Nafciarze wiozę z Kielc jeden punkt. Dobre i to

image_pdfimage_print

Wielu kibiców na pewno odchodziło od telewizorów niezadowolonych, wielu też z nadzieją, że może dzisiejszy mecz był tym przełomowym. Po przegranych meczach, przyszedł czas na remis. Teraz będziemy czekać na wygraną. Oby nie za długo. Podczas wyjazdowego meczu padły cztery gole, szkoda, że dwa do bramki Nafciarzy.

W meczu 18. kolejki LOTTO Ekstraklasy Wisła Płock zmierzyła się na wyjeździe z Koroną Kielce. Nafciarze zremisowali z gospodarzami 2:2. Bramki dla kielczan strzelili Mateusz Możdżeń i Adnan Kovacević, zaś dla nas oba gole zdobył Giorgi Merebashvili.

Pierwszą sytuację mieli gospodarze – i to już w pierwszej minucie. Płaskie uderzenie Mateusza Możdżenia spokojnie obronił jednak Thomas Dahne. Niestety chwilę później strzał tego samego zawodnika przyniosło już oczekiwany przez kielczan efekt. Możdżeń uderzył bardzo precyzyjnie, przez co Niemiec nie miał szans na skuteczną interwencję. Na szczęście Nafciarze szybko wzięli się w garść i odpowiedzieli na to najlepiej jak mogli – bramką. Piłkę z wrzutu z autu dostał niepilnowany Damian Szymański. Ten wypatrzył w polu karnym dwóch naszych zawodników i choć z podaniem minął się Ricardinho, to do futbolówki dopadł Giorgi Merebashvili i pewnie pokonał Matthiasa Hamrola. Po bramce tempo gry nieco spadło, a więcej mieliśmy walki w środku pola oraz nieprzepisowych zagrań. Z rzutu wolnego próbował w międzyczasie dograć Dominik Furman, ale podanie to było zbyt głębokie, stąd też Hamrol nie miał żadnych kłopotów z jego złapaniem. Po pół godzinie gry jeszcze raz zerwali się Koroniarze, lecz mocne uderzenie Elii Soriano po kontrze naszych rywali zostało w ostatniej chwili zablokowane. Niestety w 43. minucie straciliśmy bramkę do szatni. Z rzutu rożnego dośrodkował Matej Pucko, a naszego bramkarza pokonał strzałem głową Adnan Kovacević.

Po zamianie stron do ataku od razu ruszyli podopieczni Gino Lettieriego. Najpierw po świetnym zagraniu gola powinien zdobyć Zlatko Janjić (jednak strasznie spudłował), a chwilę później kielczanie przeprowadzili inną dobrą akcję. Możdżeń zagrał do Marcina Cebuli, a ten płasko odegrał do Pucki. Jego strzał okazał się niecelny. Dopiero za jakiś czas do głosu doszli w końcu Nafciarze. Świetny indywidualny rajd przeprowadził Ricardinho, a piłka spadła przed polem karnym pod nogi Damiana Rasaka. Strzał z powietrza młodego pomocnika zdołał złapać Hamrol. W okolicach 60. minuty zawodnicy Korony zmarnowali świetną szansę. Po nieporozumieniu Cezarego Stefańczyka i Patryka Stępińskiego przeciwnicy wyprowadzili szybką kontrę, ale na sam koniec Soriano dostał w polu karnym podanie za jego plecy, stąd jego u uderzenie było dla Dahne niegroźne. Co innego przy próbie Soriano – w tym przypadku Niemiec wykazał się nie lada refleksem i zanotował znakomitą interwencję. Na kwadrans przed końcem meczu Nafciarze mocno przycisnęli, czego dowodem była seria rzutów rożnych i prób Nico Vareli czy Ricardinho, ale żadne z tych zagrań nie przyniosło nam gola. Na szczęście doprowadzić do wyrównania udało się w ostatnich chwilach meczu. Thomas Dahne, który nieco wcześniej złapał strzał Marcina Cebuli, mocno dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne, a tam znakomitym uderzeniem po dalszym słupku popisał się Giorgi Merebashvili.

Kolejne spotkanie Nafciarze rozegrają już w najbliższy piątek 14 grudnia. W przedostatnim naszym meczu tego roku kalendarzowego podejmiemy na własnym stadionie Wisłę Kraków. Początek spotkania o 18:00. Przypominamy, że cena biletów na to wydarzenie wyniesie symboliczną złotówkę.

Korona Kielce – Wisła Płock 2:2 (2:1)

1:0 – Mateusz Możdżeń 5′
1:1 – Giorgi Merebashvili 16′
2:1 – Adnan Kovacević 43′
2:2 – Giorgi Merebashvili 90′

Korona: 25. Matthias Hamrol – 26. Bartosz Rymaniak, 5. Adnan Kovačević, 23. Elhadji Pape Diaw, 11. Michael Gardawski (68′, 21. Łukasz Kosakiewicz) – 27. Matej Pučko, 13. Oliver Petrak (46′, 31. Zlatko Janjić), 14. Jakub Żubrowski, 8. Mateusz Możdżeń, 7. Marcin Cebula – 89. Elia Soriano (86′, 4. Piotr Malarczyk).

Wisła: 30. Thomas Dähne – 20. Cezary Stefańczyk, 26. Igor Łasicki, 18. Alan Uryga, 2. Marcin Warcholak (46′, 95. Patryk Stępiński) – 4. Damian Szymański, 6. Damian Rasak, 8. Dominik Furman (72′, 19. Karol Angielski) – 7. Nico Varela, 21. Ricardinho (82′, 16. Oskar Zawada), 10. Giorgi Merebashvili.

Żółte kartki: Petrak, Możdżeń, Gardawski, Kosakiewicz – Stefańczyk, Ricardinho, Rasak.
Sędzia: Dominik Sulikowski (Gdańsk).
Widzów: 5 326.

Źródło: Wisła Płock
Fot: Paweł Janczyk / 400mm.pl (Wisła Płock)