Jesteście gotowi na prawdziwe emocje? [FOTO]

image_pdfimage_print

Na trybunach płockiego stadionu przy ulicy Łukasiewicza 34 tym razem zamiast kibiców piłki nożnej, zasiądą fani driftu. Zamiast piłkarskich emocji wejdzie w grę również sportowa gorączka – tylko trochę z innej beczki. Na torze, który przygotowano na płycie boiska, zobaczymy zmagania 42 zawodników z 7 krajów. Niech wygra najlepszy!

Trzecia runda Drift Masters Grand Prix odbędzie się w Płocku już jutro (sobota) 10 czerwca. – Zakończyliśmy sezon piłkarski, przyszedł czas innych emocji, czyli drift – mówił podczas konferencji prasowej prezydent Andrzej Nowakowski.

W tym roku w płockiej rundzie zapowiada się gorętsza niż zwykle atmosfera. Na tor wyjedzie aż 42 najlepszych drifterów z całej Europy, którzy staną do walki – najpierw o wejście do Top 32 – eliminacje odbędą się w piątek, 9 czerwca. A sobotę najlepsi ( 32 zawodników) zawalczą o wygraną i najwyższe w światowym driftingu nagrody finansowe. Przypomnijmy, na jedną rundę jest przeznaczonych w sumie 40 tysięcy Euro.

– W tym roku Drift Masters Grand Prix liga składa się sześciu rund, trzech zorganizowanych w Polsce – Poznaniu, Płocku i Toruniu, a trzech poza granicami kraju. Związane jest to z naszą strategią, aby organizować zawody w formule mistrzostw Europy – przybliżał szczegóły ligi Tomasz Chwastek, dyrektor generalny DMGP. A co jest największą trudnością w organizacji płockich zawodów? – Urozmaicenie – po chwili zastanowienia przyznał Tomasz Chwastek. – Zawody odbędą się w Płocku po raz trzeci. Jesteśmy na tym samym obiekcie, trasa ta sama. Trzeba było mocno się zastanowić, jaki obrać wariant trasy, w jaki sposób utrudnić życie zawodnikom, jednocześnie zapewniając interesujące widowisko dla widzów. Inaczej ustawić bazy. Ale te decyzje zapadną dopiero w piątek – tłumaczył.

Po dotychczasowych, dwóch rundach najlepszą pozycją osiągnął Paweł Trela. – Będziemy chcieli iść za ciosem. Jednak tor w Płocku jest mały i nie jest moim ulubionym, ale jestem gotowy do walki – uśmiechał się zawodnik. W klasyfikacji ogólnej w tym sezonie na II miejscu jest Adam Zalewski, a na III Ivo Cirulis z Łotwy. – Na Litwie i Łotwie  jest dużo dobrych zawodników, ale odległość jest zbyt duża i nie możemy gościć ich na każdej rundzie – wyjaśniał Tomasz Chwastek. Dyrektor pochwalił także piękną Rygę, gdzie tor do dritu znajduje się … w środku miasta. Wyjaśnił także, dlaczego DMGP ma się odbywać w niemieckich miastach. – Niemcy są wysoko rozwinięci, dlatego chcemy tam urządzać zawody. Jesteśmy już umówieni w Hockenheim z właścicielem ligi DTM na zorganizowanie wspólnego wydarzenia w przyszłym roku. Na zawody DTM przychodzi około 200 tys. widzów. Niedługo zaczniemy planować kolejny sezon DMGP. Na pewno Niemcy, na pewno Ryga i bardzo byśmy chcieli zorganizować jedną rundę w Płocku – podkreślił dyrektor DM.

Podczas sobotniej, płockiej rundy wśród kierowców zobaczymy gwiazdy DMGP. Zameldują się takie gwiazdy jak:  Grzegorz Hypki, reprezentant Niemiec – Thomas „The Highlander” Grosse, Jakub Przygoński – najlepszy polski motocyklista na rajdzie Dakar, Czech Michal Reichert, Piotr Więcek, “nasz” – płocki zawodnik czy Jamesa Deane z Irlandii.

Oprócz Pawła Treli w konferencji prasowej, która odbyła się na dwa dni przed zawodami, wzięli udział Piotr Więcek oraz James Deane. – Auto jest przygotowane dobrze, ja też. Nie mogę się już doczekać zawodów – mówił dziennikarzom James. Z kolei Piotr Więcek pełen optymizmu przyznał, że się nie poddaje i nie przyjechał na płocki tor tylko po to, aby sobie “pojeździć”, ale pokazać swoje możliwości. Płocczanina w sobotę jego fani zobaczą w samochodzie marki nissan. – Chcemy walczyć o najwyższe lokaty. Może po raz pierwszy uda mi się wygrać najbliższe zawody – mówił z uśmiechem płocki drifter.

Oprócz sportowych emocji będą oczywiście dodatkowe atrakcje. Przed wejściem na stadion na wszystkich przybyłych na zawody będzie czekała strefa wystawców, na której będzie można podziwiać m.in. łodzie motorowe, auta z oferty salonów samochodowych Budmat Auto, a dla najmłodszych będzie specjalna strefa zabaw. Na stadionie w przerwach pomiędzy przejazdami fani motoryzacji będą mogli obejrzeć pokazy stunterów z grupy Infamous Team, pokazy taneczne Warsaw Elite Cheerleaders, natomiast o oprawę muzyczną całego wydarzenia zadba DJ MadMike. Przewidziano także konkursy. W jednym z nich główną wygraną będzie przejażdżka autem przystosowanym do driftu. – Zawodnicy staną się na chwilę taksówkarzami – żartował Tomasz Chwastek. Emocji zatem nie zabraknie, no i widowisko szykuje się na najwyższym, europejskim poziomie.

Harmonogram wydarzenia:
10:30 – otwarcie bram dla publiczności
10:30 – 12:00 – Treningi w Parach TOP 32
12:00 – 12:30 – Atrakcje dla publiczności
12:30 – 14:30 – Trening w parach dla TOP 32
14:30 – 15:00 – Atrakcje dla publiczności
15:00 – 15:45 – prezentacja top 32
15:45 – 16:00 – Przygotowanie do zawodów
16:00 – 17:30 – Zawody TOP 32 + LIVE STREAM,
17:30 – 17:45 – Interakcja z publicznością
17:45 – 18:40 – Zawody TOP 16 + LIVE STREAM, relacja live nSport
18:45 – 19:45 – Zawody TOP 8 i FINAŁ + dekoracja zwycięzców LIVE STREAM, live nSport+

Jeszcze więcej wiadomości możecie znaleźć na stronie Drift Masters GP. Bilety już od 15 zł nadal są do kupienia na ebilet.

Fot. Dariusz Ossowski.