Koniec snów o potędze

Wisła nie wygrała ze Stomilem, Termalica nie przegrała z Pogonią. W sezonie 2015/2016 w T-Mobile Esktraklasie grać będą Zagłębie Lubin i Termalica Bruk-Bet Nieciecza. Wisła zaś będzie musiała walczyć w pierwszej lidze.

Wisła była zdecydowanie lepsza od nas. Gospodarze świetnie operowali piłką – nie ukrywał na pomeczowej konferencji prasowej prowadzący Stomil trener Mirosław Jabłoński. – My nastawialiśmy się na kontrataki. Nasza sytuacja mocno skomplikowała się, gdy już po kilku minutach boisko musiał opuścić bardzo szybki Roman Marczułenko. A jednak udało nam się zremisować, co uważam za wielki sukces mojego zespołu.

Gospodarze rzucili się do ataku od pierwszego gwizdka arbitra Sebastiana Krasnego z Krakowa. Gdyby Dymitar Iliev lepiej złożył się do strzału, podopieczni trenera Marcina Kaczmarka mogliby objąć prowadzenie już po kilku minutach gry. Niestety, Piotr Skiba bez większych problemów zażegnał niebezpieczeństwo.

Po straconej okazji płocczanie dość szybko stracili impet. Gracze Stomilu tymczasem niezbyt kwapili się do ataków, więc mecz nie był porywającym widowiskiem. Gra ożywiła się dopiero w końcówce pierwszej połowy. Po uderzeniu Marcina Janusa piłka trafiła w słupek, a później Mikołaj Lebedyński dwukrotnie trafiał w poprzeczkę.

Po zmianie stron kibice wreszcie doczekali się bramek. Pierwszą zdobył Krzysztof Janus, pewnie wykorzystując rzut karny podyktowany za faul na Mikołaju Lebedyńskim. Niestety, chwilę później Cezary Stefańczyk nie upilnował Michała Trzeciakiewicza, ten zaś precyzyjną główką doprowadził do remisu.

Wisła po raz drugi objęła prowadzenie, kiedy fantastycznym strzałem z rzutu wolnego popisał się Cezary Stefańczyk. Kiedy wydawało się, że gospodarze dowiozą jednobramkowe prowadzenie do końca, Stomil zaatakował raz jeszcze, a Michał Trzeciakiewicz zdobył przewrotką gola, odbierając Wiśle zwycięstwo.

Wisła Płock – Stomil Olsztyn 2:2 (0:0)

Bramki: Janus (59. – karny), Stefańczyk (74.) Trzeciakiewicz 2 (63. i 90.)

Wisła: Kiełpin – Stefańczyk, Szymiński, Sielewski, Hiszpański – Góralski, Wlazło, Janus, Iliev (70. Radwański), Jabłoński – Lebedyński (80. Krzywicki)

Stomil: Skiba – Bucholc, Berezowśkyj, Czarnecki, Trzeciakiewicz – Żwir (83. Głowacki), Wełna, Wełnicki (83. Szymonowicz), Kowal, Maczułenko (8. Jamróz), Jegliński

Żółte kartki: Kowal, Bucholc, Skiba, Trzeciakiewicz (Stomil)




Jubileuszowe strofy w pałacu

Bohaterem Koncertu Chopinowskiego w Sannikach był tym razem ksiądz Jan Twardowski, którego setna rocznica urodzin przypada 1 czerwca. Jego poezje recytował Cezary Żak. A utwory Fryderyka Chopina grał na fortepianie Filip Wojciechowski.

Pianista został doceniony przez ministerstwo kultury i sztuki, Towarzystwo im. F. Chopina w Warszawie oraz firmę Yamaha, które przyznały mu swoje stypendia. Był nagrodzony „Medalem Młodej Sztuki”. Filip Wojciechowski nie skupia się wyłącznie na muzyce klasycznej. Nie ukrywa swej fascynacji jazzem. Zdarza się, że w swoich interpretacjach łączy dwa – pozornie dość odległe – muzyczne światy. W Sannikach artysta zagrał między innymi Walca Es-dur, Nokturn Fis-dur, Etiudę c-moll i Poloneza As-dur.

Po zakończeniu koncertu odbył się wernisaż wystawy malarstwa Wojciecha Witkowskiego – strażaka i nauczyciela z zawodu, a malarza z zamiłowania. Artysta w swej twórczości skupia się przede wszystkim na pejzażach, kwiatach i koniach. Maluje jednak również portrety. Nie ogranicza się do jednej techniki malarskiej. Tworzy przy pomocy akwareli, pasteli i farb olejnych. Często prowadzi warsztaty plastyczne dla dzieci i młodzieży.

Specjalnymi gośćmi majowego Koncertu Chopinowskiego byli Maria Królikowska-Litra oraz Wincenty Matuszewski. Obydwoje mają polskie korzenie, ale urodzili się na obczyźnie. Obecnie mieszkają we francuskiej Burgundii. Odwiedzili Sanniki, bo wiele czytali o miejscu, w którym Fryderyk Chopin spędzał swe wakacje. Nie ukrywali, że odrestaurowany pałac wraz z otaczającym go parkiem zrobił na nich kolosalne wrażenie. Maria Królikowska-Litra wraz ze swoimi francuskimi uczniami przygotowuje projekt na regionalny konkurs związany z Franciszkiem Chopinem.




Lodowa niespodzianka w Atrium Mosty

Przez pięć dni w Centrum Handlowym Atrium Mosty gościć będzie Kraina Lodu, doskonale znana najmłodszym miłośnikom kina z doskonałej animacji Disneya. Filmowe miasteczko będzie dostępne od 28 maja do 1 czerwca od 12licen.00 do 18.00.

Jedną z największych atrakcji pięciodniowej imprezy przygotowanej w Atrium Mosty będzie możliwość zabawy na konsoli z grą Disney Infinity 2.0. Kto lubi aktywności innego typu, będzie miał okazję sprawdzić się w rozmaitych grach i zabawach sprawnościowych. Każdy chętny będzie mógł zrobić sobie pamiątkową fotkę w scenerii królestwa Arendelle. Każdego dnia pierwszych 100 dzieci, które pojawią się w Krainie Lodu w Atrium Mosty, liczyć może na super-prezent czyli licencjonowane gadżety, wśród których będą między innymi karty kolekcjonerskie.

Kto wysoko ocenia swoje wokalne umiejętności, może wziąć udział w konkursie karaoke, w którym trzeba będzie wykonać jedną z filmowych piosenek. Konkurs odbędzie się w niedzielę, 31 maja w godzinach 12.30-18.30 i będzie podzielony na sześć tur. Pierwsza rozpocznie się o 12.30, następne ruszać będą co godzinę z udziałem maksymalnie ośmiorga dzieci. Zwycięzcy otrzymają duże zestawy zabawek. Organizatorzy zapewniają, że nikt nie wyjdzie z pustymi rękami – każde dziecko, które odwiedzi Krainę Lodu otrzyma atrakcyjny, licencjonowany upominek. Każdego dnia czekać będą nowe, niepowtarzalne niespodzianki. Warto więc odwiedzać Lodową Krainę w Atrium Mosty codziennie.




Płocki szpital z akredytacją

Szpital Świętej Trójcy otrzymał certyfikat ministra zdrowia potwierdzający, że pracownicy placówki właściwie dbają o zdrowie pacjentów. Dokument potwierdzający wysoką jakość świadczonych usług medycznych został wręczony w auli Małachowianki.

Przygotowania do certyfikacji trwały niemal cały 2014 rok. W trakcie procesu akredytacyjnego oceniane były między innymi ciągłość opieki, przestrzeganie praw pacjenta (w tym prawa do zachowania tajemnicy lekarskiej i udzielanie informacji o stanie zdrowia pacjenta tylko wyznaczonej przez niego osobie), opieka nad chorymi, kontrola zakażeń, laboratorium, zakłady diagnostyczne, bezpieczeństwo oraz zarządzanie placówką. Łącznie oceniano 221 procesów pracy szpitala.

Certyfikaty dla polskich szpitali wydawane są tylko przez jedną instytucję – Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia. Nie wszystkie szpitale w naszym kraju decydują się poddać ocenie. Inne starają się wprawdzie o certyfikat, ale nie przechodzą weryfikacji na odpowiednio wysokim poziomie. Do tej pory dokumentem wydawanym przez CMJwOZ poszczycić się mogą 202 placówki. Niebawem do tego grona dołączyć ma również Wojewódzki Szpital Zespolony w Płocku

Prezes Płockiego Zakładu Opieki Zdrowotnej Ewa Nieścierenko odebrała certyfikat z rąk dyrektora Centrum Monitorowania Jakości w Służbie Zdrowia Jerzego Henniga, który poinformował zebranych, że pierwsze tego typu dokumenty zostały wręczone w naszym kraju w 1998 roku. Praktyka taka powszechnie stosowana jest w krajach Europy Zachodniej oraz w Stanach Zjednoczonych, skąd się wywodzi.

Pacjent, który trafia do akredytowanego szpitala, może mieć pewność, że jego prawa będą w pełni respektowane, liczyć na profesjonalne i fachowe postępowanie personelu oraz na najwyższej jakości opiekę medyczną. – Płocczanie mogą teraz mieć pewność, że leczymy ich profesjonalnie i bezpiecznie – mówiła Ewa Nieścierenko.




Klasyczne auta w Atrium Mosty

kasss01

Po raz drugi w naszym mieście spotkają się miłośnicy oldtimerów. Płocki Zlot Pojazdów Klasycznych odbędzie się w sobotę, 30 maja w Atrium Mosty.

Miłośnicy retro samochodów spotkają się na piątym poziomie parkingu przy Centrum Handlowym Atrium Mosty. Już od 9.00 będzie tam można zobaczyć auta, których coraz mniej spotyka się na ulicach polskich miast i na naszych drogach.

Organizatorzy przewidują stworzenie „Strefy Klasyków”, w której każdy zainteresowany będzie miał możliwość pozowania do pamiątkowego zdjęcia przy wybranym przez siebie modelu klasycznego samochodu. Spotkanie ma potrwać do 12.00.




Weekendowe ograniczenia parkingowe

jarmarek

W piątek, 29 maja rozpoczynają się Jarmark Tumski i Dni Historii Płocka, które potrwają do niedzieli, 31 maja. W rejonie Starego Miasta spodziewać się należy poważnych kłopotów z miejscami parkingowymi.

W obu imprezach weźmie udział łącznie ponad 400 wystawców. Ich kramy rozstawione zostaną na części Nowego Rynku (między Królewiecką i Antypodkową), Tumską, placu Narutowicza, Grodzkiej i na Starym Rynku. Oznacza to, że niedostępne będą parkingi przy ulicach Kościuszki, Sienkiewicza, Okrzei, Nowowiejskiej i Zduńskiej, a także na placu Narutowicza i przy Pałacu Biskupim. Niedostępny będzie również parking na Nowym Rynku przy Antypodkowie.

Miejsca przeznaczone dla wystawców nie będą dostępne aż do poniedziałku, 1 czerwca do 12.00.

W sobotę od 10.00 do 18.00 i w niedzielę od 10.00 do 15.00 kursować będą autobusy Komunikacji Miejskiej linii 19, z których korzystać będzie można bezpłatnie.

Kto zdecydowany będzie jechać na Jarmark Tumski lub Dni Historii Płocka własnym samochodem, będzie mógł korzystać z miejsc parkingowych przy placu Obrońców Warszawy lub z wyznaczonych do parkowania miejsc w okolicach centrum miasta.




Jak zaprzyjaźnić się z bakteriami?

probiotyki_net

Ekonomista Stanisław Kolbusz będzie niebawem gościem Muzeum Mazowieckiego. W sobotę, 30 maja o 12.00 wygłosi wykład „Probiotyki – pożyteczne bakterie, z którymi warto się zaprzyjaźnić”, z cyklu „Eko – edukacja”

Prelegent zaproszony na sobotni wykład ukończył studia w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Ma za sobą również podyplomowe studia w Szkole Głównej Handlowej. Od dziesięciu lat zajmuje się upowszechnianiem naturalnych technologii, które służą ochronie bioróżnorodności środowiska.

Pełni funkcję zastępcy dyrektora Centralnej Biblioteki Rolniczej w Warszawie, jest prezesem Stowarzyszenia EkosystEM – Dziedzictwo Natury i wiceprzewodniczącym Polskiej Izby Technologii i Wyrobów Naturalnych.




Koniec z kotłowniami gazowymi

Węzeł cieplny Fortum przy ul. Zubrzyckiego

Ostatni z wielorodzinnych budynków mieszkalnych znajdujących się na Podolszycach Południe podłączony został do miejskiej sieci ciepłowniczej.

Przyłączanie Podolszyc Południe do ciepłowniczej sieci Fortum nabrało rozpędu w 2007 roku. Przez osiem lat firma podłączyła do swej sieci łącznie 35 węzłów cieplnych, których łączna moc szacowana jest na ponad 8 MW. Podłączono łącznie 40 budynków, wśród których 20 to obiekty budowane w ostatnich latach.

Zdemontowanych zostało 15 sieci gazowych, zastąpionych przez ciepło sieciowe. Dostęp do sieci zyskały nie tylko wielorodzinne domy mieszkalne, ale również przedszkole oraz jedna z funkcjonujących na Podolszycach galerii handlowych.

Ciepło sieciowe należy do najtańszych i najbardziej ekologicznych, a przy tym niezawodnych sposobów ogrzewania pomieszczeń – mówi Sławomir Fijałkowski, kierownik działu inwestycji Fortum. – Mieszkańcy osiedla Podolszyce Południe dostrzegli związane z tym korzyści i skorzystali z naszej oferty przyłączeniowej, rezygnując z własnych kotłowni. Oferowane przez nas rozwiązania „pod klucz” docenili również deweloperzy. Dzięki temu nie musieli oni inwestować w źródło ciepła

Z informacji przekazanych przez Fortum wynika, że żaden budynek wielorodzinny, który wybudowany został na Podolszycach od 2006 roku, nie jest zasilany przez kotłownie gazowe. Korzysta z nich jedynie część domków jednorodzinnych i szeregowych.




Dwa medale płockiego karateki

Jan Kłębek wywalczył dwa medale Mistrzostw Polski seniorów w karate tradycyjnym. Płocczanin obronił swoje osiągnięcia z 2014 roku.

Tegoroczna edycja mistrzostw odbywała się we Włocławku. Na liście uczestników nie brakowało utytułowanych zawodników – medalistów Mistrzostw Świata i Mistrzostw Europy. Współzałożyciel i prezes Płockiej Akademii Karate Tradycyjnego rywalizował – podobnie jak rok temu – w en-bu oraz w fuku-go. W en-bu Jan Kłębek obronił tytuł Mistrza Polski. W fuku-go sięgnął po brązowy medal.




Całujek wraca z wypożyczenia

Po kilkumiesięcznym wypożyczeniu do Gwardii Opole Łukasz Całujek wraca do Płocka. 21-letni lewy rozgrywający do nowego sezonu przygotowywać się ma z pierwszym zespołem. Jeśli jednak nie będzie spełniał pokładanych w nim nadziei, zostanie przeniesiony do pierwszoligowej Wisły II.

Chcemy, aby ten perspektywiczny gracz rozwijał swoje sportowe umiejętności pod okiem trenera Manolo Cadenasa – mówi prezes Robert Raczkowski. – Jeżeli Łukasz solidnie przepracuje okres przygotowawczy i nie będzie miał problemów z kontuzjami, może zaprezentować swoje niemałe umiejętności.

Łukasz Całujek trafił do Wisły w styczniu 2014 roku z ASPR-u Zawadzkie. Rozegrał w płockim zespole tylko jeden mecz w PGNiG Superlidze, zdobywając jednego gola. Sztab szkoleniowy płockiego klubu podjął decyzję o wypożyczeniu młodego gracza do Gwardii Opole. Łukasz zagrał w czternastu meczach pierwszej ligi, zdobywając 14 bramek. Największe atuty 21-letniego rozgrywającego to jego wzrost (202 centymetry) i motoryka. Nad resztą popracować będą musieli płoccy szkoleniowcy, z trenerem Manolo Cadenasem na czele.