Lokale gastronomiczne na bulwarach wiślanych wynajęte. Wygrała firma Familijna

Właśnie rozstrzygnięto przetarg na wynajęcie lokali gastronomicznych na odnowionych bulwarach wiślanych.

– Do licytacji stanęły dwa podmioty gospodarcze. Zakończyła się ona wygraną firmy Familijna S.C., znanej z lodziarni przy ul. Grodzkiej – tłumaczy Hubert Woźniak z biura prasowego płockiego ratusza.  Wylicytowana stawka za metr kw wynosi 28 zł. Umowa na wynajem trzech lokali będzie obowiązywać do wiosny 2022 roku. W budynku, który znajduje się na wysokości molo są trzy lokale – jeden całoroczny, dwa sezonowe.

Był to drugi przetarg, na wynajęcie nowych lokali, które zlokalizowane są na bulwarach wiślanych. Podczas pierwszej licytacji najwięcej zaoferowała firma Waskop. Właścicielka firmy nie zdecydowała się jednak na podpisanie umowy.

Fot. Jacek Łukaszewski.




Zrobił zdjęcie, które obiegło świat. Piotr Augustyniak: Na taką burzę czekałem cztery lata

– Na taką burzę czekałem cztery lata – mówi w rozmowie z nami Piotr Augustyniak, autor zdjęcia, które podbija portale informacyjne nie tylko w Polsce. Znajduje się także w gronie 28 zdjęć z całego świata, które uznano za fotografie dnia przez angielski portal informacyjny The Telegraph.

Co jest na zdjęciu? – Piorun widać nad miastem Płock w centralnej Polsce. W Polsce panuje pogoda z temperaturami ponad 30 stopni Celsjusza. Wysokie temperatury powodują niebezpieczne burze – tak brzmi podpis pod zdjęciem na stronie The Telegraph. Fotografia została wykonana w nocy z 13 na 14 czerwca 2019 roku.

Piotrze od kiedy zajmujesz się fotografią?
– Pierwsze zdjęcia robiłem aparatem Zenith i było to 25 lat temu. Zjawisko burzy fascynowało mnie od samego początku, kiedy wziąłem do ręki aparat. Dlaczego? Bo nigdy nie ma dwóch takich samych błyskawic.

Jak powstało zdjęcie, które obiegło portale?
– Długo biłem się z myślami, czy wychodzić z domu tego wieczoru. Ale kiedy zobaczyłem, że burza przemieszcza się ze wschodu za zachód, stwierdziłem, że to dobry moment. Na początku chciałem robić zdjęcia z “Wcześniaka” z akademika, ale niestety nie wpuszczono mnie do budynku. Poszedłem zatem na Wzgórze Tumskie w swoje ulubione miejsce. Bo warto podkreślić, że nie każde miejsce jest dobre. Okropnie padało, miałem zupełnie przemoczone ubranie i buty. Później i aparat już był mokry. Parasol nie za bardzo mnie chronił. Na dodatek chmary komarów, które mnie atakowały i były wyjątkowo krwiożercze. Stwierdziłem, że muszę uciekać, bo deszcz zniszczy aparat, a mnie komary “zjedzą” żywcem. 

Ale udało Ci się zrobić szczególną fotografię, dla której chyba warto było się poświęcić?
– Oj tak. Nie przeglądałem zdjęć w nocy, gdy wróciłem po tym “polowaniu”. Nie dość, że była godz. 2 to na dodatek byłem przemoczony. Poszedłem spać. Rano zobaczyłem zdjęcia i po prostu mnie zachwyciły.  Zrobiłem około 100 fotografii, wybrałem 24. Błyskawice fotografuje się w sposób szczególny. Nie będę zdradzał jak, bo sam do tego doszedłem i sam się tego nauczyłem. Niech inni pogłówkują trochę. Każdy kto lubi fotografować, powinien do tego dojść sam.

Piotr Augustyniak jest płocczaninem, członkiem Płockiego Towarzystwa Fotograficznego. Zawodowo związany z Gazetą Wyborczą, Pressfocus, Polskim Kartingiem, Tygodnikiem Powszechnym oraz PAP. Jest laureatem wielu nagród m.in.: Bz Wbk Press Foto 2014, Local Press Photo 2006, 2007 i 2009 oraz konkursu PGS „Dostrzeżeni” 2011. Na swoim koncie ma również zwycięstwa w ogólnopolskich konkursach inspirowanych twórczością Rembrandta oraz Wyspiańskiego. Ponad to pięciokrotne odbierał laur zwycięstwa w cyklicznym konkursie „Mój Płock” (2009, 2010, 2011, 2016, 2017 ). Jego prace były prezentowane m.in. w Płockiej Galerii Sztuki (2009, 2011), w Książnicy Płockiej (2007) w Towarzystwie Naukowym Płockim (2011), oraz Domu Kultury Działdowska w Warszawie (2009, 2011).

Piotr pracuje w sposób przemyślany. Każde zdjęcie powstaje najpierw w jego głowie. To dokumentacja życia, historie zwykłych ludzi i tych z pierwszych stron gazet, ukazanych w ich naturalnym środowisku w niewyreżyserowanych pozach często ujęte w sposób niekonwencjonalny. Ten facet potrafi w ciekawy, często zabawny, a nawet groteskowy sposób ukazać otaczającą nas rzeczywistość. W jego fotografiach dostrzec można wyjątkowy zmysł obserwacji, poczucie humoru i co ważne szacunek i ciekawość do fotografowanych osób, miejsc i sytuacji – mówił Waldemar Krzemiński, którego zacytowano w folderze Płockiej Galerii Sztuki.

 

Zrzuty ekranu: Jan Drzewiecki.
Fot. Archiwum prywatne Piotra Augustyniaka.




Zaginęły dwie nastolatki. Policjanci i strażacy przeszukiwali lasy [AKTUALIZACJA]

Trwają poszukiwania dwóch 15-latek zamieszkałych na terenie gm. Gozdowo, które dziś wyszły z domu i udały się w nieznanym kierunku.

– Płocka policja sprawdza miejsca grupowania się młodzieży, celem sprawdzenia pobytu nastolatek – tłumaczy nam Krystyna Kowalska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku. Dodaje, że sprawę i poszukiwanie dziewczynek prowadzi policja z Sierpca. Od godz. 19:36 do 22:30 nastolatek szukali policjanci i strażacy PSP oraz ochotnicy, przeszukując okoliczne lasy. 

– Łącznie w poszukiwaniach brało udział 38 strażaków. Objęły one teren powiatu sierpeckiego i powiatu płockiego, aż do gminy Bielsk. W miejscowości Jączewo (gm. Bielsk) bowiem ostatni raz logował się telefon jednej z dziewczyn – informował nas dyżurny PSP w Płocku. – Dziewczynek nie odnaleziono. Dalsze czynności prowadzi policja. 

Kontaktowaliśmy się w tej sprawie z Komendą Powiatową Policji w Sierpcu, niestety dyżurny nie chciał z nami rozmawiać. Nie udzielił nam też żadnych informacji. Potwierdził jedynie, że zaginęły dwie nastolatki.

OSP Lelice [Post na Facebooku] 

Szukamy dwóch dziewczyn w wieku 15 lat. Uczęszczały do 8 klasy SP w Gozdowie. Jedna to Oliwia Łęgowska, druga to Daria Kopaczewska. Widziane dziś z rowerami, udając się w nieznanym kierunku. Z relacji świadków wynika, że miały włosy farbowane na jakiś kolor. Poniżej zdjęcia dziewczyn z ich konta na jednym z portali społecznościowych. Niestety na obecną chwilę nie mamy więcej informacji. Każdy kto ma jakieś informacje które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu, proszone są o kontakt z komendą powiatową policji w Sierpcu. Prosimy o udostępnianie posta oraz powiadomienie znajomych o trwających poszukiwaniach! – czytamy w poście na Facebooku OSP Lelice. 

KOMUNIKAT POLICJI

Wydział Kryminalny Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu prowadzi poszukiwania za zaginionymi nieletnimi Oliwią Łęgowska lat: 15 i Darią Kopaczewską lat 14 – obydwie są mieszkankami gminy Gozdowo. Zaginione ostatni raz widziane były w dniu 18 czerwca około godziny 11:00. Wszystkie osoby posiadające informacje na temat zaginionych proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Sierpcu na numer telefonu 24 2658200.

Wydział Kryminalny Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu prowadzi poszukiwania za zaginionymi nieletnimi Oliwią Łęgowska lat: 15 i Darią Kopaczewską lat 14 – obydwie są mieszkankami gminy Gozdowo. 

Zaginione ostatni raz widziane były w dniu 18 czerwca około godziny 11:00. 

Rysopis Oliwi Łęgowskiej: wzrost 172 cm, szczupła sylwetka ciała, długie ramiona, włosy długie rzadkie w kolorze jasny blond, oczy niebieskie, blizny na prawym przedramieniu, górna warga przebita kolczykiem . Ubrana była czarne spodnie jeansowe, ciemną bluzę dresową typu oversize, buty czarne sportowe,

Rysopis Darii Kopaczewskiej: wzrost 159 cm, szczupła sylwetka ciała, długie ramiona, włosy długości do ramion w kolorze jasny brązowym, oczy zielone, górna warga przebita kolczykiem. Ubrana była w dresy w kolorze jasnym siwym, buty sportowe w kolorze granatowo czerwono białym z czerwonymi sznurówkami. Mogła być ubrana w charakterystyczną bluzę w kolorze ciemnym z wizerunkiem szubienicy.

Obie zaginione poruszały się na rowerach, ponadto posiadały ze sobą namiot w kolorze zielono-brązowym typu moro.

Wszystkie osoby posiadające informacje na temat zaginionych proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Sierpcu na numer telefonu 24 2658200.

AKTUALIZACJA (19 czerwca)

Płocka policja poinformowała media, że dziewczyny zostały odnalezione całe i zdrowe.

 

Fot. OSP Lelice.




Jednorazowe opakowania przechodzą do historii. Płocki ratusz proekologiczny [FOTO]

– Ograniczamy wykorzystanie w ratuszu i podległych mu jednostkach jednorazowych opakowań, naczyń, sztućców, kubeczków i butelek – zadeklarował prezydent Płocka na tle sterty plastiku w sortowni odpadów w Kobiernikach. Kilka minut później na podpisał stosowne zarządzenie.

– Do podjęcia takich działań zainspirowało nas płockie koło Partii Zieloni – dodawał prezydent. Przewodniczący koła Arkadiusz Gmurczyk wyliczał, że Polska jest szóstym krajem w Unii Europejskiej pod względem zużycia plastiku, a do 2050 roku w oceanach będzie go więcej niż ryb. – Podjęta przez prezydenta decyzja jest wyrazem troski o Płock. Samo segregowanie odpadów nie wystarcza, trzeba ograniczyć zużycie tworzyw sztucznych – mówił Gmurczyk.

Kilka lat temu urząd miasta postawił na picie wody z kranu tzw. płocczanki. Dzbanki z kranówką można zobaczyć m.in. na sesjach rady miasta czy konferencjach prasowych. Teraz te działania będą kontynuowane, aż do zaprzestania kupowania wody w plastikowych butelkach. Ponadto na wydarzeniach organizowanych lub współorganizowanych przez Płock będzie mniej jednorazowych opakowań z plastiku i styropianu. Zastąpią je przedmioty wielokrotnego użytku lub wykonane z materiałów podlegających biodegradacji. Także miejskie gadżety będą bardziej eko, mają pochodzić lub podlegać procesowi recyklingu. Urząd miasta i podległe mu jednostki nie będą używać plastikowych toreb, siatek, reklamówek ani folii do pakowania przesyłek.

Te działania będą wprowadzane stopniowo, aby wykorzystać zapasy i nie produkować zbędnych odpadów. Prezydent zapowiedział, że zarządzenie jest tylko pierwszym krokiem do ograniczenia stosowania plastikowych i styropianowych opakowań w Płocku. Zostały zaplanowane działania edukacyjne skierowane do mieszkańców, w których partnerem będą Zieloni.

– PGO w Płocku co roku przyjmuje ponad 34 tys. ton odpadów zmieszanych z naszego miasta. Chcemy zmniejszyć tę górę, a także więcej przekazywać do recyklingu – czytamy w poście na Facebooku prezydenta Andrzeja Nowakowskiego.

Źródło i fot: UMP.




Internat Siedemdziesiątki po kompleksowym remoncie [FOTO]

W wyremontowanym internacie płockiej Siedemdziesiątki w skrzydle B do dyspozycji uczniów jest 45 pokoi. Znalazło się też miejsce na pokój do cichej nauki i dwie pralnie. Podczas prac między innymi przebudowano łącznik oraz zmodernizowano blok żywieniowy. Prace trwały dwa lata i podzielone były na dwa etapy. Łącznie modernizacja internatu Siedemdziesiątki kosztowała 4,15 mln zł.

– Konsekwentnie modernizujemy naszą bazę oświatową. Teraz skończyliśmy kompleksowy remont internatu Zespołu Szkół Technicznych – mówi prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. Remont internatu Siedemdziesiątki przy ul. Norbertańskiej rozpoczął się dwa lata temu i został podzielony na dwa etapy.

W pierwszym przebudowane zostały wszystkie pomieszczenia segmentu B. Budynek wraz z dachem został przy tej okazji ocieplony. Nowy jest także chodnik, prowadzący do tej części internatu. Po zakończeniu remontu, w segmencie B jest 45 pokoi mieszkalnych, w tym 42 pokoje dwuosobowe, a trzy – jednoosobowe, z których jeden przystosowany jest do potrzeb osoby niepełnoprawnej. Budynek został zaprojektowany w taki sposób, że na dwa pokoje przypada jedna wspólna łazienka.
Oprócz tego w segmencie B jest jeszcze pokój cichej nauki i dwie pralnie. Na każdym piętrze znajduje się jedna kuchnia. Prace te zaczęły się w czerwcu 2017 roku, zakończyły w lutym 2018. Koszt prac wyniósł nieco ponad 2 mln zł.

– Drugi etap polegał na modernizacji pomieszczeń tzw. łącznika oraz na modernizacji bloku żywieniowego. Prace w tej części internatu zaczęły się w czerwcu ubiegłego roku, zakończyły przed kilkoma tygodniami. Roboty prowadzone wewnątrz budynku polegały m.in. na termomodernizacji ścian i dachu, wymianie nawierzchni placu między częścią administracyjną, a blokiem żywieniowym, budowie nowego śmietnika oraz chodników. Prace wewnątrz natomiast polegały na przebudowie bloku żywieniowego wraz z wyposażeniem oraz na remoncie części administracyjnej – tłumaczy Hubert Woźniak z biura prasowego ratusza.

– Dzięki przebudowie blok żywieniowy został dostosowany do aktualnych warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać tego typu pomieszczenia. Nowe wyposażenie bloku usprawni również pracę kuchni – dodaje. Koszt prac w drugim etapie to również ponad 2 mln zł.

Fot. UMP.




To było wielkie święto piłki ręcznej plażowej. PGNiG Summer Superliga Płock [FOTO]

BHT Petra i reprezentacja Polski kobiet wygrały I tegoroczny turniej z cyklu PGNiG Summer Superligi rozgrywany w miniony weekend na Starym Rynku w Płocku. Płocczanie zwyciężyli u siebie po rocznej przerwie, a dla kadrowiczek był to ważny sprawdzian przed ME w Starych Jabłonkach. Zmagania najlepszych drużyn w Polsce śledziło wielu kibiców, którzy wypełnili stadion do ostatnich miejsc.

W grupie A zwycięski bój o 1. miejsce w grupie ze Stowarzyszeniem Akademia Sportu Gdańsk i holenderskim TSHV Camelot stoczyli beachhandballiści Damy Radę Inowrocław, wygrywając z przeciwnikami, odpowiednio, 2:1 i 2:0. Gdańszczanie ulegli także po shoot-outach reprezentantom Kraju Tulipanów, którzy ich kosztem uzyskali promocję do ćwierćfinału – outsiderem tej grupy okazał się Jurand Ciechanów, który przegrał wszystkie trzy spotkania.

Ułatwione zadanie w sięgnięciu po zwycięstwo w grupie B mieli gospodarze turnieju, bo rozegrali tylko dwa mecze – do Płocka nie dotarł ostatecznie awizowany wcześniej algierski ASBBA, więc Petra musiała pokonać tylko TAZ MKS Grudziądz i reprezentację Polski do lat 17, co zrobiła bez straty seta. Do ćwierćfinału, po wygranej nad młodymi kadrowiczami, awansowali także grudziądzanie. W grupie C większych problemów, by wystąpić w najlepszej “8” zawodów, nie mieli szczypiorniści plażowi GRU Juko Piotrków Trybunalski. Obrońcy mistrzowskiego tytułu wygrali wszystkie pojedynki po 2:0 i przeszli dalej razem z GOKiS-em Kąty Wrocławskie, który w takim samym stosunku odprawił słowacki Senec i Szczypiorniaka Gniezno. Ostatnią grupę wygrali niespodziewanie juniorzy Petry, którzy zwyciężyli MKS Mazura Sierpc, Langose i amerykański RIP BHC – ten ostatni wygrał 2:0 starcie o czołową ósemkę ze Słowakami.

W turnieju kobiet ze względu na udział 10 ekip po fazie grupowej rozgrywano od razu półfinały. Zgodnie z przewidywaniami grupę A wygrała reprezentacja Polski, rozstrzygając na swoją korzyść wszystkie 4 mecze. O 2. miejscu zadecydowała mała tabela, bo LadyBugs, Red Hot Czili Buk i Byczki Kowalewo Pomorskie zakończyły zmagania z tym samym bilansem punktów, co finalnie dało awans Węgierkom. Walki z przeciwniczkami nie potrafił nawiązać II zespół GRU Juko. Żadnych szans w wyścigu o półfinał nie dały rywalkom ubiegłoroczne mistrzynie Polski z Piotrkowa Trybunalskiego, które odniosły komplet zwycięstw w grupie B. Zwycięstwem nad SAS Gdańsk promocję do “4” przypieczętowały Pyrki Poznań, które zostawiły w pokonanym polu także SPR ROKiS Radzymin i UKS Varsovię.

Ćwierćfinały panów były niezwykle zacięte, a po dwóch setach skończył się tylko jeden pojedynek, w którym inowrocławianie nomen omen nie dali rady ekipie z Grudziądza. Po shoot-outach swoje mecze wygrali natomiast: gospodarze (z TSHV), GOKiS (z Petrą junior) i RIP BHC (z GRU Juko). Grudziądzanie byli blisko sprawienia następnej niespodzianki także w 1/2 turnieju, ale ostatecznie przegrali z Amerykanami po 3 setach. Tyle problemów nie mieli gospodarze, którzy zwyciężyli GOKiS 2:0.

Jako pierwsze do finału kobiet awansowały reprezentantki Polski. W starciu z Pyrkami remisowy wynik utrzymywał się mnie więcej do połowy każdego z setów, po czym biało-czerwone wrzucały V bieg i odjeżdżały rywalkom. W drugim, dużo bardziej zaciętym spotkaniu piotrkowianki musiały się nieźle napocić, by wyeliminować Lady Bugs, co udało im się dopiero w shoot-outach.

W finale spotkały się dwie zdecydowanie najlepsze drużyny całego turnieju i było to widać na boisku, bo mecz obfitował w wiele spektakularnych akcji. Mimo najlepszych chęci piotrkowiankom trudno było dotrzymać kroku biało-czerwonym na dłuższym dystansie, w szeregach których brylowały: Alicja Ślęzak, Iwona Niedźwiedź czy Paulina Sowa, a swoje do dorobku podopiecznych Marka Karpińskiego dołożyły także bramkarki. Końcowy wynik brzmiał 2:0 (24:14, 24:14) dla kadrowiczek, co jest na pewno dobrym prognostykiem przed ME w Starych Jabłonkach.

Więcej emocji towarzyszyło finałowi panów. Wyrównana gra trwała od samego początku I partii i gdy wydawało się, że Petra rozstrzygnie ją na swoją korzyść, szczypiorniści RIP BHC w ostatnich sekundach doprowadzili do remisu. To oznaczało dogrywkę z zasadą “złotej bramki” – zdobył ją skrzydłowy płocczan Bartosz Wojdak po wznowieniu wygranym przez Pawła Kowalskiego. Drugi set upływał już pod większą kontrolą gospodarzy, którzy prowadzili nawet 14:8 i spokojnie dowieźli zwycięstwo do końca.

Sponsorem tytularnym PGNiG Summer Superligi jest Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo S.A. Imprezę wspierają również: Miasto Płock, Orlen, Red Bull, Ziaja, Selenka, Petrotel, Ramirent, Domino’s Pizza. Partnerami turnieju są: PGNiG Superliga, Sport Transfer, Art-Line i Makesport. Zadanie dofinansowane jest ze środków z budżetu Województwa Mazowieckiego. Organizatorami wydarzenia są: Związek Piłki Ręcznej w Polsce, Fundacja Modern Sport wraz z BHT Petrą Płock.

Końcowa kolejność:

Kobiety:
1. Team Poland
2. BHT GRU Juko Piotrków Tryb
3. Lady Bugs (Węgry)
4. Pyrki Poznań
5. Red Hot Czili Buk
6. BHT SPR ROKiS Radzymin
7. BHT Byczki Kowalewo Pomorskie
8. UKS Varsovia Warszawa
9. BHT GRU Juko II Piotrków Tryb.
10. Stowarzyszenie Akademia Sportu Gdańsk

Mężczyźni:
1. BHT Petra Płock
2. RIP BHC Los Angeles (USA)
3. BHT TAZ MKS Grudziądz
4. BHT GOKiS Kąty Wrocławskie
5. BHT Damy Radę Inowrocław
6. TSHV Camelot (Holandia)
7. BHT GRU Juko Piotrków Tryb
8. BHT Petra Płock Junior
9. Stowarzyszenie Akademia Sportu Gdańsk
10. Senec (Słowacja)
11. Polska U-17
12. Langose
13. MKS Mazur Sierpc
14. Szczypiorniak Gniezno
15. Jurand Ciechanów
16. ASBBA (Algieria)

Fot. Materiały prasowe.




Zaginął 43-letni płocczanin. Rodzina i policja proszą o pomoc [AKTUALIZACJA]

Płoccy policjanci prowadzą poszukiwania za zaginionym Jackiem Sobocińskim.

Zaginiony to 43-letni Sobociński Jacek zamieszkały w Płocku. Rysopis mężczyzny: wzrost ok. 178 cm, szczupłej budowy ciała, włosy krótkie blond. Znaki szczególne: blizna pooperacjyjna kręgosłupa. W dniu zaginięcia mężczyzna ubrany był w spodnie dżinsowe jasne, kurtkę z kapturem koloru czarnego, buty sportowe koloru ciemnego.

Zaginiony od ok. 3 lat mieszka i pracuje na terenie Niemiec, w mieście Frankfurt nad Menem. Ostatni raz telefonicznie kontaktował się z rodziną w dniu 29 maja 2019 r. Do chwili obecnej nie nawiązał kontaktu z bliskimi.

Ktokolwiek widział zaginionego lub zna miejsce jego pobytu, proszony jest o kontakt z Komendą Miejską Policji w Płocku, tel. 24 266 15 78 ; 24 266 16 00 ; 24 266 16 01 i pod numerem alarmowym 112

AKTUALIZACJA

Policja zakończyła poszukiwania zaginionego Jacka Sobocińskiego Jacka. Mężczyzna został odnaleziony przez funkcjonariuszy policji.




Sala koncertowa w Płocku? Ogłoszono konkurs na koncepcję

Gmina-Miasto Płock oraz Oddział Warszawski Stowarzyszenia Architektów Polskich zapraszają do udziału w konkursie studialno-realizacyjnym na projekt koncepcyjny budynku sali koncertowej wraz z zagospodarowaniem placu Nowy Rynek w Płocku.

Konkurs jest konkursem studialno-realizacyjnym tj. na podstawie, którego zostanie wykonana dokumentacja projektowa, stanowiąca podstawę do realizacji inwestycji i dwuetapowym. W etapie pierwszym uczestnicy konkursu składają wnioski o dopuszczenie do udziału w konkursie. Organizator z kolei dopuszcza do udziału w konkursie i zaprasza do składania opracowań studialnych. Po wyborze w Etapie I przez Sąd konkursowy nie więcej niż pięciu najlepszych opracowań studialnych, uczestnicy konkursu, których opracowania studialne mogą być wybrane, zostają dopuszczeni do dalszego udziału w konkursie i zaproszeni do składania prac konkursowych, czyli II etapu konkursu.

Zadaniem konkursu jest wyłonienie, poprzez weryfikację i ocenę najlepszej koncepcji do opracowania kompletnej dokumentacji projektowej, umożliwiającej realizację inwestycji. Uczestnik konkursu, którego pracę Sąd Konkursowy uzna za najlepszą, zostanie zaproszony do negocjacji w trybie zamówienia z wolnej ręki. Przedmiotem negocjacji będzie uszczegółowienie pracy konkursowej polegające na opracowaniu dokumentacji projektowej.

W pierwszym etapie konkursu uczestnik musi przedstawić opracowanie studialne obejmujące koncepcję budynku sali koncertowej oraz zagospodarowania placu Nowy Rynek wraz z pasażem Vuka Karadżica i terenami przyległymi.

Szczegóły konkursu dostępne są w tym miejscu.

Źródło: www. konkurs-plock.sarp.warszawa.pl
Fot. www.filharmoniagorzowska.pl




Ależ to była Heca! Aby wziąć w niej udział, przyjechali z całej Polski [FOTO]

Siedemnaście spektakli teatralnych zaprezentowali uczestnicy XXX edycji Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Dziecięcych i Młodzieżowych HECA 2019, który trwał w naszym mieście od czwartku do soboty. W wydarzeniu wzięły udział grupy teatralne z całej Polski. Jury przyznało Złote, Srebrne i Brązowe Maski w dwóch kategoriach wiekowych: dziecięcej i młodzieżowej. Kilka przedstawień postanowiono wyróżnić.

W kategorii dziecięcej Złota Maska pojechała do Rumi z Teatrem “Bambo” za przedstawienie “Bajka o rycerzu bez konia”. Jury postanowiło przyznać dwie Srebrne Maski w tej kategorii wiekowej. Pierwszą odebrał Teatr Mała Scena z Sulejówka za spektakl “Filiżanka”, a druga trafiła do Teatru Chmur z Warszawy za przedstawienie “System”. Brązową Maską może cieszyć się Grupa Teatralno – Kabaretowa “Biedronki” z Nadarzyna, która płockiej publiczności zaprezentowała spektakl “Czemu nie”.

Z kolei w kategorii młodzieżowej Złotą Maskę ‘wywalczył’ sobie na scenie Teatr Supeł z Rybnika za przedstawienie “Jesteśmy dorośli… prawie”. Srebrne Maski jury przyznało dwie. Pierwszą otrzymała grupa “Dzierżągnia” z Warszawy za spektakl “Rozmowy z wesela wycięte”, druga do Teatru Brum za przedstawienie “Idź, pobiegaj”. Wyróżnienia trafiły pięciu Teatrów.

Heca to nie tylko zmagania młodych aktorów na scenie, to także spotkania warsztatowe z jurorami festiwalu dla instruktorów oraz dla dzieci i młodzieży. Podczas nich uczestnicy mogli dokształcić się w tańcu, rozwinąć swoje możliwości plastyczne i wokalne czy nauczyć się jeszcze lepszej gry aktorskiej. W piątek ok. godz. 10:00 spod Młodzieżowego Domu Kultury wyruszył barwny i wesoły korowód z udziałem około 250 młodych aktorów, którzy odwiedzili nasze miasto, aby powalczyć na scenie o laur zwycięstwa Hecy 2019.

Festiwal trwał w naszym mieście trzy dni. Zakończył się w sobotę, 15 czerwca, w Teatrze Dramatycznym im. Jerzego Szaniawskiego uroczystym ogłoszeniem wyników festiwalu i wręczeniem nagród. Organizatorem imprezy był Młodzieżowy Dom Kultury im. Króla Maciusia I w Płocku. 

Fot. DR.




Polacy zagrają na mistrzostwach Europy. W płockiej Orlen Arenie pokonali Izrael [FOTO]

Reprezentacja Polski po wyrównanym meczu pokonała Izrael i zagra w mistrzostwach Europy! Pokaz ładnej piłki ręcznej dali Polacy w płockiej Orlen Arenie w niedzielne popołudnie.

Polacy po pięciu spotkaniach eliminacyjnych mieli na koncie trzy punkty. Dziś potrzebowali zwycięstwa, by być pewnymi gry na mistrzostwach Europy. Remis, a nawet porażka również mogły dać graczom Patryka Rombla przepustkę na wielki turniej, ale tutaj sprawa byłaby zdecydowanie bardziej skomplikowana. Natomiast każda wygrana z Izraelem dawałaby polskim szczypiornistom awans. Z naszej grupy pewni awansu byli już Niemcy.

Pierwszą połowę Izrael wygrał 11:10. Goście byli nieznacznie lepsi, ale również popełniali proste błędy. Polacy ciągle mieli szanse na zwycięstwo, lecz musieli udowodnić swoją wyższość w drugiej części gry.

Po zmianie stron Polacy zaczęli skuteczniej rzucać. Był nawet dwa momenty, w których prowadzili dwiema bramkami, co jak na fakt, że spotkanie było niesamowicie wyrównane, mogło napawać delikatnym optymizmem. Gospodarze za pierwszym razem nie poszli za ciosem i nie powiększyli swojej przewagi, tylko ją roztrwonili. Żadna z drużyn przez większość meczu nie prowadziła więcej niż jedną bramką. Kiedy jedna ekipa trafiała, druga błyskawicznie wyrównywała.

Dopiero od 52. minuty Polacy przejęli inicjatywę. Przede wszystkim dobrze prezentowali się w defensywie. Na pięć minut przed końcem prowadzili 24:21 i wydawało się, że nic im nie może już zagrozić. Końcówka była nerwowa, jednak finalnie polscy szczypiorniści wygrali 26:23 i awansowali na mistrzostwa Europy.

Polska – Izrael 26:23 (10:11)

Polska: Adam Morawski, Mateusz Kornecki – Przemysław Krajewski 3, Patryk Walczak 3, Antoni Łangowski 1, Maciej Pilitowski 1, Kamil Syprzak 3, Marek Szpera 3, Arkadiusz Moryto 8, Michał Potoczny, Piotr Jarosiewicz, Rafał Przybylsk, Kamil Krieger, Paweł Podsiadło 4, Piotr Chrapkowski.

Izrael: Moshe Elimelech, Dan Tepper – Daniel Shkalim 3, Niv Levy 4, Tal Hershowitz 5, Yuval Gerera 1, Eden Gingihasshvili 2, Ram Tutkenitz 1, Yosef Appo 1, Daniel Mosindi 1, Tomer Bodenheimer, Adir Cohen, Ezra Hamami 4, Gil Pomerantz 1.

Kary: Polska – 10, Izrael – 6 min.
Sędziowie: Amar Konjicanin i Dino Konjicanin (obaj Bośnia i Hercegowina).

Źródło: Onet.
Fot. DR.