Artyzm wydobyty z mostu, pomostu czy wiaduktu. To możliwe? [Foto]

image_pdfimage_print

Już po raz 36. odbył się jeden z najbardziej prestiżowych wernisaży “Mój Płock” – jest to wystawa i konkurs fotografii autorstwa członków Płockiego Towarzystwa Fotograficznego. Kilka dni temu sympatycy oraz członkowie Towarzystwa spotkali się w Książnicy Płockiej aby obejrzeć zdjęcia, a także usłyszeć werdykt jury.

W tym roku tematem przewodnim konkursu były „Wiadukty, mosty i pomosty”. Jurorzy mieli ciężki orzech do zgryzienia, bo z kilkudziesięciu zdjęć, które w sumie nie mają w sobie czynnika ludzkiego, należało wybrać to najlepsze. Fotografowie również mieli dość trudne zadanie, bo jak sfotografować… kawał żelaza, asfaltu czy betonu i wydobyć z tej martwej natury to „coś” – ten kawałek artyzmu.

Jak pokazała czwartkowa wystawa, okazuje się, że płoccy artyści mają sentyment naszego starego mostu im. Legionów Piłsudskiego. Znalazł się on bowiem na większości zdjęć. Pokazany z różnych perspektyw, o różnych porach doby. Patrząc na zdjęcia, można było wyciągnąć jeden wniosek – trzeba było ogromnej kreatywności, aby jego oświetlenie zeszło na dalszy plan.

Tak też zrobił Zbigniew Nowak, który zajął pierwsze miejsce w konkursie, a tym samym zdobył tytuł Championa. Most sfotografował o świcie, kiedy to unosiła się przy nim poranna mgła, w której oparach widać łódkę, a na niej wędkarza. Ponieważ zdjęcie było robione o wschodzie słońca przeważały na nim kolory rozjaśnionej czerni, wymieszane z pomarańczowym kolorem wczesnego słońca. – Nagroda w pełni zasłużona. Jury dokonało słusznego wyboru – tłumaczył nam znany płocki fotograf, Jan Drzewiecki. Drugie miejsce zajął Piotr Statkiewicz.

Najwięcej emocji podczas wernisażu “Mój Płock” wzbudza zawsze nagroda publiczności, która w konkursie typuje swojego faworyta. Na specjalnie przygotowanych karteczkach, głosujący mogą wpisać numer, którym oznaczone jest zdjęcie.

Najwięcej głosów zebrało zdjęcie Piotra Augustyniaka, fotografa bardzo znanego płocczanom. – Bardzo ucieszyła mnie ta nagroda, bo to od publiczności. A niezwykle rzadko udaje się trafić w jej gust. Potencjalny odbiorca jest dziś bardzo wymagający i byle jakość nie jest w stanie przekonać widza – tłumaczył nam Piotr. – Kiedyś w pogoni za burzą, udało mi się sfotografować burzę nad płockim mostem. Lubię fotografować burze z jej nieprzewidywalnymi piorunami. Pierwsze zdjęcie tego typu udało mi się zrobić w latach 90. poprzedniego wieku i zrobiłem je aparatem typu zenit. Nie było wtedy googli i wikipedii żeby przeczytać, jak to się robi, było więc oparte na przemyśleniach i próbach – dodawał Piotr w rozmowie z nami. Więcej zdjęć Piotra Augustyniaka możecie obejrzeć na jego blogu.

Nie była to ostatnia nagroda tego wieczoru. Nagrodzono jeszcze zdjęcie roku, którego autorem jest Arkadiusz Pytlas. Była to fotografia wyłoniona z co miesięcznego konkursu, który odbywa się w Płockim Towarzystwie Fotograficznym. Na zdjęciu widnieje samolot na tle gór.

Fot. Książnica Płocka oraz Piotr Augustyniak