Brawo dla płocczanina. Przytomna reakcja być może uratowała komuś życie

image_pdfimage_print

Mieszkaniec Płocka jadąc w kierunku Słupna zatrzymał nietrzeźwego kierowcę, który jadąc „zygzakiem” powodował zagrożenie dla innych użytkowników drogi. Po badaniu na zawartość alkoholu okazało się, że mężczyzna ma ponad 1,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Za jazdę w stanie nietrzeźwym grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek około godz. 21.40 na drodze krajowej nr 62, z Płocka do Warszawy. Jadący w kierunku Słupna mieszkaniec Płocka zauważył, że przed nim tzw. wężykiem jedzie samochód renault kango. Płocczanin postanowił sprawdzić co się dzieje z kierowcą. Jednak w obawie przed zderzeniem czekał na odpowiednią okazję, aby wyprzedzić auto, które jechało… podejrzanie. Jednak renault skręcił w drogę prowadzącą ze Słupna do Bodzanowa, płocczanin pojechał za pojazdem. Po wyprzedzeniu mieszkaniec Płocka zaczął zwalniać, zmuszając w ten sposób kierowcę renaulta do zatrzymania.

Gdy pojazdy zatrzymały się kierowca podszedł do kierowcy renaulta aby sprawdzić, co się dzieje. Usłyszał, że w samochodzie renault jest uszkodzony układ kierowniczy i stąd taki styl jazdy. Jednak w czasie rozmowy od kierowcy renaulta czuć było wyraźną woń alkoholu i miał on bełkotliwą mowę. W związku z tym mieszkaniec Płocka wyjął ze stacyjki kluczyki, aby uniemożliwić dalszą jazdę kierowcy renaulta oraz powiadomił o całym fakcie Policję. W czasie oczekiwania na przyjazd Policji, kierowca renaulta wyrwał zabrane mu wcześniej kluczyki i odjechał w pobliskie zarośla. Kiedy funkcjonariusze przybyli na miejsce płocczanin wskazał nietrzeźwego kierowcę i jego samochód.

Policjanci przeprowadzili badanie kierowcy, którym okazał się 61-letni mieszkaniec Płocka. Badanie wykazało ponad 1,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. W związku z tym policjanci wykonali dalsze czynności związane z tym zdarzeniem. Prowadzenie samochodu w takim stanie jest przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności do 2 lat i zatrzymanie prawa jazdy na czas nie krótszy niż 3 lata.

Zatrzymanie nietrzeźwego kierowcy spowodowało wyeliminowanie zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego. Postawa mieszkańca Płocka i rozsądek jakim wykazał się w tym przypadku zasługuje na uznanie i podziękowanie, gdyż nie wykluczone, że poprzez swoje zachowanie być może ochronił zdrowie, a może nawet i życie innej osobie lub osobom na drodze, dla których zatrzymany nietrzeźwy kierowca stanowił poważne zagrożenie.

Źródło: KMP Płock.