Pigmejka, lampart perski czy straszyki plujące. Poznajcie nowych mieszkańców ZOO [FOTO]

image_pdfimage_print

Mogłoby się wydawać, że jesień i zima to okres, kiedy zwierzęta zapadają w sen i czekają „byle do wiosny”. Nic równie mylnego! W płockim ZOO ruch nie maleje, a odgłosy nie cichną. Ostatni czas okazał się niezwykle urodzajny w nowych mieszkańców – zarówno tych nowo narodzonych jak i w gatunki, które sprowadzono. Wygląda więc na to, iż warto odwiedzić płocki Ogród Zoologiczny w najbliższym czasie.

Na świecie powitano dwie pigmejki – najmniejsze małpki świata. Pojawiły się również bliźniaki lampartów perskich. Lampart perski jest największym podgatunkiem lamparta. Doskonale wspina się po drzewach i pływa. Każde zwierzę ma własny, niepowtarzalny wzór cętkowania. Na wybiegu oryksów szablorogich również można zaobserwować młode. Gatunek ten jest bardzo cenny i objęty Europejskim Programem Hodowli Gatunków Zagrożonych Wyginięciem. Obecnie nie występuje już w naturze, ale podejmowane są próby reintrodukcji oryksów, czyli ponownego wprowadzenia tych zwierząt w dawne miejsce ich występowania w celu odbudowania populacji. Młodziutki oryks rodzi się bez rogów. Jednak charakterystyczne długie i wygięte jak szable rogi, niebawem pojawiają się na jego głowie.

Na wyspie gibbonów w dolnej części ZOO urodził się gibbon czapnik. Swoją nazwę zawdzięcza charakterystycznej fryzurce w kształcie czapki. Parę cechuje dymorfizm płciowy – samica jest jasna, a samiec czarny. Młode jest jeszcze skrzętnie chowane przez matkę, która przez cały czas nosi je na brzuchu. W Pawilonie Tamaryn i Marmozet na świat przyszedł pancernik bolita południowy. Maluch już od urodzenia potrafi zwinąć się w kulkę. Matka karmi młode przez około 70 dni, ale zupełną dojrzałość osiągnie po 3 latach. Bolita jest gatunkiem ginącym, głównie ze względu na utratę środowiska naturalnego, handel oraz smaczne mięso.

Wśród latających mieszkańców ZOO pojawiły się młode u żołn oraz ibisów purpurowych. Żołny to najpiękniej ubarwione ptaki w Polsce, które objęte są ścisłą ochroną gatunkową. Po raz pierwszy w historii płockiego ogrodu wykluły się ibisy purpurowe.

W Pawilonie Herpetarium pojawiła się nowa ekspozycja bezkręgowców składająca się z 8 terrariów. Prezentowane są w nich niezwykle ciekawe zwierzęta. Wśród nich znalazło się kilka gatunków ptaszników – czyli olbrzymich włochatych pająków. Można zobaczyć również jadowite pluskwiaki dwuplame, które polują w stadach, tworząc dość skomplikowane jak na owady zasadzki. Są specjalistami w strategii polowania na swoje – często dużo większe ofiary, w które wstrzykują jad z sokami trawiennymi.

Piękne, ale zarazem niebezpieczne owady, które zamieszkały w kolejnym terrarium to straszyki plujące. Ich nazwa pochodzi od drażniącej cieczy, którą owady odstraszają drapieżniki. Pozostałe ekspozycje zajmują m.in. krocionogi kenijskie oraz ślimaki olbrzymie. Rekordzista tych największych ślimaków lądowych świata mierzył 39 cm długości i ważył prawie kilogram.

W najbliższym czasie uruchomiona zostanie Trasa Zimowego Zwiedzania ZOO, która przeprowadzi gości wśród kilkunastu gatunków, czujących się zimą jak przysłowiowe „ryby w wodzie”. W odnalezieniu odpowiednich zwierząt pomoże specjalnie przygotowana bezpłatna mapa – dostępna przy kasie biletowej.

ZOO jest czynne codziennie od godz. 9:00 do 16:00 (kasa biletowa do godz. 15:00).

 

Źródło i fot: Miejski Ogród Zoologiczny