Strajkowali przeciwko podwyżkom i bezprawiu. Zaczęło się przy płockiej rafinerii…

image_pdfimage_print

Równo 43 lata temu w Płocku spod bramy nr 2 płockiej rafinerii wyruszył marsz pracowników w kierunku centrum miasta. Do manifestujących dołączali zatrudnieni w innych zakładach i przypadkowi przechodnie. Gdy marsz dotarł pod budynek Komitetu Wojewódzkiego PZPR jego uczestnicy zaczęli wznosić okrzyki: „Chcemy chleba”.

Manifestujących otoczyły jednostki milicji i ZOMO, wsparte przez ściągnięte na miejsce dodatkowe oddziały z innych miast, w tym z Łodzi. Gmach PZPR obrzucono kamieniami. Wybito w nim szyby. Doszło do starć na ulicach miasta, które trwały kilka godzin, do późnego wieczora. Szacuje się, że uczestniczyło w nich ok. 3 tys. osób. Doszło wówczas do wielu zatrzymań protestujących.

Uczestników manifestacji i starć ulicznych identyfikowano na podstawie zdjęć, jakie Służba Bezpieczeństwa wykonywała podczas przemarszu protestujących ulicami Płocka. W sumie aresztowano kilkadziesiąt osób. Wobec 33 osób zapadły wyroki: 18 uczestników protestu skazano na 2 do 5 lat więzienia, a pozostałych na kary pozbawienia wolności w zawieszeniu. Wielu spośród protestujących represjonowano, np. zwalniając z pracy.

Na pamiątkę tych wydarzeń powstał obelisk, do którego przyczepiono tabliczkę. Czytamy na niej: „W dniu 25 czerwca 1976 r. robotnicy Petrochemii zainicjowali akcję protestacyjną społeczeństwa Płocka przeciwko bezprawiu oraz wypaczaniu systemu polityczno-gospodarczego naszego kraju”. A znajduje się on w miejscu gdzie wszystko się zaczęło, czyli przy bramie nr 2 zakładu produkcyjnego Orlenu.

Wczoraj złożono przy nim kwiaty i odśpiewano hymn państwowy. Wiązankę kwiatów złożył Józef Węgrecki, członek zarządu PKN Orlen ds. Operacyjnych, natomiast NSZZ Solidarność reprezentowali Andrzej Burnat, przewodniczący Regionu Płockiego i jego zastępca – Stefan Boczek. Uczestnikom rocznicowej uroczystości przypomniano wydarzenia czerwca 1976 roku, które doprowadziły do społecznych protestów.

Warto przypomnieć, że Płock – obok Ursusa i Radomia – to trzecie największe miasto, w którym w czerwcu 1976 r. doszło do strajków i wystąpień robotniczych. Władze PRL starały się przemilczać i ukryć protest w Płocku z powodu planowanych w naszym mieście wrześniowych centralnych uroczystości dożynkowych. Podczas wczorajszej uroczystości przypomniano, że w Płocku już od rana 25 czerwca 1976 r. do strajku przystąpili robotnicy ówczesnych Mazowieckich Zakładów Rafineryjnych i Petrochemicznych, a także Przedsiębiorstwa Remontowo-Montażowego „Naftoremont” oraz Przedsiębiorstwa Robót Elektrycznych „Elektromontaż”. Powodem były informacje o podwyżkach cen żywności, a także nieoficjalne jeszcze wiadomości o robotniczych protestach w Ursusie i Radomiu.

Źródło: PAP
Fot: Protest radomskich robotników, 25.06.1976 /Archiwum Solidarności /East News