Dwie wystawy – jedno piękno. Elżbieta Dzikowska w Płockiej Galerii Sztuki [FOTO]

image_pdfimage_print

“Dzieci świata” i “Elżbieta Dzikowska w Płocku” – dwie wystawy, które łączy jedno nazwisko – Elżbieta Dzikowska. W Płockiej Galerii Sztuki zostały otwarte tego samego dnia 1 czerwca. Dzień otwarcia wystawy nie był przypadkowy, gdyż tego dnia obchodzony był Międzynarodowy Dzień Dziecka. A że dzieci były inspiracją do stworzenia jednej z wystaw, dlatego też Płocka Galeria Sztuki postanowiła w tak wyjątkowy sposób uczcić święto.

Elżbieta Dzikowska – znana i ceniona dziennikarka, podróżniczka, autorka wielu książek podróżniczych i programów telewizyjnych i radiowych. Z mężem Tony Halikiem zrealizowała około 300 filmów dokumentalnych. Prowadziła także program telewizyjny “Pieprz i wanilia”, który przysporzył jej wielu zwolenników – przedstawiała autorkę zdjęć Alicja Wasilewska, dyrektor Płockiej Galerii Sztuki.

“Dzieci świata”to zbiór 70 fotografii – efekt wielu podróży Elżbiety Dzikowskiej. – Bardzo chciałam podziękować Elżbiecie, że chciała odwiedzić nasze miasto pomiędzy swoimi podróżami, bo za chwilę wybiera się do Peru – mówiła Alicja Wasilewska. Zdjęcia są różnorodne, bo powstawały w sposób spontaniczny. W PGS można zobaczyć zdjęcia typowo reportażowe, aż po te nieszablonowe, a wręcz abstrakcyjne. W wielu z nich autorka przekracza granice wyobraźni. Z wolnością i pasją oraz z niezwykłą łatwością łamie schematy postrzegania świata.

– Najpierw fruwałam nad Płockiem awionetką, abym mogła zobaczyć Wisłę. A potem wędrowałam już nogami po tym przepięknym mieście – opowiadała Elżbieta Dzikowska obecnym w Galerii. – Od dawna podziwiam to miasto. A w Małachowiance mój mąż Tony Halik się podobno uczył. Także Płock jest mi bardzo, bardzo bliski – mówiła zachwycona podróżniczka. – Wszystkie kierunki sztuki wywodzą się z natury – podkreśliła w swoim krótkim, wprowadzając w świat swoich zdjęć.

– Kiedy Alicja do mnie zadzwoniła, że jest Dzień Dziecka i może bym miała jakieś zdjęcia dzieci. W ciągu godziny przy komputerze wybrałam ich 600. A później ona wybrała z tego 70 i okazało się, że potrafię nie tylko tworzyć abstrakcję – pseudo abstrakcję, ale także realność – opowiadała swoim ciepłym głosem fotografka.

Elżbiecie Dzikowskiej towarzyszyła jej najlepsza przyjaciółka Wiesława Wierzchowska (Sławka – tak podróżniczka zwracała się do przyjaciółki). – Oglądając te wszystkie zdjęcia, zrozumiałam jaką zasadniczą cechę ma Elżbieta, ona tropi przez całe swoje życie to co dobre, piękne. To jest dokumentacja tego piękna – podsumowała Wierzchowska. 

Obydwie wystawy można oglądać w Płockiej Galerii Sztuki do 2 lipca.

 

Fot. Anna – Monika Chyła