Piją, palą, niszczą samochody i podziemny parking. Co na to zarządca obiektu?

image_pdfimage_print

– W podziemnym parkingu przy Orlen Arenie odbywają się regularne imprezy. Młodzi ludzie schodzą się tam z całego osiedla, piją alkohol, a przy okazji uszkadzają samochody mieszkańców – opowiada nam płocczanin, mieszkaniec osiedla Tysiąclecia.

Nasz czytelnik opowiada, że “picie na parkingu dałoby się jakość znieść” ale uszkodzenia samochodu już nie wytrzymał. – Któregoś dnia całe auto miałem zalane jakimś płynem i praktycznie urwane lusterko – denerwuje się.

Okazuje się, że podziemny parkin przy płockiej Orlen Arenie stał się miejscem spotkań młodzieży, która nie bardzo chyba lubi przebywanie w pubach, zatem zrobiła sobie “imprezownię” tam gdzie nie jest drogo i nikt ich nie kontroluje. – Czują się na tyle bezkarni, że przynoszą ze sobą jakiś sprzęt grający. Mają zatem muzykę, alkohol i Bóg wie co jeszcze – tłumaczy nasz rozmówca. – Straż Miejska praktycznie nie reaguje. Oczywiście przyjeżdżają, ale chyba tylko po to, aby przejechać się między wjazdem i wyjazdem. Imprezowicze w tym czasie idą do skate parku przy OA, zaczekają aż strażnicy pojadą i wracają – opowiada. Płocczanin nie ukrywa zdenerwowania, tłumacząc, że praktycznie codziennie aby wyjechać z garażu, najpierw musi posprzątać butelki po piwie, wódce i napojach. 

Co na to zarządca obiektu? – Nie jest to parking strzeżony, zatem nie możemy postawić tam człowieka, który bez przerwy tam będzie przebywał. Co jakiś czas idzie tam ochroniarz, przejdzie i skontroluje ale niewiele to pomaga, bo młodzież wraca – tłumaczy nam Sebastian Dymek, kierownik ds. marketingu. – Rozważamy możliwość pod kątem formalnym i finansowym czy jest opcja wprowadzenia tam płatnego parkingu – podkreśla.

– W tym momencie jednak robi się problem z zapewnieniem miejsc parkingowych gościom i uczestnikom imprez, które odbywają się w Orlen Arenie i na stadionie Wisły Płock. W każdym razie sprawę zostawiamy otwartą i będziemy nad tym pracować – podsumowuje.

Wszystko zatem w rękach i mocach finansowych zarządu Orlen Areny. Tymczasem mieszkańcy muszą borykać się z problemem młodzieży, która pomimo wielu miejsc rozrywki i rekreacji w naszym mieście, znalazła sobie swoisty przyczółek na imprezy do rana. 

Fot. Zdjęcia poglądowe.