Na płockiej plaży tworzy się historia polskiego hip-hopu. Ogromny sukces 7. edycji PHHF [FOTO]

image_pdfimage_print

– Elooo!!! 7. edycja Polish Hip-Hop Festival już za nami. Było Was ponad 20 tysięcy. Jesteście naszą inspiracją, motywacją i siłą. Dziękujemy, że wspólnie z Wami możemy tworzyć tak wyjątkowe wydarzenie, jakim jest Polish Hip-Hop Festival – napisali organizatorzy Polish Hip-Hop Festival na Facebooku.

Jest to na pewno ogłoszenie godne uwagi. Bo przecież to frekwencja stanowi o sukcesie festiwalu, a ta przerosła najśmielsze oczekiwania. Co przyciąga fanów hip-hopu na płocką plażę? Na pewno ogromny magnes stanowi bogaty line-up, który z roku na rok organizatorzy urozmaicają. Urokliwe położenie miejsca festiwalu, również stanowi duży atut. Co roku przybywa także scen, przy których fani rapu mogą się bawić przy swoich ulubionych artystach. Ogromne znaczenie dla gości z Polski ma również duże pole namiotowe, czyli tani nocleg. No i chyba najważniejsze… atmosfera imprezy, która jest niepowtarzalna. Podkreślali to wszyscy nasi rozmówcy na płockiej plaży. – Atmosfera, wspaniali ludzie, świetni wykonawcy – mówiła nam Ola z Pabianic. – Jesteśmy w Płocku trzeci raz. Zachwyca miasto i położenie festiwalu – wtórował jej kolega. 

– Na płockiej plaży piszecie historię hip-hopu – mówił ze sceny prowadzący festiwal. Faktycznie coś w tym jest, bo nie ma w Polsce tak ogromnego wydarzenia związanego z rapem. Polish Hip-Hop Festival to już marka, która szybko zawładnęła polskim rynkiem festiwalowym. Jeżeli ktoś lubi ten gatunek muzyczny, na pewno nie omija Płocka, a datę festiwalu wpisuje sobie w wakacyjny kalendarz. 

Co działo się podczas trzech festiwalowych dni? W czwartek na Placu Piknikowym “Dębowy” odbyły się preliminacje do 8. Płockiej Bitwy Freestylowej, były też pierwsze koncerty, które trwały do późnych godzin nocnych. W piątek festiwalowicze bawili się na płockiej plaży już od godz. 16. I właściwie każdy artysta, który występował na głównej scenie przyciągał tłumy. Na pewno na uwagę zasługiwał tego dnia koncert Kękę czy O.S.T.R., którego koncert zakończył pierwszy dzień imprezy. W sobotni wieczór i noc też nie zabrakło gwiazd dużego formatu. Wśród wykonawców furorę zrobili Dwa Sławy, Kali czy Tede.

Organizatorzy już zapowiadają przyszłoroczną edycję. Tymczasem, zapraszamy do bogatej galerii zdjęć, która powstała dzięki Przemysławowi Zarembie oraz Dawidowi Kalinowskiemu.