Wybory 2020. Mocne słowa na płockiej starówce. Podsumowanie kampanii i poparcie dla Rafała Trzaskowskiego [FOTO]

Kampania wyborcza Rafała Trzaskowskiego trwała nieco ponad miesiąc. Od 10 czerwca do 28 czerwca, czyli do pierwszej tury wyborów, w której kandydat osiągnął nieco ponad 30 proc. poparcia. Potem sztabowcy oraz ubiegający się o fotel prezydencki mieli zaledwie 12 dni do przekonania Polaków, aby na karcie do głosowania w czasie wyborów zaznaczyć nazwisko kandydata Koalicji Obywatelskiej. Ostatnie sondaże podają, że zmiany prezydenta chce prawie połowa Polaków, którzy w niedzielę – 12 lipca – pójdą do urn wyborczych.

Czytaj także: Rafał Trzaskowski w Płocku: Potrzebny jest prezydent, który będzie patrzył władzy na ręce! [FOTO]

Jest zatem za co dziękować sztabowi oraz wolontariuszom, którzy wykonali gigantyczną pracę. Podczas piątkowego podsumowania kampanii wyborczej, które odbyło się przy płockim ratuszu, ciepłych słów podziękowania dla osób, które pracowały w sztabie nie szczędził marszałek województwa Adam Struzik oraz prezydent Płocka Andrzej Nowakowski.

Marszałek swoje krótkie przemówienie rozpoczął od tego, że w nadchodzących wyborach Rafał Trzaskowski może liczyć na poparcie jego i części jego ugrupowania, czyli Polskiego Stronnictwa Ludowego. – Od pięciu lat zmagamy się w naszym kraju z tendencją do budowania państwa autokratycznego, do ograniczania samorządności, zmierzamy do marginalizacji Polski na arenie europejskiej i międzynarodowej – uzasadniał Adam Struzik swój wybór. – Od pięciu lat toczymy nierówny bój z większością sejmową i także z obecnym prezydentem, aby te fundamentalne wartości demokratycznego państwa prawa były zachowane – mówił marszałek.

Adam Struzik wypomniał rządzącym zawłaszczenie Trybunału Konstytucyjnego, sądów, instytucji wymiaru sprawiedliwości czy odbieraniu kompetencji samorządom. – Niestety, towarzyszy nam głęboki podział społeczeństwa, budowanie systemu niechęci, nienawiści – wymieniał. – Podział na lepszy i gorszy sort, podział na tych, którzy czerpią pełnymi garściami ze Spółek Skarbu Państwa.

– Najbliższa niedziela to ostatnia szansa, aby to zmienić, dla tej części społeczeństwa, która jest za wolnością, za demokracją, za prawdziwą sprawiedliwością, za praworządnością i za samorządnością – podkreślał. Według marszałka “samorządność to klucz do sukcesu”. – Ostatnie 30 lat zmieniło Polskę – w każdym osiedlu, w każdym sołectwie, w każdej gminie, powiecie, województwie. Tylko dzięki temu, że rzesze ludzi zaangażowały się w budowę wspólnot lokalnych i regionalnych. Niestety, obecni rządzący są zwolennikami państwa, w którym o wszystkim decyduje się w Warszawie. Pieniądze dzielą urzędnicy. W Funduszu Dróg Samorządowych podział przygotowuje wojewoda dla swoich, a zatwierdza premier. Decyzję o budowie gminnej drogi podejmuje premier RP. Ostatnio rozdają czeki, chociaż wcześniej zabrali miliony – podkreślił Struzik. – Teraz rozdają ochłapy w postaci obiecanych pieniędzy. Korupcja polityczna w najczystszej postaci.

– Trzeba to zmienić. Jedyną szansą na zmianę, która się może długo nie powtórzyć. Jedyną szansą na zmianę jest głosowanie w niedzielę na Rafała Trzaskowskiego – podkreślił marszałek. Zdaniem Adama Struzika Rafał Trzaskowski jest antytezą wszystkiego, czym jest PiS i kim jest Jarosław Kaczyński. – Pan Andrzej Duda jest tylko dodatkiem, jest tylko długopisem do pana Jarosława Kaczyńskiego.

Z kolei prezydent Andrzej Nowakowski mówił: – Rafał Trzaskowski chce łączyć, a nie dzielić. Przede wszystkim mamy szansę na to, żeby mieć prezydenta, nie długopis. Prezydenta, który będzie niezależny, będzie nie tylko słuchał jednego głosu z Nowogrodzkiej, ale przede wszystkim będzie słuchał Polaków.

Włodarz Płocka apelował, aby pójść w niedzielę na wybory i głosować na Rafała Trzaskowskiego.

 

Fot. Dziennik Płocki.




Kibice nie chcą odejścia Cezarego Stefańczyka z Wisły Płock. Napisali petycję. Klub odpowiada…

– Drodzy Kibice, wszystko wskazuje na to, że powoli dobiega końca moja przygoda z Wisłą Płock. 30 lipca kończy się mój kontrakt z klubem i po siedmiu latach gry dla Nafciarzy opuszczę Płock (…) – napisał kilka dni temu piłkarz Cezary Stefańczyk w poście na Facebooku. Kibice nie przeszli obok wpisu obojętnie. Pod postem sypią się komentarze, chwalące piłkarza. Fani Cezarego Stefańczyka nie ukrywają także żalu z zapowiedzianego przez zawodnika odejścia z klubu.

Co więcej, wystosowali petycję w tej sprawie, w której apelują do Zarządu Wisły Płock o przedłużenie kontraktu z Cezarym Stefańczykiem.  – “Stefan” gra w Wiśle od sezonu 2013/2014 tj. ok. siedmiu lat i obok Bartka Sielewskiego jest najdłużej występującym piłkarzem obecnej kadry. W tym czasie rozegrał w naszych barwach blisko 300 spotkań, w każdym prezentując serce do gry i pełne zaangażowanie. Z różnych względów w naszym zespole niewielu jest piłkarzy, którzy identyfikują się z naszym klubem i miastem. Na palcach jednej ręki możemy wymienić zawodników z obecnej kadry, których z czystym sumieniem możemy nazwać “Nafciarzami”. W decydujących momentach sezonu, kiedy część naszych najemnych gwiazd leczyła kontuzje, a inna szukała formy (lub po prostu próbowała się w końcu nauczyć grać w piłkę) ten “stary i niepotrzebny Stefańczyk” zasuwał od 1 do 90 minuty będąc jednym z najlepszych na boisku! – uzasadniają w piśmie kibice.

Nie ma naszej zgody na pożegnanie z Czarkiem Stefańczykiem słowami “taka jest decyzja”. Czyja decyzja? Mamy nieodparte wrażenie, że na politykę klubu od pewnego czasu zbyt duży wpływ mają ludzie, dla których Wisła Płock jest tylko przystankiem w karierze, dla których to zlepek liter wywołujący szybsze bicie serca tylko w momencie wpłynięcia comiesięcznego przelewu od takiego nadawcy – nie ukrywają rozgoryczenia.

W dalszej części petycji kibice “Stefana” wyrażają opinię, że zdają sobie sprawę, że władze klubu muszą czasami podejmować decyzje niepopularne czy „kontrowersyjne” z punktu widzenia fanów. Podkreślają w petycji, że jedne transfery kibicom podobają się bardziej, inne mniej, ale w przypadku takiego potraktowania zawodnika o nafciarskim sercu nie możemy przejść obojętnie.

“Niezależnie czy ostatecznie klub podpisze lub nie nowy kontrakt ze “Stefanem” forma rozstania nie może być “taką decyzją” bez żadnego wyjaśnienia zarówno dla zawodnika jak i kibiców, którzy za nim stoją. “Takie decyzje” podejmowali już w jednym klubie w Ekstraklasie, zastępując ludzi oddanych klubowi najemnikami i efekt tych działań wszyscy znamy… Mamy prawdziwych Nafciarzy na boisku, szanujmy ich! #NowyKontraktDlaCzarusia”.

– To mega wspaniałe słowa wsparcia od kibiców. Zupełnie się tego nie spodziewałem. W najśmielszych snach nie mogłem sobie nawet wyśnić, jak wielu mam przyjaciół i tak ogromne ich wsparcie. A ja tylko kopię piłkę – skromnie komentuje w rozmowie z nami petycję Cezary Stefańczyk. – Zamieściłem taki wpis, ponieważ usłyszałem, że kontrakt nie będzie ze mną przedłużony. Z kibicami i Płockiem czuję się bardzo związany, jestem w klubie siedem lat, w tym mieście urodziła się dwójka moich dzieci, tu spędziłem najpiękniejsze lata mojego życia. Chciałem wszystkim za to serdecznie podziękować.

Co na to Wisła Płock? – Cezary Stefańczyk do 30 lipca jest naszym zawodnikiem i nic się w tej kwestii nie zmienia – tłumaczy nam Michał Łada, rzecznik prasowy Wisły Płock. – W tym momencie trwają rozmowy ze wszystkimi zawodnikami, którym kończą się kontrakty – wyjaśnia. Łada dodaje, że Stefańczyk również należy do tej grupy piłkarzy Wisły. – W sprawie przyszłości tego zawodnika, również prowadzone są rozmowy. Rzecznik prasowy klubu informuje nas, że w tej chwili rozmowy toczą się z 10 zawodnikami.

“Wiele razy mówiłem o tym w wywiadach i powtórzę to raz jeszcze – czas, który spędziłem w Wiśle Płock, pozostanie w mojej pamięci do końca życia. Wspólnie przeżyliśmy wiele pięknych chwil, cieszyliśmy się po zwycięstwach, smuciliśmy się po porażkach. Wspólnie wywalczyliśmy wyczekiwany przez wszystkich awans do Ekstraklasy, co było dla mnie niezapomnianym przeżyciem i nagrodą za wszystkie lata spędzone na boisku. Chciałem z tego miejsca podziękować wszystkim kolegom z szatni, trenerom, pracownikom klubu i kibicom. Wasze wsparcie czułem w każdym momencie, za co jestem dozgonnie wdzięczny. Nadal pozostanę oczywiście wiernym kibicem Wisły Płock i będę trzymał kciuki za jak najlepsze wyniki i dalszy rozwój klubu. Wasz Czarek” – czytamy wzruszające słowa Nafciarza.

Wśród komentarzy na portalu społecznościowym do “Stefana” napisał między innymi Arkadiusz Reca, były zawodnik Wisły, Michał Sosnowski, były radny oraz zagorzały kibic. Znajdujemy też słowa pani Lidii Wiśniewskiej: “Czarek, złamałeś mi serce. Jesteś tak barwną, tak wyjątkową postacią w drużynie, że nie potrafię sobie wyobrazić jej bez Ciebie Pewna epoka skończy się wraz z Twoim odejściem i to boli… Za wszystko wielkie dzięki! Na zawsze szacunek! Zawsze będziesz jednym z nas.”

Na post Cezarego Stefańczyka na Facebooku zareagowało 330 osób. Z kolei pod petycją płockich kibiców “Szacunek dla Nafciarza” jest już prawie 300 podpisów. 

Fot. Michał Łada (Wisła Płock)/ Facebook Cezary Stefańczyk.




Wybory 2020. Poczta Polska włączona w festiwal nienawiści i propagandy. Żenujące ulotki trafiły do Polaków

“Uważaj! Wraz z Trzaskowskim wrócą: konflikty, kryzys, podział, bieda, afery” – głosi ulotka dostarczana wyborcom w całej Polsce. Świadczą o tym doniesienia innych mediów oraz użytkowników social mediów – o czym informuję w postach i komentarzach. Dziś rzeczona ulotka trafiła do naszej redakcji.

W sieci po prostu wrze. Na Poczcie Polskiej nie zostaje sucha nitka, podobnie jak na kandydacie, któremu sztab zafundował raczej wątpliwą reklamę. Z własnego doświadczenia wiemy, że instytucja państwowa, jaką jest Poczta Polska wielokrotnie zajmowała się dostarczaniem ulotek wyborczych. Dotychczas wyglądało to jednak inaczej. Na ulotkach widniała twarz kandydata, logo partii, którą reprezentuje, numer na liście wyborczej oraz najważniejsze punkty programu wyborczego. Tym razem, niestety, wygląda to zupełnie inaczej. Natomiast ulotka wyborcza kandydata na prezydenta RP, którą trzymamy w ręku, jest kwintesencją nienawiści i oszczerstw opierających się na przypuszczeniach – bez konkretów.

Nie boimy się użyć słów, że materiał wyborczy zawiera treści hejterskie – według nas – niechlubnie podsumowuje kampanię prezydencką. Co najgorsze, dystrybucją materiału wyborczego Komitetu Wyborczego Kandydata na Prezydenta RP Andrzeja Dudy zajmuje się państwowa instytucja – Poczta Polska. Na marginesie mówiąc za nasze własne, podatników pieniądze.

Zapytaliśmy Pocztę ile kosztowało to sztab wyborczy? – Poczta Polska jest spółką, która doręcza ulotki wyborcze na podstawie umów z klientami. To usługa odpłatna, komercyjna, a zgodnie z jej regulaminem za treść ulotek odpowiada zleceniodawca – odpowiada Justyna Siwek, rzecznik prasowy Poczty Polskiej S.A.

Dalej Siwek wyjaśnia, że przychody z tytułu świadczenia tej usługi są tajemnicą handlową. – Poczta Polska świadczy takie usługi firmom czy instytucjom, jak również komitetom wyborczym, które się zgłoszą. Podczas wyborów 2020 doręczaliśmy druki różnych kandydatów na prezydenta. Ze względu na tajemnicę umów nie możemy jednak ujawnić ich nazw. Oferujemy usługi wszystkim zainteresowanym dotarciem do szerokiego grona wyborców z informacją o ich programach – stwierdza Siwek.

Po burzy, która się rozpętała na Twitterze rzeczniczka prasowa PP na portalu społecznościowym również odniosła się do sprawy, zresztą w podobnym tonie, w jakim udzieliła nam odpowiedzi. – “Czyli gdyby KW Rafała Trzaskowskiego poprosił o ulotki równie kłamliwej treści “Wraz z wyborem Andrzeja Dudy na wolność wyjdą wszyscy pedofile” – też rozniesiecie? Przecież to taka sama bzdura jak to, że wraz z wyborem Trzaskowskiego wróci bieda…” – stwierdza jeden z komentujących.

– “O ułaskawieniu bym im dał do roznoszenia” – napisał z kolei ktoś inny. W następnym twicie czytamy: – “Tylko jeden mały niuans. Ulotka zawiera informacje o charakterze pomówienia. Zgodnie z paragrafem 15 regulaminu Poczty w sprawie świadczenia usługi druków bezadresowych, ulotki nie mogą zawierać informacji naruszających prawo. A pomówienie mogą?”

“- I to jest ta Polska “prawa” i “sprawiedliwa”, w której konkurenta politycznego (zapisanego w regułach demokracji i konstytucji) gnoi się wszelkimi oszczerstwami i pomówieniami, jednocześnie twierdząc, że chce się budować wspólnotę narodową. Ta ulotka jest w mojej opinii jednoznacznym dowodem na to, że przyzwoity Polak i patriota nie może głosować na kandydata Dudę.” – czytamy komentarz, który podpisany jest nickiem “zwykła osoba”.

I tak to tu zwyczajnie zostawimy.




Wakacje inne od wszystkich. „naPowietrzACZ KULTURY” w Płockim Ośrodku Kultury i Sztuki

Wasze tegoroczne wakacyjne plany zostały odwołane, a głód koncertów nie daje Wam spokoju? Na szczęście już możemy wrócić i poczuć kulturę na nowo. W pierwszy weekend lipca startujemy z wakacyjnym programem spotkań kulturalnych na świeżym powietrzu  Będziemy spotykać się co dwa tygodnie przez całe wakacje – zaprasza Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki. Koniecznością jest zachowanie zasad reżimu sanitarnego i ograniczenie ilości uczestników imprez plenerowych do 150 osób – czytamy w zaproszeniu.

W dniach 4-5 lipca, 18-19 lipca, 1-2 sierpnia, 15-16 sierpnia oraz 28-30 sierpnia, instytucja zaprasza na wakacje w POKiS-ie w ramach cyklu „naPowietrzACZ KULTURY”. Udział w imprezie jest bezpłatny.

Jakie są warunki uczestnictwa? 

Nadchodzące wakacje możecie spędzić na świeżym powietrzu w POKiSie w ramach cyklu spotkań kulturalnych „naPowietrzACZ KULTURY”. W programie przewidziano m.in. warsztaty taneczne, spotkania z literaturą, zajęcia plastyczne, animacje filmowe dla dzieci, kino pod chmurką dla najmłodszych i dorosłych, a także pokazy i animacje czy tańce w kręgu. To wszystko przy dźwiękach różnorodnej muzyki, żeby zaspokoić koncertowy głód uczestników.

– Będziemy spotykać się przez całe wakacje, co dwa tygodnie (4-5 lipca, 18-19 lipca, 1-2 sierpnia, 15-16 sierpnia oraz 28-30 sierpnia. Na terenie przy siedzibie POKiS-u ( boisko przy ul. Jakubowskiego 10). Zapraszamy do kulturalnego i kreatywnego spędzania czasu na powietrzu. Aby zachęcić Was do powrotu do normalności, postanowiliśmy, że udział w cyklu „naPowietrzACZ KULTURY” będzie bezpłatny. Warunkiem uczestnictwa w Wakacjach w POKiSem jest zastosowanie się do obecnie panujących zasad reżimu sanitarnego – zaprasza POKiS.

Na terenie wydarzenia jednocześnie będzie mogło przebywać maksymalnie 150 osób. Kolejne osoby na wejście będą musiały poczekać, aż odpowiednia ilość osób opuści teren. Każdy uczestnik jest zobowiązany do dobrowolnego poddania się zmierzeniu temperatury, a także zapoznania się z regulaminem i wypełnieniem oraz przyniesieniem do Ośrodka stosownych dokumentów – kart uczestnictwa znajdujących się na stronie internetowej pokis.pl w zakładce COVID-19.

Co będzie się działo w pierwszy weekend lipca?

W sobotę o godz. 18 POKiS zaprasza wszystkich fanów muzyki elektronicznej na koncert zespołów KAMP! oraz BRODACZE LIVE ACT. Po występach (ok. godz. 21) zaplanowano kino pod chmurką „SATURDAY NIGHT FEVER – maraton filmowy cz. 1”, gdzie motywem przewodnim będzie taniec. Niedzielny poranek będziecie mogli zacząć od śniadania w strefie gastronomicznej działającej na terenie Ośrodka, a dzieci od oglądania polskich filmów animowanych. W godzinach 12-15 przed sceną główną Ośrodek zaprasza wszystkich, bez względu na wiek, na tańce w kręgu. Przez cały czas trwania imprezy będą odbywać się animacje dla najmłodszych, a także cyrkowe show na świeżym powietrzu. Również najmłodsi będą mogli spędzić ten czas kreatywnie podczas zajęć plastycznych, które będą odbywać się w grupach do 10 osób.

Program oraz informacje o zaplanowanych niespodziankach na kolejne weekendy Ośrodek regularnie będzie zamieszczać na stronie POKiS  oraz w mediach społecznościowych.

 

 




Wybory 2020. Nie będzie oczekiwanej przez wyborców debaty. Andrzej Duda odmówił w niej udziału

TVN, TVN24, Wirtualna Polska i Onet zaprosiły dwóch zwycięzców I tury wyborów prezydenckich na debatę, zaplanowaną na czwartek, 2 lipca o godzinie 19:25. Mieli ją poprowadzić Monika Olejnik (TVN24), Grzegorz Kajdanowicz (TVN/TVN24), Marek Kacprzak (Wirtualna Polska) i Andrzej Stankiewicz (Onet) – czytamy na portalu Onet.pl

Organizatorzy debaty wysłali zaproszenie do sztabów obu kandydatów. O ile Rafał Trzaskowski odpowiedział na zaproszenie, przyjmując je, o tyle prezydent Andrzej Duda nie skorzystał z zaproszenia mediów.

– Debata miała odbyć się wedle precyzyjnie ustalonych zasad. O kolejności odpowiedzi na pytania, zabierania głosu w podsumowaniu czy też miejscu w studiu decydowałoby losowanie. Formuła debaty przewidywała pytania dziennikarzy, riposty, wzajemne pytania, pytania od widzów oraz wolne oświadczenia kandydatów. Sygnał debaty nieodpłatnie miał być udostępniony wszystkim innym zainteresowanym mediom. Transmisja miała odbyć się na platformie TVN24 GO, na stronach głównych Wirtualnej Polski i Onetu oraz na Twitterze, Facebooku i YouTube – opisuje Onet.pl. Także debata byłaby ogólnie dostępna i każdy zainteresowany spotkaniem kandydatów z łatwością by ją obejrzał i wysłuchał.

– Wspólna debata TVN, TVN24, Onet i WP nie odbędzie się ze względu na odmowną decyzję sztabu Andrzeja Dudy. Publikujemy oświadczenie w tej sprawie, podpisane przez redaktorów naczelnych zainteresowanych mediów – informuje portal.

Wspólne oświadczenie TVN, TVN24, Onet i WP w sprawie debaty prezydenckiej publikujemy w całości:

TVN, TVN24, Onet oraz WP zaprosiły sztaby kandydatów na prezydenta do wspólnej debaty. Wierzyliśmy, że taka niezależna, transmitowana w mediach tradycyjnych i internetowych debata ułatwi milionom naszych widzów i użytkowników podjęcie świadomej i odpowiedzialnej decyzji w drugiej turze wyborów prezydenckich.

Zrobiliśmy wszystko, aby planowana debata była jak najbardziej demokratyczna, transparentna, niefaworyzująca żadnego z kandydatów, a jednocześnie po raz pierwszy zorganizowana w sposób, który umożliwiał obejrzenie jej zarówno w telewizji, jak i w internecie przez praktycznie każdego mieszkańca Polski i każdego wyborcę wśród Polonii.

Zaproszenie na debatę było jednocześnie zaproszeniem sztabów do dyskusji na temat wszystkich jej szczegółów i zasad. Niestety sztab Andrzeja Dudy odmówił uczestnictwa w tych rozmowach i ostatecznie poinformował nas, że ich kandydat nie weźmie udziału w debacie. Tym samym z przykrością informujemy, że jutrzejsza debata nie może się odbyć.

Michał Samul, redaktor naczelny TVN24
Bartosz Węglarczyk, redaktor naczelny Onet
Piotr Mieśnik, redaktor naczelny WP

Źródło: TVN, TVN24, Onet, WP
Fot: Archiwum Dziennik Płocki (KB. LR.)




Rafał Trzaskowski w Płocku: Potrzebny jest prezydent, który będzie patrzył władzy na ręce! [FOTO]

– Zaczynamy ostatnie dwa tygodnie kampanii więc do boju. Bardzo mnie cieszy ta energia, którą tu widać. Jeszcze nie znamy oficjalnych wyników wyborów, ale olbrzymia część Polek i Polaków chce zmiany. Kilka tygodni temu nie dawano nam szans, natomiast dziś widać, że jest olbrzymia szansa na wygranie tych wyborów. I jestem przekonany, że wygramy te wybory – rozpoczął spotkanie z wyborcami w Płocku kandydat na prezydenta RP Rafał Trzaskowski.

Kandydat Koalicji Obywatelskiej odwiedził Płock w ramach II tury wyborów. W niedzielę Polacy usłyszeli sondażowe wyniki wyborów prezydenckich, które wyraźnie wskazały na drugą turę. Andrzej Duda – obecny prezydent zmierzy się w niej z Rafałem Trzaskowskim obecnym prezydentem Warszawy. Kampania wyborcza ruszyła zatem ponownie i potrwa 12 dni.

Pomimo dość wczesnej godziny wizyty kandydata w Płocku w pasażu Paderewskiego zebrało się bardzo wielu zwolenników Trzaskowskiego. – Nie można pozwalać, aby dzielono Polaków, aby ktoś wyzywał nas z mównicy sejmowej od hołoty i gorszego sortu – mówił nam jeden z uczestników spotkania. – Mam wnuki i nie chce dla nich takiej młodości jaką ja miałem, żyłem w komunie i wiem jak było, a teraz jest jeszcze gorzej – wtórował mu kolega. – Dziwię się młodym ludziom, że nie głosują na wolność i demokrację, nie głosują za zmianą – stwierdziła z kolei młoda płocczanka, która stała w kolejce, aby zrobić sobie zdjęcie z kandydatem na prezydenta.

W spotkaniu z Rafałem Trzaskowskim uczestniczyły całe rodziny. Rozpiętość wieku była od małych dzieci, aż po seniorów. Wśród uczestników wiecu nie zabrakło znanych płocczan. Wystąpienie Trzaskowskiego w tłumie oklaskiwali między innymi: Hanna Witt-Paszta – bardzo zasłużona płocczanka, Wojciech Wojda – lider zespołu Farben Lehre, który pod koniec spotkania wręczył kandydatowi koszulkę czy Tomasz Kominek – płocki radny, a także dyrektor delegatury Urzędu Marszałkowskiego. Bardzo długo uczestnicy spotkania nie chcieli wypuścić kandydata z placu, na którym przemawiał. Były setki zdjęć, miłych słów i uśmiechów. Mieszkańcy Płocka odprowadzili gościa do samochodu, skandując Rafał! Rafał! Z Płocka Trzaskowski pojechał na spotkanie do Brodnicy.

Rafał Trzaskowski w Płocku: Musi być ktoś, kto rządowi będzie zadawał trudne pytania

“- Pan prezydent Andrzej Duda ciągle opowiada o przeszłości. My chcemy mówić o przyszłości. To co najważniejsze to to, że musimy mieć prawdziwą debatę. Mówiłem wczoraj, że czekam na pana prezydenta w Płocku, jest mikrofon. Czekać będę w każdym kolejnym mieście, dlatego że dzisiaj musimy porozmawiać o prawdziwych problemach. O tym co nas najbardziej interesuje i boli. A oczywiście boli nas totalny monopol tej władzy, która upolityczniła wszystkie instytucje, nawet kontrolne. Trudno jest dziś tę władzę rozliczać. Widzicie co się dzieje w telewizji publicznej, widzimy co się dzieje nawet przy organizacji wyborów za granicą. Widzicie ile problemów, tak jakby dzisiejsza władza nie chciała usłyszeć głosu Polonii. Z tym wszystkim musimy skończyć, aby były równe reguły gry, a do tego musimy mieć swojego prezydenta.

Dziś przed nami bardzo trudne decyzje. Jak wychodzić z epidemii, ale przede wszystkim, jak poradzić sobie z jednym z największych kryzysów gospodarczych, który przed nami? Niestety jak patrzymy na to, jakie ta władza ostatnio podejmowała decyzje, jeżeli chodzi o kwestie dotyczące epidemii, no to trudno o optymizm jeżeli chodzi o kryzys gospodarczy. I dlatego potrzebny jest silny, niezależny od partii prezydent, który będzie patrzył władzy na ręce, który będzie proponował jasne rozwiązania. Inaczej ta władza poprowadzi nas nie tylko w złym kierunku, ale poprowadzi nas do Polski, która przez długie lata nie będzie mogła wyjść z kryzysu. Dlatego dziś potrzebna jest równowaga, a nie monopol jednej władzy.

Przez najbliższe dni będę mówił o dwóch najważniejszych rzeczach – o kwestiach związanych z gospodarką i wychodzeniem z kryzysu, ale również twardo będę mówił o uczciwości, dlatego że tę władzę trzeba rozliczyć z tego co się przez ostatnie lata dzieje w Polsce.

W gospodarce szykuje nam się ogromny deficyt budżetowy, szykują nam się same problemy. Rząd ukrywa przed nami podstawowe fakty i musi być ktoś, kto rządowi będzie zadawał trudne pytania, kto będzie podsuwał recepty na zadziałanie w tej trudnej sytuacji, a nie ktoś, kto będzie mówił o ośmiu latach rządów sprzed pięciu lat. Patrzmy w przyszłość!

Kiedy była dobra pogoda ta władza radziła sobie nieźle, ale kiedy przychodzi zła pogoda, co było widać po epidemii – nie radzą sobie zupełnie. Można się, niestety, w związku z tym spodziewać podwyższania podatków, nowych podatków i spodziewać się tego co najgorsze – ten rząd nie będzie bronił miejsc pracy. Już się mówi o masowych zwolnieniach i dlatego musi być ktoś, kto będzie gwarantował kontrolę. Nie ma zgody na podwyższanie podatków, nie ma zgody na nowe podatki, nie ma zgody na masowe zwolnienia.

To władza powinna być dla obywateli, a nie odwrotnie. A ten rząd przyzwyczaił nas do tego, że ludzie są dla władzy. Obiecywali nam silne państwo, obiecywali nam uczciwe państwo. Wyszło na to, że państwo PiS i prezydent z PiS jest dramatycznie słabe, co pokazuje los bardzo wielu ludzi, których pozostawiono samym sobie w momencie kryzysu. Widzicie państwo również co się dzieje, jeżeli chodzi o uczciwość. To ma być uczciwe państwo gdzie dowiadujemy się co chwila o nowych aferach, gdzie nikt nie rozlicza ludzi władzy, którzy postawili tylko na to, żeby się wzbogacić, żeby się uwłaszczyć na państwie? Codziennie dowiadujemy się o nowych faktach i co? I nic. Ten rząd postanowił upolitycznić prokuraturę i wszystkie instytucje kontrolne.

Dlatego jasno zapowiadam powołanie Komisji Wyrównania Krzywd dla tych wszystkich, którzy bezpodstawnie zostali oskarżeni, wyrzuceni z pracy, którzy są dziś straszeni, piętnowani. W tej komisji będzie instytucja Świadka Prezydenckiego dla wszystkich tych, którzy będę chcieli przyjść i opowiedzieć o tym co PiS wyprawia. Tam osoba taka zostanie wysłuchana i rozliczymy PiS z tego co obiecywał i rozliczymy pana prezydenta. Państwo musi być silne i uczciwe, a nie tak jak teraz. Należy także stawiać na umacnianie samorządów, na umacnianie inwestycji – tu i teraz, wprowadzać rozwiązania, które będą chronić miejsca pracy i polskie firmy.

Nie możemy sobie pozwolić na tematy zastępcze, musimy patrzeć w przyszłość. Dlatego proponuję debatę. Dziś miejsce przy mikrofonie jest puste, ale mam nadzieję, że już niedługo będę mógł zadać panu prezydentowi pytania.

Gdzie był pan prezydent Andrzej Duda kiedy atakowano nauczycieli, rezydentów, w momencie kiedy olbrzymie rzesze Polaków czuły się zapomniane? Nie było pana prezydenta, nie było jego głosu. Dlatego, że pan prezydent wspiera tylko i wyłącznie jedną opcję polityczną i milczy wtedy, kiedy powinien zabrać głos. Na to nie ma zgody.

Dziś potrzebna jest nam energia i mobilizacja. Dziś możemy wygrać te wybory, zobaczcie jak jest blisko. Zobaczcie, że większość Polek i Polaków chce zmiany. Kieruję swoje słowa do wszystkich tych, którzy chcą zmiany. Jeżeli tej zmiany nie będzie, będziemy mieli kilka lat monopolu władzy, która nie jest uczciwa, której nie da się rozliczyć, władzy która chce likwidować samorząd, władzy która jest przekonana, że są równiejsi i równi, władzy która ciągle mówi o ośmiu latach poprzednich rządów, zamiast mówić o przyszłości.

Przed nami 12 dni ciężkiej pracy. Nie tylko mojej pracy ale i waszej, o to również chciałem prosić, o to abyście przez cały czas przekonywali innych, mobilizowali. Abyście wierzyli w to, że jest nas więcej, bo ludzi dobrej woli w Polsce jest więcej. I dlatego jest absolutnie przekonany, że wygramy te wybory.”

Warto dodać, że przemówienie Trzaskowskiego co chwila było przerywane przez gromkie brawa i okrzyki: “Mamy dość!”, “Zwyciężymy!”, “Chcemy zmiany!”.  

Pytania od dziennikarzy

Zapytany o wyborców Szymona Hołowni, Rafał Trzaskowski odpowiedział, że będzie rozmawiał ze wszystkimi kontrkandydatami. – Szymonowi Hołowni oraz tym, którzy dla niego pracowali oraz wyborcom zależy, aby realizować program. Gwarantuje to, że moja kancelaria, jeżeli zostanę prezydentem, będzie otwarta dla wszystkich. Chcę być prezydentem wszystkich tych, którzy chcą zmiany, ale również tych, którzy na mnie nie zagłosują. Na serio mówię o wspólnocie. Idee Szymona Hołowni i jego wyborców będę realizował – zapewnił.

A jak Rafał Trzaskowski zamierza do siebie przekonać wyborów Krzysztofa Bosaka, Władysława Kosiniaka – Kamysza czy Roberta Biedronia? Kandydat na prezydenta został również zapytany o Polskę wschodnią, ponieważ tam ma bardzo małe poparcie. – Będę jeździł po całej Polsce i będę przekonywał wszystkich. Będę starał się dotrzeć do tych, którzy przekonani nie są. Przede wszystkim będę na pewno mówił o polskiej wsi, dlatego, że mamy bardzo konkretne propozycje. Rafał Trzaskowski zapewnił, że najważniejsze jest wsłuchanie się w głos wszystkich obywateli, którzy chcą zmiany, niezależnie na kogo głosowali.

Kandydata na prezydenta zapytano także o programy socjalne, takie jak 500 plus czy 13 emerytura. Trzaskowski podkreślił, że sprawa jest już zamknięta. – Wiele lat temu powiedzieliśmy, że popieramy program 500 plus, że nie będzie podwyższania wieku emerytalnego, że szanujemy 13 emeryturę – odpowiedział bez namysłu.

Padło również pytanie o nieoczyszczone ścieki, które płyną Wisłą. – Kto jak kto, ale akurat ja i prezydent Płocka świetnie pamiętamy te wszystkie manipulacje sprzed ostatnich lat. O tym właśnie są te wybory, żeby przez cały czas nie były nam zadawane tego typu pytania, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością – odpowiedział Trzaskowski. Wspomniał także o tematach zastępczych i, że wody burzowe nie są tematem, który teraz w Polsce jest najważniejszy. – Pan wie, jak wygląda zrzut burzowy i na czym on polega? Jak pan nie wie, radziłbym zadawać pytania ekspertom. Pan naprawdę myśli, że ktoś się na to nabierze, że jak jest burza i leci woda do Wisły, to powoduje jakiś poważny problem – podsumował Trzaskowski.

Rafał Trzaskowski zapewnił również, że każdego dnia jest w stanie stanąć z prezydentem Andrzejem Dudą do debaty i codziennie zaprasza głowę państwa do rozmowy. Niestety obecny prezydent, póki co, nie odpowiedział na żadne z zaproszeń, ani telewizji, ani kontrkandydata.  

Fot. KB




Wybory 2020. Kandydat na prezydenta RP – Rafał Trzaskowski już jutro odwiedzi Płock

Już znamy sondażowe wyniki wyborów. Rafał Trzaskowski w zaledwie miesiąc przekonał do siebie ponad 30 proc. wyborców i tym samym wszedł do II tury wyborów. Już 12 lipca Polacy ponownie pójdą do urn wyborczych lub zagłosują korespondencyjnie, aby wybrać głowę państwa na najbliższe 5 lat.

Kandydat Koalicji Obywatelskiej już od jutra, czyli poniedziałku zaczyna ponownie kampanię wyborczą. Miastem, które odwiedzi w pierwszej kolejności będzie Płock. Z mieszkańcami spotka się na Podolszycach Południowych w pasażu Paderewskiego o godz. 10:15.

– Z takimi wynikami można się bić o Polskę – zaczął swoje przemówienie Rafał Trzaskowski, tuż po ogłoszeniu wyniku wyborów.

Organizatorzy spotkania zapraszają zatem na pasaż Paderewskiego na Podolszycach Południe w czwartek na godz. 10:15. Sztab przypomina, że na spotkanie z kandydatem należy zabrać maseczki.

Fot: Piotr Misiło [#Trzaskowski2020 – Facebook]




Wybory 2020. Rafał Trzaskowski – kandydat na prezydenta RP przyjedzie do Płocka

Kandydat ubiegający się o fotel prezydencki RP z ramienia Koalicji Obywatelskiej – Rafał Trzaskowski w najbliższy czwartek przyjedzie do Płocka. Z mieszkańcami spotka się na Podolszycach Południowych w pasażu Paderewskiego o godz. 16:30.

Rafał Trzaskowski, od momentu kiedy ogłoszono go oficjalnym kandydatem ubiegającym się o funkcję głowy państwa, prowadzi bardzo intensywną kampanię wyborczą. Każdego dnia spotyka się z mieszkańcami wsi, miasteczek i dużych miast w całej Polsce. Przy okazji spotkań mówi o programie wyborczym, przybliża wyborcom swoją wizję Polski oraz rozmawia z wyborcami.

Przypomnijmy, że według najnowszych sondaży to właśnie obecny prezydent Warszawy – ma największe szanse, aby w II turze wyborów zmierzyć się z obecnie urzędującym prezydentem RP – Andrzejem Dudą.

Polacy w najbliższą niedzielę – 28 czerwca – będą wybierać prezydenta RP, zatem na tzw. ostatniej prostej Rafał Trzaskowski znalazł czas, pomimo swojej króciutkiej kampanii, aby odwiedzić Płock i spotkać się z mieszkańcami miasta oraz powiatu.

Organizatorzy spotkania zapraszają zatem na pasaż Paderewskiego na Podolszycach Południe w czwartek na godz. 16:30. Sztab przypomina, że na spotkanie z kandydatem należy zabrać maseczki.

Fot. Piotr Misiło‎ [Facebook – #Trzaskowski2020]




Jak radzimy sobie z koronawirusem?

W regionie płockim do tej pory odnotowano ponad 30 przypadków zakażeń koronawirusem. Ryzyko zachorowania wciąż istnieje, a najbardziej narażony jest personel medyczny, który codziennie stawia czoła zagrożeniu. Epidemia sprawiła, że konieczne były zakupy dużych ilości odzieży ochronnej czy płynu do dezynfekcji. Pomogły fundusze unijne, dzięki którym samorząd województwa przekazał do subregionu płockiego 270 tys. środków ochrony i sprzęt medyczny.

Walka z niewidzialnym wrogiem, czyli wirusem, do momentu wynalezienia skutecznego leku to przede wszystkim zminimalizowanie jego transmisji. Aby odnieść sukces, potrzebne są środki – zarówno bezpieczeństwa, jak i finansowe.

Jak podkreśla marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik, największym wsparciem były środki unijne. – Bardzo szybko sięgnęliśmy po unijną pomoc na walkę z epidemią. Dzięki temu w najtrudniejszym momencie pilnie zabezpieczyliśmy personel medyczny w środki ochronne, a szpitale w sprzęt ratujący życie.

Przez cały czas epidemii samorząd Mazowsza doposażał szpitale i stacje pogotowia ratunkowego w aparaturę medyczną oraz środki ochrony osobistej. Zakupy były możliwe, dzięki wsparciu z Unii Europejskiej. Wartość unijnego projektu na walkę z COVID-19 to 150 mln zł. Środki zaangażowano już prawie w całości.

270 tys. środków ochronnych

 

Jak tłumaczy wicemarszałek Wiesław Raboszuk w pierwszej kolejności trzeba było zabezpieczyć tych, którzy walczą o nasze zdrowie i życie. – Lista zakupów samorządu województwa była długa. Znalazły się na niej m.in. mobilne aparaty RTG, tomografy, respiratory, łóżka do intensywnej terapii, systemy do bezdotykowego pomiaru temperatury, ale też maski, gogle, przyłbice, kombinezony, płyny do dezynfekcji – wylicza.

Ze wsparcia skorzystały będące na pierwszej linii frontu placówki z regionu płockiego. W sumie do płockiej stacji pogotowia, szpitala wojewódzkiego w Płocku, Płockiego Zakładu Opieki Zdrowotnej Sp. z o.o. i SPZZOZ w Sierpcu trafiło blisko 270 tys. środków ochrony osobistej, w tym 63,5 masek, ponad 13,8 kombinezonów, 170 tys. rękawiczek, blisko 5,5 tys. fartuchów, 10,5 tys. nogawek, prawie 2 tys. gogli, 15 tys. litrów płynów do dezynfekcji i 2,5 tys. przyłbic.

Sprzęt ratujący życie

Dla szpitala wojewódzkiego samorząd Mazowsza zakupił mobilny RTG, urządzenie do dekontaminacji/zamgławiania/ozonowania, 5 urządzeń do dezynfekcji pomieszczeń, 12 ssaków medycznych, 10 pulsoksymetrów, 17 termometrów bezdotykowych, 5 ciśnieniomierzy, 20 wózków transportowych, a także system do bezdotykowego pomiaru temperatury ciała. Z kolei dla płockiej stacji pogotowia władze Mazowsza nabyły 4 defibrylatory z wyposażeniem dodatkowym, 50 termometrów bezdotykowych oraz 10 urządzeń do dekontaminacji/zamgławiania/ozonowania.

Busy i ambulanse dla stacji pogotowia

 

Stacje pogotowia w Ostrołęce, Płocku, Radomiu, Siedlcach i Warszawie otrzymały specjalne busy do przewozu osób zakażonych, niewymagających wsparcia ratowników medycznych. Dyrektor stacji pogotowia ratunkowego i transportu sanitarnego w Płocku, Lucyna Kęsicka zaznacza, że pojazdy zapewniają maksimum bezpieczeństwa zarówno kierowcy, jak i pacjentom. – Samochód wyposażony jest w osłonę kierowcy, oddzielającą przedział pasażerski oraz w łatwo zmywalną tapicerkę. To duże usprawnienie dla naszych zespołów ratowniczych. Dla płockiego pogotowia samorząd Mazowsza zakupił także ambulans typu C.

Utworzone w urzędzie marszałkowskim specjalne zespoły zakupowe codziennie dokonywały zakupów niezbędnego sprzętu i asortymentu. Te następnie na bieżąco przekazywane były do szpitali z listy placówek będących w podwyższonej gotowości. Nad ich odpowiednim rozdysponowaniem oraz kierowaniem tam, gdzie były w danej chwili najbardziej potrzebne, pracował powołany przez marszałka województwa specjalny zespół. W jego skład weszli przedstawiciele urzędu marszałkowskiego, wojewody mazowieckiego oraz eksperci – konsultanci wojewódzcy.

Projekt „Zakup niezbędnego sprzętu oraz adaptacja pomieszczeń w związku z pojawieniem się koronawirusa SARS-CoV-2 na terenie województwa mazowieckiego” jest realizowany przez Samorząd Województwa Mazowieckiego. Całkowita wartość projektu wynosi 150 mln zł, z tego 124,9 mln zł pochodzi z funduszy europejskich z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2014-2020. Mazowsze jako pierwsze województwo w kraju uruchomiło środki unijne na ten cel.




W Płocku mamę z dziećmi wyproszono z taksówki, czyli… tolerancja po polsku. Zdziczeliśmy jako społeczeństwo?

O tym, jak w naszym kraju funkcjonuje tolerancja w brutalny sposób przekonała się mama dwójki dzieci. Mieszkanka Płocka w minioną środę wybrała się ze swoimi pociechami, w tym jedno z autyzmem, na terapię do Stowarzyszenia Na Rzecz Osób Z Autyzmem “Odzyskać Więzi”. Niestety nie dojechała tam na czas, ponieważ została… wyproszona z taksówki.

Wpis Stowarzyszenia Na Rzecz Osób z Autyzmem “Odzyskać Więzi” zacytujemy w całości, zmienimy jedynie nazwę korporacji na XXXX ponieważ chodzi o to, aby wyciągnąć wnioski z historii i pokazać polską “tolerancję”. Za chwilę bowiem każdego z nas może spotkać podobna sytuacja – zostaniemy wyproszeni ze sklepu, banku, autobusu czy innej taksówki, bo np. mamy blond włosy, jesteśmy za grubi, za chudzi… itd.

Czym jest tolerancja? Definicję zna chyba każdy i pewnie też każdemu wydaje się, że jest tolerancyjny – rozpoczyna się wpis na Facebooku.

“Dziś w drodze na terapię do Stowarzyszenie Na Rzecz Osób Z Autyzmem “Odzyskać Więzi” z taksówki – korporacja XXXX [nazwa korporacji zmieniona przez redakcję] wyproszona została mama z dwójką małych dzieci, w tym jedno z autyzmem – chłopiec w ekscytacji spowodowanej jazdą taksówką, krzyczał i uderzał głową w siedzenie. Znany temat? Zachowania społecznie niepożądane są wpisane w autyzm, mama nie ma z nimi nic wspólnego. To nie jest brak wychowania, tzw. kindersztuby, to autyzm i jego “urok”. Geneza zachowań trudnych nie jest nawet całkowicie znana, są różne teorie. Zresztą sam autyzm jest do tej pory tajemnicą i zagadką.

Każda mama dziecka z autyzmem przeżywa stres wychodząc na zewnątrz, bo tam czyha nietolerancja, gotowość do oceniania, oskarżania, pouczania, dobrych rad, które nic nie dają, obstrzał wzroku, syknięć, dezaprobaty. Rzadko zdarza się chęć zaoferowania pomocy, czy choćby bagatelnego pytania, czy można pomóc? A wiecie jaka to ulga dla zestresowanego rodzica, gdy ktoś wyciągnie do niego rękę?

Tu matka jechała z dwójka dzieci (5 i 2 lata) na terapię. Została wyrzucona z taksówki. Abstrahując od smutku, bólu i niemocy mamy, taka sytuacja (wzmocnienie negatywne) może spowodować nasilenie zachowań trudnych u dziecka – tego pan kierowca nie wie i nie chce wiedzieć. Nie jego małpy, nie jego cyrk. Najłatwiej było pozbyć się problemu – że matka, że dwójka maleńkich dzieci, że niepełnosprawność, że… nie miało znaczenia. Zabrakło nawet chęci znalezienia rozwiązania. Wypad! Pan już problemu nie miał a mama została sama, bezradna, upokorzona, potraktowana nieludzko.

To czym jest ta tolerancja? Czy może empatia?

Zdziczeliśmy jako społeczeństwo, szczucie jednych na drugich prowadzi do sytuacji, jak ta tu opisana. Odmawianie praw tym, którzy są inni niż ogół, to dyskryminacja.

Kiedyś już tak było. W Sparcie istniał bezwzględny nakaz pozbywania się niepełnosprawnych niemowląt. Kalekie noworodki zrzucano ze skały, bo nie pasowały do antycznej harmonii świata. Pomijam już okres III Rzeszy, bo wiadomo, co było. Czy do tego dążymy? Niepełnosprawność jest wśród nas i ma prawo funkcjonować jak wszyscy inni, korzystać z przywilejów, środków lokomocji, uczestniczyć w życiu publicznym na równych prawach.

XXXX wstyd za sytuację powinien się za wami ciągnąć jak smród. W innym cywilizowanym kraju brak jest pobłażania dla takiego zachowania – odbyłby się poważny proces w sądzie. W Polsce jest powszechne szczucie na innych, kimkolwiek ten inny jest. Inny nie ma prawa istnieć. Nieważne, że szczucie może zakończyć się przemocą wobec drugiego człowieka. Panie kierowco, mogłeś się zachować inaczej. Mogłeś, ale nie było woli. Zabrakło zrozumienia, tolerancji i empatii czy chrześcijańskiego odruchu? Pozbyłeś się problemu jak śmiecia.

Bariery i ograniczenia, które utrudniają osobom z różnego rodzaju niepełnosprawnościami, w tym z autyzmem, swobodne funkcjonowanie nie są wynikiem ich niepełnosprawności lecz zwyczajnej ludzkiej obojętności, bezmyślności i bezduszności.

Stowarzyszenie Na Rzecz Osób Z Autyzmem “Odzyskać Więzi” mówi temu głośne NIE. Brak tolerancji dla nietolerancji musi więc być nadrzędnym celem każdego z nas. Nie bądźmy obojętni.

Panu i korporacji dedykujemy słowa Mariana Turskiego, 95-letniego byłego więźnia z Auschwitz: – Auschwitz nie spadł nagle z nieba. Auschwitz tuptał, dreptał małymi kroczkami, zbliżał się, aż stało się to, co stało się tutaj…”. Takim kroczkiem było wyrzucenie matki z niepełnosprawnym dzieckiem z taksówki zamiast próby znalezienia rozwiązania w sytuacji, gdy zachowanie dziecka panu przeszkadzało.”

Tolerancja – termin stosowany w socjologii, badaniach nad kulturą i religią, oznaczający poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych. Polega na uszanowaniu obcej narodowości i związanych z nią różnic kulturowych. Oznacza także, wyrozumiałość dla odmienności. Jest poszanowaniem poglądów, pochodzenia, opinii, upodobań itp. W skrócie, szacunek dla wolności innych ludzi, którzy maja odmienny styl życia od naszego. Są to także jednostki, które według innych nie wpisują się w „normę” Tolerancji towarzyszą takie formuły jak: traktuj innego tak, jak sam chwiałbyś być traktowany, szanuj godność istot ludzkich, postaw się w czyjejś sytuacji nim go osądzisz.

Fot. Pixabay.com