Oburzenie zachowaniem posłanki PiS. W sprawę wmieszano płockiego biskupa

Bardzo źle dzieje się w środowisku ciechanowskiego PiS. Poseł Anna Cicholska z Prawa i Sprawiedliwości znowu “narozrabiała”. Dlaczego “znowu”? W listopadzie 2017 roku w płockim sądzie zapadł wyrok dotyczący posłanki i posła Roberta Kołakowskiego (PiS). O sprawie pisaliśmy w artykule: Wojenka polsko-polska trwa? Posłowie stanęli przeciwko sobie w płockim Sądzie.

Dziś na naszą skrzynkę e-mailową wpłynęło oświadczenie członków Zarządu Okręgowego PiS, w którym czytamy: “My, niżej podpisani członkowie Zarządu Okręgowego Prawa i Sprawiedliwości wyrażamy głebokie ubolewanie i oburzenie z powodu postępowania poseł Anny Cicholskiej, wobec radnego Rady Miasta Ciechanów – pana Roberta Adamiaka, mającego na celu pozbawienie go możliwości pełnienia posługi Nadzwyczajnego Szafarza Komunii Świętej w Parafii Św. Piotra Apostoła w Ciechanowie.

Posługiwanie się w życiu publicznym fałszywymi oskarżeniami zawsze zasługuje na najwyższe potępienie. A próba wciągania w swoje intrygi autorytetu Księdza Biskupa i powagi Kościoła jest niegodziwością.

Pragniemy podkreślić, że takie zachowania nie są tolerowane w Prawie i Sprawiedliwości, a utożsamianie naszej partii z tego typu postępkami, przez niektóre media, jest wielkim nadużyciem. Za nieetyczne zachowania odpowiedzialność ponosi osoba, która się ich dopuściła. Dlatego jednocześnie stwierdzamy, że zachowania naruszające normy etyczne i zasady współżycia społecznego są również poważnym złamaniem zasad określonych w statucie Prawa i Sprawiedliwości, którymi są zobowiązani kierować się członkowie partii“. Oświadczenie podpisali Benedykt Pszczółkowski, Włodzimierz Fetliński oraz Robert Kołakowski.

Do e-maila załączono też artykuł o bardzo ciekawym tytule: “Czy poseł Cicholska wciąga Kościół w partyjne rozgrywki?“, który znalazł się w najnowszym wydaniu PULSU Ciechanowa, magazynu opinii ziemi ciechanowskiej, który cytujemy w całości. 

Radny Robert Adamiak decyzją Biskupa Płockiego został zawieszony w pełnieniu posługi Nadzwyczajnego Szafarza Komunii Świętej w Parafii Św. Piotra Apostoła w Ciechanowie. W wydanym oświadczeniu decyzję tę łączy z listem skierowanym do Kurii Diecezji Płockiej przez poseł Annę Cicholską (PiS).

Oto treść oświadczenia Roberta Adamiaka: „Informuję, iż na podstawie listu skierowanego do Kurii Płockiej przez poseł Annę Cicholską (PiS), w którym zawarte są kłamliwe zarzuty oczerniające moją osobę, Jego Ekscelencja Ks. Biskup Piotr Libera dla dobra Kościoła Płockiego zdecydował z dniem dzisiejszym o zawieszeniu mnie w pełnieniu posługi Nadzwyczajnego Szafarza Komunii Świętej w Parafii Św. Piotra Apostoła w Ciechanowie. Dziękuję wszystkim Parafianom i Mieszkańcom Ciechanowa za wspólną modlitwę w okresie 10 lat posługi, a jeśli było coś nie tak to z głębi serca przepraszam. Przez całe moje życie kochałem Boga i Ludzi”.

Robert Adamiak to jeden z najaktywniejszych radnych Rady Miasta Ciechanów. Przewodniczy Komisji Spraw Społecznych i Spraw Obywatelskich RM. Mandat zdobył z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. W swych działaniach w Radzie Miasta oprócz spraw typowo osiedlowych i ogólnomiejskich skupiał się na wielu inicjatywach o charakterze patriotycznym. O powody decyzji Biskupa Płockiego, a także jaki wpływ na jej podjęcie miała interwencja poseł Anny Cicholskiej oraz jakie zarzuty postawiła ona Robertowi Adamiakowi, zapytaliśmy w Kurii Diecezji Płockiej. W odpowiedzi otrzymanej od rzecznika prasowego wskazano nam dokumenty kościelne mówiące o tym, jakie warunki powinna spełniać osoba pełniąca posługę szafarza. – Należy też podkreślić, że istotą posługi nadzwyczajnego szafarza jest udzielanie Komunii świętej, która jest sakramentem i znakiem najgłębszej jedności całego Kościoła. Zdarza się, że osobie zaangażowanej w pracę dla samorządu lokalnego trudno jest spełnić niektóre z tych bardzo wymagających warunków. Jednocześnie pragnę zwrócić uwagę, że pan Adamiak został zawieszony w pełnieniu posługi nadzwyczajnego szafarza Komunii świętej, nie jest więc wykluczone, że w przyszłości zostanie do niej przywrócony – napisała dr Elżbieta Grzybowska.

Równocześnie rzeczniczka Kurii zasugerowała nam, by z pozostałymi pytaniami zwrócić się bezpośrednio do poseł Cicholskiej. Tak też zrobiliśmy. 11 kwietnia wysłaliśmy na trzy adresy mailowe poseł Anny Cicholskiej (prywatny, sejmowy i dyrektora biura poselskiego) pytanie: „Czego dotyczyły oskarżenia w stosunku do Pana Roberta Adamiaka skierowane przez Panią Poseł do Biskupa Płockiego?”. Do momentu zamknięcia tego wydania PULSU (16 kwietnia – godz. 15:00) nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Biskup Płocki skierował do Adamiaka list. – Pisze w nim m.in., żeby jego decyzji nie odbierać jako kary, a w przyszłości może ona ulec zmianie – mówi nasz rozmówca z Kurii Diecezjalnej Płockiej.

W obronie Roberta Adamiaka stanęli parafianie, ale także wierni z innych parafii i działacze organizacji katolickich. Trwa akcja zbierania podpisów pod listem do Biskupa Płockiego. Czytamy w nim, m.in.: „… to wspaniały człowiek, cieszący się wielkim uznaniem i szacunkiem w naszej małej ciechanowskiej Ojczyźnie. Dewizą życiową Pana Roberta jest czynienie tego co słuszne, dążenie do tego co prawdziwe i piękne, a wszystkie Jego działania demonstrują tę misję. Żyje życiem, które dąży do świętości. Jest żarliwym patriotą, oddanym bez reszty sprawom Wiary i Ojczyzny. (…) W sercu Pana Roberta jaśnieje Boża miłość do ludzi i w ten sposób niesie nam światło życzliwości i wiary.

Mimo, że te wartości ewangeliczne na targowisku współczesnego świata nie są w cenie, to życie wewnętrzne, duchowe oddanie Bogu, poddanie się Jego woli i władzy ma dla niego największą wartość. O ile jakaś osoba świecka próbuje zaszkodzić Panu Robertowi to możemy to odebrać tylko w kategoriach podłych oszczerstw i siania nieprawdy. Wiemy, że są prowadzone różne formy walki przeciwko Kościołowi, które mają postać zorganizowaną – sprzeczne z wiarą i rozumem – a atak na Pana Roberta Adamiaka jest częścią walki z Kościołem naszej diecezji”.
                                                                                * * *
Robert Adamiak to osoba znana, lubiana i powszechnie szanowana przez mieszkańców naszego miasta. Niestety, jego aktywność, samodzielność w myśleniu i działaniu nie wszystkim odpowiada… Był obiektem licznych ataków ze strony ludzi złej woli, internetowych hejterów, a ostatnimi czasy wielokrotnie ze strony poseł Anny Cicholskiej… Zarówno on sam, jak i jego rodzina bardzo przeżywają tę sytuacją.  Zaraz po upublicznieniu informacji o decyzji Biskupa Płockiego otrzymaliśmy od grupy parafian przesłanie jakie skierowali do Roberta Adamiaka: „Panie Robercie, w tej niewątpliwie smutnej sytuacji, życzmy Panu siły, wytrwałości i bożego błogosławieństwa w dalszej służbie Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie, Miastu i Ludziom…”.”

Magazyn w całości można przeczytać w tym miejscu – PULS Ciechanowa.




Ukradł dla… teściowej. Dziś grozi mu 5 lat za kratkami

Policjanci z Komisariatu Policji na płockim osiedlu Podolszyce ustalili złodzieja, który ukradł zestaw monitoringu. Mężczyzna tłumaczył, że chciał zrobić prezent teściowej, gdyż na jej działce dochodzi do kradzieży.

Niespełna jednego dnia potrzebowali policjanci z Komisariatu na osiedlu Podolszyce, aby rozwiązać zagadkę kradzieży zestawu monitoringu wartego około 1200 zł. z jednego ze sklepów budowlanych w Płocku. Po uzyskaniu zgłoszenia o kradzieży, policjanci w wyniku przeprowadzonej pracy operacyjnej ustalili samochód, którym poruszał się sprawca kradzieży. Dalsze czynności pozwoliły ustalić, kto w czasie kradzieży poruszał się tym samochodem.

Podczas prowadzonych ustaleń, „skruszony” sprawca kradzieży wraz ze skradzionym „towarem” zgłosił się do Komisariatu. Okazało się, że to 40 – letni mieszkaniec Płocka. Mężczyzna przyznał się do kradzieży, tłumaczył policjantom, że nie wie co skłoniło go do kradzieży, ale chciał sprezentować teściowej zestaw monitoringu. Prezent miał posłużyć do ewentualnego nagrania i ustalenia sprawców kradzieży na terenie działki, należącej do teściowej, gdyż na tej działce dochodzi do kradzieży.

Za kradzież w kodeksie karnym przewidziana jest kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Źródło: KMP Płock

 




Szukali zaginionego domu. Pierwszy taki spacer w Płocku [FOTO]

Był to pierwszy taki spacer po ulicach naszego miasta. Na pewno jednak nie ostatni, organizatorzy już zapowiadają następny. Akcja była zorganizowana z myślą o bezdomnych zwierzętach lub żyjących w bardzo złych warunkach. Są na szczęście ludzie, którzy nie przechodzą obok tego zjawiska obojętnie i poświęcają czas, aby pomagać zwierzakom.  

W niedzielę, 22 kwietnia, w samo południe przed płockim ratuszem spotkały się osoby działające w płockich organizacjach prozwierzęcych, towarzyszyli im ich podopieczni. Po raz pierwszy psiaki szukające domów przemaszerowały ulicami naszego miasta. Była to impreza o bardzo wymownej nazwie – Poszukiwacze Zaginionego Domu. Koordynacją całego wydarzenia zajęło się Stowarzyszenie Płock Przyjazny Psom. Do udziału w wyjątkowym spacerze zaproszono wszystkich płocczan. Co ciekawe, do spaceru dołączyły osoby, które mają już swoje psiaki. Nie zabrakło też osób, które myślą o tym, by zyskać psiego przyjaciela. Zanim czworonogi zaczęły “zwiedzać” nasze miasto, zostały zaprezentowane uczestnikom akcji.

Pomysł na imprezę zrodził się prawie rok temu. Wtedy to wszystkie, płockie organizacje prozwierzęce spotkały się przy okazji imprezy pn. Dzień z Psem w Płocku, którą zorganizowało stowarzyszenie Płock Przyjazny Psom. Od tego czasu spotykają się regularnie i wspólnie pracują nad kolejnymi pomysłami. Na jednym z takich spotkań zrodził się pomysł zorganizowania spacerów z psiakami, będącymi podopiecznymi organizacji. Są to psiaki porzucone, zagubione lub z interwencji, czyli odebrane właścicielom, którzy je zaniedbywali.

– Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w akcji. Szczególnie chciałabym podziękować uczniom klasy VI ze Szkoły Podstawowej nr 21 w Płocku – mówiła nam Marta Krasuska, prezes stowarzyszenia Płock Przyjazny Psom. – Młodzi wolontariusze byli bardzo zaangażowani – podkreślała. Podczas spaceru uczniowie ubrani w jednakowe koszulki, prowadzili psiaki i dbali o to, aby niczego czworonogom nie zabrakło. Byli także zaopatrzeni w woreczki na psie odchody, których w razie potrzeby używali. Wolontariusze rozdawali płocczanom ulotki, na których podane są dane kontaktowe do płockich organizacji prozwierzęcych.

Przypomnijmy. W naszym mieście działa sześć organizacji, które zajmują się bezdomnymi lub żyjącymi w haniebnych warunkach zwierzakami. Są to: OTOZ ANIMALS Inspektorat w Płocku, TOZ Oddział Płock, Schronisko dla zwierząt w Płocku, Towarzystwo Pomocy Zwierzętom ARKA, Fundacja Pomagamy Płockim Zwierzakom oraz – już wymieniane – Stowarzyszenie Płock Przyjazny Psom.

Spacery są kolejnym, ciekawym pomysłem, który pokazuje, że w Płocku bezdomnym zwierzakom żyje się jakby lżej i lepiej. A w naszym mieście nie brakuje osób, które chcą angażować się w pomoc pokrzywdzonym przez los czworonogom.

Fot. DR.




Poszkodowani to kierujący jednośladami

W miniony weekend na płockich ulicach doszło do dwóch wypadków. Niestety w obydwu przypadkach pokrzywdzonymi były osoby kierujące jednośladami. 

Pierwszy wypadek miał miejsce w piątek, 20 kwietnia, na ul. Ciechomickiej. – Policjanci na miejscu wstępnie ustalili, że kierująca peugeotem, wykonując manewr skrętu w lewo, wymusiła pierwszeństwo przejazdu motorowerzyście. W wyniku zdarzenia kierujący motorowerem doznał obrażeń ciała i został przewieziony do szpitala – relacjonuje Krzysztof Piasek, rzecznik KMP Płock. 

Drugi wypadek zdarzył się w sobotę na ul. NSZ. – Funkcjonariusze na miejscu wstępnie ustalili, że kierujący motocyklem yamaha uderzył w tył poprzedzającego go samochodu fiat. W wyniku zdarzenia motocyklista doznał obrażeń ciała i został przewieziony do szpitala – tłumaczy Piasek. 




Radośnie i z przytupem. Międzynarodowy Dzień Tańca w Galerii Mazovia [FOTO]

Dzieci i młodzież z Młodzieżowego Domu Kultury im. Króla Maciusia Pierwszego w Płocku dały niezwykły pokaz tańców. A wszystko to działo się w gościnnych progach Galerii Mazovia. 

W minioną sobotę, 21 kwietnia, obchodzono Międzynarodowy Dzień Tańca. Radośnie i tanecznym krokiem uczczono święto na scenie płockiej galerii handlowej. Już od godziny 12 rządziły na niej dzieci i młodzież z grup tanecznych, które na co dzień tańczą w płockim MDK-u. Trzeba przyznać, że choreografia i stroje wzbudzały mnóstwo emocji wśród widowni. Telefony komórkowe i aparaty aż się… grzały od nagrywania filmików i robienia zdjęć. 

Oprócz efektownych występów organizatorzy zaprosili także wszystkich chętnych na warsztaty, podczas których można było się nauczyć tańców żydowskich. 

 

Fot. DR.




Motocykle i inne pojazdy pobłogosławione. AutoFara 2018 [FOTO]

AutoFara jak co roku zgromadziła przed płockim kościołem setki pasjonatów jednośladów oraz samochodów. Nie zabrakło wśród pojazdów starszych roczników, tych w średnim wieku oraz najnowszych hond, kawasaki, yamah czy suzuki.

Już około godziny 11 w niedzielne przedpołudnie słychać było na starówce ryk silników i czuć było zapach… benzyny. Motocykliści ustawiali swoje pięknie wypolerowane maszyny na kościelnym parkingu. Frekwencja na imprezie była tak duża, że jednoślady oraz samochody stały na chodnikach ulic wokół kościoła farnego.

O godzinie 12:00 rozpoczęła się msza św. w intencji automobilistów i osób tragicznie zmarłych w wypadkach drogowych. Po mszy św. na parkingu oraz ulicach przyległych do kościoła nastąpiło błogosławieństwo kierowców oraz poświęcenie pojazdów.

Warto dodać, że jubileuszowa – 15. edycja AutoFary odbyła się w niedzielę, 22 kwietnia, przy pięknej pogodzie, która sprzyjała motocyklistom. Na płocką starówkę zjechało około 300 maszyn. Organizatorem przedsięwzięcia był Sławomir Roszkowski. Mszę świętą odprawił proboszcz parafii św. Bartłomieja w Płocku – ks. Wiesław Gutowski.

Fot. Jacek Zoltar Łukaszewski i DR. 

 

 

 




Płocczanin zatrzymany przez krakowskich policjantów. Grozi mu 10 lat więzienia

Krakowscy policjanci zatrzymali 34-letniego mężczyznę, mieszkańca Płocka. Płocczanin kradł samochody z prywatnych posesji na terenie powiatu krakowskiego. Wartość skradzionych samochodów to 500 tys. zł.

– Złodziej został zatrzymany przez policjantów z powiatu krakowskiego pod zarzutem kradzieży z włamaniem oraz paserstwa trzech pojazdów – informuje portal “Dziennik Polski”. Zatrzymanemu grozi do 10 lat więzienia. Krakowski Sąd zadecydował aresztowaniu płocczanina. Funkcjonariusze nie wykluczają także uzupełnienia zarzutów w stosunku do zatrzymanego. Policja nadal ustala drugiego ze sprawców przestępstw. Kradzieże miały miejsce pod koniec 2017 roku.

“Najpierw 30 października ubiegłego roku z jednej z posesji pod Krakowem skradziony został volkswagen passat, następnie 8 listopada doszło do kradzieży dwóch pojazdów BMW oraz biżuterii z domu jednorodzinnego w powiecie krakowskim. Policjanci ustalili, że w obu przypadkach sprawcy działali metodą tzw. “na śpiocha”, włamując się do domów w porze nocnej. Gdy domownicy spali penetrowali wnętrza domów i kradli m.in. biżuterię oraz kluczyki z dokumentami od pojazdów zaparkowanych na terenie posesji i odjeżdżali tymi autami” – czytamy w informacji.

Źródło: Dziennik Polski.
Fot. policja.gov.pl.




Godne, a nie głodne emerytury. Marsz płockich seniorów [FOTO]

Prawie 300 osób wzięło udział w płockim marszu seniorów, który odbywał się pod hasłem “Godne Życie Seniora”.

Biorący udział w wydarzeniu, przeszli spod Centrum Aktywności Seniora pod siedzibę płockiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Płoccy seniorzy w ten sposób sprzeciwili się opodatkowaniu podatkiem dochodowym oraz obciążenia ich świadczeń składką ubezpieczenia zdrowotnego. – Walczymy od godne, a nie głodne emerytury dla wszystkich seniorów – podkreślali w zaproszeniu na marsz organizatorzy. Marsz płockich seniorów odbył się w piątek, 20 kwietnia.

Fot. Adi.

 

 




Świetna passa drużyny Jerzego Brzęczka trwa!

Tysiące kibiców na stadionie w Zabrzu, setki kibiców przed płockim ratuszem – wszyscy widzieli kolejne zwycięstwo płockiej drużyny. Świetna passa zespołu Jerzego Brzeczka trwa!

W meczu 32. kolejki LOTTO Ekstraklasy Wisła Płock pokonała Górnika Zabrze 1:0 (1:0). Dla Nafciarzy była to pierwsza wygrana w Zabrzu od blisko piętnastu lat! Bezcenne trzy punkty drużynie Jerzego Brzęczka drugi raz z rzędu zapewniło trafienie Alana Urygi.

Początek sobotniego spotkania to wzajemne “badanie się” obydwu drużyn. W 2. minucie sygnał ostrzegawczy gospodarzom wysłał jednak Arkadiusz Reca, który po akcji Nico Vareli z José Kanté zdecydował się na płaskie uderzenie z ostrego kąta. Miejscowi odpowiedzieli w 7. minucie, gdy z dystansu strzelał Damian Kądzior, ale użył zdecydowanie zbyt mało siły. Z biegiem czasu to Wiślacy przejęli inicjatywę i starali się dyktować warunki.

Nafciarze często grali z wykorzystaniem skrzydeł, ale największe zagrożenie tworzyli po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry. W 18., 20. oraz 29. minucie trzykrotnie szczęścia szukał Varela, którego dwa uderzenia – po ciekawych rozegraniach rzutów rożnych – okazały się niestety niecelne, a później Urugwajczyk został zablokowany. Blisko powodzenia były także próby Adama Dźwigały i Recyz 30. i 43. minuty spotkania.

Przeważający przez większą część rywalizacji zawodnicy Jerzego Brzęczka swego dopięli tuż przed przerwą. Gola do szatni – głową ze środka pola karnego – strzelił Alan Uryga, który wykorzystał świetne dogranie Dominika Furmana. Dla 24-letniego stopera to trzecie trafienie w czterech ostatnich meczach! Górnicy z kolei w pierwszej części Thomasowi Dähne zbytnio nie zagrozili, choć w 23. i 26. minucie zmusili naszego golkipera do interwencji. Najpierw niemiecki bramkarz pewnie złapał piłkę po centrze z rzutu wolnego Rafała Kurzawy, a następnie po główce Mateusza Wieteski.

Zaledwie kilkadziesiąt sekund po wznowieniu gry Reca po raz kolejny najlepiej odnalazł się w polu karnym po dośrodkowaniu Semira Štilicia, ale nie sięgnął piłki, przez co nie zdołał zmienić rezultatu. W kolejnych minutach to zabrzanie nieco przycisnęli niebiesko-biało-niebieskich, a wynikiem tego były groźne główki Szymona Matuszka w 54. i Wieteski w 70. minucie, kilka niezłych akcji, którym brakowało wykończenia oraz centrostrzał Kurzawy w 68. minucie. W międzyczasie z dystansu Tomasza Loskę bezskutecznie starał się pokonać Damian Szymański.

Ostatnia faza rywalizacji przyniosła wielkie emocje, które wywołała prawdziwa wymiana ciosów! Obserwowaliśmy między innymi mocne uderzenie z rzutu wolnego Kurzawy, celne, choć będące zmarnowanymi okazjami, strzały z bliska Matuszka i Szymańskiegooraz kopnięcie w słupek z kilku metrów przez Varelę! Po końcowym gwizdku powody do radości mieli jednak płocczanie, który nie przegrali siódmego kolejnego pojedynku z rzędu i zgarnęli bardzo ważne trzy punkty!

Z kolejnym przeciwnikiem, którym w 33. serii gier będzie Zagłębie Lubin, Wisła Płock zagra na Stadionie im. Kazimierza Górskiego, przy ul. Łukasiewicza 34, w sobotę 28 kwietnia o godzinie 15:30. Już teraz zapraszamy na trybuny! Póki co bilety na spotkanie z Miedziowymi możecie kupić przez Internet.

Górnik Zabrze – Wisła Płock 0:1 (0:1)

0:1 – Alan Uryga 45′

Górnik Zabrze: 1. Tomasz Loska – 4. Mateusz Wieteska, 15. Dani Suárez, 55. Paweł Bochniewicz, 32. Adrian Gryszkiewicz – 9. Damian Kądzior, 22. Szymon Matuszek (84, 16. Dariusz Pawłowski), 18. Wojciech Hajda (46, 20. Marcin Urynowicz), 7. Rafał Kurzawa – 27. Szymon Żurkowski, 10. Erik Grendel (55, 11. Daniel Liszka).

Wisła Płock: 30. Thomas Dähne – 20. Cezary Stefańczyk, 18. Alan Uryga, 14. Adam Dźwigała, 9. Arkadiusz Reca – 4. Damian Szymański, 8. Dominik Furman – 7. Nico Varela (84, 17. Damian Byrtek), 23. Semir Štilić (79, 6. Damian Rasak), 77. Konrad Michalak (63, 96. Jakub Łukowski) – 29. José Kanté.

Żółte kartki: Wieteska, Bochniewicz, Suárez – Varela.
Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków).
Widzów: 14 891.

Źródło: Wisła Płock
Fot. Archiwum prywatne prezydenta Andrzeja Nowakowskiego.




Zniszczyć, podeptać, ukraść. Remont alei Roguckiego chyba… przeszkadza?

Przypominamy, że aleja Roguckiego to nadal teren budowy, zamknięty dla przechodniów. Prosimy mieszkańców o rozwagę i stosowanie się do wprowadzonych ograniczeń – apeluje do mieszkańców firma, Zielony Ogród, która wykonuje prace przy alei.

Ograniczenia wprowadzone przez wykonawcę robót, wynikają z troski o zdrowie i bezpieczeństwo płocczan oraz pracowników firmy. – Wokół placu budowy ustawione jest ogrodzenie, które jest nagminnie niszczone przez przechodniów przy próbach jego forsowania – informuje Zielony Ogród. – Nie są to pojedyncze i odosobnione przypadki – czytamy w komunikacie. 

Firma pisze również, że na terenie nasadzeń dochodzi do niszczenia i kradzieży roślin, które co dopiero zostały posadzone. Zielony Ogród apeluje do mieszkańców o zwrócenie uwagi na próby kradzieży i zgłaszanie problemu do Straży Miejskiej w Płocku lub na Policję. – Strażnicy miejscy nasilą patrole w rejonie alei i będą interweniować w przypadkach naruszenia obowiązujących przepisów – podkreśla Marta Komorkowska, z biura prasowego ratusza.

Z kolei Wydział Inwestycji i Remontów zapewnia, że po ułożeniu nawierzchni na odcinku ok. 200 metrów od ul. Tysiąclecia w kierunku kościoła, ta część pasażu zostanie udostępniona przechodniom, o czym mieszkańcy zostaną powiadomieni. Pozostała część alei Roguckiego będzie nadal wyłączona z ruchu pieszego z uwagi na trwające nasadzenia, budowę kaskad wodnych oraz toalety.

O sprawie kradzieży oraz nagminnego niszczenia ogrodzeń budowy już pisaliśmy, okazuje się, że wiele osób ma problem ze zrozumieniem czytanego tekstu. Polecamy przeczytać jeszcze raz: Zakaz to zakaz. Wielu płocczanom trudno to pojąć, oraz Kradną rośliny w biały dzień. Płocczanie pytają – od czego są służby mundurowe?.