Barbara Nowacka w Płocku: Ciężko być dumnym z rządzących w Polsce [FILM]

image_pdfimage_print

W ostatnich wyborach parlamentarnych byłą liderką Zjednoczonej Lewicy. Z wielkim zaangażowaniem działa w komitecie “Ratujmy Kobiety 2017” – również jest jego liderką. Kilka tygodni temu zrobiło się o niej bardzo głośno we wszystkich mediach. Składała w Sejmie projekt “Ratujmy Kobiety”.

Mowa o Barbarze Nowackiej, polskiej polityk uznawanej w tej chwili za twarz polskiej lewicy. We wtorek, 6 marca, odwiedziła nasze miasto. Została zaproszona przez Stowarzyszenie Wolne Miasto Płock.

Polityk podczas wizyty w naszym mieście spotkała się z prezydentem Andrzejem Nowakowskim. – Dziś o Polsce rozmawialiśmy w moim gabinecie z Barbarą Nowacką. Dziękuję za miłe spotkanie – napisał na swoim fanpagu prezydent Płocka. W spotkaniu wziął udział także wiceprezydent Roman Siemiątkowski. Po spotkaniu w płockim ratuszu Barbara Nowacka złożyła kwiaty przy tablicy upamiętniającej Jolantę Szymanek – Deresz, która zginęła w katastrofie smoleńskiej, podobnie jak matka Barbary, Izabela Jaruga – Nowacka – prywatnie przyjaciółka Szymanek – Deresz.  

Na koniec dnia działaczka spotkała się z płocczanami w Domu Broniewskiego. Warto dodać, że sala wprost pękała w szwach. Mnóstwo osób, które przyszły odrobinę później, musiało słuchać Barbary Nowackiej na stojąco. Podczas spotkania polska polityk szeroko omawiała sytuację polityczną w naszym kraju. Wiele pytań padało z sali, głównie dotyczyły aktualnych spraw, które nie schodzą z pierwszych stron gazet. 

– Wiecie, że PiS się skończy i to całkiem szybko. To będzie cztery, dziesięć lat i się skończy. Ale nie to powinno was napędzać. Pytanie powinno brzmieć: i co dalej? Czy jesteśmy w stanie – a jestem przekonana, że tak – nie tylko ich posadzić, ale też zbudować coś, co będzie lepsze, uczciwsze, sprawiedliwsze i dające wszystkim lepsze poczucie, niż to, co oglądaliśmy przez ostatnie osiem lat – mówiła między innymi. Podkreślała także w swojej wypowiedzi, że trzeba dać ludziom dobre szkoły, które będą uczyły rzetelnie m. in. biologii i historii, że ze szkół trzeba wyprowadzić religię.

– Próby odebrania nam prawa do polskości, do mówienia o historii, nazywania nas zdrajcami – no to jest to właśnie, to pole walki historycznej. Trzeba mówić to głośno, że mordercy nie są naszymi bohaterami, ale ci prawdziwi nadal są ważni, i są osobami, z którymi cały czas chcemy się utożsamiać. Musimy mówić głośno o naszych bohaterach, musimy być dumni. Pomimo tego, że dziś patrząc na prezydenta ciężko być dumnym z rządzących w Polsce. Ale z Polski można być dumnym, jesteśmy przepięknym krajem – podkreślała Nowacka.

Uważa, że w Polsce są dużo ważniejsze sprawy i tematy niż ocena generała Jaruzelskiego. – Rozumiem co oni chcą przez to powiedzieć, rozumiem co chcą zrobić – zmianami nazw ulic. Zbrodniarze w Polsce ulic nie mieli, a jak widzimy, że zdejmują nazwę ulicy, bo ktoś był w PZPR i potem chwali tę ustawę prokurator Piotrowicz, to myślę, że im się kompletnie coś pomieszało – stwierdziła. 

A co się stało, że protesty w Polsce są mniejsze, że ten zryw jakby ucichł? – Ten duch nadal jest w narodzie. Na manifestacje przychodzi mniej ludzi, ale nadal są to tysiące. Kobiety wywalczą sobie zmianę i prawa – uważa Barbara Nowacka.

Znana polityk złożyła także wspaniałe życzenia dla naszych Czytelników.  

Fot. Archiwum prywatne Litosławy Koper.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*