Wyrwany z… sideł mrozu. Uratowany łabędź jest już bezpieczny. Pomogli strażnicy miejscy i strażacy

Niestety silne mrozy dają się we znaki nie tylko ludziom. Zwierzęta też wpadają w „sidła” mrozu. O czym dotkliwie przekonał się łabędź, który przymarzł do tafli lodu. Na pomoc ruszyli strażnicy miejscy oraz strażacy.

– We wtorek, 20 stycznia po godz. 14.00 do dyżurnego Straży Miejskiej wpłynęła informacja, że na Słupiance, czyli dopływie Wisły z dala od brzegu znajduje się łabędź, który sprawia wrażenie przymarzniętego do lodu – informuje Jolanta Głowacka, rzeczniczka prasowa Straży Miejskiej w Płocku.

Z relacji funkcjonariuszki wynika, że po przybyciu na miejsce strażnicy zauważyli wyraźnie osłabionego ptaka, który nie mógł oderwać się od tafli lodu. – Łabędź miał trudności z utrzymaniem głowy, kołysał się na boki, co świadczyć mogło o znacznym osłabieniu – relacjonuje Głowacka.

W związku z tym, że ptak znajdował się w znacznej odległości od brzegu, a jego życiu zagrażało niebezpieczeństwo strażnicy miejscy wezwali straż pożarną. Strażacy przy użyciu specjalistycznego sprzętu szybko uwolnili z niewoli przymarzniętego łabędzia. Osłabionego ptaka strażnicy miejscy w transporterze przewieźli do Muniserwisu.

Fot. Straż Miejska Płock