Adam Struzik: Senator Adam Bielan znowu mija się z prawdą

image_pdfimage_print

Obecność senatora Adama Bielana na piątkowej konferencji prasowej w płockiej Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej była dla dziennikarzy ogromnym zaskoczeniem.  Z kolei wypowiedź senatora nie tylko nie była związana z tematem spotkania, to na dodatek słowa, które powiedział, mogły wprawić w niemałe osłupienie. Można było odnieść wrażenie, że albo senator pomylił spotkania, albo… rozpoczął kampanię wyborczą. 

Od kilku lat jesteśmy świadkami procesu podziału Mazowsza. Od zawsze, czyli od 2011 roku, zabiegał o nie marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Na wielu konferencjach prasowych włodarz województwa mówił o zaletach statystycznego podziału Mazowsza. – To nasz wielki wspólny sukces. Udało się nam przekonać Komisję Europejską do podziału statystycznego Mazowsza. Starania o to prowadziliśmy od 2011 roku. Dzięki tej decyzji nasz region po 2020 roku może liczyć na poważne wsparcie z Unii Europejskiej – nie ukrywał zadowolenia marszałek Struzik w 2016 roku.

Wówczas też, nawiązał do pomysłu polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy w kampanii wyborczej w 2015 roku, mówili o podziale Mazowsza ale administracyjnym. – Nie ma żadnego racjonalnego powodu, aby wracać do absurdalnych pomysłów podziału administracyjnego. Cóż, jak widać ciężka praca, determinacja i solidne argumenty wygrywają ze szkodliwym populizmem – komentował wtedy pomysł Adam Struzik.

W rezultacie  od 2018 roku Mazowsze jest statystycznie podzielone na region Warszawski stołeczny wraz z dziewięcioma powiatami oraz region Mazowiecki regionalny – obejmujący pozostałą część województwa mazowieckiego. Po 2020 roku jest szansa na dotacje z funduszy europejskich. Przypomnijmy, że wniosek o uruchomienie procedury został opracowany w 2015 roku przez rząd Ewy Kopacz, a ostatecznie złożono go w lutym 2016 roku.

Co powiedział na konferencji senator Adam Bielan?

W swojej wypowiedzi nie nawiązał do… szkolnictwa czy chociażby PWSZ, na terenie których gościł, za to powiedział o… statystycznym podziale Mazowsza. Senator uważa, że przedsięwzięcie stanowi duże zagrożenie szczególnie dla Płocka i północnego Mazowsza. – Po roku 2021 istnieje duże zagrożenie, że Mazowsze straci możliwość, otrzymywania pieniędzy europejskich ze względu na statystyczne bogactwo naszego województwa – mówił senator. – Województwo mazowieckie statystycznie stanowi aż 110 proc. średniej unijnej PKB, co to będzie oznaczało w kolejnej siedmiolatce unijnej? – zadawał pytanie. I zaraz na nie odpowiedział. – Mazowsze wypadnie, i nie będzie mogło otrzymywać części środków pomocowych i będzie musiało we wszystkich projektach gwarantować znacznie wyższy wkład własny – powyżej 70 proc. – tłumaczył. – To oznacza mniej-więcej utratę kwoty, według pobieżnych szacunków, około 3 miliardów euro, dla pozostałej części Mazowsza poza Warszawą.

Kontynuował, że “po to aby tak się nie stało musimy [Prawo i Sprawiedliwości – przyp. red] do końca statystyczne wydzielić Warszawę. Ten proces jest zagrożony ponieważ rozpoczął się zbyt późno, nie zrobili tego nasi poprzednicy w 2013 roku, kiedy był ku temu najlepszy czas, zrobiliśmy dopiero to my w 2016 roku. Ten podział obowiązuje w Polsce od 2018 roku ale musi być notyfikowany przez Europejski Urząd Statystyczny – EUROSTAT i ma na to 24 miesiące żeby zebrać dane ze wszystkich krajów członkowskich. Krótko mówiąc, ścigamy się z czasem, potrzebna jest duża presja społeczna jak i polityczna na naszych urzędników i dyplomatów w Brukseli. W przeciwnym razie Mazowsze bez Warszawy straci te 3 miliardy euro”.

O komentarz poprosiliśmy marszałka Adama Struzika

– Z przykrością muszę stwierdzić, że pan senator Bielan znowu się mija z prawdą. Nasze zabiegi o to, żeby statystycznie podzielić województwo trwają od roku 2011 i były bardzo konsekwentne. Dzięki temu mamy w tej chwili podział statystyczny – tłumaczył Adam Struzik. – W tym czasie działacze PiS chcieli rozbić województwo i podzielić je na dwa odrębne byty, co zupełnie nie jest potrzebne – dodawał.

– W tej chwili pracujemy nad tym, żeby w dokumentach unijnych w nowej perspektywie były dostrzegane dwa regiony – jeden to region stołeczny, czyli Warszawa i dziewięć otaczających ją powiatów, a drugi jako region słabiej rozwinięty, to pozostałe 32 powiaty. Chcę zapewnić, że doprowadzimy do sytuacji, w której i na poziomie polskim i europejskim różnice dochodowe tych dwóch regionów będą dostrzegalne – podkreślał włodarz Mazowsza.

– Natomiast pan Bielan celuje w takich atakach personalnych na moją osobę, próbuje zakłamywać rzeczywistość i proszę wziąć pod uwagę, że jest to element walki politycznej.

Jakieś wnioski? 

Jeżeli ktoś śledzi losy województwa i pomysł jego podziału od początku, wiele słów wypowiedzianych w Płocku podczas konferencji dotyczącej PWSZ mogło się nie zgadzać. Pamiętamy bowiem polityków PiS z kampanii wyborczej, a dokładnie obecnie senatora Marka Martynowskiego oraz posła Macieja Wąsika, którzy tuż przed wyborami w 2015 roku tłumaczyli o zaletach podziału ale administracyjnego.

W trakcie swojej wypowiedzi Adam Bielan “zapomniał” o tym fakcie. Co więcej, nie wspomniał także o podziale administracyjnym, którego domagali się koledzy partyjni senatora. Nie wspomniał również nawet jednym słowem, kto od początku pilotował pomysł podziału statystycznego, od kiedy trwała cała procedura i przez kogo projekt był przygotowany. No ale ewidentnie za to można było się “dowiedzieć” ze słów parlamentarzysty, że zbliżają się wybory. Czyżby Adam Bielan szykował się na listy wyborcze do Europarlamentu?