygotowują się przecież do inauguracji rundy wiosennej i w swoim drugim meczu kontrolnym na Cyprze ponieśli drugą porażkę. Tym razem podopieczni Marcina Kaczmarka przegrali z czeskim FK Teplice 0-1 (0-1).

Do przerwy to Czesi mieli przewagę i stworzyli sobie kilka okazji bramkowych. Wiślaków długo ratował Mateusz Kryczka, a w niektórych sytuacjach pomagało szczęście. W 38. minucie gracze 6. drużyny czeskiej ekstraklasy w końcu znaleźli jednak sposób na pokonanie byłego bramkarza Dolcanu Ząbki i po rzucie rożnym piłkę do bramki wepchnął bośniacki pomocnik Admir Ljevakovič. Po 45. minutach to zawodnicy z za naszej południowej granicy byli więc bliżej zwycięstwa.

Od początku drugiej połowy sztab szkoleniowy Wisły Płock postanowił przeprowadzić cztery zmiany. Boisko opuścili: Cezary Stefańczyk, Maksymilian Rogalski, Damian Piotrowski i Mateusz Piątkowski, a ich miejsca zajęli Patryk Stępiński, Siergiej Kriwiec, Arkadiusz Reca oraz Emil Drozdowicz. Kwadrans później na placu gry pojawili się jeszcze Damian Byrtek, Bartłomiej Sielewski oraz pierwszy raz tej zimy Jose Kante, którzy zastąpili Przemysława Szymińskiego, Bartłomieja Sielewskiego, a także Dimitara Ilieva. Roszady spowodowały, że płocczanie grali lepiej niż w pierwszej połowie.

W żaden sposób nie udało się tego jednak udokumentować i po raz drugi w odstępie czterech dni Nafciarze przegrywają na Cyprze z zagranicznym rywalem różnicą jednej bramki. Kolejną szansę do wygrania pierwszego meczu na drugim obozie przygotowawczym i zdobycia na nim pierwszej bramki – beniaminek Lotto Ekstraklasy będzie miał w piątek, 3 lutego, gdy zmierzy się z ukraińską Zirką Kropywnyćkyj.

Wisła Płock – FK Teplice 0-1 (0-1)
Admir Ljevakovič 35

Wisła Płock: 1. Mateusz Kryczka – 20. Cezary Stefańczyk (46, 95. Patryk Stępiński), 25. Przemysław Szymiński (61, 17. Damian Byrtek), 5. Bartłomiej Sielewski (61, 24. Tomislav Božić), 2. Kamil Sylwestrzak – 7. Damian Piotrowski (46, 9. Arkadiusz Reca), 21. Maksymilian Rogalski (46, 30. Siergiej Kriwiec), 18. Piotr Wlazło, 41. Dimitar Iliev (61, 29. José Kanté), 10. Giorgi Merebaszwili – 27. Mateusz Piątkowski (46, 19. Emil Drozdowicz).

FK Teplice: 30. Tomáš Grigar (46, Jan Plachý) – 33. Marek Strada (46, Tomas Vondrášek), 5. Admir Ljevaković, 6. Aleksandar Šušnjar, 24. Jan Krob (46, Alois Hyčka) – 7. Martin Fillo, 8. Štěpán Vachoušek, 19. Daniel Soungole, 13. Jakub Hora (46, Vojtěch Gebert), 10. Nivaldo – 11. Marek Červenka (75, Vojtech Šilhan).

Żółta kartka: Strada.

Źródło: Wisła Płock / FK Teplice
Fot. Michał Łada / Wisła Płock




Wlazło z nowym kontraktem. A co z innymi?

A jednak! Piotr Wlazło zdecydował się podpisać nowy kontrakt z Wisłą Płock. Od teraz umowa 27-letniego pomocnika będzie obowiązywać do 30 czerwca 2020 roku i tym samym na nic zdało się zainteresowanie między innymi wicelidera greckiej Super League – Panioniosu Ateny.

Skończyło się więc na chwilowym strachu i braku potrzeby rozpoczęcia gorączkowych poszukiwań nowego środkowego pomocnika, choć nie ma co ukrywać, że ktoś czwarty by się przydał. Jednym z kandydatów do obsadzenia tej pozycji był Lasza Parunaszwili, ale jak udało mi się dowiedzieć – temat upadł. Wszystko wskazuje na to, że środek pola nie będzie wzmacniany w tym okienku.

Wlazło w ostatnim czasie nie był jednak jedynym piłkarzem, z którym Nafciarze negocjowali nowe umowy. W tym samym czasie prowadzono rozmowy z Giorgim Merebaszwilim (w gruzińskich mediach pojawiły się spekulacje łączące go z Lechią Gdańsk) oraz Damianem Byrtkiem (chętnie widziałaby go u siebie Arka Gdynia). Zawodnicy otrzymali propozycję przedłużenia kontraktów. Negocjacje trwają.




Ach jak oni pięknie tańczyli. Studniówka 2017 płockiej Jagiellonki [FOTO]

W ostatnią sobotę stycznia Jagiellończycy zaczęli oficjalnie odliczać czas, jaki im pozostał do matury. W Orlen Arenie bawili się na swojej Studniówce. Tegoroczne maturzystki w pięknych i szykownych sukniach, maturzyści w eleganckich garniturach. Ach cóż to był za szyk i gracja… Ach cóż to był za bal…

Ponad 150 osób, które przystąpią w maju do egzaminu dojrzałości wraz ze swoimi partnerami i partnerkami bawili się na balu – jednym z najważniejszych w ich życiu. W sobotni wieczór, 28 stycznia, Orlen Arena zamieniła się w salę balową. Nowocześnie i z klasą przyozdobione stoły, czekały aż zasiądą do nich młodzi ludzie po tradycyjnym polonezie. A ten, każda klasa zaprezentowała w innej odsłonie. Widać było, że samo przygotowanie do tańca wymagało od młodzieży ogromnego zaangażowania. Tańczyli skupieni, przejęci z pełną estymą. Aby później wysłuchać życzeń od Mirosława Piątka, wieloletniego dyrektora szkoły.

– Najlepsze są te przemówienia, które są krótkie – zaczął były dyrektor płockiej Jagiellonki. Na co młodzież zareagowała śmiechem – w ten prosty sposób Mirosław Piątek rozluźnił atmosferę. Dalej dyrektor życzył maturzystom sukcesów w… już dorosłym życiu. – Napotkacie na swojej drodze problemy, bo tak wygląda prawdziwe życie. Ale dacie sobie radę, bo jesteście przygotowani przez jedną z najlepszych szkół – Jagiellonkę – szkołę z tradycjami – mówił ze sceny Piątek. – A teraz bawcie się dobrze do białego rana – dodawał.

Na scenie były też życzenia od Anny Moss, przewodniczącej Rady Rodziców i Agnieszki Kulas, która przewodniczyła Komitetowi organizacyjnemu Studniówki. W eleganckim stylu rodzice podziękowali wychowawcom i nauczycielom, którzy przez trzy lata uczyli ich dzieci. Za swoją wytrwałość pedagodzy otrzymali złote medale. Na dodatek, co było zupełną nowością, rodzice poprosili nauczycieli do tańca. Z głośników popłynęły dźwięki walca. Do tańczących par, dołączyła młodzież. Studniówka rozkręciła się na dobre…

W Orlen Arenie na Studniówce Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Władysława Jagiełły bawiło się bez mała 400 osób. I o ile wiele osób było kiedyś przeciwko „wychodzeniu” ze Studniówkami ze szkolnych murów, o tyle bal Jagiellończyków w hali sportowej jasno pokazuje, że to bardzo dobry pomysł. Młodzież, która zazwyczaj mija się na szkolnych korytarzach, w końcu spotkała się w jednym miejscu. Razem się bawili, robili sobie setki zdjęć, rozmawiali i tańczyli. Klimatyczne światło, elegancko nakryte stoły, świetna muzyka, doborowe towarzystwo i zabawa do rana – takich chwil w życiu się nie zapomina.

Fot. Lena Rowicka




Mihić wróci do Płocka bez medalu

W piątkowym półfinale Mistrzostw Świata w Piłce Ręcznej Mężczyzn we Francji Norwegowie po dogrywce okazali się lepsi od Chorwatów (28:25) i dlatego też reprezentacji z Bałkanów już dzień później przyszło zmierzyć się ze Słoweńcami w meczu o brązowy medal.

Niewiele brakowało, aby to Lovro Mihić i spółka szykowali się do ostatniego spotkania mistrzostw przeciwko gospodarzom. W ostatniej sekundzie regulaminowego czasu gry Torbjorn Bergerud obronił jednak rzut z siódmego metra Zlatko Horvata i Skandynawowie wciąż byli w grze. W dogrywce podopieczni Christiana Berge przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść i w niedzielnym meczu z Francuzami zagrają o złoto. Chorwatom zaś przypadł mecz o 3. miejsce ze Słowenią.

Ani w jednym ani w drugim przypadku Żelijko Babić nie skorzystał z lewego skrzydłowego Orlen Wisły Płock jego kosztem stawiając na doświadczonego Manuela Strleka z Vive Tauron Kielce. Mihić poczynania kolegów oglądał więc z pozycji siedzącej i jeszcze do 52. minuty sobotniego pojedynku mógł mieć dobry humor. Na osiem minut przed końcem Chorwaci prowadzili 29:24 i nic nie zapowiadało tragedii. Gracze Veselina Vujovicia nie mieli nic do stracenia i zaczęli gonić rywali. W ostatnich minutach rzucili siedem bramek, przy zaledwie jednej Chorwatów, dzięki czemu to Słowenia sięgnęła po pierwszy w swojej historii medal na Mistrzostwach Świata.

Mihić styczniowe zmagania na francuskiej ziemi zakończył z 4 występami ze słabszymi przeciwnikami: Arabią Saudyjską, Białorusią, Chile oraz Egiptem. Wykorzystał w nich 14 prób na 15 rzutów, co dało mu najwyższą procentową skuteczność w kadrze (93%). Swój dorobek uzupełnił 3 asystami i dwoma zsyłkami na ławkę kar.

STATYSTYKI LOVRO MIHICIA
Lovro Mihić – 4 występy – 129:17 czasu gry – 14/15 (93%) – 3 asysty – 4 minuty kar

Fot. SPR Wisła Płock




Płock spowity smogową mgłą. Stan powietrza ZŁY!

Stacja pomiaru czystości powietrza przy ulicy Reja znowu zaświeciła na czerwono. Oznacza to, że dziś raczej nie wybierajcie się na spacery. Stan jakości powietrza w naszym mieście jest ZŁY!

W sobotę, 28 stycznia, o godzinie 14 stan stacja pokazywała, że pyły zawieszone PM10 i PM2,5 znacznie przekraczają normy, co powoduje, że płockie ulice spowite są „mgłą”. Znowu zatem mamy do czynienia ze smogiem. Na mapie Polski, którą znajdziemy na www.powietrze.gios.gov.pl – Płock świeci na czerwono. Podobny stan obserwujemy w wielu polskich miastach.

Zły stan powietrza określa się jako niezdrowy czyli  każdy może zacząć doświadczać negatywnych skutków zdrowotnych, a u osób wrażliwych mogą wystąpić poważniejsze skutki zdrowotne. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska ostrzega – „Osobom narażonym na ryzyko (starszym i dzieciom, z chorobami serca oraz dróg oddechowych, astmatykom i innym grupom, podatnym na zanieczyszczenia powietrza) zaleca się ograniczyć spędzanie czasu na zewnątrz, zwłaszcza gdy doświadczą takich symptomów jak kaszel lub podrażnione gardło”.

Pył zawieszony PM10 jest mieszaniną substancji organicznych i nieorganicznych zawierającą substancje toksyczne, takie jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (m.in. benzo(a)piren, metale ciężkie oraz dioksyny i furany). Poziom dopuszczalny stężenia średniodobowego dla pyłu PM10 wynosi 50 µg/m3 i może być przekraczany nie więcej niż 35 razy w ciągu roku. Pył przedostaje się do organizmu przede wszystkim przez drogi oddechowe lub pośrednio przez układ pokarmowy, kiedy spożywana jest skażona żywność (szczególnie dotyczy to metali ciężkich). Stwierdzono, że cząstki o średnicach większych od 10 μm zatrzymują się w górnych odcinkach dróg oddechowych, skąd są wydalane. Pył zawieszony PM10 przenika do płuc, ale się tam nie akumuluje, może akumulować się w górnych odcinkach dróg oddechowych. Grupą szczególnie narażoną na negatywne oddziaływanie pyłów są osoby starsze, dzieci i osoby cierpiące na choroby dróg oddechowych i układu krwionośnego.

Z kolei pył zawieszony PM 2,5 jest mieszaniną substancji organicznych i nieorganicznych. Do atmosfery emitowany jest jako zanieczyszczenie pierwotne powstające w wyniku procesów antropogenicznych i naturalnych oraz jako zanieczyszczenie wtórne, powstające w wyniku przemian dwutlenku siarki, dwutlenku azotu, amoniaku, lotnych związków organicznych i trwałych związków organicznych. Pył PM2,5 jest również zanieczyszczeniem transgranicznym, transportowanym na odległość do 2500 km. W powietrzu może pozostawać przez wiele dni lub tygodni. Pył zawieszony PM2,5 przenika do najgłębszych partii płuc, gdzie jest akumulowany, stanowiąc poważny czynnik chorobotwórczy, osiada na ściankach pęcherzyków płucnych utrudniając wymianę gazową, powodują podrażnienie naskórka i śluzówki, zapalenie górnych dróg oddechowych oraz wywołując choroby alergiczne, astmę, nowotwory płuc, gardła i krtani.

Zdjęcie wykonane kilka minut po godzinie 15 w sobotę, 28 stycznia.

Fot. Jan Drzewiecki