– Smutne życie – mówi Krystyna Falkowska o jednym ze swoich zdjęć. Trwają Płockie Dni Fotografii [FOTO]

image_pdfimage_print

– Największe wrażenie robi na mnie ta babcia w Gruzji, sprzedająca chyba papierosy przy głównym deptaku w Tbilisi. Ten balon, który może być symbolem jej ulatujących marzeń, który w każdej chwili może pęknąć. Do tego ta maska Anonimusa śmiejąca się – jakby z jej marzeń. Smutne życie – mówi o jednym ze swoich zdjęć Krystyna Falkowska, płocka fotografka. Wystawę „Migawki uliczne”, której jest autorką, można podziwiać w ramach Płockich Dni Fotografii – imprezie, którą pierwszy raz zorganizowano w naszym mieście.

Krystyna Falkowska pochodzi z Krakowa. Do Płocka przyjechała jednak z Wrocławia, kończąc wcześniej szkoły w Katowicach. – Jak widać, podróże ma wpisane w swój życiorys i hołduje twierdzeniu, że radość z podróżowania napędza jej marzenia – czytamy w portfolio fotografiki na stronie internetowej Fundacji Polska Fotografia. – Będąc konsekwentną, w czasach gdy podróżowanie było utrudnione, była pilotem wycieczek zagranicznych z językiem esperanto. Chcąc utrwalić wspomnienia fotografowała namiętnie, co zawsze w jej rodzinie od dawna czyniono. Połączenie tych pasji dało rezultat – podkreśla fundacja. 

Fotograficzna dusza Krystyny Falkowskiej ujawnia się również w zdjęciach kreatywnych, które często zbierały laury w konkursach organizowanych przez Płockie Towarzystwo Fotograficzne, Płocką Grupę Fotograficzną i Szeroki Kadr. Zdjęcia Płocka stworzone przez fotografkę zgarnęły też laury w konkursie ”Mój Płock” organizowanym przez Płockie Towarzystwo Fotograficzne i Książnicę Płocką.

Oprócz uczestnictwa w licznych zbiorowych wystawach, miała wystawy indywidualne. W 2010 r. „Oblicza Bliskiego Wschodu” w Domu Darmstadt, a także zaprezentowana dla osadzonych w Zakładzie Karnym w Płocku, oraz w Bodzanowie. W 2014 r. Krystyna Falkowska zaprezentowała wystawę „Oblicza Pani Marii”, która była jej największym sukcesem, ze względu na osobę, która była znana wszystkim płocczanom. Zdjęcia mieszkanki Płocka były podziwiane również w Czechach na festiwalu „Photo nophoto”. 

Zdjęcia Falkowskiej można obejrzeć również w zbiorowym albumie poświęconym pałacowi w Sannikach, na pocztówkach wydanych przez Płocką Lokalna Organizację Turystyczną, a także w kalendarzu na 2013 rok wydanym przez płockie motocyklistki. Fotografka jest również twórczynią okładki płyty wydanej przez Chór Małachowianki. Na stronie Fotografii Polskiej dodają, że w czasie emerytury fotografka „nabrała” jeszcze więcej wiatru w żagle i zaczęła malować martwą naturę inspirowana malarstwem holenderskim.

Z twórczością płockiej artystki można zapoznać się na Instagramie, na stronach Płockiego Towarzystwa Fotograficznego im. Aleksandra Macieszy oraz Płockiej Grupy Fotograficznej, do których należy.

Tymczasem polecamy wystawę autorstwa Krystyna Falkowskiej, która prezentowana jest w ramach Płockich Dni Fotografii. Można ją oglądać do 25 września w Spółdzielczym Domu Kultury przy ul. Bolesława Krzywoustego 3, czynna jest od poniedziałku do piątku w godz. 10.00 – 16.00. Wstęp na wystawę jest bezpłatny.

Tymczasem zapraszamy do obejrzenia zdjęć z wystawy, na których Krystyna Falkowska utrwaliła wspomnienia ze swoich podróży po Azji i Afryce.