Wybory 2020. Mocne słowa na płockiej starówce. Podsumowanie kampanii i poparcie dla Rafała Trzaskowskiego [FOTO]

Kampania wyborcza Rafała Trzaskowskiego trwała nieco ponad miesiąc. Od 10 czerwca do 28 czerwca, czyli do pierwszej tury wyborów, w której kandydat osiągnął nieco ponad 30 proc. poparcia. Potem sztabowcy oraz ubiegający się o fotel prezydencki mieli zaledwie 12 dni do przekonania Polaków, aby na karcie do głosowania w czasie wyborów zaznaczyć nazwisko kandydata Koalicji Obywatelskiej. Ostatnie sondaże podają, że zmiany prezydenta chce prawie połowa Polaków, którzy w niedzielę – 12 lipca – pójdą do urn wyborczych.

Czytaj także: Rafał Trzaskowski w Płocku: Potrzebny jest prezydent, który będzie patrzył władzy na ręce! [FOTO]

Jest zatem za co dziękować sztabowi oraz wolontariuszom, którzy wykonali gigantyczną pracę. Podczas piątkowego podsumowania kampanii wyborczej, które odbyło się przy płockim ratuszu, ciepłych słów podziękowania dla osób, które pracowały w sztabie nie szczędził marszałek województwa Adam Struzik oraz prezydent Płocka Andrzej Nowakowski.

Marszałek swoje krótkie przemówienie rozpoczął od tego, że w nadchodzących wyborach Rafał Trzaskowski może liczyć na poparcie jego i części jego ugrupowania, czyli Polskiego Stronnictwa Ludowego. – Od pięciu lat zmagamy się w naszym kraju z tendencją do budowania państwa autokratycznego, do ograniczania samorządności, zmierzamy do marginalizacji Polski na arenie europejskiej i międzynarodowej – uzasadniał Adam Struzik swój wybór. – Od pięciu lat toczymy nierówny bój z większością sejmową i także z obecnym prezydentem, aby te fundamentalne wartości demokratycznego państwa prawa były zachowane – mówił marszałek.

Adam Struzik wypomniał rządzącym zawłaszczenie Trybunału Konstytucyjnego, sądów, instytucji wymiaru sprawiedliwości czy odbieraniu kompetencji samorządom. – Niestety, towarzyszy nam głęboki podział społeczeństwa, budowanie systemu niechęci, nienawiści – wymieniał. – Podział na lepszy i gorszy sort, podział na tych, którzy czerpią pełnymi garściami ze Spółek Skarbu Państwa.

– Najbliższa niedziela to ostatnia szansa, aby to zmienić, dla tej części społeczeństwa, która jest za wolnością, za demokracją, za prawdziwą sprawiedliwością, za praworządnością i za samorządnością – podkreślał. Według marszałka “samorządność to klucz do sukcesu”. – Ostatnie 30 lat zmieniło Polskę – w każdym osiedlu, w każdym sołectwie, w każdej gminie, powiecie, województwie. Tylko dzięki temu, że rzesze ludzi zaangażowały się w budowę wspólnot lokalnych i regionalnych. Niestety, obecni rządzący są zwolennikami państwa, w którym o wszystkim decyduje się w Warszawie. Pieniądze dzielą urzędnicy. W Funduszu Dróg Samorządowych podział przygotowuje wojewoda dla swoich, a zatwierdza premier. Decyzję o budowie gminnej drogi podejmuje premier RP. Ostatnio rozdają czeki, chociaż wcześniej zabrali miliony – podkreślił Struzik. – Teraz rozdają ochłapy w postaci obiecanych pieniędzy. Korupcja polityczna w najczystszej postaci.

– Trzeba to zmienić. Jedyną szansą na zmianę, która się może długo nie powtórzyć. Jedyną szansą na zmianę jest głosowanie w niedzielę na Rafała Trzaskowskiego – podkreślił marszałek. Zdaniem Adama Struzika Rafał Trzaskowski jest antytezą wszystkiego, czym jest PiS i kim jest Jarosław Kaczyński. – Pan Andrzej Duda jest tylko dodatkiem, jest tylko długopisem do pana Jarosława Kaczyńskiego.

Z kolei prezydent Andrzej Nowakowski mówił: – Rafał Trzaskowski chce łączyć, a nie dzielić. Przede wszystkim mamy szansę na to, żeby mieć prezydenta, nie długopis. Prezydenta, który będzie niezależny, będzie nie tylko słuchał jednego głosu z Nowogrodzkiej, ale przede wszystkim będzie słuchał Polaków.

Włodarz Płocka apelował, aby pójść w niedzielę na wybory i głosować na Rafała Trzaskowskiego.

 

Fot. Dziennik Płocki.




Wybory 2020. Matecznik PKN Orlen nie doczekał się wizyty prezydenta, ani premiera. Na finiszu kampanii był sekretarz stanu [FOTO]

W ostatnich godzinach przed ciszą wyborczą Płock odwiedził sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji Adam Andruszkiewicz. Przy pomniku Bolesława Krzywoustego przekonywał do oddania głosu w najbliższych wyborach na Andrzeja Dudę. Podobnie zresztą, jak robił to kilka dni temu europoseł Patryk Jaki czy poseł Jacek Ozdoba. W ostatnim kampanijnym tygodniu Płock odwiedził również wicepremier Jacek Sasin.

Niektórzy płoccy wyborcy Andrzeja Dudy mogą czuć lekki niedosyt, oglądając w TV wizyty prezydenta w dużo mniejszych i małych miejscowościach. Płock nie znalazł się bowiem na trasie urzędującego prezydenta, ani przed pierwszą turą, ani przed drugą. Niestety wśród gości w naszym mieście zabrakło również premiera Mateusza Morawickiego, który czynnie uczestniczył w kampanii wyborczej urzędującego prezydenta. Podczas spotkań w bardzo wielu polskich miejscowościach zachęcał do oddania głosu na kandydata Prawa i Sprawiedliwości. Tak głowa państwa jak i premier matecznik PKN Orlen pominęli.

Za to był europoseł Jaki, poseł Ozdoba, a teraz sekretarz stanu Adam Andruszkiewicz. Spotkania odbywały się na placu Książęcym. O ile w wiecu poparcia, w którym wziął udział europoseł uczestniczyła spora grupa zwolenników PiS, o tyle spotkanie z Andruszkiewiczem było bardziej kameralne. Towarzyszyła mu niewielka grupa zwolenników i członków płockiego PiS z przewodniczącym struktur partii w okręgu płockim – Wojciechem Jasińskim na czele. Były prezes Orlenu dziękował płockiemu sztabowi za zaangażowanie w kampanii wyborczej.

– W Płocku bije serce Polski w znaczeniu geograficznym, gospodarczym i patriotycznym – przekonywał Andruszkiewicz. – Pan prezydent Andrzej Duda oznacza kontynuację drogi modernizacji naszego państwa, bogacenia się polskiego narodu.

Podczas swojego krótkiego wystąpienia sekretarz stanu skupił się na bezrobociu, wspomniał pomoc PKN Orlen oraz KGHM Polska Miedź SA (spółki Skarbu Państwa) w kontekście pomocy walki z pandemią koronawirusa.

Fot. Dziennik Płocki.




Kibice nie chcą odejścia Cezarego Stefańczyka z Wisły Płock. Napisali petycję. Klub odpowiada…

– Drodzy Kibice, wszystko wskazuje na to, że powoli dobiega końca moja przygoda z Wisłą Płock. 30 lipca kończy się mój kontrakt z klubem i po siedmiu latach gry dla Nafciarzy opuszczę Płock (…) – napisał kilka dni temu piłkarz Cezary Stefańczyk w poście na Facebooku. Kibice nie przeszli obok wpisu obojętnie. Pod postem sypią się komentarze, chwalące piłkarza. Fani Cezarego Stefańczyka nie ukrywają także żalu z zapowiedzianego przez zawodnika odejścia z klubu.

Co więcej, wystosowali petycję w tej sprawie, w której apelują do Zarządu Wisły Płock o przedłużenie kontraktu z Cezarym Stefańczykiem.  – “Stefan” gra w Wiśle od sezonu 2013/2014 tj. ok. siedmiu lat i obok Bartka Sielewskiego jest najdłużej występującym piłkarzem obecnej kadry. W tym czasie rozegrał w naszych barwach blisko 300 spotkań, w każdym prezentując serce do gry i pełne zaangażowanie. Z różnych względów w naszym zespole niewielu jest piłkarzy, którzy identyfikują się z naszym klubem i miastem. Na palcach jednej ręki możemy wymienić zawodników z obecnej kadry, których z czystym sumieniem możemy nazwać “Nafciarzami”. W decydujących momentach sezonu, kiedy część naszych najemnych gwiazd leczyła kontuzje, a inna szukała formy (lub po prostu próbowała się w końcu nauczyć grać w piłkę) ten “stary i niepotrzebny Stefańczyk” zasuwał od 1 do 90 minuty będąc jednym z najlepszych na boisku! – uzasadniają w piśmie kibice.

Nie ma naszej zgody na pożegnanie z Czarkiem Stefańczykiem słowami “taka jest decyzja”. Czyja decyzja? Mamy nieodparte wrażenie, że na politykę klubu od pewnego czasu zbyt duży wpływ mają ludzie, dla których Wisła Płock jest tylko przystankiem w karierze, dla których to zlepek liter wywołujący szybsze bicie serca tylko w momencie wpłynięcia comiesięcznego przelewu od takiego nadawcy – nie ukrywają rozgoryczenia.

W dalszej części petycji kibice “Stefana” wyrażają opinię, że zdają sobie sprawę, że władze klubu muszą czasami podejmować decyzje niepopularne czy „kontrowersyjne” z punktu widzenia fanów. Podkreślają w petycji, że jedne transfery kibicom podobają się bardziej, inne mniej, ale w przypadku takiego potraktowania zawodnika o nafciarskim sercu nie możemy przejść obojętnie.

“Niezależnie czy ostatecznie klub podpisze lub nie nowy kontrakt ze “Stefanem” forma rozstania nie może być “taką decyzją” bez żadnego wyjaśnienia zarówno dla zawodnika jak i kibiców, którzy za nim stoją. “Takie decyzje” podejmowali już w jednym klubie w Ekstraklasie, zastępując ludzi oddanych klubowi najemnikami i efekt tych działań wszyscy znamy… Mamy prawdziwych Nafciarzy na boisku, szanujmy ich! #NowyKontraktDlaCzarusia”.

– To mega wspaniałe słowa wsparcia od kibiców. Zupełnie się tego nie spodziewałem. W najśmielszych snach nie mogłem sobie nawet wyśnić, jak wielu mam przyjaciół i tak ogromne ich wsparcie. A ja tylko kopię piłkę – skromnie komentuje w rozmowie z nami petycję Cezary Stefańczyk. – Zamieściłem taki wpis, ponieważ usłyszałem, że kontrakt nie będzie ze mną przedłużony. Z kibicami i Płockiem czuję się bardzo związany, jestem w klubie siedem lat, w tym mieście urodziła się dwójka moich dzieci, tu spędziłem najpiękniejsze lata mojego życia. Chciałem wszystkim za to serdecznie podziękować.

Co na to Wisła Płock? – Cezary Stefańczyk do 30 lipca jest naszym zawodnikiem i nic się w tej kwestii nie zmienia – tłumaczy nam Michał Łada, rzecznik prasowy Wisły Płock. – W tym momencie trwają rozmowy ze wszystkimi zawodnikami, którym kończą się kontrakty – wyjaśnia. Łada dodaje, że Stefańczyk również należy do tej grupy piłkarzy Wisły. – W sprawie przyszłości tego zawodnika, również prowadzone są rozmowy. Rzecznik prasowy klubu informuje nas, że w tej chwili rozmowy toczą się z 10 zawodnikami.

“Wiele razy mówiłem o tym w wywiadach i powtórzę to raz jeszcze – czas, który spędziłem w Wiśle Płock, pozostanie w mojej pamięci do końca życia. Wspólnie przeżyliśmy wiele pięknych chwil, cieszyliśmy się po zwycięstwach, smuciliśmy się po porażkach. Wspólnie wywalczyliśmy wyczekiwany przez wszystkich awans do Ekstraklasy, co było dla mnie niezapomnianym przeżyciem i nagrodą za wszystkie lata spędzone na boisku. Chciałem z tego miejsca podziękować wszystkim kolegom z szatni, trenerom, pracownikom klubu i kibicom. Wasze wsparcie czułem w każdym momencie, za co jestem dozgonnie wdzięczny. Nadal pozostanę oczywiście wiernym kibicem Wisły Płock i będę trzymał kciuki za jak najlepsze wyniki i dalszy rozwój klubu. Wasz Czarek” – czytamy wzruszające słowa Nafciarza.

Wśród komentarzy na portalu społecznościowym do “Stefana” napisał między innymi Arkadiusz Reca, były zawodnik Wisły, Michał Sosnowski, były radny oraz zagorzały kibic. Znajdujemy też słowa pani Lidii Wiśniewskiej: “Czarek, złamałeś mi serce. Jesteś tak barwną, tak wyjątkową postacią w drużynie, że nie potrafię sobie wyobrazić jej bez Ciebie Pewna epoka skończy się wraz z Twoim odejściem i to boli… Za wszystko wielkie dzięki! Na zawsze szacunek! Zawsze będziesz jednym z nas.”

Na post Cezarego Stefańczyka na Facebooku zareagowało 330 osób. Z kolei pod petycją płockich kibiców “Szacunek dla Nafciarza” jest już prawie 300 podpisów. 

Fot. Michał Łada (Wisła Płock)/ Facebook Cezary Stefańczyk.




Groźny wypadek na ul. Piłsudskiego. Nie żyje mężczyzna, który wpadł pod koła autobusu

Dziś na ul. Piłsudskiego w Płocku o godz.10:50 doszło do wypadku. Mężczyzna był bardzo długo reanimowany, niestety nie udało się go uratować. 

– Jak wskazują wstępne ustalenia policjantów, mężczyzna wpadł pod tylne koła autobusu komunikacji miejskiej. Wszelkie okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane – tłumaczy Marta Lewandowska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku. – Niestety pomimo akcji reanimacyjnej mężczyzny nie udało się uratować – podkreśla.  

Do zdarzenia doszło w zatoce autobusowej, kierujący autobusem nie zauważył momentu, jak mężczyzna wpadł pod koła pojazdu i odjechał z miejsca zdarzenia – informuje policjantka. – W rejonie ul. Bielskiej kierowcę zatrzymali świadkowie zdarzenia – dodaje.

Dwa pasy ruchu w kierunku centrum miasta wyłączono z ruchu.

Policja ustala szczegóły zdarzenia.  




Zaginęła 15-letnia Natalka. Rodzina i policja proszą o pomoc w poszukiwaniu nastolatki

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Płocku prowadzą poszukiwania za zaginioną 15-letnią Natalią Krakiewicz. Jeśli widziałeś nastolatkę, bądź znasz miejsce jej pobytu, to skontaktuj się z płocką Policją.

Policjanci poszukują 15-letniej Natalii Krakiewicz, która 4 lipca nie powróciła do miejsca zamieszkania i nadal nie skontaktowała się z rodziną. Rysopis zaginionej: ok. 165 cm wzrostu, szczupła budowa ciała, włosy do ramion koloru jasnobrązowego. Dziewczyna ubrana była w krótkie, bordowe spodenki i koszulkę na krótki rękaw koloru fioletowo – różowego.

Ktokolwiek widział zaginioną lub zna miejsce jej pobytu, proszony jest o kontakt z Komendą Miejską Policji w Płocku, tel. 47 705 16 00 ; 47 705 16 01 i pod numerem alarmowym 112.




W niedozwolonym miejscu wieszali plakaty, inne niszczyli. Sztaby robią co mogą…

Prezydencka kampania wyborcza w Polsce weszła w decydującą fazę. Już w godzinach można liczyć czas do otwarcia lokali wyborczych. Sztaby robią co mogą, aby to ich kandydat, był tym “lepszym”. Niestety, podczas walki politycznej wiele osób zwyczajnie łamie prawo.

Ubiegłej nocy, czyli z 7 na 8 lipca policja zatrzymała mężczyzn, którzy w niedozwolonych miejscach rozwieszali banery Andrzeja Dudy, a niszczyli materiały wyborcze Rafała Trzaskowskiego. Wandali nagrały kamery monitoringu.

Obsługa monitoringu miejskiego ubiegłej nocy zaobserwowała, jak mężczyźni poruszający się samochodem marki BMW, rozwieszają banery wyborcze prezydenta Andrzeja Dudy. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że plakaty zawisły na urządzeniach bezpieczeństwa ruchu drogowego. Mężczyźni umieszczali je w pasach drogowych. Banery zawisły na wielu żółtych barierach ochronnych w ciągu płockich ulic: Dobrzyńska, Kobylińskiego, Jachowicza, Mickiewicza, Kochanowskiego.

Oprócz tego wandale, którzy podróżowali samochodem o warszawskich numerach rejestracyjnych, zatrzymali się przy wyborczych materiałach Rafała Trzaskowskiego. Do baneru z wizerunkiem kandydata Koalicji Obywatelskiej dokleili napis o treści „LGBT+ Popieram”. Funkcjonariusze Straży Miejskiej przekazali sprawę oficerowi dyżurnemu policji. Sprawcy zostali zatrzymani przez policję i poniosą konsekwencje prawne.

– W czasie trwania kampanii wyborczej wszelkie materiały wyborcze zawierające oznaczenia komitetu wyborczego, od którego pochodzą, podlegają prawnej ochronie. Ich niszczenie jest wykroczeniem. Sprawcom grozi kara grzywny do 5 tysięcy złotych. Jeżeli komitet wyborczy oszacuje swoje straty na kwotę przekraczającą 500 złotych, to zgodnie z kodeksem karnym, czyn jest kwalifikowany jako przestępstwo, a sprawcom grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat – tłumaczy Konrad Kozłowski z biura prasowego ratusza.

Przypominamy, że wszystkie komitety wyborcze muszą również przestrzegać wielu obowiązków wynikających z Kodeksu wyborczego. Nie wolno umieszczać plakatów i haseł wyborczych na ścianach budynków, przystankach komunikacji publicznej, tablicach i słupach ogłoszeniowych, ogrodzeniach, latarniach, urządzeniach energetycznych, telekomunikacyjnych i innych bez zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości, obiektu albo urządzenia. Wykroczenie to zagrożone jest karą ograniczenia wolności albo grzywny. Wysokość grzywny ustalana jest przez Sąd i może wynieść nawet 5 tysięcy złotych.

– Plakaty i hasła wyborcze należy rozwieszać w taki sposób, aby można je było usunąć bez powodowania szkód. Sposób ich umieszczenia nie może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi albo bezpieczeństwu mienia bądź bezpieczeństwu w ruchu drogowym. Wszystkie plakaty oraz urządzenia ogłoszeniowe ustawione w celu prowadzenia agitacji wyborczej należy usunąć w terminie 30 dni po dniu wyborów i jest to obowiązek pełnomocnika wyborczego danego kandydata – dodaje Kozłowski.

Fot. wronieckibazar.pl (zdjęcie poglądowe)




Potrącenie na przejściu dla pieszych na ul. Dworcowej

Dziś o godz.9:40 na ul. Dworcowej doszło do wypadku. Poszkodowana kobieta trafiła pod opiekę ratowników medycznych.

– 42-letni mężczyzna kierujący samochodem marki Audi potrącił kobietę, która schodziła z przejścia dla pieszych – relacjonuje Marta Lewandowska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku. – W tej chwili kobieta jest pod opieką ratowników medycznych. Kierowca Audi był trzeźwy – dodaje.




Wybory 2020. Poczta Polska włączona w festiwal nienawiści i propagandy. Żenujące ulotki trafiły do Polaków

“Uważaj! Wraz z Trzaskowskim wrócą: konflikty, kryzys, podział, bieda, afery” – głosi ulotka dostarczana wyborcom w całej Polsce. Świadczą o tym doniesienia innych mediów oraz użytkowników social mediów – o czym informuję w postach i komentarzach. Dziś rzeczona ulotka trafiła do naszej redakcji.

W sieci po prostu wrze. Na Poczcie Polskiej nie zostaje sucha nitka, podobnie jak na kandydacie, któremu sztab zafundował raczej wątpliwą reklamę. Z własnego doświadczenia wiemy, że instytucja państwowa, jaką jest Poczta Polska wielokrotnie zajmowała się dostarczaniem ulotek wyborczych. Dotychczas wyglądało to jednak inaczej. Na ulotkach widniała twarz kandydata, logo partii, którą reprezentuje, numer na liście wyborczej oraz najważniejsze punkty programu wyborczego. Tym razem, niestety, wygląda to zupełnie inaczej. Natomiast ulotka wyborcza kandydata na prezydenta RP, którą trzymamy w ręku, jest kwintesencją nienawiści i oszczerstw opierających się na przypuszczeniach – bez konkretów.

Nie boimy się użyć słów, że materiał wyborczy zawiera treści hejterskie – według nas – niechlubnie podsumowuje kampanię prezydencką. Co najgorsze, dystrybucją materiału wyborczego Komitetu Wyborczego Kandydata na Prezydenta RP Andrzeja Dudy zajmuje się państwowa instytucja – Poczta Polska. Na marginesie mówiąc za nasze własne, podatników pieniądze.

Zapytaliśmy Pocztę ile kosztowało to sztab wyborczy? – Poczta Polska jest spółką, która doręcza ulotki wyborcze na podstawie umów z klientami. To usługa odpłatna, komercyjna, a zgodnie z jej regulaminem za treść ulotek odpowiada zleceniodawca – odpowiada Justyna Siwek, rzecznik prasowy Poczty Polskiej S.A.

Dalej Siwek wyjaśnia, że przychody z tytułu świadczenia tej usługi są tajemnicą handlową. – Poczta Polska świadczy takie usługi firmom czy instytucjom, jak również komitetom wyborczym, które się zgłoszą. Podczas wyborów 2020 doręczaliśmy druki różnych kandydatów na prezydenta. Ze względu na tajemnicę umów nie możemy jednak ujawnić ich nazw. Oferujemy usługi wszystkim zainteresowanym dotarciem do szerokiego grona wyborców z informacją o ich programach – stwierdza Siwek.

Po burzy, która się rozpętała na Twitterze rzeczniczka prasowa PP na portalu społecznościowym również odniosła się do sprawy, zresztą w podobnym tonie, w jakim udzieliła nam odpowiedzi. – “Czyli gdyby KW Rafała Trzaskowskiego poprosił o ulotki równie kłamliwej treści “Wraz z wyborem Andrzeja Dudy na wolność wyjdą wszyscy pedofile” – też rozniesiecie? Przecież to taka sama bzdura jak to, że wraz z wyborem Trzaskowskiego wróci bieda…” – stwierdza jeden z komentujących.

– “O ułaskawieniu bym im dał do roznoszenia” – napisał z kolei ktoś inny. W następnym twicie czytamy: – “Tylko jeden mały niuans. Ulotka zawiera informacje o charakterze pomówienia. Zgodnie z paragrafem 15 regulaminu Poczty w sprawie świadczenia usługi druków bezadresowych, ulotki nie mogą zawierać informacji naruszających prawo. A pomówienie mogą?”

“- I to jest ta Polska “prawa” i “sprawiedliwa”, w której konkurenta politycznego (zapisanego w regułach demokracji i konstytucji) gnoi się wszelkimi oszczerstwami i pomówieniami, jednocześnie twierdząc, że chce się budować wspólnotę narodową. Ta ulotka jest w mojej opinii jednoznacznym dowodem na to, że przyzwoity Polak i patriota nie może głosować na kandydata Dudę.” – czytamy komentarz, który podpisany jest nickiem “zwykła osoba”.

I tak to tu zwyczajnie zostawimy.




Gdzie naprawdę nakręcono serial “Pod powierzchnią”? Twórcy Drugiej Strony Ekranu ujawniają [FILM]

Gdzie znajduje się naprawdę serialowy zajazd Eden? Kto jest prawdziwym patronatem szkoły, w której nakręcano filmowe sceny? Przy jakiej ulicy mieszkali Gajewscy? Czy domek, przy którym niby rozegrała się tragedia utonięcia małego Maxa, leży nieopodal Płocka?

Na te i wiele innych pytań, odpowiadają Agnieszka Patyk i Tomasz Dunowski, twórcy kanału YouTube Druga Strona Ekranu, na którym sprawdzają gdzie zostały nakręcone znane filmy, seriale i nie tylko. W najnowszym odcinku ruszają tropem serialowego hitu TVN – “Pod powierzchnią”.

– Ostatnio wyprodukowaliśmy odcinek, w którym prezentujemy gdzie został zrealizowany serial TVN “Pod powierzchnią”. Sporo lokacji miało miejsce w Płocku – zapowiadają autorzy kilkuminutowego filmu. – W tym odcinku Drugiej Strony Ekranu pokażemy wam gdzie naprawdę znajduje się płockie liceum, gdzie mieszkali Gajewscy i jak trafić do zajazdu Eden – zachęcają. 

Przekonajcie się gdzie powstawały najważniejsze sceny do tej produkcji…

 




Powoli wszystko się rozkręca i wraca do normy. ‘naPowietrzACZ kultury’ pełen atrakcji [FOTO]

Od spotkań z autorem, poprzez warsztaty dla dzieci i koncerty, po kino pod chmurką – tak przebiegał pierwszy naPowietrzACZ kultury, który przez co drugi wakacyjny weekendy organizuje Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki. Ośrodek otworzył swoje drzwi dla spragnionych kulturalnych wrażeń płocczan, i nie tylko.

NaPowietrzACZ powstał dla osób, którym… jak powietrza brakuje wspólnie przeżywanych kulturalnych doznań. To przestrzeń wydarzeń kulturalnych tak zorganizowanych, by dobrą muzykę, artystów lub film mieć na wyciągnięcie ręki.

Sobota na terenie POKiS rozpoczęła się z wysokiego „C”. Odbyła się pierwsza LiterAkcja z Rafałem Kowalskim, autorem książki „Reszta Ciała”. Książki, która jest odpowiedzią na pytanie, jak potoczyły się losy żydowskich rodzin wywodzących się z Płocka. Była ciekawa rozmowa z autorem, którą prowadził Radosław Łabarzewski. Nie zabrakło czasu na autografy, ciepłe słowa i rozmowy w kuluarach.

Chwilę po zakończeniu spotkania na scenie, pojawił się pierwszy z występujących tego wieczoru zespołów – Brodacze live act. Syntezatory, gitary i wokale zrobiły swoje, po chwili czuć było dobry klimat, rodem z najbardziej rozpoznawalnego w okolicy festiwalu muzyki elektronicznej. Zaraz po Brodaczach na scenie pojawiły się gwiazdy wieczoru – Zespół KAMP!

To, że brakowało takich koncertów widać było nie tylko po publiczności, ale także po artystach. Oba zespoły grały jak natchnione, bardzo chętnie wracały także na bis. Niestety, jeden z bisów zawsze musi być tym ostatnim, jednak nie dało się tego odczuć, bo oto przygotowane było już kino pod chmurką. Pierwszym z wyświetlanych filmów była „Gorączka Sobotniej Nocy” – z rewelacyjnym Johnem Travoltą w roli głównej. Publiczności nie przeszkadzały nawet próbujące uprzykrzyć życie komary. Dzięki dobrej, ciepłej pogodzie, większość z nich dotrwała do drugiego filmu – „Priscilla Królowa Pustyni”.

Niedziela była dniem dla rodziny. Zaczęło się już o godzinie 10:00 od Targu Śniadaniowego, który z organizatorami przygotowała restauracja Wieża Ciśnień. Oprócz znanych w Płocku restauracji pojawiły się naturalne miody, przetwory, sery i warzywa z lokalnych wytwórni i upraw. Dzięki temu dzieci i rodzice mogli zapoznać się ze smakami, których nie ma w żadnym markecie. Bezpośrednio po śniadaniu wyświetlane były dla dzieci najlepsze polskie animacje w bloku nazwanym „Teraz Dzieci Mają Głos!”.

W namiocie kultury o 12:30 rozpoczęły się także warsztaty plastyczne, podczas których powstały zaklęte w szkle kolaże, a także własnoręcznie ozdabiane workoplecaki, które na pewno przydadzą się na letnie wyprawy. Poza warsztatami, było też coś dla fanów ruchu – Taniec w kręgu, do którego dołączyli nawet seniorzy. Integracja wielu pokoleń – to efekt, który cieszy najbardziej. Do końca dnia towarzyszyła nam także grupa JoArt Show, która przygotowała animacje i warsztaty cyrkowe. Atrakcji zatem nie brakowało. Na kolejny naPowietrzACZ POKiS zaprasza już za dwa tygodnie – 18 i 19 lipca.

NaPowietrzACZ odbywał się będzie przez całe wakacje, co dwa tygodnie. Następne wydarzenia  już 18 i 19 lipca. Na uczestników imprezy czekał będzie weekend w stylu francuskim. Obserwujcie media społecznościowe POKiS oraz www.pokis.pl.

Fot. Materiały prasowe POKiS.