Tego jeszcze w Płocku nie grali. Kto z kim rozegrał mecz poza płytą stadionu?

image_pdfimage_print

W poniedziałek 2 kwietnia doszło do pierwszego w Płocku meczu pokazowego drużyn esportowych. Wcześniej zawodnicy FIFA z Wisły Płock brali udział w pojedynkach z Gliwicach i Warszawie, a tym razem to Płock wystąpił w roli gospodarzy.

Płockim przeciwnikiem, podobnie jak piłkarzy, był Piast Gliwice. Dzięki bardzo dobrej kooperacji z gośćmi formuła spotkania była wyjątkowo rozbudowana. Po raz pierwszy nie ograniczono się do pojedynku tylko jednej pary zawodników.

Rozegrano trzy spotkania, pierwsze dwa były pojedynkami 1 vs. 1 w trybie FUT Champions, zaś ostatnie zostało rozegrane w trybie 2 vs. 2 “Head 2 Head OGL 85”, co oznacza, że zawodnicy grali składami klubów Ekstraklasy, ale ze statystykami podniesionymi do 85. Dzięki temu wyeliminowany został problem zbalansowania obu składów.

Pierwszy do pada podszedł Tomasz “Bryke” Beczak, który zmierzył się z Bartoszem “seVen” Maciejewskim. Tomek pewnie wygrał 4-0, ale nie krył, że trochę sprzyjało mu szczęście. – Jestem bardzo zadowolony z wyniku. Trzeba jednak przyznać, że Bartek zasłużył chociaż na jedną (jak nie więcej) bramkę. Cieszę się, że przy tak dużej publice nie tracę głowy, ba można nawet powiedzieć, że czuję się jak ryba w wodzie – mówił po “meczu”. 

Drugie spotkanie to pojedynek Cezarego “KarteKpL” Gontarka z Jakubem “Mrowinho97” Mrowickim. Swego rodzaju potyczka doświadczenia z młodością okazała się korzystna dla reprezentanta Piast Gliwice Esports, który skromne jednobramkowe prowadzenie dowiózł do ostatniego gwizdka sędziego. – Mecz z Mrowinho był spotkaniem niewykorzystanych sytuacji. Moi zawodnicy nie trafiali w bramkę, mimo że zazwyczaj nie mają z tym problemów, natomiast Mrowinho miał problem z pokonaniem dobrze dysponowanego Fahrmana. Mecz typowo na remis, niestety zabrakło trochę szczęścia i skuteczności, przez co musiałem przełknąć gorzką pigułkę porażki! – podsumował KarteK.

W ten sposób wynik meczu esportowego był remisowy, oczywiście można by się spierać, liczyć bramki, ale nie to było tu najważniejsze. Zespoły ustaliły, że w przypadku remisu w trybie 2 vs. 2 nie będzie rozgrywana dogrywka, a cały pojedynek zakończy się bez wyłonienia zwycięzców. Nikt, kto oglądał pierwszą połowę pojedynku, nie spodziewał się takiego rozwiązania, gdyż zawodnicy Wisła Płock Esports prowadzili już 3-0.

Komentujący spotkanie Oskar “Junajted” Siwiec podczas transmisji, mówił w przerwie z lekkim niedowierzaniem, że skoro nasi zawodnicy potrafili strzelić trzy bramki w pierwszej połowie to przecież to samo mogą uczynić przeciwnicy. Goście odrabiali straty i tuż przed końcowym gwizdkiem udało im się doprowadzić do wyrównania. Trafnie podsumował to Tomasz Beczak: – Pozostaje lekki niedosyt, bo w ostatnim meczu, przy trzybramkowym prowadzeniu wydawało się, że jest po zawodach. FIFA lubi robić jednak psikusy i po bramce na 3-2 obie strony zdawały sobie sprawę, że wyrównujący gol wpaść musi. Nie pomagały zmiany formacji, zawodników, czy nastawienie super defensywne. Tak skonstruowana jest FIFA i nic się na to nie poradzi.

Całość spotkania była transmitowana na kanale Youtube Wisły Płock (http://bit.ly/WislaPiastJunajted), zaś fragmenty na stadionowym telebimie. Była to pierwsza taka akcja #naStadionie. Warto dodać, że transmisja zanotowała ponad 30 tysięcy wyświetleń, a duża w tym zasługa wspomnianego już Oskara “Junajted” Siwca, który jest jednym z najpopularniejszych polskich “jutuberów” zajmujących się grą FIFA. Oskar nie tylko komentował spotkanie, ale rozegrał pokazowy pojedynek przeciwko Kartkowi. Wydarzenie zostało nazwane Meczem Mistrzów Polski, gdyż obaj zawodnicy w przeszłości zdobywali te tytuły na różnych platformach, niejednokrotnie mierząc się ze sobą. Mecz odbył się w przyjaznej atmosferze, czego jednak nie sugeruje wynik. Cezary Gontarek pewnie pokonał Oskara Siwca 4-1.

Po spotkaniu esportowym wszyscy jego uczestnicy udali się na trybuny, by dopingować drużyny piłkarskie w meczu LOTTO Ekstraklasy. Warto dodać, że Oskar trafnie wytypował zwycięstwo Wisły, choć dokładnego wyniku nie trafił. Na stadionie spotkał się również ze swoimi fanami, którzy wykorzystali pobyt Junajteda w Płocku, by poznać go osobiście, zrobić wspólne zdjęcie, czy zdobyć autograf.

Na koniec zachęcamy do śledzenia kanału Youtube Junajteda (https://www.youtube.com/user/junajtedpl).

Źródło: Wisła Płock
Fot. Wisła Płock.