Kolejne ciała ofiar terroru komunistycznego zidentyfikowane

Wśród nich jest żołnierz walczący w oddziale Wiktora Stryjewskiego „Cacki”, działającego w powiecie płockim, płońskim i sierpeckim.

W Centrum Edukacyjnym Instytutu Pamięci Narodowej odbyła się uroczystość, w trakcie której podano nazwiska dziewięciu żołnierzy, ofiar terroru komunistycznego, zidentyfikowanych w wyniku prac ekshumacyjnych i identyfikacyjnych prowadzonych w kwaterze „Ł”, czyli tak zwanej „Łączce”, na wojskowym cmentarzu na Powązkach w Warszawie.

 – Osoby, które miały zniknąć z polskiej historii, powróciły do tej historii. Każde kolejne nazwisko powoduje, że to, co chcieli osiągnąć zbrodniarze, czyli zapomnienie, zostaje przezwyciężone. Powracają ludzie, powraca historia ich życia – powiedział na konferencji prasowej prezes IPN Łukasz Kamiński.

Wśród zidentyfikowanych znalazł się żołnierz ziemi płockiej – Zygfryd Kuliński, ps. „Albin” – żołnierz Ruchu Oporu Armii Krajowej i Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Kuliński do konspiracyjnych struktur ROAK wstąpił po zakończeniu okupacji niemieckiej . Służył w oddziale por. Franciszka Majewskiego „Słonego”. Natomiast od 19 listopada 1947 r. działał w strukturach XI Grupy Operacyjnej NSZ. Przydzielony do oddziału Wiktora Stryjewskiego „Cacki”, w latach 1946–1949 brał udział w wielu akcjach przeciwko placówkom UB i MO. Został zatrzymany 8 lutego 1949 r. w Gałkach pod Małą Wsią w powiecie płockim, w wyniku obławy urządzonej przez milicjantów i funkcjonariuszy PUBP z Płocka, Płońska, Sierpca oraz żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ranny, został przewieziony do Warszawy i poddany brutalnemu śledztwu. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z 29 września 1949 r. został skazany na karę śmierci. Decyzją z 7 lutego 1950 r. Najwyższy Sąd Wojskowy utrzymał wyrok w mocy, a Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski. Zygfryd Kuliński został zamordowany 29 marca 1950 r. w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie wraz z innymi partyzantami z oddziału „Cacki”: Wacławem Michalskim „Gałązką”, Sewerynem Orylem „Kanciastym”, Stanisławem Konczyńskim „Kundą” oraz Karolem Rakoczym „Bystrym”.

Zapytaliśmy Jacka Pawłowicza z IPN, czy jest szansa na odnalezienie ciała płockiego żołnierza – Stefana Bronarskiego, ps. „Liść” , który stał na czele XI Grupy Operacyjnej NSZ. Bronarski urodził i wychował się w Płocku. Tutaj ukończył Gimnazjum im. Władysława Jagiełły oraz aktywnie działał w Towarzystwie Gimnastycznym Sokół. W latach 1937-1938 odbył służbę wojskową w Szkole Podchorążych Rezerwy Piechoty w Pułtusku. Wojna przerwała jego edukację w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

– Jest duża szansa na odnalezienie ciała Stefana Bronarskiego, ale musimy uzbroić się w cierpliwość. Ciała zamordowanych żołnierzy XI Grupy Operacyjnej wrzucano właśnie do „dołów śmierci” na „Łączce”. Prace na kwaterze „Ł” cały czas trwają – powiedział Jacek Pawłowicz z IPN.

Prace na „Łączce” i w innych miejscach, gdzie mogą być pochowane ofiary terroru komunistycznego, są kontynuowane. Jak powiedział profesor Ciechanowicz, dzięki ciągle unowocześnianym metodom naukowym dalsze identyfikacje będą możliwe.

Prace prowadzone są w ramach Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów. Projekt „Poszukiwania nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego z lat 1944–1956” realizowany jest przez Instytut Pamięci Narodowej, Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz  Ministerstwo Sprawiedliwości przy współpracy Instytutu Ekspertyz Sądowych.