Wisła Płock wita Piotra Tomasika. Będzie grał z nr 7 na koszulce

31-letni boczny obrońca Piotr Tomasik został oficjalnie nowym zawodnikiem Wisły Płock. Urodzony w Krakowie piłkarz będzie reprezentował płocki klub z numerem 7 na koszulce.

Mierzący 177 cm wzrostu Tomasik w dotychczasowej karierze reprezentował barwy takich klubów jak Przebój Wolbrom, Polonia Bytom, Flota Świnoujście, Arka Gdynia, Podbeskidzie Bielsko-Biała, Jagiellonia Białystok czy ostatnio Lech Poznań. Lewonożny zawodnik na przestrzeni ostatnich sezonów zaliczył łącznie 113 spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej, trzykrotnie wpisując się przy tym na listę strzelców. Może pochwalić się również 6 rozegranymi meczami w rozgrywkach europejskich. Tomasik podpisał z Nafciarzami 2-letni kontrakt.

– Piotrek to kolejny, doświadczony zawodnik, który dołączył do nas w letnim okienku transferowym. Jesteśmy przekonani, że jego dotychczasowe doświadczenie zarówno w rozgrywkach ekstraklasy, jak i europejskich pucharach pomoże nam w osiąganiu jak najlepszych wyników. Zawodnik znacząco zwiększy też rywalizację na lewej stronie defensywy. – powiedział nam dyrektor sportowy Wisły Płock Marek Jóźwiak.

Źródło i fot: Wisła Płock (Szymon Łabiński)




Igor Łasicki żegna się z Wisłą Płock

Środkowy defensor Igor Łasicki w nadchodzącym sezonie nie będzie reprezentował barw Wisły Płock.

Łasicki przeniósł się do Płocka na zasadzie wypożyczenia z włoskiego SSC Napoli w lipcu 2017 roku. Od tego czasu w niebiesko-biało-niebieskim trykocie wystąpił łącznie w 47 spotkaniach na poziomie ekstraklasy, trzykrotnie wpisując się przy tym na listę strzelców. Stoper zaliczył również trzy występy w rozgrywkach Pucharu Polski.

Trwające do 30 czerwca wypożyczenie z włoskiego klubu nie zostanie przedłużone i tym samym 23-letni zawodnik żegna się z Nafciarzami.

Info i fot: Wisła Płock.




To było wielkie święto piłki ręcznej plażowej. PGNiG Summer Superliga Płock [FOTO]

BHT Petra i reprezentacja Polski kobiet wygrały I tegoroczny turniej z cyklu PGNiG Summer Superligi rozgrywany w miniony weekend na Starym Rynku w Płocku. Płocczanie zwyciężyli u siebie po rocznej przerwie, a dla kadrowiczek był to ważny sprawdzian przed ME w Starych Jabłonkach. Zmagania najlepszych drużyn w Polsce śledziło wielu kibiców, którzy wypełnili stadion do ostatnich miejsc.

W grupie A zwycięski bój o 1. miejsce w grupie ze Stowarzyszeniem Akademia Sportu Gdańsk i holenderskim TSHV Camelot stoczyli beachhandballiści Damy Radę Inowrocław, wygrywając z przeciwnikami, odpowiednio, 2:1 i 2:0. Gdańszczanie ulegli także po shoot-outach reprezentantom Kraju Tulipanów, którzy ich kosztem uzyskali promocję do ćwierćfinału – outsiderem tej grupy okazał się Jurand Ciechanów, który przegrał wszystkie trzy spotkania.

Ułatwione zadanie w sięgnięciu po zwycięstwo w grupie B mieli gospodarze turnieju, bo rozegrali tylko dwa mecze – do Płocka nie dotarł ostatecznie awizowany wcześniej algierski ASBBA, więc Petra musiała pokonać tylko TAZ MKS Grudziądz i reprezentację Polski do lat 17, co zrobiła bez straty seta. Do ćwierćfinału, po wygranej nad młodymi kadrowiczami, awansowali także grudziądzanie. W grupie C większych problemów, by wystąpić w najlepszej “8” zawodów, nie mieli szczypiorniści plażowi GRU Juko Piotrków Trybunalski. Obrońcy mistrzowskiego tytułu wygrali wszystkie pojedynki po 2:0 i przeszli dalej razem z GOKiS-em Kąty Wrocławskie, który w takim samym stosunku odprawił słowacki Senec i Szczypiorniaka Gniezno. Ostatnią grupę wygrali niespodziewanie juniorzy Petry, którzy zwyciężyli MKS Mazura Sierpc, Langose i amerykański RIP BHC – ten ostatni wygrał 2:0 starcie o czołową ósemkę ze Słowakami.

W turnieju kobiet ze względu na udział 10 ekip po fazie grupowej rozgrywano od razu półfinały. Zgodnie z przewidywaniami grupę A wygrała reprezentacja Polski, rozstrzygając na swoją korzyść wszystkie 4 mecze. O 2. miejscu zadecydowała mała tabela, bo LadyBugs, Red Hot Czili Buk i Byczki Kowalewo Pomorskie zakończyły zmagania z tym samym bilansem punktów, co finalnie dało awans Węgierkom. Walki z przeciwniczkami nie potrafił nawiązać II zespół GRU Juko. Żadnych szans w wyścigu o półfinał nie dały rywalkom ubiegłoroczne mistrzynie Polski z Piotrkowa Trybunalskiego, które odniosły komplet zwycięstw w grupie B. Zwycięstwem nad SAS Gdańsk promocję do “4” przypieczętowały Pyrki Poznań, które zostawiły w pokonanym polu także SPR ROKiS Radzymin i UKS Varsovię.

Ćwierćfinały panów były niezwykle zacięte, a po dwóch setach skończył się tylko jeden pojedynek, w którym inowrocławianie nomen omen nie dali rady ekipie z Grudziądza. Po shoot-outach swoje mecze wygrali natomiast: gospodarze (z TSHV), GOKiS (z Petrą junior) i RIP BHC (z GRU Juko). Grudziądzanie byli blisko sprawienia następnej niespodzianki także w 1/2 turnieju, ale ostatecznie przegrali z Amerykanami po 3 setach. Tyle problemów nie mieli gospodarze, którzy zwyciężyli GOKiS 2:0.

Jako pierwsze do finału kobiet awansowały reprezentantki Polski. W starciu z Pyrkami remisowy wynik utrzymywał się mnie więcej do połowy każdego z setów, po czym biało-czerwone wrzucały V bieg i odjeżdżały rywalkom. W drugim, dużo bardziej zaciętym spotkaniu piotrkowianki musiały się nieźle napocić, by wyeliminować Lady Bugs, co udało im się dopiero w shoot-outach.

W finale spotkały się dwie zdecydowanie najlepsze drużyny całego turnieju i było to widać na boisku, bo mecz obfitował w wiele spektakularnych akcji. Mimo najlepszych chęci piotrkowiankom trudno było dotrzymać kroku biało-czerwonym na dłuższym dystansie, w szeregach których brylowały: Alicja Ślęzak, Iwona Niedźwiedź czy Paulina Sowa, a swoje do dorobku podopiecznych Marka Karpińskiego dołożyły także bramkarki. Końcowy wynik brzmiał 2:0 (24:14, 24:14) dla kadrowiczek, co jest na pewno dobrym prognostykiem przed ME w Starych Jabłonkach.

Więcej emocji towarzyszyło finałowi panów. Wyrównana gra trwała od samego początku I partii i gdy wydawało się, że Petra rozstrzygnie ją na swoją korzyść, szczypiorniści RIP BHC w ostatnich sekundach doprowadzili do remisu. To oznaczało dogrywkę z zasadą “złotej bramki” – zdobył ją skrzydłowy płocczan Bartosz Wojdak po wznowieniu wygranym przez Pawła Kowalskiego. Drugi set upływał już pod większą kontrolą gospodarzy, którzy prowadzili nawet 14:8 i spokojnie dowieźli zwycięstwo do końca.

Sponsorem tytularnym PGNiG Summer Superligi jest Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo S.A. Imprezę wspierają również: Miasto Płock, Orlen, Red Bull, Ziaja, Selenka, Petrotel, Ramirent, Domino’s Pizza. Partnerami turnieju są: PGNiG Superliga, Sport Transfer, Art-Line i Makesport. Zadanie dofinansowane jest ze środków z budżetu Województwa Mazowieckiego. Organizatorami wydarzenia są: Związek Piłki Ręcznej w Polsce, Fundacja Modern Sport wraz z BHT Petrą Płock.

Końcowa kolejność:

Kobiety:
1. Team Poland
2. BHT GRU Juko Piotrków Tryb
3. Lady Bugs (Węgry)
4. Pyrki Poznań
5. Red Hot Czili Buk
6. BHT SPR ROKiS Radzymin
7. BHT Byczki Kowalewo Pomorskie
8. UKS Varsovia Warszawa
9. BHT GRU Juko II Piotrków Tryb.
10. Stowarzyszenie Akademia Sportu Gdańsk

Mężczyźni:
1. BHT Petra Płock
2. RIP BHC Los Angeles (USA)
3. BHT TAZ MKS Grudziądz
4. BHT GOKiS Kąty Wrocławskie
5. BHT Damy Radę Inowrocław
6. TSHV Camelot (Holandia)
7. BHT GRU Juko Piotrków Tryb
8. BHT Petra Płock Junior
9. Stowarzyszenie Akademia Sportu Gdańsk
10. Senec (Słowacja)
11. Polska U-17
12. Langose
13. MKS Mazur Sierpc
14. Szczypiorniak Gniezno
15. Jurand Ciechanów
16. ASBBA (Algieria)

Fot. Materiały prasowe.




Polacy zagrają na mistrzostwach Europy. W płockiej Orlen Arenie pokonali Izrael [FOTO]

Reprezentacja Polski po wyrównanym meczu pokonała Izrael i zagra w mistrzostwach Europy! Pokaz ładnej piłki ręcznej dali Polacy w płockiej Orlen Arenie w niedzielne popołudnie.

Polacy po pięciu spotkaniach eliminacyjnych mieli na koncie trzy punkty. Dziś potrzebowali zwycięstwa, by być pewnymi gry na mistrzostwach Europy. Remis, a nawet porażka również mogły dać graczom Patryka Rombla przepustkę na wielki turniej, ale tutaj sprawa byłaby zdecydowanie bardziej skomplikowana. Natomiast każda wygrana z Izraelem dawałaby polskim szczypiornistom awans. Z naszej grupy pewni awansu byli już Niemcy.

Pierwszą połowę Izrael wygrał 11:10. Goście byli nieznacznie lepsi, ale również popełniali proste błędy. Polacy ciągle mieli szanse na zwycięstwo, lecz musieli udowodnić swoją wyższość w drugiej części gry.

Po zmianie stron Polacy zaczęli skuteczniej rzucać. Był nawet dwa momenty, w których prowadzili dwiema bramkami, co jak na fakt, że spotkanie było niesamowicie wyrównane, mogło napawać delikatnym optymizmem. Gospodarze za pierwszym razem nie poszli za ciosem i nie powiększyli swojej przewagi, tylko ją roztrwonili. Żadna z drużyn przez większość meczu nie prowadziła więcej niż jedną bramką. Kiedy jedna ekipa trafiała, druga błyskawicznie wyrównywała.

Dopiero od 52. minuty Polacy przejęli inicjatywę. Przede wszystkim dobrze prezentowali się w defensywie. Na pięć minut przed końcem prowadzili 24:21 i wydawało się, że nic im nie może już zagrozić. Końcówka była nerwowa, jednak finalnie polscy szczypiorniści wygrali 26:23 i awansowali na mistrzostwa Europy.

Polska – Izrael 26:23 (10:11)

Polska: Adam Morawski, Mateusz Kornecki – Przemysław Krajewski 3, Patryk Walczak 3, Antoni Łangowski 1, Maciej Pilitowski 1, Kamil Syprzak 3, Marek Szpera 3, Arkadiusz Moryto 8, Michał Potoczny, Piotr Jarosiewicz, Rafał Przybylsk, Kamil Krieger, Paweł Podsiadło 4, Piotr Chrapkowski.

Izrael: Moshe Elimelech, Dan Tepper – Daniel Shkalim 3, Niv Levy 4, Tal Hershowitz 5, Yuval Gerera 1, Eden Gingihasshvili 2, Ram Tutkenitz 1, Yosef Appo 1, Daniel Mosindi 1, Tomer Bodenheimer, Adir Cohen, Ezra Hamami 4, Gil Pomerantz 1.

Kary: Polska – 10, Izrael – 6 min.
Sędziowie: Amar Konjicanin i Dino Konjicanin (obaj Bośnia i Hercegowina).

Źródło: Onet.
Fot. DR.




Olaf Nowak przychodzi, Adam Dźwigała odchodzi. Dalszy ciąg zmian w Wiśle Płock

Adam Dźwigała jest kolejnym piłkarzem, który opuszcza Wisłę Płock. Środkowy obrońca nie zaakceptował warunków nowego kontraktu i odejdzie z klubu. Z kolei napastnik Zagłębia Lubin Olaf Nowak został wypożyczony do płockiej drużyny.

Przypomnijmy. 23-letni Dźwigała do drużyny Nafciarzy dołączył 28 czerwca 2017 roku z Lechii Gdańsk, choć wcześniej przez rok występował na wypożyczeniu do Górnika Łęczna. Sezon 2017/2018 defensor grający z numerem 14 zakończył z 27 rozegranymi meczami (2 124 minuty na boisku), a w kolejnych rozgrywkach na boisku pojawiał się nieco rzadziej i zaliczył 22 spotkania (1 742 minuty). Łącznie w Wiśle Płock zanotował 49 występów, w których obejrzał 8 żółtych i 2 czerwone kartki. We wrześniu 2018 roku otrzymał od selekcjonera Jerzego Brzęczka pierwsze w karierze powołanie do reprezentacji Polski na mecz z Włochami w Lidze Narodów i towarzyskie spotkanie z Irlandią, ale ostatecznie nie doczekał się debiutu w koszulce z orłem na piersi.

Zawodnik, który dołączy do niebiesko-biało-niebieskich to napastnik Zagłębia Lubin – Olaf Nowak. – Najbliższy rok spędzi na wypożyczeniu w Wiśle Płock. 21-latek w drużynie Nafciarzy będzie występował z numerem 88 – informuje biuro prasowe klubu.

Nowak to wychowanek Wisły Kraków, który występował także w juniorach Garbarni Kraków, ale to z Białej Gwiazdy w 2014 roku trafił do Akademii Zagłębia Lubin. Najpierw występował tam w drużynach młodzieżowych, następnie w trzecioligowych rezerwach, a 26 września 2018 zadebiutował w pierwszym zespole Miedziowych w meczu Pucharu Polski z Huraganem Morąg. Rundę wiosenną sezonu 2018/2019 spędził jednak na wypożyczeniu w Zagłębiu Sosnowiec, w którym zagrał w 14 meczach LOTTO Ekstraklasy. Zdobył też cztery bramki w spotkaniach z: Koroną Kielce, Wisłą Płock, Wisłą Kraków oraz Śląskiem Wrocław.

Wisła Płock zagwarantowała sobie również procent od sprzedaży Olafa Nowaka przez Zagłębie Lubin do następnego klubu po rozegraniu przez niego określonej liczby minut w barwach płockiej drużyny.

Fot. Wisła Płock oraz Szymon Łabiński.




Frekwencja na meczach i finanse w Ekstraklasie. Wisła Płock prawie na końcu

Przychody wszystkich zespołów grających w Ekstraklasie wyniosły w 2018 roku blisko 528 mln zł wynika z raportu firmy Deloitte. Jak wygląda sytuacja finansowa w poszczególnych klubach? Pierwsze miejsce na finansowym podium od 2011 roku niezmiennie zajęła Legia Warszawa, drugie Lech Poznań, stawkę na podium zamyka Lechia Gdańsk. Nasz rodzimy klub Wisła Płock pod względem przychodów jest na… 14 miejscu.

W raporcie uwzględniono trzy źródła przychodów: komercyjne (278,3 mln złotych), z transmisji (166,5) oraz dnia meczowego (83,1). W porównaniu do 2017 roku łączny przychód klubów okazał się niższy o 22,4 mln złotych.

Przychody klubów Lotto Ekstraklasy w 2018 roku:

1. Legia Warszawa – 100,20 mln złotych (spadek)
2. Lech Poznań – 57,14 (spadek)
3. Lechia Gdańsk – 48,34 (wzrost)
4. Jagiellonia Białystok – 36,08 (wzrost)
5. Zagłębie Lubin – 35,99 (spadek)
6. Górnik Zabrze – 31,75 (spadek)
7. Cracovia – 31,29 (bez zmian)
8. Śląsk Wrocław – 30,62 (spadek)
9. Wisła Kraków – 26,53 (bez zmian)
10. Pogoń Szczecin – 26,27 (spadek)
11. Piast Gliwice – 24,92 (spadek)
12. Korona Kielce – 19,91 (bez zmian)
13. Arka Gdynia – 19,27 (spadek)
14. Wisła Płock – 16,53 (wzrost)
15. Miedź Legnica – 12,56 (wzrost)
16. Zagłębie Sosnowiec – 10,56 (wzrost)

Frekwencja

– W porównaniu do lig zagranicznych pod względem finansowym Ekstraklasa z przychodami na poziomie 124 mln euro prezentuje się na poziomie porównywalnym do ligi szwedzkiej ze 141 mln euro przychodów oraz norweskiej (151 mln euro przychodów) – czytamy w raporcie.

Sezon 2018/2019 pod względem średniej frekwencji okazał się nieco gorszy od poprzedniego. Na stadionach Ekstraklasy gościło średnio prawie 9 tys. widzów na mecz. – Mimo nieznacznego spadku średniej frekwencji w sezonie 2018/2019, Ekstraklasa prezentuje się dobrze na tle lig będących wyżej w rankingu UEFA, jak chociażby ligi austriackiej oraz duńskiej – wynika z wyliczeń firmy. Na krajowym podwórku, liderem minionego sezonu została Legia Warszawa, która mogła pochwalić się obecnością średnio 17,6 tysięcy kibiców na mecz. Na drugim i trzecim miejscu uplasowały się Wisła Kraków i Lechia Gdańsk. Płocki klub pod względem frekwencji jest dopiero na 15 miejscu z liczbą 4334 kibiców na trybunach podczas meczu.

Raport Deloitte został sporządzony w oparciu o przychody klubów Ekstraklasy, pochodzących z trzech źródeł: z dnia meczu (wpływy ze sprzedaży biletów, karnetów i cateringu), praw do transmisji (uwzględniające również premie za udział w pucharach oraz scentralizowane prawa marketingowe) oraz komercyjnych (wpływy reklamowe, sponsoring, sprzedaż gadżetów). Ranking analizuje przychody klubów, które w sezonie 2018/2019 grały w rozgrywkach Ekstraklasy oraz tych, które do niej awansowały.

Źródło: Deloitte.




Kilkadziesiąt ton piasku na Starym Rynku. To oznacza jedno, rusza PGNiG Summer Superliga

Już w najbliższy weekend rozpocznie się 3. edycja PGNiG Summer Superligi, czyli cyklu największych turniejów zaliczanych do mistrzostw Polski w piłce ręcznej plażowej. Turniej inauguracyjny odbędzie się w Płocku, gdzie najlepsze zawodniczki i zawodnicy będą rywalizować w pięknym, zabytkowym  otoczeniu Starego Rynku.

W zawodach weźmie udział rekordowa liczba drużyn: 10 żeńskich i 16 męskich. Wśród kobiet nie zabraknie krajowej czołówki, w tym obrończyń tytułu z Piotrkowa Trybunalskiego czy BHT Pyrek Poznań, które kilka dni temu zakończyły udział w klubowych mistrzostwach Europy w rumuńskim Baia Mare. W związku z tym, że płocka impreza ma rangę międzynarodową, do grodu nad Wisłą zawitają także Lady Bugs z Węgier, które rok temu pokazały niezwykle efektowny i  techniczny beach handball. Dodatkowo, w ramach przygotowań do Mistrzostw Europy, które odbędą się w ostatnim tygodniu czerwca w Starych Jabłonkach, na płockich boiskach zagrają również reprezentantki Polski.

W kategorii mężczyzn do Płocka przyjadą m.in. dwie drużyny ze Słowacji – Senec oraz Lagnose, a także holenderski TSHV Camelot, który zajął 8 miejsce w Finałach EBT. Po raz trzeci na płockiej starówce swoje umiejętności pokaże algierski zespół ASBBA. Nie zabraknie również najlepszych krajowych drużyn, z gospodarzami BHT Petrą Płock – aktualnymi liderami klasyfikacji Mistrzostw i Pucharu Polski – na czele. Na płocką starówkę zawitają również odwieczni rywale płocczan – zespół BHT GRU Juko Piotrków Trybunalski, który rok temu przerwał dominację płockiej ekipy zdobywając mistrzostwo Polski. Wisienką na torcie w kategorii mężczyzn będzie udział zespołu RIP BHC, który przyjedzie do Płocka aż z… Los Angeles. Amerykanom, mającym w składzie 4 reprezentantów swojego kraju, pomogą także byli zawodnicy Petry: Mariusz i Marcin Smolarkowie, Cezary Marciniak, Adrian Turkowski i Patryk Wypych.

Płock to jedyne miasto w tegorocznym cyklu, które będzie gościło szczypiornistów plażowych w ścisłym centrum miasta – na starówce. Żeby to było możliwe, na Stary Rynek trafi kilkadziesiąt ton piasku, które posłużą do utworzenia dwóch boisk ze sztucznym oświetleniem oraz trybunami na odpowiednio 700 i 100 miejsc.

Faza grupowa zawodów rozpocznie się już w piątek 14 czerwca – panie będą rywalizować w dwóch 5-zespołowych grupach, natomiast mężczyźni zostaną podzieleni na 4 grupy po 4 zespoły w każdej. Na zakończenie pierwszego dnia rozgrywek zaplanowano towarzyską potyczkę reprezentacji Polski z RIP BHC. Sobotnie zmagania potrwają od 9 do 21, a niedzielne od 9 do około godziny 17. Na godzinę 16 zaplanowano rozpoczęcie meczu finałowego mężczyzn.

Płocki turniej zapowiada się niezwykle interesująco. Zachęcamy do wybrania się na Stary Rynek, by zobaczyć w akcji najlepsze polskie i zagraniczne ekipy plażowego szczypiorniaka. Co więcej, zawody są zaliczane do European Beach Handball Tour, więc poza efektownymi akcjami można się także spodziewać zaciętej walki o rankingowe punkty – kibicom nie pozostaje nic innego, jak trzymać kciuki za dobrą pogodę oraz ulubioną drużynę!

Sponsorem tytularnym PGNiG Summer Superligi jest Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo S.A. Imprezę wspierają również: Miasto Płock, Orlen, Red Bull, Ziaja, Selenka, Petrotel, Ramirent. Partnerami turnieju są: PGNiG Superliga, Sport Transfer, Art-Line i Make Sport. Zadanie dofinansowane jest ze środków z budżetu Województwa Mazowieckiego. Organizatorami wydarzenia są: Związek Piłki Ręcznej w Polsce, Fundacja Modern Sport wraz z BHT Petrą Płock.

Fot. Materiały prasowe.




Orlen Wisła Płock wzmocniona. Dwóch nowych zawodników z kontraktami

Wychowanek Telekom Veszprem, a obecnie zawodnik Balatonfüredi KSE – Zoltán Szita został nowym graczem ORLEN Wisły Płock. Z płocki klubem związał się dwuletnim kontraktem. Kolejnym zawodnikiem, który od nowego sezonu wzmocni drużynę jest szwedzki leworozgrywający Philip Stenmalm. 27-latek podpisał również dwuletni kontrakt. Jest to ostatni z zaplanowanych letnich transferów do ekipy Nafciarzy.

Zoltán Szita urodził się Veszprem i właśnie w tym klubie stawiał pierwsze kroki w zawodowej karierze. W sezonie 2015/2016 zadebiutował w najwyższej klasie rozgrywkowej na Węgrzech, a rok później zasilił szeregi Balatonfüredi KSE. Tutaj jego talent eksplodował i z miejsca stał się kluczową postacią zespołu trenera Istvána Csoknyaia, który pełni również funkcję selekcjonera reprezentacji Węgier. Łącznie w lidze od 2017 roku rozegrał 47 mecze, w których zdobył 170 bramek. Do tego dołożył jeszcze 39 trafień w rozgrywkach Pucharu EHF. W świeżo zakończonym sezonie został wybrany do najlepszej siódemki sezonu przez dziennikarzy M4 Sport Channel.

– Zoltána zarekomendował trener Sabate, który pracował z nim jeszcze w Telekom Veszprem. Jest to młody, uzdolniony gracz, który może występować z powodzeniem zarówno w ataku, jak i w obronie. W minionych dwóch sezonach rzeczywiście pokazał swój talent, zadebiutował w reprezentacji Węgier. Nagroda dla najlepszego lewo rozgrywającego też nie była przypadkiem. Wierzę, że może dać nam dużo dobrego już w sezonie 2019/2020. – mówi prezes SPR Wisły Płock Robert Czwartek.

Z kolei Philip Stenmalm od roku jest graczem francuskiego Pays d’Aix Université Club handball. W przeszłości Szwed reprezentował barwy HK Drott (2011–2014), Naturhouse La Rioja (2014–2016), KIF Kolding København (2016–2018). W 2013 roku został wybrany MVP Mistrzostw Świata U-21. Z seniorską reprezentacją Szwecji wystąpił na Mistrzostwach Europy 2016, Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro oraz Mistrzostwach Świata 2017.

– Początkowo docierały do mnie wstępne informacje o zainteresowaniu ze strony Wisły, ale wszystko nabrało rozpędu, gdy zadzwonił Xavi Sabate. Po namyśle i rozmowach z moimi najbliższymi zdecydowałem, że to będzie najlepsza ścieżka dla mnie, nawet jeśli oznacza ona rozstanie z obecnym klubem rok przed wygaśnięciem kontraktu. Jestem podekscytowany możliwością stania się częścią zespołu, jaki buduje Xavi i władze klubu oraz szansą na ponowne występy w Lidze Mistrzów. Wiem również, że w Płocku są silne tradycje piłki ręcznej, co również nie było bez znaczenia dla mnie – powiedział zaraz po podpisaniu kontraktu Philip Stenmalm.

– Bardzo się cieszę, że Philip dołączy do naszego zespołu. Jest to gracz już ze sporym doświadczeniem, zdobytym w silnych ligach oraz w europejskich pucharach. Co było ważne dla trenera Sabate, Philip może występować z powodzeniem zarówno w ataku, jak i w obronie – powiedział prezes SPR Wisły Płock Robert Czwartek.

Fot. Materiały prasowe.




Petra Płock rusza do boju. Zagra z najlepszymi europejskimi drużynami

Już w najbliższy czwartek zawodnicy BHT Petry Płock rozpoczną rywalizację w finałowym turnieju cyklu European Beachhandball Tour w rumuńskim Baia Mare. Zespół z Płocka rywalizować będzie z czternastoma najlepszymi klubowymi drużynami w Europie.

Zespoły podzielono na dwie grupy, a zawodnicy Petry trafili do grupy A, gdzie zmierzą się z ekipami z Rosji, Hiszpani, Holandii, Szwajcarii, Portugalii, Chorwacji. Do dalszej fazy rozgrywek awansują cztery najlepsze drużyny w grupie.

– Naszym celem jest przede wszystkim awans do ćwierćfinału i nie będzie to łatwe zadanie. Mierzymy się z bardzo mocnymi zespołami i musimy zagrać na wysokim poziomie, żeby myśleć o sukcesie. Jesteśmy dobrze przygotowani do zawodów, za nami pierwsze turnieje i duża część naszych zawodników była na zgrupowaniu reprezentacji – zapowiada przed turniejem Adrian Fiodor, kapitan BHT Petry.

Do Rumunii Petra zabierze 13 płocczan, w zespole zobaczymy doświadczonych graczy takich jak Miłosz Rupp, Filip Koper, Adrian Fiodor, Jarosław Suski czy Łukasz Niedzielak, a stawkę uzupełnią wyróżniający się młodzi reprezentanci kraju: Paweł Kowalski, Mikołaj Czapliński, Maciej Fabianowicz .

BHT Petra Płock do Baia Mare uda się w środę 5 czerwca, a już w czwartek czeka ją początek sportowych zmagań. W pierwszym dniu rozgrywek Petra zagra o godz. 11:30 z portugalskim zespołem V.Gaw, a o 14:30 z chorwackim Detono Zagrzeb. Rywalizację zakończą finałowe spotkania w niedzielę.

Wyjazd BHT Petry nie byłby możliwy bez wsparcia Urzędu Miasta Płocka, firmy Solumus, JB Team i Kicpak.

Fot. Materiały prasowe.




23-letni skrzydłowy, Jakub Łukowski żegna się z Wisłą Płock

Jakub Łukowski to kolejny zawodnik po Semirze Stiliciu, Nico Vareli oraz Marcinie Warcholaku, który opuszcza szeregi Nafciarzy.

Łukowski kontakt z Nafciarzami podpisał latem 2016 roku. Po debiutanckim występie w spotkaniu Pucharu Polski ze Stalą Mielec (4:3) pomocnik na zasadzie rocznego wypożyczenia przeniósł się do pierwszoligowej Olimpii Grudziądz. W ekipie drużyny z ulicy Piłsudskiego 14 wychowanek bydgoskiego Zawiszy wystąpił w 22 spotkaniach, pięciokrotnie wpisując się na listę strzelców. Warto podkreślić, że zespół z Grudziądza przez dłuższy czas był bliski awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Po zakończonych rozgrywkach Łukowski wrócił do Płocka i przez dwa kolejne sezony 34-krotnie pojawił się na boisku w niebiesko-biało-niebieskim trykocie (32 razy w ekstraklasie i dwukrotnie w meczach Pucharu Polski). Zdobył przy tym trzy bramki.

Źródło i fot: Wisła Płock