Powstają tu mieszkania i lokale usługowe. Trwa rewitalizacja płockiej starówki [FOTO]

– Konsekwentnie rewitalizujemy starówkę – mówił prezydent Andrzej Nowakowski podczas konferencji prasowej. Przypomniał o odbudowie i budowie kamienic przy ulicach: Sienkiewicza, Kaczmarskiego, czy Kościuszki.

W czwartek prezydent Płocka zaprosił dziennikarzy na plac budowy kolejnej kamienicy. Tym razem spotkanie prasowe odbyło się przy ul. Królewieckiej 18. Agencja Rewitalizacji Starówki buduje tu bowiem pięciokondygnacyjny budynek mieszkalno-usługowy.

Na parterze obiektu zlokalizowano trzy lokale usługowe o powierzchni 78 mkw, 74 mkw i blisko 147 mkw. Wszystkie dostępne będą z ul. Królewieckiej. Na pierwszym i drugim piętrze znajdzie się łącznie 12 „Mieszkań na start”. Na poddaszu – cztery kolejne lokale przeznaczone na sprzedaż. W piwnicach będą komórki lokatorskie, pomieszczenia techniczne i gospodarcze. Powierzchnia lokali wynosi od 37 do 75 mkw. Do budowy mieszkań na pierwszym i drugim piętrze ARS zdobył dwa mln zł dofinansowanie ze środków Funduszu Dopłat Banku Gospodarstwa Krajowego. Koszt wszystkich prac to 5,7 mln zł. Zakończenie robót spółka zaplanowała na połowę listopada 2020 roku.

Fot. UMP.




Od piątku ulica Królewiecka będzie przejezdna

– Od piątku, 18 października, przejezdna będzie ul. Królewiecka. Ruch w tym miejscu ulicy był wyłączony z powodu budowy kamienicy przy posesji nr 18 – informuje biuro prasowe ratusza.

Urząd miasta zapowiada jednak, że za około dwa tygodnie pojawią się w rejonie placu budowy ograniczenia w ruchu. Jeden pas jezdni będzie zajęty w związku z wykonywaniem stropu. W tym czasie przejazd będzie możliwy zgodnie z czasową organizacją ruchu.

Fot. UMP.




Na razie jest tu pole pod uprawy. Ale… jest pomysł, aby powstał w tym miejscu park

Drzew, krzewów i zieleni wciąż w naszym mieście brakuje. Tym bardziej, że drzewa są często “ofiarami”, których korony składa się na rzecz ważnych i strategicznych inwestycji. Nasadzenia w Płocku odbywają się bardzo często, to jednak – zdaniem bardzo wielu płocczan – jest ich wciąż bardzo mało. W tej sytuacji cieszy każda inicjatywa, która wiąże się z nowymi oazami zieleni.

Z propozycją utworzenia nowego parku miejskiego wyszedł przewodniczący Rady Miasta Płocka – Artur Jaroszewski. Pomysłodawca wypatrzył też ciekawe miejsce na jego utworzenie, które wskazał w interpelacji. Park miałby się znajdować przy ulicy Urodzajnej.

“Proszę o podjęcie działań zmierzających do utworzenia nowego parku miejskiego przy ulicy Urodzajnej na nieruchomości należącej do miasta” – zwraca się do urzędu miasta. W piśmie radny dodaje, że wskazany teren użytkowany jest od lat pod uprawy. “Proszę również o przeanalizowanie innych możliwych lokalizacji parków na terenie miasta, w pierwszej kolejności biorąc pod uwagę nieruchomości miejskie” – czytamy.

“W pobliżu ulicy Urodzajnej, pomiędzy zabudową osiedli Podolszyce Północ i Międzytorze, znajduje się należąca do miasta nieruchomość o powierzchni ponad 5 ha. Nieruchomość od kilku lat cyklicznie wydzierżawiana jest osobom prywatnym z przeznaczeniem pod uprawy. Płock ma specyficzne problemy dotyczące czystości powietrza. Każdy nowy park lub skwer poprawi jakość powietrza, a co za tym idzie – komfort życia mieszkańców” – uzasadnia swój pomysł przewodniczący rady miasta. 

– Przeanalizowałem lokalizację bardzo dokładnie. Jest o tyle dobra, że jest to nieruchomość miejska. Park w tym miejscu byłby dobrym rozwiązaniem. Nieopodal są duże osiedla mieszkaniowe – tłumaczy nam przewodniczy. – Na przykład w Krakowie zdecydowano się na odkupienie od developera wielohektarowej nieruchomości właśnie pod park.

Fot. Google Maps.

 




Płock z prestiżową nagrodą. W tle bulwary wiślane!

Gmina Miasto Płock otrzymała statuetkę Kryształy Przetargów Publicznych 2019 dla najlepszego zamawiającego w kategorii „Rewitalizacja przestrzeni publicznej i ochrony zabytków”. 

Kryształy Przetargów Publicznych przyznawane są najskuteczniejszym, najbardziej rzetelnym i najlepiej przygotowanym oraz zrealizowanym inwestycjom w sektorze publicznym. Uroczysta Gala odbyła się w Jachrance pod Warszawą podczas otwarcia XIV Forum Przetargów Publicznych. Gminę Miasto Płock wyróżniono za zagospodarowanie terenu Płockiego Nabrzeża Wiślanego wraz z infrastrukturą techniczną. W imieniu prezydenta Płocka, nagrodę odebrała Magdalena Kucharska – dyrektor Wydziału Zamówień Publicznych.

– Celem nagrody – od samego początku jej istnienia – jest promocja i upowszechnianie stosowania dobrych praktyk w dziedzinie zamówień publicznych wśród uczestników rynku zamówień, zarówno po stronie zamawiających, jak i wykonawców – mówi Elżbieta Sobczuk, redaktor naczelna miesięcznika „Przetargi Publiczne”, organizatora nagrody .

W tegorocznej edycji zgłaszane były realizacje zakończone między 1 stycznia 2018 r. a 31 lipca 2019 r. O wyborze zwycięzców, spośród ponad 140 nadesłanych zgłoszeń, zdecydowała Kapituła Nagrody, w której skład weszli uznani eksperci – autorytety w dziedzinie zamówień publicznych. Kapitule przewodniczyła Ewa Wiktorowska – prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Konsultantów Zamówień Publicznych, a wśród pozostałych członków znaleźli się: mec. Zbigniew Pawlak, dr Włodzimierz Dzierżanowski, prof. Andrzej Panasiuk, mec. Grzegorz Mazurek i redaktor Elżbieta Sobczuk.

– Podejmując decyzję o przyznaniu Nagrody, Kapituła wnikliwie bada złożone przez kandydatów ankiety. Sprawdza nie tylko sam proces przygotowania postępowania, w tym warunki i kryteria oceny ofert, lecz także przebieg postępowania przetargowego od dnia jego ogłoszenia do dnia zawarcia umowy, jak również przebieg realizacji zadania, ze szczególnym uwzględnieniem zmian wprowadzanych do treści zwartych umów. Kapituła bada więc poprawność procedury i jej zgodność z pzp oraz poprawność realizacji zadania przy poszanowaniu środków publicznych – dodaje Sobczuk.

W tym roku Kapituła otrzymała do oceny kilkadziesiąt zadań w każdej kategorii, co spowodowało, że wybór jednego projektu w każdej z nich był niełatwy, a obrady długie i burzliwe. Wśród zgłoszonych zadań przeważały duże projekty o wielomilionowej wartości objęte dofinansowaniem ze środków UE, w tym również projekty z budżetu obywatelskiego.

Fot. Materiały prasowe/UMP.




Dalszy ciąg tragicznego wypadku na Pikniku Lotniczym. Prokuratura wznawia śledztwo

Umorzone wcześniej śledztwo w sprawie wypadku samolotu Jak-52 na odbywających się w czerwcu pokazach lotniczych podjęła na nowo Prokuratura Rejonowa w Płocku. Zginął wtedy 58-letni pilot z Niemiec Ralf Buresch. – Na ten moment postępowanie jest otwarte. Prowadzone są dodatkowe czynności – powiedziała dziś rzeczniczka płockiej Prokuratury Okręgowej Iwona Śmigielska-Kowalska.

Powołując się na dobro śledztwa, rzeczniczka odmówiła informacji o szczegółach. Przyznała jedynie, że chodzi o uzupełnienie i weryfikację materiału dowodowego “w kierunku ewentualnego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy”. – Nic więcej na ten temat powiedzieć nie mogę. Sprawa się nie uprawomocniła. Postępowanie zostało podjęte – oświadczyła prokurator Śmigielska-Kowalska.

Podczas odbywającego się w połowie czerwca w Płocku 7. Pikniku Lotniczego 58-letni Niemiec Ralf Buresch na inauguracji pokazów pilotował Jaka-52, wykonując samolotowe akrobacje, wprowadził maszynę w korkociąg. Chwilę później samolot uderzył w wodę tuż przy lewym brzegu Wisły. Pilot zginął na miejscu.

Śledztwo w tej sprawie, dotyczące wypadku komunikacyjnego w ruchu powietrznym ze skutkiem śmiertelnym, które tuż po zdarzeniu wszczęła płocka Prokuratura Rejonowa, zostało we wrześniu umorzone z uwagi na brak znamion czynu zabronionego.

Jak informował wówczas prokurator rejonowy w Płocku Norbert Pęcherzewski, ustalenia wskazały, że nikt inny poza pilotem w żaden sposób nie przyczynił się do zaistnienia tego zdarzenia. W toku śledztwa ustalono m.in., że Jak-52 był sprawny technicznie, jego paliwo spełniało normy jakościowe, a pilot był zdrowy i do końca lotu przytomny; nie dopatrzono się także nieprawidłowości w organizacji pokazów lotniczych.

Jak mówił we wrześniu prokurator Pęcherzewski, najprawdopodobniejszą przyczyną wypadku było to, że “w czasie wykonywania korkociągu pilot za późno rozpoczął manewr wyprowadzania maszyny z tej ewolucji, jeżeli w ogóle można mówić, że podjął taką próbę”.

Źródło: PAP.
Fot. Marek Michalski/Piotr Augustyniak.




Pierwsze urodziny skansenu w Wiączeminie. Zapowiada się huczna impreza

Degustacje, a w menu m.in. radziwski potrzos i olenderskie siakefusier, pokazy łyżkarskie i tkackie, warsztaty malowania olenerskich wzorów, kiermasz, na którym kupić będzie można m.in. chleby, oleje tłoczone na zimno i pesto z jarmużu. Do tego dużo muzyki – gwiazda wydarzenia to Kapela Brodów – i tańca. Tak właśnie wyglądać będą pierwsze urodziny Skansenu Osadnictwa Nadwiślańskiego w Wiączeminie.

Minął już rok od momentu, gdy Muzeum Mazowieckie w Płocku otworzyło w Wiączeminie, 700 metrów od Wisły, skansen, w którym prezentowane są dwie zagrody olenderskie z autentycznymi zabudowaniami mieszkalnymi, gospodarczymi i powidlarnią. In situ, po dawnych osadnikach olenderskich, był kościół z 1935 roku, szkoła z 1901 i cmentarz z zachowanymi pochówkami z drugiej połowy XIX wieku. Z połączenia tego co było, z tym co przybyło, w roku 2018 powstał skansen, najmłodsze dziecko muzeum, chętnie odwiedzany przez turystów z całej Europy i obsypany muzealnymi nagrodami i wyróżnieniami.

20 października Skansen Osadnictwa Nadwiślańskiego w Wiączeminie świętował będzie swoje 1. urodziny. Impreza potrwa od godz. 10:00 do 18:00, a zaproszeni są wszyscy zainteresowani historią, kulturą, pięknymi widokami, recyklingiem, slow lifem i dobrą zabawą.

Program:

– od godz. 10:00 aż do 16:00 na terenie skansenu trwać będą warsztaty, pokazy i kiermasz. Prosto ze straganów kupić będzie można ręcznie wytwarzaną biżuterię, ozdoby, obrazy, zabawki, ubrania, torebki, ceramikę tradycyjną i artystyczną, dywany dwuosnowowe, drewniane łyżki, niecki i inne naczynia zasobowe, mydła na bazie olejów. Do tego produkty regionalne, wytwarzane lokalnie (powidła olenderskie, sery białe i żółte typu szwajcarskiego, chleby, oleje – rzepakowy, lniany, ostropestowy, słonecznikowy – tłoczone na zimno, miody i inne produkty pszczelarskie, soki, pierniki, eko borówki, pesto z jarmużu, dżemy, suszone owoce, ciasta i wiele innych przetworów).

Goście skansenu obejrzą pokazy przędzenia na kołowrotku (zagroda z Białobrzegów), wykonywania szydełkowych koronek (zagroda z Kępy Karolińskiej), tradycyjnego kowalstwa (zagroda z Kępy Karolińskiej). Będzie także mnóstwo warsztatów: garncarskie, łyżkarskie, tkackie, malowania olenderskich wzorów, wykonywania recyklingowej zabawki drewnianej, w domu polskim: kwiatów bibułowych i jesiennej pocztówki na papierze czerpanym.

– oficjalne powitanie gości zaplanowano na godz. 14:00
– godz. 14:15 wystąpią lokalne zespoły dziecięce i młodzieżowe.
– godz. 15:00 zagra dla wszystkich orkiestra dęta Ochotniczej Straży Pożarnej w Słubicach
– godz. 15:30 Magdalena Lica-Kaczan, kustosz skansenu, opowie o “1. roku w Skansenie Osadnictwa Nadwiślańskiego w Wiączeminie Polskim”.
– godz. 16:00 zaplanowana jest potańcówka przy muzyce Zespołu Ludowego im. Cecylii Milczarek „Grzybowianki & Grzybowiacy” oraz kapeli podwórkowej “Chłopaki do wzięcia”. Wystąpi także Kapela Brodów.

W Wiączeminie będzie można poczęstować się potrawami polskimi i olenderskimi – będą to radziwski potrzos, zupa krem z dyni, olenderskie siakefusier i siulteohre. Powidła olenderskie oraz słodką urodzinową niespodziankę przygotuje Spółdzielnia kucharska COR ET MANUS „Jak u Eli”. Potrawy zostaną przyrządzone częściowo z ekologicznych zbiorów z upraw w skansenie. Miłośnicy fotografii będą mogli obejrzeć wystawę zdjęć Marka Englisza “Pospolite lecz nieznane – różnorodność roślin w krajobrazie rolniczym”.

Wstęp na imprezę jest wolny.

Polecamy: Tak żyli i mieszkali Olendrzy. Skansen w Wiączeminie Polskim już otwarty [FOTO]

Fot. Materiały prasowe.




Biedronki, pszczoły, motyle mają gdzie mieszkać, czyli hotel dla zapylaczy. Powstał w Płocku

– Hotel dla dzikich zapylaczy ze strefą nektarodajną na Podolszycach Południe to kolejna inwestycja z Budżetu Obywatelskiego Płocka. Owady znajdą miejsce do przezimowania, a okoliczni mieszkańcy będą mogli obserwować aktywność pszczół i motyli – opisał prezydent Andrzej Nowakowski hotel dla owadów, który powstał w naszym mieście.

W nowo oddanym do użytku obiekcie znajdą schronienie np. pszczoły murarki, biedronki czy trzmiele. Hotel powstał jako projekt zgłoszony do budżetu obywatelskiego. Wraz ze strefą roślin kosztował ok. 10 tys. zł. Hotel jest w kształcie niewielkich boksów przesłoniętych siatką, gdzie m.in. wśród wydrążonych drewnianych otoczaków, gałązek i szyszek owady zapylające będą mogły spędzić najbliższą zimę.

– Rzecz mała, a cieszy. Ciekawy, fajny pomysł. W tym projekcie ważna jest zarówno dbałość o środowisko, jak i edukacja – powiedział o hotelu dla dzikich zapylaczy podczas konferencji prasowej prezydent miasta Andrzej Nowakowski. Jak podkreślił, jeżeli pomysł na tego typu ostoję dla owadów zapylających sprawdzi się, to niewykluczone, że podobne obiekty powstaną także w innych dzielnicach Płocka.

Hotel dla dzikich zapylaczy “wybudowali” pracownicy płockiego Zakładu Usług Miejskich “Muniserwis” i uczniowie tamtejszego Zespołu Szkół Technicznych. Wokół obiektu stworzono strefę roślin nektarodajnych.

– Mamy nadzieję, że miejsce to zasiedlą biedronki, trzmiele czy pszczoły murarki. Każda z przegród tego domku jest dedykowana innym owadom. Tutaj będą one mogły przezimować – powiedziała dyrektor wydziału kształtowania środowiska płockiego Urzędu Miasta Maja Syska-Żelechowska.

Zwróciła jednocześnie uwagę, że obecność niezwykle pożytecznych owadów zapylających w naszym najbliższym otoczeniu świadczy o tym, iż żyjemy w czystym, ekologicznym środowisku. Zaznaczyła przy tym, że hotel dla dzikich zapylaczy ma być też zachętą dla mieszkańców Płocka do realizacji podobnych projektów, np. w swoich przydomowych ogródkach.

Źródło: opr. LR/ PAP.
Fot. UMP.




Kto z mandatem posła z Płocka i kilku powiatów, czyli okręgu nr 16?

Łukasz Szumowski, Maciej Małecki, Marek Opioła, Anna Cicholska, Jacek Ozdoba, Maciej Wąsik, Marcin Kierwiński, Elżbieta Gapińska, Arkadiusz Iwaniak i Piotr Zgorzelski. Ci posłowie będą reprezentować nasz okręg wyborczy przez cztery lata kadencji Sejmu.

Okręg wyborczy nr 16 do Sejmu RP obejmuje obszar miasta Płocka oraz powiatów ciechanowskiego, gostynińskiego, mławskiego, płockiego, płońskiego, przasnyskiego, sierpeckiego, sochaczewskiego, żuromińskiego i żyrardowskiego. Wyborcy przy urnach wybierali 10 posłów. W naszym okręgu zagłosowało ponad 370 tys. osób. Z tego 52,45 proc. głosów oddano na Prawo i Sprawiedliwość, 16,85 proc. na Koalicję Obywatelską, 15,17 proc. na Polskie Stronnictwo Ludowe, 8,76 proc. na Lewicę – 8,76 proc. oraz 5,24 proc na Konfederację.

Z puli 10 mandatów 6 przypadło dla PiS, dwa dla KO i po jednym dla Lewicy i PSL. Posłami z ramienia PiS będą: Łukasz Szumowski, Anna Cicholska, Maciej Małecki, Marek Opioła, Jacek Ozdoba i Maciej Wąsik. KO będą reprezentować Elżbieta Gapińska i Marcin Kierwiński, PSL – Piotr Zgorzelski, a Lewicę – Arkadiusz Iwaniak.

Fot. TVN.




Innowacja jest kobietą. Przekonajcie się o tym, biorąc udział w debacie

XXI wiek to czas, w którym kobiety stały się na tyle silne, aby mogły doskonale radzić sobie na arenie biznesowej. Ponieważ nie zabiły w sobie ogromnej wrażliwości i intuicji, odnoszą coraz bardziej spektakularne sukcesy. Te właśnie pobudki staną się podstawą debaty „Innowacja jest kobietą” organizowanej 16 października w czasie 10. Forum Rozwoju Mazowsza przez Płocki Park Przemysłowo-Technologiczny S.A.

Płocki Park Przemysłowo-Technologiczny pełni kluczową rolę w tegorocznej edycji Forum Rozwoju Mazowsza z dwóch powodów. Po pierwsze jest oficjalnym partnerem wydarzenia, po drugie 16 października w godzinach 13:40 – 14:40 organizuje panel dyskusyjny pn. „Innowacja jest Kobietą”. Skąd pomysł? Ten wynika z działania również dwóch czynników. Po pierwsze spółka stanowi ciekawy przykład na Mazowszu – to jedna z nielicznych firm o tak wysokiej pozycji na rynku, w której cały zarząd składa się z… kobiet. Po drugie temat debaty jest wyrazem szacunku dla kobiet, które w XXI wieku coraz częściej stają się uznanymi naukowcami, innowatorami i zajmują odpowiedzialne stanowiska.

W panelu dyskusyjnym organizowanym w czasie 10. Forum Rozwoju Mazowsza udział wezmą cztery inspirujące i odnoszące sukcesy kobiety oraz dwóch mężczyzn odgrywających ważne role w regionie. Moderatorem wydarzenia będzie Joanna Olejnik – prezes zarządu Płockiego Parku Przemysłowo-Technologicznego.

W czasie debaty głos zabiorą: 

– Andrzej Nowakowski – prezydent Miasta Płocka;
– Anna Boguszewska-Chachulska – prezes zarządu i współzałożycielka Genomed S.A.
– Agnieszka Kłos – prezes zarządu Provident Polska, przewodnicząca Platformy Pracodawców RP Kobieta;
– Tomasz Sieradz – dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie;
– Anna Skórzyńska – założycielka firmy Szumisie;
– Katarzyna Wierzbowska – prezes Fundacji Przedsiębiorczości Kobiet.

– Bardzo ciekawą informację przed naszą debatą mogą stanowić badania agencji IQS, dotyczące tego czy lepszym szefem jest kobieta czy mężczyzna. Z opracowania wynika, że synonimy które respondentom kojarzyły się z szefem-kobietą to porządek, kontrola, opieka czy też wiedza. Atrybutami przypisywanymi szefom-mężczyznom jest natomiast władza, status czy prostolinijność. Podczas debaty zastanowimy się nad tym, na ile to postrzeganie znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości – przybliża temat Magda Duda, wiceprezes zarządu PPP-T.

Forum Rozwoju Mazowsza to wydarzenie organizowane przez Mazowiecką Jednostkę Wdrażania Programów Unijnych już od 10 lat. Jego zadaniem jest promocja regionu i wdrażanych w nim innowacyjnych rozwiązań, ze szczególnym uwzględnieniem projektów współfinansowanych z funduszy europejskich. W ciągu dwóch dni 10. Forum Rozwoju Mazowsza przewidzianych zostało 16 paneli dyskusyjnych.




Na widok policjantów rzucił się do ucieczki. Na nic się to jednak zdało…

Gostynińscy kryminalni zatrzymali na gorącym uczynku 32-letniego płocczanina, który wybiegł z marketu z koszykiem wypełnionym artykułami kosmetycznymi. W toku dalszych czynności policjantów zatrzymana została również jego 29-letnia konkubina. Oboje usłyszeli zarzuty kradzieży. Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.

– W piątek 11 października gostynińscy kryminalni patrolując ulice miasta, zauważyli w rejonie jednego z marketów wybiegającego ze sklepu mężczyznę z koszykiem pełnym produktów. Policjanci niezwłocznie podjęli działania, mające na celu jego zatrzymanie. Na widok funkcjonariuszy mężczyzna odrzucił koszyk i zaczął uciekać. Po krótkim pościgu został zatrzymany, a towar został zwrócony do sklepu – relacjonuje zdarzenie podkom. Dorota Słomkowska z KPP w Gostyninie.

Dodaje, że w toku dalszych czynności policjanci ustalili, że 32-letni mieszkaniec Płocka wraz ze swoją 29-letnią konkubiną, kilkukrotnie dokonywali kradzieży różnych towarów na terenie Gostynina. Łącznie para usłyszała trzy zarzuty kradzieży oraz dwa usiłowania kradzieży artykułów kosmetycznych i chemicznych. Sklepy wyliczyły starty na kilka tysięcy złotych. Złodziejom teraz grozi do 5 lat pozbawienia wolności.