1

Ulewny deszcz nie przeszkodził Wiśle Płock. Zagłębie Lubin rozgromione! [FOTO]

– Od samego początku, mimo niedogodności pogodowych, mecz dobrze nam się układał, dobrze weszliśmy w to spotkanie. Od początku z dużą determinacją, dużym animuszem staraliśmy się konstruować akcje ofensywne i bardzo mocno napieraliśmy na przeciwnika – mówił po wygranym meczu Maciej Bartoszek, trener Wisły Płock. – Bardzo się cieszę z postawy całej drużyny i z tego, że nawet mimo dobrego wyniku cały czas dominowaliśmy rywala, cały czas atakowaliśmy wysoko i tak naprawdę mimo kolejnych zdobywanych bramek nasze nastawienie się nie zmieniało, zespół grał do końca. Gratuluję drużynie bardzo dobrej postawy.

W meczu 5. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy Wisła Płock rozgromiła Zagłębie Lubin aż 4:0. Dubletem popisał się Łukasz Sekulski, a do tego doszły jeszcze trafienia Rafała Wolskiego oraz samobójcza bramka Iana Solera.

Piłkarze Wisły Płock w zasadzie nie mogli rozpocząć tego spotkania lepiej. Tuż przed polem karnym piłka spadła bowiem pod nogi Rafała Wolskiego. Nasz ofensywny pomocnik miękko wrzucił ją w pole karne, gdzie najwyżej wyskoczył w powietrze Łukasz Sekulski. Snajper precyzyjnym strzałem głową nie dał Dominikowi Hładunowi na skuteczną interwencję! Po tej sytuacji Miedziowi ruszyli do przodu. Dwukrotnie zagrozić Krzysztofowi Kamińskiemu starał się Evgeniy Bashkirov. Uderzenie środkowego pomocnika najpierw instynktownie obronił jednak nasz golkiper. Później z dalszej odległości nie trafił już w światło bramki. W ramach odwetu płocczanie zaatakowali za sprawą dwóch prób Damiana Warchoła, z czego szczególnie groźne było uderzenie głową. Niestety futbolówka przeleciała minimalnie obok dalszego słupka.

Tymczasem po dwudziestej minucie mieliśmy już 2:0 dla nas. Prawą stroną ładnie ruszył Sekulski, który na zamach minął jednego z obrońców. Później krótko odegrał do Warchoła, a ten z pierwszej piłki uderzył na bramkę rywali. Piłkę zdołał jeszcze odbić Hładun, ale już przy dobitce Wolskiego był zupełnie bez szans. W dalszej części gry było sporo niedokładności z obu stron, która była naturalnie efektem ekstremalnych warunków pogodowych. Po pół godziny gry po faulu na Patryku Szyszu na bramkę uderzał Filip Starzyński, ale zdecydowanie zbyt lekko. Pod koniec połowy zablokowany jeszcze został Łukasz Poręba, a precyzji zabrakło Starzyńskiemu.

Trzeba przyznać, że po zamianie stron nie działo się zbyt wiele. Gorąco zrobiło się dopiero po niespełna godzinie gry, kiedy z lewej strony głęboko dośrodkował Poręba. W polu karnym głową interweniował Kristian Vallo i Słowak o mały włos nie strzelił przez to bramki samobójczej. Po krótkim zastoju w sześćdziesiątej minucie gola na 3:0 strzelił Sekulski, dzięki czemu zanotował dublet. Napastnik spokojnie wykończył znakomite dogranie Wolskiego. Nim zdołali się po tym ciosie otrząsnąć goście… mieliśmy już 4:0!

Podopieczni Macieja Bartoszka krótko rozegrali rzut wolny i po raz kolejny ze skrzydła zacentrował Wolski. Tym razem całej akcji nie sfinalizował żaden z naszych piłkarzy. Bramkę samobójczą zdobył bowiem Ian Soler. Choć koniec meczu zbliżał się coraz bardziej, stroną przeważającą dalej byli płocczanie. Hat-tricka mógł skompletować zresztą Sekulski, ale jego uderzenie po krótkim słupku świetnie wybronił Hładun. Pod koniec meczu przeciwnego golkipera starał się jeszcze zaskoczyć wprowadzony z ławki Dawid Kocyła. Niestety bezskutecznie. Chwilę potem Paweł Raczkowski zagwizdał po raz ostatni!

Kolejne ligowe spotkanie Nafciarze rozegrają w następną niedzielę o 12:30. Wówczas Wisła zagra u siebie z Rakowem Częstochowa. Klub zaprasza kibiców na trybuny.

Wisła Płock — Zagłębie Lubin 4:0 (2:0)

1:0 – Łukasz Sekulski 5′
2:0 – Rafał Wolski 21′
3:0 – Łukasz Sekulski 59′
4:0 – Ian Soler 63′ (sam.)

Wisła: 1. Krzysztof Kamiński – 25. Jakub Rzeźniczak, 94. Dušan Lagator, 5. Anton Krivotsyuk – 15. Kristián Vallo (83′, 77. Piotr Tomasik), 14. Mateusz Szwoch, 6. Damian Rasak, 17. Marcel Błachewicz (83′, 9. Dawid Kocyła) – 95. Damian Warchoł (78′, 22. Luka Šušnjara), 10. Rafał Wolski (71′, 23. Filip Lesniak) – 20. Łukasz Sekulski (78′, 24. Marko Kolar).

Zagłębie: 30. Dominik Hładun – 26. Kacper Chodyna, 5. Lorenco Šimić, 32. Ian Soler, 77. Mateusz Bartolewski (67′, 3. Saša Balić) – 23. Jakub Wójcicki (39′, 13. Karol Podliński), 8. Łukasz Poręba, 4. Evgeniy Bashkirov (39′, 19. Daniel Dudziński), 18. Filip Starzyński (67′, 16. Adam Ratajczyk), 9. Erik Daniel (79′, 21. Tomasz Pieńko) – 17. Patryk Szysz.

Żółte kartki: Sekulski — Bashkirov, Chodyna, Poręba.
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).

Fot. Mateusz Ludwiczak / Wisła Płock S.A




Łukasz Sekulski nabył doświadczenia i… wrócił do Płocka. Wisła Płock wita zawodnika

Nowym piłkarzem Wisły Płock został Łukasz Sekulski, który ostatnio występował w ŁKS Łódź. Płocczanin podpisał z klubem kontrakt, który będzie obowiązywał do 30 czerwca 2023 roku.

Łukasz Sekulski urodził się 3 listopada 1990 roku. Swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Stoczniowcu Płock, skąd jednak szybko przeszedł do juniorów Wisły Płock. W pierwszej drużynie zadebiutował 21 maja 2008 roku w drugiej lidze. Rok później udał się z kolei na krótkie wypożyczenie do Rakowa Częstochowa. W trakcie rundy jesiennej strzelił 2 bramki w 12 spotkaniach. 24 kwietnia 2010 roku zdobył po powrocie do Płocka swoją oficjalną debiutancką bramkę w niebiesko-biało-niebieskich barwach. W Wiśle Płock spędził jeszcze następne cztery sezony. Ogółem rozegrał dla Wisły 108 oficjalnych meczów, w których zdobył 18 goli.

Latem 2014 roku zdecydował się odejść do drugoligowej Stali Stalowa Wola. Ten ruch okazał się strzałem w dziesiątkę, gdyż Sekulski strzelił tam aż 30 bramek w 33 występach. Taki rezultat wzbudził zainteresowanie lepszych klubów i rok później podpisał kontrakt z Jagiellonią Białystok. Szybko został jednak wypożyczony do Korony Kielce. Tam rozgrywał do pewnego momentu solidną wiosnę sezonu 2016/2017 i po zdobyciu 5 goli w 10 spotkaniach wylądował w Piaście Gliwice. Przygoda na Górnym Śląsku nie była zbyt udana i latem 2017 roku wrócił do Jagiellonii. Trzeba przyznać, że wówczas zaliczył niezłe pół roku, gdyż zanotował 4 bramki i kilka asyst w 15 meczach na najwyższym poziomie.

Dzięki temu udało mu się wyjechać za granicę, a konkretnie do rosyjskiego SKA Chabarowsk. Napastnik nie potrafił wywalczyć sobie tam miejsca w składzie, a jego klub spadł do niższej ligi. Na zapleczu rosyjskiej ekstraklasy spisywał się już lepiej, ale i tak zdecydował się na powrót do Polski, co miało miejsce w połowie sezonu 2018/2019. Padło na ŁKS Łódź, gdzie w sumie występował przez ostatnie dwa i pół roku. W tym czasie wystąpił w lidze 65 razy, strzelając 20 bramek. W międzyczasie zarówno awansował do PKO BP Ekstraklasy, jak i z niej spadł. Dwa tygodnie temu, po odejściu z łódzkiego klubu, stał się wolnym zawodnikiem. Teraz rodowity płocczanin podpisał dwuletni kontrakt z Wisłą Płock.

– Łukasz Sekulski to piłkarz, który wychował się w Wiśle, lecz swoje najlepsze lata spędził poza Płockiem. Dzięki doświadczeniu zdobytemu na polskich i zagranicznych boiskach mamy nadzieję na jego dobre występy w barwach Nafciarzy, zwiększenie rywalizacji w drużynie na pozycji napastnika oraz pomoc w codziennym życiu szatni. Po zakończeniu kariery przez Bartka Sielewskiego brakuje nam takich zawodników — powiedział na temat nowego transferu dyrektor sportowy klubu Paweł Magdoń.

Źródło i fot: Wisła Płock.




Petra nie zawiodła swoich kibiców. Drużyna z Płocka triumfowała w Gdańsku

BHT Petra Płock wygrała III turniej PGNiG Summer Superligi, który odbywał się w Gdańsku. W ostatnim meczu turnieju zawodnicy z Płocka pokonali drużynę z Piotrkowa Trybunalskiego.

Zanim jednak płocczanie stanęli na podium, najpierw pokonali HC Mollengewitten oraz KPR Plastpipe Legionowo. Następnie ulegli 0-2 MKS-owi Delfinowi Grudziądz. W ćwierćfinale Petra wygrała z BHT TAZ-em MKS-em Grudziądz 2-0. Awans do finału zapewniło drużynie zwycięstwo nad UKS-em GOKiS-em Kąty Wr. 2-0. W ostatnim meczu turnieju zawodnicy z Płocka pokonali dotychczasowych dwukrotnych zwycięzców, GRU JUKO Piotrków Tryb. 2-0.

Za tydzień, tj. 30 lipca-2 sierpnia, PGNiG Summer Superliga odwiedzi Stare Jabłonki.

Fot. Materiały prasowe.




Porażka na początek sezonu. Maciej Bartoszek: Mieliśmy swoje okazje, nie wykorzystaliśmy ich [FOTO]

– Po tym spotkaniu czujemy bardzo duży niedosyt. Nie wiedzieć czemu, w pewnych fragmentach meczu wdzierało się w nasze poczynania dużo nerwowości i niedokładności. To w pewnym sensie napędzało też drużynę Legii – skomentował mecz Maciej Bartoszek, trener Wisły Płock. – Mieliśmy swoje okazje, nie wykorzystaliśmy ich. Musimy już myśleć o kolejnym meczu – podkreślił.

W ramach 1. kolejki PKO BP Ekstraklasy Wisła Płock mierzyła się na wyjeździe w Derbach Mazowsza z Legią Warszawa. Gospodarze niestety wygrali to spotkanie 1:0.

Pierwsze minuty pokazały, że będziemy świadkami wyrównanego spotkania. Już w trzeciej minucie Patryk Tuszyński finezyjnie starał się dograć do Dawida Kocyły, ale niestety piłka nie dotarła do naszego młodzieżowca. W odpowiedzi płasko z dystansu strzelał Bartosz Slisz, lecz nieudanie. W dwunastej minucie mieliśmy już pierwsze celne uderzenie. Wówczas płasko próbował po pociągnięciu akcji Maciej Rosołek. Na posterunku był jednak Krzysztof Kamiński. Mniej więcej po kwadransie gry do głosu doszli już Nafciarze. Najpierw po ziemi z lewej strony dośrodkowywał Piotr Tomasik, ale nie doszedł do tego Tuszyński. Zaraz potem znakomicie z prawej strony dograł Damian Zbozień i strzał głową wspomnianego napastnika praktycznie z linii bramkowej wybił Maik Nawrocki.

Być może właśnie ta sytuacja się na nas zemściła, bo po niespełna pół godziny niestety straciliśmy gola. Wówczas po minięciu Damiana Rasaka znakomitym strzałem w okienko popisał się Ernest Muçi. Niedługo potem po faulu Piotra Tomasika z rzutu wolnego uderzał Josué, co jednak pewnie wypiąstkował Kamiński. Kilka minut później z daleka szczęścia szukał Kacper Skibicki, ale ponownie bez zarzutu spisał się nasz golkiper. Kamiński nie musiał za to interweniować po strzale Josué, gdy wcześniej zablokowany został Slisz. Pod koniec pierwszej połowy dwukrotnie zaatakowali jeszcze płocczanie. Najpierw główkę Jakuba Rzeźniczaka wyłapał Kacper Tobiasz, a następnie precyzji zabrakło Mateuszowi Szwochowi.

Po zamianie stron Legioniści starali się kontrolować przebieg spotkania, ale mimo to udało nam się dojść do kilku sytuacji. Bardzo bliski szczęścia był Mateusz Szwoch. Niestety po jego plasowanym uderzeniu piłka minęła dalszy słupek bramki gospodarzy. Kilka chwil później nad poprzeczką przeniósł piłkę Dawid Kocyła. Ten sam zawodnik chciał też zaskoczyć Tobiasza strzałem po krótkim słupku, ale młody golkiper skutecznie odbił do boku futbolówkę. Z czasem w końcu do głosu doszli piłkarze Czesława Michniewicza. Świetnej szansy nie wykorzystał jednak Muçi. Albańczyk dostał przytomne dogranie od Skibickiego.

W dalszej części gry mieliśmy kilka fauli i gry w środku pola. W końcu z daleka niecelnie uderzał Rosołek, z kolei w odpowiedzi obok bramki strzelał Rzeźniczak. Na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem piłkarze Macieja Bartoszka byli o włos od doprowadzenia do wyrównania. Niestety tylko poprzeczkę bramki Legii obił niesygnalizowaną próbą Cielemęcki. Niestety niedługo potem sędzia zakończył już spotkanie i ostatecznie przegraliśmy na inaugurację PKO BP Ekstraklasy.

Następne spotkanie Nafciarze rozegrają w poniedziałek, 2 sierpnia. Nafciarze zmierzą się na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Początek o godzinie 18:00.

Legia Warszawa – Wisła Płock 1:0 (1:0)

1:0 – Ernest Muçi 28′

Legia: 59. Kacper Tobiasz – 22. Kacper Skibicki (76′, 55. Artur Jędrzejczyk), 29. Lindsay Rose, 17. Maik Nawrocki, 23. Joel Abu Hanna (81′, 25. Filip Mladenović) – 99. Bartosz Slisz (56′, 2. Josip Juranović), 63. Jakub Kisiel – 20. Ernest Muçi (80′, 82. Luquinhas), 27. Josué, 21. Rafael Lopes – 39. Maciej Rosołek (81′, 9. Tomáš Pekhart).

Wisła: 1. Krzysztof Kamiński – 33. Damian Zbozień, 25. Jakub Rzeźniczak, 5. Anton Krivotsyuk, 77. Piotr Tomasik – 6. Damian Rasak, 94. Dušan Lagator (46′, 92. Dominik Furman) – 14. Mateusz Szwoch (65′, 24. Marko Kolar), 10. Rafał Wolski (78′, 22. Luka Šušnjara), 9. Dawid Kocyła (78′, 7. Radosław Cielemęcki) – 8. Patryk Tuszyński (72′, 95. Damian Warchoł).

Żółte kartki: Nawrocki, Jędrzejczyk – Lagator, Tomasik.
Sędzia: Damian Kos (Gdańsk).

Źródło: Wisła Płock
Fot. Fot. Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A.




Maciej Sikorski nowym trenerem bramkarzy Wisły Płock. Kontrakt podpisany

Maciej Sikorski podpisał z Wisłą Płock roczny kontrakt, obowiązujący na czas sezonu 2021/2022. Tym samym jest nowym trenerem bramkarzy. W sztabie szkoleniowym Nafciarzy zastąpił odchodzącego Artura Łaciaka.

Urodzony 2 grudnia 1978 roku Sikorski w latach 2016-2021 pracował w Rakowie Częstochowa, z którym przeszedł długą drogę od II ligi do wicemistrzostwa i zdobycia Pucharu Polski. W tym czasie wchodził w skład sztabu trenera Marka Papszuna, gdzie był odpowiedzialny za pracę z bramkarzami. Wcześniej obaj współpracowali także w Świcie Nowy Dwór Mazowiecki, Legionovii Legionowo czy KS Łomianki.

– Maciej Sikorski jest obecnie jednym z najlepiej wyszkolonych trenerów bramkarzy w Polsce, który jako pierwszy w naszym kraju do licencji UEFA Goalkeeper B, dołożył najwyższe możliwe uprawnienia w profesjonalnej pracy z bramkarzami – UEFA Goalkeeper A, uzyskane w listopadzie 2020 roku – tłumaczy Michał Łada, rzecznik prasowy Wisły Płock.

Fot. Wisła Płock.




To był dobry mecz. Dziś kolejna dawka ogromnych emocji. Orlen Wisła Płock zagra o 3. miejsce [FOTO]

To nie była najmilsza gra w piłkę ręczną, jaką kiedykolwiek widzieliście, ale była pełna nerwów i emocji dla kibiców! Nafciarze wygrali pierwszą połowę, drugą wygrał Magdeburg.

Obie drużyny pokazały ogromna chęć walki i prawdziwe serce do piłki ręcznej. Zwycięstwo SC Magdeburg 30:29 wstydu ORLEN Wiśle Płock nie przynosi. Dziś, czyli w niedzielę 23 maja, drużyna z Płocka zagra o 3. miejsce w EHF Lidze Europejskiej.

W sobotę 22 maja o godz. 18 ORLEN Wisła Płock w Mannheim rozegrała historyczny mecz z SC Magdeburg w półfinale EHF European League. Jednym punktem Orlen Wisła Płock przegrała to spotkanie. Dziś płocczanie zagrają o 3. miejsce. Transmisja meczu na antenie EUROSPORT.

Źródło i fot: SPR Wisła Płock.




Po nowy kontrakt w Wiśle Płock na… koniu. Rafał Wolski niczym rycerz [FOTO]

Było już podpisanie kontraktu, jak w komputerowej grze rodem z GTA. Teraz Dział Marketingu Wisły Płock wpadł na pomysł prezentacji zawodnika na… koniu. Rafał Wolski, bo o nim mowa, „wjechał” po kontakt z klubem ubrany na biało. Filmik z piłkarzem w roli głównej trwa niespełna półtorej minuty. Zatytułowany jest Nowy kontrakt Rafała Wolskiego

Rafał Wolski podpisał z naszym klubem nowy kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2023 roku, w którym zawarta została opcja przedłużenia współpracy o kolejny rok. Oznacza to, że 28-letni rozgrywający pozostanie piłkarzem Wisły Płock przynajmniej przez dwa najbliższe sezony – informuje klub.

28-letni Wolski szeregi Wisły Płock zasilił 6 marca 2020 na zasadzie wolnego transferu. Wcześniej występował w Lechii Gdańsk. Z powodu problemów zdrowotnych długo w klubie czekano na jego debiut w niebiesko-biało-niebieskiej koszulce. Niespełna rok po dołączeniu do Wisły Płock – 4 marca 2021 – Wolski zaliczył premierowy występ w drużynie Nafciarzy w wyjazdowym meczu z PGE FKS Stalą Mielec (2:2)

Łącznie w sezonie 2020/2021 zagrał natomiast w 7 spotkaniach, w tym w 3 w wyjściowej „11”, notując 2 bramki i asystę. Na listę strzelców wpisywał się w pojedynkach z Rakowem Częstochowa (2:2) oraz KGHM Zagłębiem Lubin (4:0). – W ostatniej fazie rozgrywek „Wolak” imponował nie tylko liczbami, ale także formą sportową, dlatego też cieszymy się, że zdecydował się parafować nową umowę, po którą wjechał na koniu, ubrany cały na biało – komentuje podpisanie kontraktu Wisła Płock.

Dział Marketingu płockiego klubu wysoko postawił poprzeczkę prezentacji zawodników. Na pewno nie jest to ostatnie zdanie marketingowców klubu. Wystarczy czekać na kolejną niespodziankę… 

Polecamy: Film rodem z komputerowej gry podbił serca kibiców Wisły Płock i nie tylko. GTA w płockim wydaniu [FILM]

Fot. Szymon Łabiński (Wisła Płock).




Maciej Bartoszek nowym trenerem Wisły. Podano także skład nowego sztabu szkoleniowego

Nowym trenerem Wisły Płock został Maciej Bartoszek, który zastąpił na stanowisku odchodzącego Radosława Sobolewskiego. 44-letni szkoleniowiec podpisał z klubem kontrakt do 30 czerwca 2021 roku – informuje Wisła Płock.

Maciej Bartoszek urodził się 12 kwietnia 1977 roku we Włocławku. Ostatnio (od 6 marca 2020 do 11 marca 2021) był szkoleniowcem Korony Kielce. W swojej dotychczasowej karierze trenerskiej prowadził też między innymi Chojniczankę Chojnice, Bruk-Bet Termalikę Nieciecza, Zawiszę Bydgoszcz, Legionovię Legionowo, Pelikana Łowicz czy GKS Bełchatów.

Wraz z nowym szkoleniowcem pracę w płockim klubie, jako asystent trenera, rozpocznie Mateusz Sobota, w przeszłości sprawujący różne funkcje w Ruchu Radzionków, Lechii Tomaszów Mazowiecki, Garbarni Kraków oraz Ruchu Chorzów. Z klubem pożegna się natomiast także drugi po Mariuszu Kondaku, dotychczasowy asystent trenera Sobolewskiego – Sławomir Nazaruk.

– Spokojny byt Wisły w najwyższej klasie rozgrywkowej jest rzeczą najważniejszą, sprawą priorytetową. Chcę, żeby zespół sprawiał jak najwięcej satysfakcji kibicom. Nie chcę zdradzać najbliższym przeciwnikom recepty na nas i tego jak chciałbym, żeby zespół grał. O tym już dzisiaj dowiedzą się zawodnicy, a w każdym kolejnym treningu będziemy zmieniali i budowali oblicze Wisły. Wszyscy piłkarze mają czystą kartę i każdy ma prawo wystąpić w najbliższym meczu w podstawowym składzie – powiedział nowy szkoleniowiec po podpisaniu kontraktu z Nafciarzami.

Sztab szkoleniowy Nafciarzy na ostatnią część sezonu 2020/2021:

trener Maciej Bartoszek
trenerzy asystenci Łukasz Nadolski i Mateusz Sobota
trener bramkarzy Artur Łaciak
trener przygotowania fizycznego Mateusz Oszust
kierownik drużyny Piotr Soczewka
sztab medyczny: Wirosław Siemiątkowski, Marcin Miecznikowski, Krzysztof Mysera, Katarzyna Grzybowska.

Źródło: Wisła Płock
Fot. Mateusz Ludwiczak.




Radosław Sobolewski odchodzi z Wisły Płock. Kto go zastąpi? Pojawiły się trzy nazwiska

Radosław Sobolewski podczas konferencji prasowej poinformował, że to jego ostatni sezon w Płocku. Umowa 44-letniego szkoleniowca jest ważna do czerwca tego roku. – Podjąłem decyzję. Z końcem tego sezonu odchodzę z Wisły Płock – mówił selekcjoner Nafciarzy na konferencji. Pojawiły się już nazwiska trenerów, którzy mogą zastąpić Sobolewskiego.

Były reprezentant Polski trafił do Płocka w 2019 roku i świetnie rozpoczął swoją pracę i drużyna pod jego wodzą zaczęła hurtowo wygrywać spotkania i piąć się w tabeli Ekstraklasy. W późniejszym okresie były momenty stagnacji i gorszej formy, jednak piłkarze potrafili wyjść z kryzysu, aby zaprezentować solidną formę na ligowych boiskach.

Dla Sobolewskiego Wisła Płock była pierwszym, samodzielnym wyzwaniem w roli szkoleniowca zespół. Do tej pory poprowadził Nafciarzy w 61 meczach, w tym były 22 wygrane spotkania. I trzeba przyznać, że ostatni sezon nie jest najlepszy w wykonaniu Nafciarzy. W 23 meczach zgromadzili zaledwie 25 punktów i plasują się dopiero na 13. pozycji.

Już rozpoczęły się spekulacje kto może zastąpić Sobolewskiego. Wśród nazwisk pojawia się Jerzy Brzęczek, który od stycznia pozostaje na bezrobociu. Według Macieja Wąsowskiego z „Przeglądu Sportowego” jest jednym z kandydatów do przejęcia w kolejnym sezonie Wisły Płock.

– Ponoć wstępne zainteresowanie pracą w Wiśle zgłaszał już Maciej Skorża (przed podjęciem rozmów z Lechem). W kontekście kolejnego sezonu pojawiają się też nazwiska Aleksandara Vukovicia czy Brzęczka – pisze na łamach „Przeglądu Sportowego” Maciej Wąsowski.

Źródło: Przegląd Sportowy; pilkanozna.pl.
Fot. Wisła Płock.




Wisła Płock podziękowała za pracę Markowi Jóźwiakowi

W poniedziałek 30 listopada 2020 roku zarząd Wisły Płock podjął decyzję o zakończeniu współpracy z Markiem Jóźwiakiem – poinformował klub.

Pełniący dotychczas obowiązki dyrektora sportowego Marek Jóźwiak w Wiśle Płock pojawił się w maju 2019 roku, chwilę po wywalczeniu utrzymania przez Nafciarzy w najwyższej klasie rozgrywkowej.

W płockim klubie odpowiedzialny był za politykę transferową oraz pion sportowy. Zgodnie z decyzją zarządu z dniem 30 listopada przestaje pełnić funkcję dyrektora sportowego Wisły Płock.

Fot. Wisła Płock.