Zrobił zdjęcie, które obiegło świat. Piotr Augustyniak: Na taką burzę czekałem cztery lata

image_pdfimage_print

– Na taką burzę czekałem cztery lata – mówi w rozmowie z nami Piotr Augustyniak, autor zdjęcia, które podbija portale informacyjne nie tylko w Polsce. Znajduje się także w gronie 28 zdjęć z całego świata, które uznano za fotografie dnia przez angielski portal informacyjny The Telegraph.

Co jest na zdjęciu? – Piorun widać nad miastem Płock w centralnej Polsce. W Polsce panuje pogoda z temperaturami ponad 30 stopni Celsjusza. Wysokie temperatury powodują niebezpieczne burze – tak brzmi podpis pod zdjęciem na stronie The Telegraph. Fotografia została wykonana w nocy z 13 na 14 czerwca 2019 roku.

Piotrze od kiedy zajmujesz się fotografią?
– Pierwsze zdjęcia robiłem aparatem Zenith i było to 25 lat temu. Zjawisko burzy fascynowało mnie od samego początku, kiedy wziąłem do ręki aparat. Dlaczego? Bo nigdy nie ma dwóch takich samych błyskawic.

Jak powstało zdjęcie, które obiegło portale?
– Długo biłem się z myślami, czy wychodzić z domu tego wieczoru. Ale kiedy zobaczyłem, że burza przemieszcza się ze wschodu za zachód, stwierdziłem, że to dobry moment. Na początku chciałem robić zdjęcia z “Wcześniaka” z akademika, ale niestety nie wpuszczono mnie do budynku. Poszedłem zatem na Wzgórze Tumskie w swoje ulubione miejsce. Bo warto podkreślić, że nie każde miejsce jest dobre. Okropnie padało, miałem zupełnie przemoczone ubranie i buty. Później i aparat już był mokry. Parasol nie za bardzo mnie chronił. Na dodatek chmary komarów, które mnie atakowały i były wyjątkowo krwiożercze. Stwierdziłem, że muszę uciekać, bo deszcz zniszczy aparat, a mnie komary “zjedzą” żywcem. 

Ale udało Ci się zrobić szczególną fotografię, dla której chyba warto było się poświęcić?
– Oj tak. Nie przeglądałem zdjęć w nocy, gdy wróciłem po tym “polowaniu”. Nie dość, że była godz. 2 to na dodatek byłem przemoczony. Poszedłem spać. Rano zobaczyłem zdjęcia i po prostu mnie zachwyciły.  Zrobiłem około 100 fotografii, wybrałem 24. Błyskawice fotografuje się w sposób szczególny. Nie będę zdradzał jak, bo sam do tego doszedłem i sam się tego nauczyłem. Niech inni pogłówkują trochę. Każdy kto lubi fotografować, powinien do tego dojść sam.

Piotr Augustyniak jest płocczaninem, członkiem Płockiego Towarzystwa Fotograficznego. Zawodowo związany z Gazetą Wyborczą, Pressfocus, Polskim Kartingiem, Tygodnikiem Powszechnym oraz PAP. Jest laureatem wielu nagród m.in.: Bz Wbk Press Foto 2014, Local Press Photo 2006, 2007 i 2009 oraz konkursu PGS „Dostrzeżeni” 2011. Na swoim koncie ma również zwycięstwa w ogólnopolskich konkursach inspirowanych twórczością Rembrandta oraz Wyspiańskiego. Ponad to pięciokrotne odbierał laur zwycięstwa w cyklicznym konkursie „Mój Płock” (2009, 2010, 2011, 2016, 2017 ). Jego prace były prezentowane m.in. w Płockiej Galerii Sztuki (2009, 2011), w Książnicy Płockiej (2007) w Towarzystwie Naukowym Płockim (2011), oraz Domu Kultury Działdowska w Warszawie (2009, 2011).

Piotr pracuje w sposób przemyślany. Każde zdjęcie powstaje najpierw w jego głowie. To dokumentacja życia, historie zwykłych ludzi i tych z pierwszych stron gazet, ukazanych w ich naturalnym środowisku w niewyreżyserowanych pozach często ujęte w sposób niekonwencjonalny. Ten facet potrafi w ciekawy, często zabawny, a nawet groteskowy sposób ukazać otaczającą nas rzeczywistość. W jego fotografiach dostrzec można wyjątkowy zmysł obserwacji, poczucie humoru i co ważne szacunek i ciekawość do fotografowanych osób, miejsc i sytuacji – mówił Waldemar Krzemiński, którego zacytowano w folderze Płockiej Galerii Sztuki.

 

Zrzuty ekranu: Jan Drzewiecki.
Fot. Archiwum prywatne Piotra Augustyniaka.