Nafciarze stracili trzy bramki i trzy punkty. Lechia wciąż za mocna dla Wisły

image_pdfimage_print

Lechia Gdańsk podejmowała u siebie Wisłę Płock. Ostatnie spotkanie obydwu drużyn zakończyło się przegraną Nafciarzy (2:0). Niestety drużynie Jerzego Brzęczka nie udało się przełamać złej passy. A co gorsze płockiej drużynie nie udało się nawet raz strzelić kontaktowej bramki. Nafciarze stracili kolejne trzy punkty, a Lechia zyskała.

Zatem na sam początek rewanżowej rywalizacji w LOTTO Ekstraklasie Wisła Płock przegrała z Lechią w Gdańsku 0:3 (0:3). Pierwszy strzał w sobotnim spotkaniu oddał Damian Szymański, który w 2. minucie zza pola karnego uderzył nad poprzeczką. Chwilę później to gospodarze prowadzili jednak 1:0. Seweryn Kiełpin nie utrzymał piłki w rękach po przypadkowym odbiciu jej od Igora Łasickiego, a Marco Paixão nie miał problemów z trafieniem do siatki. Po stracie bramki Wiślacy starali się nacierać na miejscowych i w 12. minucie byli blisko doprowadzenia do wyrównania. Szybko rozegrany rzut wolny przyniósł strzał z bliska Arkadiusza Recy, który nieznacznie się pomylił. Pięć minut później kontratak Lechii sfinalizował Miloš Krasić. Serb na bramkę zamienił dokładne dośrodkowanie Flávio Paixão.

Na taki stan rzeczy w 22. minucie ponownie próbował odpowiedzieć Reca, lecz znów trochę się pomylił. Skrzydłowy Nafciarzy dobrze odnalazł się w polu karnym i główkował po centrze Dominika Furmana z rzutu rożnego na bliższy słupek. Aktywny Reca także w 38. minucie chciał zaskoczyć Dušana Kuciaka, ale jego próbę sprzed szesnastki zablokowali gdańscy defensorzy. W doliczonym czasie pierwszej połowy Kiełpina drugi raz pokonał niestety Marco Paixão i zrobiło się 3:0.

Po wznowieniu gry drużyna Jerzego Brzęczka od początku dążyła do zmiany niekorzystnego rezultatu. Sytuację mocno skomplikowała jednak czerwona kartka, jaką w 60. minucie obejrzał Igor Łasicki. Kilka minut później blisko zmiany wyniku był jednak Flávio Paixão, ale z opresji w ostatniej chwili uratował nas Kiełpin. Podobnie było w 74. minucie, gdy Marco Paixão wychodził sam na sam, ale Sewerynświetnie zainterweniował praktycznie na… środku boiska. Do ostatniego gwizdka sędziego Tomasza Kwiatkowskiego żadnemu z zespołów nie udało się już pokonać golkipera rywali i niestety po raz czwarty w ligowej historii wracamy z Gdańska bez punktów.

Kolejne spotkanie Wisła Płock rozegra w niedzielę 26 listopada o godzinie 15:30, gdy zmierzy się na wyjeździe z Lechem Poznań. Już teraz zapraszamy wszystkich kibiców do wspierania naszych piłkarzy z trybun INEA Stadionu!

Lechia Gdańsk – Wisła Płock 3:0 (3:0)

Marco Paixao 3′, 45′, Miloš Krasić 17′

Lechia Gdańsk: 1. Dušan Kuciak – 41. Paweł Stolarski, 23. Grzegorz Wojtkowiak, 26. Błażej Augustyn, 30. Joao Nunes – 6. Simeon Slavchev (82, 9. Patryk Lipski), 35. Daniel Łukasik – 28. Flávio Paixão, 7. Miloš Krasić, 27. Rafał Wolski (73, 21. Sławomir Peszko) – 19. Marco Paixão (80, 8. Romário Baldé).

Wisła Płock: 87. Seweryn Kiełpin – 20. Cezary Stefańczyk, 26. Igor Łasicki, 5. Bartłomiej Sielewski, 2. Kamil Sylwestrzak – 8. Dominik Furman (84, 23. Semir Štilić), 4. Damian Szymański – 10. Giorgi Merebashvili (46, 77. Konrad Michalak), 7. Nico Varela, 9. Arkadiusz Reca – 27. Mateusz Piątkowski (65, 29. José Kanté).

Żółte kartki: Wojtkowiak – Łasicki, Sielewski.
Czerwona kartka: Łasicki (w 60. minucie, za drugą żółtą).
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Widzów: 7670.

Źródło: Wisła Płock
Fot. Prezydent Andrzej Nowakowski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*