Jest “LGBT”, “hejt”, “gender”. Zabrakło miejsca na “pedofilię”? Płocka kuria milczy

Praktycznie wszystkie ważniejsze media ogólnopolskie piszą i mówią o Płocku. Najgorsze jest jednak to, że w bardzo złym kontekście. To co wydarzyło się w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego obiegło również internet i stało się, rzecz jasna, powodem do dyskusji. I nie ma się czemu dziwić, internauci są oburzeni.

Powodem do ogólnopolskiej krytyki stał się Grób Pański, który ustawiono w kościele. Zbudowany jest z kartonów, na których widnieją ogromne napisy, ustawiono je nad figurą leżącego Jezusa. Wśród haseł widnieją m.in. “chciwość”, “pogarda”, “pieniądze”, “pycha”, “LGBT”, “gender”, “hejt” czy “zboczenia”. Według dwójki wiernych miarka się przebrała i postanowili przeciwko temu zaprotestować. – Wtedy doszło do awantury między nimi a proboszczem – czytamy w Polsat News.

Polsat News informuje, że Monika Niedźwiecka oraz Mateusz Goździkowski w ramach protestu podczas święcenia pokarmów włożyli w kwiaty dwie tęczowe flagi. Proboszcz miał je podrzeć. Kiedy Goździkowski przyznał podczas wymiany zdań, że jest gejem, ksiądz miał powiedzieć mu, że jest osobą zboczoną i powinien się leczyć. Miał też krzyczeć do parafian, że za przerwanie nabożeństwa, dwójka może „pójść siedzieć na 5 lat”. Całe zajście Niedźwiecka i Goździkowski mieli nagrać. W końcu duchowny wyprosił ich z kościoła, popychając ich w kierunku wyjścia. Duchowny miał zabrać im telefon i pójść do zakrystii. Zdecydowali się zawiadomić policję. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, ksiądz oddał telefon, jednak nie było w nim karty sim i karty pamięci. Według relacji Niedźwieckiej i Goździkowskiego policjanci mieli stwierdzić, że „ksiądz na pewno ich nie ukradł”. W rozmowie z Polsat News rzeczniczka Komendy Miejskiej w Płocku potwierdziła, że trwają czynności wyjaśniające i strony zostaną przesłuchane. [źródło: Polsat News – przyp. red.]

Dziwne jest to, że tylko dwójka wiernych zareagowała na “wystawę” o wątpliwej wartości emocjonalnej. Czas Wielkanocy to czas zadumy nad życiem i śmiercią, nad przemijaniem i odrodzeniem. Tymczasem w płockim kościele wyraźnie postanowiono na promocję homofobii i mowę nienawiści. Trudno stwierdzić, co autor – budując takie coś – miał na myśli. I czy w ogóle myślał, bo gdyby zadał sobie trochę trudu wiedziałby, że w 22 rozdziale Ewangelii Mateusza Jezus zapytany przez faryzeuszy, które przykazanie w Prawie jest największe? Odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. Drugie z kolei brzmi: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.

Póki co ani kuria, ani biskup płocki nie zabrał głosu w sprawie. Co jeszcze bardziej oburza, bo reakcja powinna być natychmiastowa, a owa budowla z kościoła powinna zniknąć w ciągu kilku minut. Pomijając fakt, że nigdy nie powinna powstać. W takiej sytuacji w ogóle nie jest dziwne to, o czym mówi się coraz głośniej i donośniej, że Kościół przeżywa kryzys i masowe odejścia od niego. Skoro księża upadają tak nisko, że niżej już praktycznie chyba się nie da.  

A swoją drogą to szkoda, że na kartonach zabrakło napisu “pedofilia w kościele”. 

Fot. Jacek Łukaszewski.

 




Adam Struzik: Rząd traktuje budżet państwa jak bank z pieniędzmi, za które kupuje się głosy

Koalicja Europejska na majowe eurowybory to test, od jego wyniku będzie zależało, czy PSL wystartuje w jesiennych wyborach parlamentarnych w podobnej formule czy samodzielnie – powiedział w piątek marszałek woj. mazowieckiego Adam Struzik.

Jak przyznał marszałek podczas konferencji prasowej w Płocku, dyskusja wewnątrz Polskiego Stronnictwa Ludowego o przystąpieniu partii do Koalicji Europejskiej „była trudna”. – Niejedną godzinę zastanawialiśmy się jaki wariant jest lepszy. I oczywiście kierowaliśmy się nie tylko interesem PSL, chociaż musimy go bronić, bo to jest nasza partia od 123 lat, ale też interesem Polski. W naszej ocenie, dla naszego kraju nie ma innej alternatywy niż odsunięcie tych szkodników (PiS – przyp. PAP) od władzy w najbliższych, jesiennych wyborach – podkreślił.

Adam Struzik powiedział, że wybory do europarlamentu są pewnym testem i pewnym sposobem, czy potrafimy się dogadać na opozycji. Zapytany czy PSL wystartuje do Sejmu i Senatu samodzielnie, odpowiedział: – Bardzo uczciwie mówię – to jest test. Wewnątrz Rady Naczelnej (partii) powiedzieliśmy sobie, że pierwszy krok jest 26 maja (dzień wyborów do PE – PAP). Zobaczymy, jaki to będzie miało efekt globalny, jaki będzie miało efekt dla Stronnictwa. I wtedy podejmiemy decyzję, co będzie jesienią.

Na pytanie o ostatnie sondaże, w tym zestaw prognoz, jakie ostatnio opublikował Parlament Europejski, z którego wynika m.in., że poparcie dla Europejskiej Partii Ludowej, do której należy PSL spada, a w Polsce maleje też poparcie dla Koalicji Europejskiej, Struzik odparł: – Uważamy, że te badania są rozchwiane w tej chwili i tak naprawdę toczy się gra o „rząd dusz”. Naszym zdaniem, jeśli nastąpi przełamanie, to będzie miało trwały charakter. Trzeba natomiast powiedzieć, że obecny rząd dość cynicznie steruje takimi emocjami ludzkimi.

W wymiarze globalnym to jest eksperyment. Ale liczymy na to, że wygramy z PiS te wybory – podkreślił Struzik. Na pytanie, czy PSL przetrwa taki eksperyment, odpowiedział: – PSL przetrwał 123 lata i zamierzamy przetrwać 123 następnych lat.

Poinformował też, że 11 maja odbędzie się w Płocku regionalna konwencja Koalicji Europejskiej. Struzik zarzucił rządowi i PiS „rozdawanie pieniędzy” i „kupowanie głosów”. – Jestem głęboko za tym, żeby pomagać naszym emerytom, no ale dawanie w maju, tuż przed wyborami, tzw. 13 emerytury, to co to jest? Przecież to jest kupowanie głosów – zaznaczył. Według marszałka województwa, rząd traktuje budżet państwa „jak bank z pieniędzmi, za które kupuje się głosy”.

Konferencja prasowa w Płocku, w której oprócz Struzika, uczestniczył w piątek także europoseł PSL Jarosław Kalinowski, który w najbliższych wyborach do Europarlamentu wystartuje jako “jedynka” z listy Koalicji Europejskiej w naszym okręgu, poświęcona była 15-letniej obecności Mazowsza w Unii Europejskiej. – Mogę śmiało powiedzieć, że jest to chyba najlepszy w historii czas dla naszego kraju i również dla Mazowsza – podsumował Struzik. Jak dodał, z 20 lat historii  województwa mazowieckiego, 15 lat członkostwa w Unii Europejskiej „to jest absolutna zmiana, wręcz cywilizacyjna”.

Polecamy: 15 lat obecności w Unii Europejskiej. Ogromne pieniądze i zmiany w Płocku i okolicach

Źródło: PAP.




15 lat obecności w Unii Europejskiej. Ogromne pieniądze i zmiany w Płocku i okolicach

W tym roku mija 15 lat od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej. Dzięki środkom z europejskiego budżetu wiele zmieniło się również w subregionie płockim. W sumie trafiło już do niego blisko ponad 1,3 mld zł z UE. Ponadto, od 1 stycznia 2018 r. województwo mazowieckie zostało podzielone statystycznie. Tymczasem w Brukseli trwają rozmowy nad kolejna perspektywą finansową.

W ciągu 15 lat obecności naszego kraju w UE subregion płocki przeszedł ogromne zmiany. Ich efektem są nowe i zmodernizowane drogi, wyremontowane i wyposażone placówki zdrowotne i kulturalne, a także nowoczesne obiekty sportowe i place zabaw. W sumie do subregionu płockiego trafiło już ponad 1,3 mld zł z UE.

– Dzięki obecności Polski w UE, nasz region zyskał wiele. Mowa tu nie tylko o setkach kilometrów wyremontowanych i wybudowanych dróg, wybudowanych sieci kanalizacyjnych i wodociągowych, nowych miejsc na mapie kulturalnej Mazowsza, ale to także rozwój sektora badawczo-rozwojowego, przedsiębiorczości i innowacyjności. Tylko do subregionu płockiego w ciągu tych ostatnich 15 lat z programów operacyjnych realizowanych przez samorząd Mazowsza trafiło ponad 1,3 mld zł. Zrealizowanych zostało ponad 1040 projektów – podsumował marszałek województwa Adam Struzik, podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Płocku.

Nowy podział statystyczny

Po kilku latach analiz, prac i starań 1 stycznia 2018 r. województwo mazowieckie zostało statystycznie podzielone. To olbrzymi sukces Mazowsza. Od początku zeszłego roku Unia Europejska traktuje województwo mazowieckie nie jako jeden spójny i szybko bogacący się region, ale zauważa jego zróżnicowanie, co przekłada się na wydzielenie dwóch odrębnych jednostek statystycznych NUTS 2: regionu warszawskiego stołecznego oraz regionu mazowieckiego regionalnego. Również od pierwszego stycznia funkcjonuje nowy podział na NUTS 3. Wśród subregionów pojawił się zupełnie nowy – żyrardowski, w skład którego weszły trzy powiaty: sochaczewski, grójecki i żyrardowski.

Obecna perspektywa

W ramach obecnej perspektywy finansowej – RPO WM 2014-2020, wsparcie otrzymało już 257 projektów realizowanych na obszarze subregionu płockiego. Kwota dofinansowania z UE wyniosła ponad 516 mln zł. Największe środki uzyskały do tej pory działania dotyczące rozwoju infrastruktury drogowej (141 mln zł), gospodarki niskoemisyjnej (ok. 140,5 mln zł) oraz rozwoju potencjału innowacyjnego i przedsiębiorczości w małych i średnich przedsiębiorstwach (52,7 mln zł).

Znaczące wsparcie otrzymały projekty ważne społecznie – edukacyjne (36 mln zł), zwłaszcza dotyczące doskonalenia zawodowego i podnoszenia kompetencji kluczowych wśród dzieci i młodzieży, a także wspierające włączenie społeczne i walkę z ubóstwem (35 mln zł).

Przedsiębiorcy z subregionu płockiego wyróżniają się dużą aktywnością w pozyskiwaniu środków z UE. W ramach obecnej perspektywy podpisali już 111 umów na 51 mln zł dofinansowania. Najwięcej umów dotyczyło wsparcia przedsiębiorczości i innowacyjności – w sumie 25,4 mln zł dotacji. Sektor biznesu chętnie sięga także po dotacje na aktywizację społeczno-zawodową osób wykluczonych (14,8 mln zł), a także edukację dzieci, młodzieży oraz doskonalenie zawodowe dorosłych (4,8 mln zł).

Wśród największych projektów z subregionu płockiego wspartych środkami unijnymi w ramach obecnej perspektywy wymienić można:

– budowę trasy północno – zachodniej miasta Płocka – 89,7 mln zł,
– rozwój systemu zrównoważonej mobilności miejskiej na terenie Obszaru Funkcjonalnego Miasta Płocka – 66,5 mln zł,
– budowę obwodnicy Gąbina w ciągu drogi wojewódzkiej nr 577 relacji Łąck – Ruszki na terenie m. Gąbin – 40 mln zł,
– rozwój zrównoważonej mobilności miejskiej na terenie Miasta Płocka – etap II” – 37 mln zł,
– przygotowanie terenów inwestycyjnych w Płocku poprzez budowę infrastruktury technicznej wraz z wewnętrznym układem komunikacyjnym – 27 mln zł,
– aktywizację społeczno-gospodarcza zmarginalizowanych śródmiejskich przestrzeni miasta Płocka (nabrzeże wiślane) – 19,9 mln zł,
– budowę ścieżek rowerowych na terenie miasta Płocka – 11,4 mln zł.

W obecnej perspektywie w ramach PROW 2014-2020 do beneficjentów z subregionu płockiego trafiło już ponad 31 mln zł, z czego ponad 12,3 mln zł do powiatu płockiego, ponad 18,1 mln zł – sierpeckiego, oraz ponad 698 tys. zł do gostynińskiego. Podpisanych zostało 129 umów. Najwięcej, bo aż 93 dotyczyły wsparcia w ramach obszaru LEADER. 25 umów dotyczyło budowy bądź modernizacji dróg, 5 – gospodarki wodno-ściekowej, 4 odnowy wsi, 1 – budowy targowisk i 1 ochrony zabytków.

Poprzednie perspektywy

Wśród największych zrealizowanych wymienić można:

– Płocki Park Przemysłowo-Technologiczny I – 29 mln zł,
– Budowę łącznika pomiędzy Rondem Wojska Polskiego, a węzłem obwodnicy północno-zachodniej „Bielska” wraz z budową węzła „Boryszewo” na połączeniu trasy z ul. Otolińską na terenie Gminy Miasto Płock – Etap I – 28 mln zł,
– Rozbudowę ulicy Otolińskiej w Płocku wraz z brakującą infrastrukturą – 24,5 mln zł,
– Budowę ulicy Granicznej – II etap (pomiędzy ulicami Otolińską i Wyszogrodzką) – 10,8 mln zł;
– Stworzenie kompleksowego systemu gospodarki odpadami w regionie północno-zachodniego Mazowsza poprzez utworzenie Regionalnego Zakładu Gospodarki Odpadami i wdrożenie systemu selekcji odpadów, w tym segregacji u źródła – 9,3 mln zł,
– Poprawę systemu transportu publicznego poprzez zakup nowoczesnego taboru wraz z niezbędną infrastrukturą przez Komunikację Miejską – Płock Sp. z o.o. – 8,2 mln zł,
– Rewaloryzację Zespołu Pałacowo-Parkowego im. Fryderyka Chopina – 16,5 mln zł,
– Rozbudowę i adaptację kamienicy przy ulicy Tumskiej dla potrzeb Muzeum Mazowieckiego w Płocku – 13,8 mln zł,
– Adaptację byłej Bożnicy przy ul. Kwiatka 7 w Płocku na Muzeum Żydów Mazowieckich – 7,5 mln zł,
– Budowę centrum kulturalno-rekreacyjnego w Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu – 37,5 mln zł,
– Rozbudowę Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku wraz z wyposażeniem – 58,6 mln zł,
– Poprawę jakości infrastruktury dydaktyki Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Płocku – 18,9 mln zł.

W latach 2007-2013 w ramach PROW zrealizowanych zostało ponad 430 projektów. Środki unijne na ten cel to ponad 110 mln zł. W ramach tego programu wybudowanych zostało 49 km sieci wodociągowych, 126 km sieci kanalizacyjnych, powstały 384 kanalizacje zagrodowe, 10 oczyszczalni ścieków i 1 targowisko. W latach 2004-2006 w subregionie płockim zrealizowanych zostało 48 projektów. Kwota unijnego wsparcia wyniosła ponad 50 mln zł.

Źródło: UMWM.




Broń w przesyłkach z USA. Ujawniły ją służby celne

Broń, amunicja, teleskopowe pałki, kusze to zawartość przesyłek ujawnionych przez mazowieckich funkcjonariuszy celno-skarbowych.

3 pistolety, elementy broni, amunicja oraz ponad 80 pałek teleskopowych, a także kusze to efekt kilku ostatnich, jak się okazuje, bardzo skutecznych kontroli przesyłek z USA przeprowadzonych przez funkcjonariuszy Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie – czytamy w informacji na stronie Urzędu Skarbowego w Płocku.

US wyjaśnia, że prawo dopuszcza przesyłanie broni lub amunicji za pośrednictwem operatorów świadczących usługi pocztowe, o ile posiadają stosowne pozwolenia na wykonywanie takich zleceń. Firmy kurierskie w przesyłkach, w których ujawniana jest broń, tego typu usług nie świadczą. Dlatego też, aby ominąć przepisy, zakazany towar najczęściej deklarowany jest jako artykuły gospodarstwa domowego lub rzeczy osobiste o niewielkiej wartości.

– W takich sytuacjach Służba Celno – Skarbowa zawiadamia najbliższy organ Policji w celu dokonania ekspertyzy i przeprowadzenia dalszego postępowania. Warto wiedzieć, że przewóz przez terytorium RP, przywóz z zagranicy, a także wywóz za granicę różnorodnej broni oraz jej posiadanie przez osoby fizyczne, reguluje ustawa o broni i amunicji – dodaje US.

Należy również pamiętać o konsekwencjach prawnych, gdyż każdy, kto posiada broń lub amunicję bez wymaganego zezwolenia, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Fot. US Płock.




Najmłodsze płockie siatkarki nie próżnują. Ciężko pracują na sukces

Pracowicie rozpoczęły rok najmłodsze siatkarki z MUKS Volley Płock. Tak samo też go zakończyły. Bowiem zawodniczki już w grudniu ubiegłego roku rozpoczęły rozgrywki w mini siatkówce dziewcząt o Mistrzostwo Mazowsza nazywane z angielska Kinder+Sport.

Po turnieju rozstawieniowym, którego celem był podział na grupy w zależności od umiejętności zawodniczek. Dziewczęta w styczniu przystąpiły do rozgrywek eliminacyjnych. Sukcesem okazał się awans drugiej drużyny w kategorii „trójek” do złotej ligi oraz awans Volley Płock I w kategorii „czwórek” z siódmej ligi do szóstej. Wszystkie drużyny „dwójek” pozostały w srebrnej lidze.

Kolejny turniej eliminacyjny płocczanki rozegrały pod koniec lutego w Lesznowoli. Tu też dziewczyny awansowały. Volley Płock I w kategorii ”czwórek„ z ligi szóstej do piątej oraz awans Volley I i Volley III w kategorii „dwójek” o jeden szczebel w lidze srebrnej. W „trójkach” Volley Płock I zamienił się miejscami w złotej lidze z Volley Płock II, które niestety spadły do ligi srebrnej.

W marcu zawodniczki MUKS Volley Płock reprezentowały nasze miasto na dwóch dużych, silnie obsadzonych turniejach. Najpierw w marcu dziewczęta wzięły udział w Ogólnopolskim Turnieju Mini Siatkówki o Puchar Wójta Gminy Nadarzyn.

Do rozgrywek przystąpiły najmłodsze zawodniczki, czyli „dwójki” siatkarskie. Płocki klub wystawił 7 drużyn. Na 52 zespoły najlepszą lokatą może się pochwalić zespół Volley Płock I, który uzyskał 13 miejsce. Kolejnego dnia turnieju zagrały „trójki siatkarskie”. Zawody odbyły się na tych samych zasadach co dzień wcześniej. Udział w zawodach potwierdziły 22 zespoły z całej Polski. Poziom był bardzo wysoki. Dziewczęta walczyły zawzięcie o każdą piłkę. Płock reprezentowany był przez dwie drużyny. W klasyfikacji końcowej Volley Płock I uzyskał 6 miejsce, zaś Volley Płock II 14 miejsce.

Drugie z wymienionych zawodów odbyły się pod koniec marca. Młodziutkie zawodniczki MUKS Volley Płock rozegrały przedostatnie turnieje eliminacyjne Mistrzostw Mazowsza pod nazwą Kinder + Sport. Pierwsze do rywalizacji przystąpiły dziewczęta w kategorii “czwórek siatkarskich”. Pierwszego dnia turnieju płocczanki wygrały swoją grupę, ustępując tylko jednej drużynie. Niestety drugiego dnia kategoria “dwójek” i “trójek” radziła sobie już nieco gorzej. Większość zespołów MUKS Volley Płock w reprezentowanych kategoriach ostatni turniej zagra w tych samych ligach.

Zawodniczki z Płocka

“Dwójki”siatkarskie

I zespół- Grabowska Barbara, Rosiak Natalia, Kozłowska Magda
II zespół- Sulkowska Zuzanna, Gałczyńska Kendra, Lisiak Marta
III zespół- Kapela Anna, Żebrowska Natalia, Krysiak Maja
IV zespół- Wolano Amelia, Czarnecka Zofia, Teraz Karolina
V zespół- Krajewska Gabrysia, Szczepańska Antonina, Gorsiak Nadia
VI zespół- Mrowińska Lena, Rydzewska Aleksandra, Kłobukowska Lilianna
VII zespół- Zatorska Julita, Adamkowska Anna, Poleszak Hania

“Trójki “siatkarskie

I zespół- Morze Nadia, Lewandowska Blanka, Lewandowska Łucja,
II zespół- Kęsicka Maja, Guzek Natasza, Wyrębkowska Klaudia

Sponsorami MUKS Volley Płock jest PKN Orlen oraz Urząd Miasta Płocka.




Potrącił płocczanina na przejściu dla pieszych. Policja ustala, jak doszło do zdarzenia

W środę, 17 kwietnia, o godz. 6:30 na skrzyżowaniu ulic Jachowicza – Kochanowskiego doszło do wypadku.

– Policjanci wstępnie ustalili, że na przejściu dla pieszych kierujący samochodem osobowym potrącił 55-letniego płocczanina, który doznał urazu nogi. Trwają czynności, które mają ustalić okoliczności w jakich doszło do zdarzenia oraz sprawcy potrącenia mężczyzny – relacjonuje Marta Lewandowska z KMP w Płocku.




Warto sprawdzić, zanim wybierzecie się na przystanek. KM w czasie Wielkanocy

W okresie Świąt Wielkanocnych autobusy komunikacji miejskiej kursować będą według następującego porządku:

18 i 19 kwietnia (Wielki Czwartek i Wielki Piątek) oraz 23 kwietnia (wtorek po świętach) – ferie szkolne – autobusy kursować będą według rozkładu jazdy na dzień powszedni. Nie będą wykonane wybrane kursy „szkolne” (oznaczone w rozkładach jazdy literą „s”) na liniach 22, 60, 120, 130, 140 i 160. W całości zawieszone będą kursy linii 13, 121 i L1. Kursy linii 7 o godz. 13:01 i 13:26 z Kostrogaju będą wykonane bez wjazdu w ul. Cichą

20 kwietnia (Wielka Sobota)

Autobusy wszystkich linii kursować będą według rozkładu jazdy na soboty bez ograniczeń.

21 i 22 kwietnia (Niedziela Wielkanocna i Poniedziałek Wielkanocny)

W internetowym rozkładzie jazdy i w rozkładach jazdy na przystankach oznaczone w kolumnie „niedziela/odjazdy w niedziele i święta”.

Nie będą kursowały autobusy linii: 0, 10, 15, 26, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 110, 111, 130 i 140. Na liniach: 2, 3, 4, 7, 14, 19, 22, 24 i 60 nie będą wykonywane kursy oznaczone w niedzielnych rozkładach jazdy literą „d”. Wykonane będą wszystkie kursy linii: 20, 31, 32, 33 i 35 według niedzielnego rozkładu jazdy. Kurs linii 35 o godz. 22:15 z pętli Orlen, brama I będzie wydłużony do Borowiczek (Botanicznej). Kursy linii nocnej N2 zostaną wykonane dodatkowo w nocy z 21 na 22 kwietnia.

Dojazd na Cmentarz Komunalny przy ul. Bielskiej będzie możliwy: w Wielką Sobotę autobusami linii 4, 15, 24, 110 i 111 według sobotniego rozkładu jazdy. W Niedzielę Wielkanocną i Poniedziałek Wielkanocny autobusami linii 4 i 24 według niedzielnego rozkładu jazdy bez kursów oznaczonych w rozkładzie jazdy literą „d”.




Tysiące produktów, znane marki, ceny… ocenicie sami. TK Maxx w Płocku [FOTO]

To już dziś od godz. 9:00 w Galeria Wisła zostaną przywitani pierwsi klienci sklepu TK Maxx w Płocku. Wypełnione po brzegi wieszaki i półki będą do dyspozycji klientów. Salon ma dwa piętra, na którym znajduje się sześć działów: moda damska, męska, produkty dla dzieci, akcesoria, obuwie i produkty dla domu.

Wśród artykułów i ubrań można znaleźć prawdziwe perełki. Według nas, aż tak tanio nie jest, jak reklamuje to sieć. Trzeba jednak przyznać, że wszystkie rzeczy są markowe. Także koneserzy “oryginałów” na pewno znajdą coś dla siebie, a czy to tanio czy drogo, ocenicie sami. Na pewno warto się wybrać.

Asortyment, który proponuje sklep jest ogromny. Od błyszczyka do ust, poprzez biżuterię, okulary przeciwsłoneczne (te naprawdę są super), elegancką bieliznę, buty, torebki aż po artykuły użytkowe do domu, ogrodu, na taras czy zabawki. Jeżeli na karcie lub w portfelu macie kilka wolnych stówek, na pewno wyjdziecie zadowoleni. Warte podkreślenia jest to, że na wieszakach wszystko jest posegregowane według rozmiarów. Każdy rozmiar, czyli “S”, “M” itd. widać z daleka, co jest dobrym rozwiązaniem. Osoba szukająca ubrania w rozmiarze “L” czy butów o rozmiarze 38, widzi, do którego wieszaka czy półki musi podejść.

Dziś na klientów czekać będzie wiele atrakcji, m.in. konkurs „Szklana kula”, gdzie wierni fani brytyjskiej sieci otrzymają możliwość sprawdzenia swojej wiedzy o TK Maxx. Wystarczy poprawnie odpowiedzieć na 3 pytania, aby wygrać kartę upominkową o wartości 10 zł. Będzie również możliwość wzięcia udziału w akcji „HELLO Czerwony wieszak”, który polega na znalezieniu ukrytych na terenie sklepu 29 wieszaków w różnych kolorach: 25 srebrnych, 3 złotych i 1 czerwonego. Każdy kolor odpowiada innej wartości karty upominkowej na zakupy w TK Maxx. Będą to odpowiednio: 100, 500 oraz aż 700 złotych!

Jest to 44 sklep tej sieci otwarty w Polsce. Przypomnijmy. TK Maxx to sieć sklepów, oferująca szeroki wybór ubrań damskich, męskich, dziecięcych oraz butów, akcesoriów i dodatków dla domu modnych marek. Koncepcja firmy opiera się na unikatowym modelu off-price, który polega na sprzedaży produktów znanych marek i projektantów po okazyjnych cenach. W odróżnieniu od innych sklepów, które zaopatrują się w dostawy kilka razy do roku, sieć uzupełnia asortyment aż kilka razy w tygodniu.




Psiak uciekał z kojca, sąsiedzi się skarżyli. “Za karę” mężczyzna zabił go łopatą

Nawet 5 lat więzienia grozi 33-latkowi, który w okrutny sposób postanowił pozbyć się swojego psa. Bezbronne zwierzę zabił łopatą i zakopał. Chwilę po zdarzeniu został zatrzymany przez policjantów z Czerwińska i trafił do policyjnego aresztu.

Kilka dni temu do płońskiej komendy policji wpłynęło zgłoszenie o kolejnym przypadku zabicia psa. – Tym razem do zdarzenia doszło w jednej z miejscowości na terenie gm. Naruszewo. Na miejsce skierowani zostali policjanci z posterunku w Czerwińsku nad Wisłą. Jak ustalili mundurowi, 33-letni mężczyzna założył swojemu psu na szyję sznurek i wyprowadził z kojca mieszczącego się na terenie jego posesji. Następnie zaciągnął psa za budynek gospodarczy i kilkakrotnie uderzył łopatą. Martwe zwierzę zakopał – relacjonuje podkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z radomskiej policji.

Dodaje, że mężczyzna, który miał w organizmie ponad 2,7 promila alkoholu swoje zachowanie tłumaczył tym, że kundelek często uciekał z kojca. Biegał wtedy po posesji sąsiadów, którzy jego właścicielowi zwracali z tego powodu uwagę. 33-latek został zatrzymany. Usłyszy zarzut zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu nawet 5 lat więzienia.




Porzucone jaja na terenie Orlenu. Dlaczego trafiły do wrocławskiego muzeum?

Miłośników rzadkich gatunków ptaków czeka spora atrakcja. Bowiem do Muzeum Przyrodniczego we Wrocławiu trafił jedyny w Polsce pełen lęg jaj raroga, drapieżnika objętego ścisłą ochroną z powodu zagrożenia wyginięciem i niezwykle rzadko widzianego w naszym kraju. Zniesienia składające się z czterech jaj trafiły do placówki z terenu rafinerii PKN Orlen z Płocka.

– Jaja, które zostały przekazane do wrocławskiego muzeum, zostały złożone przez samicę raroga w budce lęgowej, znajdującej się na kominie elektrociepłowni płockiej rafinerii. Ornitolodzy stwierdzili, że nie były one zalężone, dlatego też zgodnie z naturą zostały przez samicę porzucone – informuje biuro prasowe spółki.

– Nie mogliśmy takich okazów pozostawić w gnieździe, ponieważ uległyby zepsuciu. Zgodnie z procedurą zrobiliśmy wydmuszki, które możemy przedstawić do celów naukowych i edukacyjnych – mówi Sławomir Sielicki ze Stowarzyszenia na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół”, opiekujący się sokołami wędrownymi zamieszkującymi od niemal 20 lat tereny zakładu produkcyjnego w Płocku.

Raróg jest jeszcze rzadszym gatunkiem, niż znajdujące się, także pod ścisłą ochroną sokoły wędrowne. Dlatego też pojawienie się tego drapieżnika w Polsce, a tym bardziej zniesienie przez niego jaj w budce umieszczonej na jednym z kominów płockiego zakładu, uznawane jest przez ekspertów ochrony środowiska za sensację ornitologiczną w kraju.

Koncern dodaje, że według ornitologów jaja raroga są bardzo trudne do pozyskania, gdyż gatunek ten gniazduje bardzo wysoko na skałach, a w naszym kraju bywa niezwykle rzadko. Drapieżnik został wpisany do Czerwonej Księgi Gatunków Zagrożonych, publikowanej przez Międzynarodową Organizację Ochrony Przyrody – IUCN. Zdaniem ornitologów tylko raz stwierdzono lęg tego gatunku, na południu Polski, gdyż nasz kraj leży poza zasięgiem normalnego jego występowania w Europie. Raróg gniazduje natomiast w Czechach i na Słowacji, gdzie jego populacja powoli wzrasta, można więc oczekiwać, że w przyszłości wizyty tych ptaków, a może również ich lęgi, będą częstsze.

Raróg to bardzo waleczny drapieżnik, który nie buduje własnego gniazda lecz osiedla się na półkach skalnych lub zasiedla miejsca lęgowe innych ptaków. Niewykluczone więc, że właśnie dlatego w ubiegłym roku zajął stanowisko lęgowe pary sokołów wędrownych, która od wielu lat bytuje na terenie płockiej rafinerii i może pochwalić się wychowaniem ponad 40 piskląt. Raróg próbował przejąć gniazdo sokołów umieszczone na ponad 160-metrowym kominie już dwa lata temu, ale został przez nie przepędzony. W ubiegłym roku udało mu się to, dzięki czemu samica raroga, zajmując miejsce lęgu, zniosła cztery jaja, które teraz można będzie podziwiać w Muzeum Przyrodniczym we Wrocławiu – przybliża historię jaj biuro prasowe Orlenu.

Kolekcja jaj wrocławskiego Muzeum, które zgłosiło się po płockie jaja raroga, liczy łącznie 11 260 okazów i jest jedną z największych w kraju. Zawiera zarówno zniesienia ptaków krajowych, jak i egzotycznych. Zbiory muzeum oceniane są na ok. 3 mln okazów.

Fot. PKN Orlen/Pixabay