To koniec nielegalnego magazynu odpadów w Nowym Miszewie w powiecie płockim. Za kilka miesięcy zostanie usuniętych ponad 18 tys. ton odpadów, które stanowią zagrożenie dla środowiska i bezpieczeństwa mieszkańców. Koszt ich likwidacji to ponad 94 mln zł. Aby jak najszybciej ruszyć z pracami, środki założy samorząd województwa mazowieckiego, choć jest to zadanie administracji rządowej.
Odpady w Nowym Miszewie (pow. płocki) były gromadzone przez firmę Loveko sp. z o.o. od 2014 roku. Ze względu na wykryte nieprawidłowości po kontroli przeprowadzonej przez Mazowiecki Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska decyzją marszałka województwa mazowieckiego z października 2023 roku cofnięto jej pozwolenie na wytwarzanie odpadów, wydane w 2014 roku przez starostę płockiego.
Przedsiębiorstwo od tego czasu nie uprzątnęło terenu składowiska, na którym znajdują się odpady stanowiące zagrożenie dla środowiska i bezpieczeństwa mieszkańców. Ostatecznie w listopadzie 2025 roku Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego rozstrzygnął przetarg na wyłonienie firmy, która zajmie się usunięciem śmieci z terenu nieruchomości. Warto zaznaczyć, że pieniądze na ten cel powinny znaleźć się w budżecie państwa i trafić do samorządu województwa. Jest to bowiem zadanie zlecone przed administrację rządową.
– Problem z nielegalnymi magazynami odpadów ma nie tylko Mazowsze, ale cała Polska. Niestety, w ostatnich latach pojawiło się sporo problemów, także ze względu na błędy legislacyjne. W przypadku Nowego Miszewa próbowaliśmy przymusić przedsiębiorstwo do uprzątnięcia odpadów na własny koszt. Firma tego nie zrobiła, więc podjęliśmy decyzję o jak najszybszej likwidacji nielegalnie nagromadzonych odpadów w Nowym Miszewie. Mają one zniknąć już jesienią – podkreśla marszałek Adam Struzik. – Niestety, koszty są olbrzymie – zaznacza.
Szacowana łączna ilość odpadów magazynowanych na terenie wysypiska w Nowym Miszewie wynosi ok. 18 tys. ton. Są to przede wszystkim odpady, takie jak m.in. ziemia, gruz, materiały budowlane, tworzywa sztuczne z widocznymi domieszkami innych odpadów, opakowania po substancjach niebezpiecznych, opony, azbest czy zanieczyszczona gleba i ziemia.
– Przed nami jeszcze sporo pracy i nie skończy się ona wraz z posprzątaniem terenu. Naszym zadaniem będzie także dochodzenie należności z tytułu wykonania zastępczego od podmiotów, które uczestniczyły w procederze niewłaściwego postępowania z odpadami w tym miejscu – mówi Marcin Podgórski, dyrektor Departamentu Gospodarki Odpadami Emisji i Pozwoleń Zintegrowanych w urzędzie marszałkowskim.
Za realizację zadania odpowiada firma Mo-BRUK, która specjalizuje się w przetwarzaniu i unieszkodliwianiu odpadów. Jej partnerami są Zakład Utylizacji Odpadów sp. z o.o. z siedzibą w Koninie i Raf-Ekologia sp. z o.o. Część odpadów zostanie przetworzona na paliwa alternatywne, a reszta będzie unieszkodliwiona. Prace mają trwać od marca do października 2026 roku. Szacowany koszt usunięcia odpadów to blisko 94,3 mln zł.
Źródło: Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego.
Fot. Pixabay (zdjęcie poglądowe)

