Kramy, gwar, śmiech i… ceny! Trwa X edycja Jarmarku Tumskiego [FOTO]

image_pdfimage_print

Od Starego Rynku, poprzez ulicę Grodzką i Tumską, aż po Nowy Rynek stanęły kramy. Co na nich można znaleźć? Dosłownie wszystko. – Tu chyba nie ma tylko starych opon – żartował jakiś pan przy jednym, z prawie pięciuset zapełnionych po brzegi, stoisk.

Otwarcie jubileuszowej edycji Jarmarku Tumskiego tradycyjnie odbyło się przed Muzeum Mazowieckiem. W piątkowe południe prezydent Andrzej Nowakowski przekazał klucz do bram miasta ambasadorowi jarmarku, Bohdanowi Kowalczykowi. – Cieszę się niezmiernie, że nasi pasjonaci, kolekcjonerzy, hobbyści goszczą w Płocku. Tutaj jest cudowna atmosfera, a miasto jest przepiękne. Opinia osób, które są tu po raz pierwszy, mówią, że są tu ludzie o wspaniałych sercach – mówił Kowalczyk ze sceny. I chociaż to urodziny jarmarkowej imprezy nikt na scenę nie poprosił Pawła Mieszkowicza, dzięki któremu jedna z największych imprez w naszym mieście powstała i jak widać, rozwija się bardzo szybko. Wypadałoby chociaż podziękować przy okazji jubileuszu.

Stoiska zapełnione są różnościami. Od guzika, z żołnierskiego munduru, poprzez tysiące kolekcjonerskich staroci, ubrania, torby, biżuterię, magnesy, obrazy – mniej lub bardziej – wyszukane, płyty winylowe, zabawki drewniane czy własnoręcznie szyte misie, podusie i inne wesołe dziwadła, kosmetyki, magnesy z wesołymi napisami, a nawet rośliny. Oczywiście nie można, nie wspomnieć o kramach wypełnionych jedzeniem. Od regionalnych oscypków, które cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem kupujących, poprzez wędliny, swojski smalec, bochny pachnącego chleba aż po góralską gorzałkę czy wina z różnych stron świata.

Jest jednak małe ale… – To nie jarmark dla biednych ludzi – dało się słyszeć wśród potencjalnych klientów. Ceny wielu artykułów, przedmiotów użytkowych czy kolekcjonerskich są czasami bardzo wygórowane. Jeżeli ktoś ma czas i szuka czegoś konkretnego, należy pochodzić, popatrzeć, bo można znaleźć na innym stoisku tę samą rzecz w dużo mniejszej cenie.  

Sobota, 2 czerwca, to drugi dzień Jarmarku Tumskiego. Na płocczan i turystów oprócz kramów czeka mnóstwo atrakcji i imprez towarzyszących. Wieczorem na starówce zagości Cygańska Noc. Na Starym Rynku nadal trwa… Dzień Dziecka. Nie siedźcie zatem w domu bo naprawdę szkoda pięknego dnia. Nawet jeżeli nic nie kupicie, to warto pooglądać. Na dodatek w mieście dzieję się dużo i warto trochę inaczej spędzić weekend. Szczegóły i program imprezy znajdziecie, wchodząc na stronę Jarmarku Tumskiego. Impreza potrwa w naszym mieście do niedzieli – 3 czerwca.

Fot. Jacek Łukaszewski.