Niszczą samochody i parking. Radni od lat piszą interpelacje w tej sprawie. Zarządca obiektu nie robi z tym nic

image_pdfimage_print

Problem nie jest nowy. Wiedzą o tym władze miasta, a codziennie przekonują się o nim mieszkańcy osiedla Łukasiewicza oraz osiedli ościennych. Chodzi o parking wielopoziomowy przy Orlen Arenie. Właściciele samochodów, którzy decydują się na parkowanie w tym miejscu, doskonale zdają sobie sprawę, że nie rządzi tam nikt i nic, oprócz osób, które z tego miejsca zrobiły sobie nieźle funkcjonującą imprezownię. 

Mieszkańcy zgłaszają problem od kilku lat. – W podziemnym parkingu przy Orlen Arenie odbywają się regularne imprezy. Młodzi ludzie schodzą się tam z całego osiedla, piją alkohol, a przy okazji uszkadzają samochody mieszkańców – opowiadał nam mieszkaniec osiedla w… 2018 roku. W tym samym roku do Urzędu Miasta Płocka w tej sprawie wpłynęła interpelacja od radnej Darii Domosławskiej, która prosiła o monitoring w tym miejscu.

We wrześniu 2018 roku wiceprezydent Płocka Piotr Dyśkiewicz odpowiedział radnej, że „od 8 sierpnia 2018 roku teren parkingu wielopoziomowego przy Orlen Arenie jest pod wzmożoną kontrolą służb patrolowych Straży Miejskiej oraz strażnika rejonowego, gdyż wpisany jest do rejestru miejsc zagrożonych w w związku z grupowaniem się osób, które spożywają alkohol i zakłócają porządek publiczny”. Dalej wiceprezydent wyjaśniał, że zamontowanie monitoringu na tym parkingu będzie możliwe po konsultacji ze wszystkimi służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo w mieście. Zapewnił również, że montaż kamer zostanie rozpatrzony przy kolejnym etapie rozwoju monitoringu. W dalszej części odpowiedzi Piotr Dyśkiewicz stwierdził, że MOSiR, jako dzierżawca obiektu, udzielił informacji, z której wynikało, że „ochrona tego terenu uczulona jest na wszelkie zdarzenia, każdy incydent odnośnie spożywania alkoholu i zakłócania ciszy nocnej jest zgłaszany na Policję bądź Straż Miejską”.

 – Nie jest to parking strzeżony, zatem nie możemy postawić tam człowieka, który bez przerwy tam będzie przebywał. Co jakiś czas idzie tam ochroniarz, przejdzie i skontroluje ale niewiele to pomaga, bo młodzież wraca – tłumaczył nam wówczas zarządca obiektu. – Rozważamy możliwość pod kątem formalnym i finansowym czy jest opcja wprowadzenia tam płatnego parkingu – stwierdzono w odpowiedzi.

I tak minęło… trzy lata

Jak się okazuje, to za mało, aby się coś zmieniło. Imprezy na parkingu mają się świetnie, a ich uczestnicy czują się bezkarni. Skontaktowaliśmy się z naszym czytelnikiem, rozmówcą sprzed trzech lat, i zapytaliśmy o sytuację. – Oczywiście strażnicy miejscy przyjeżdżają w to miejsce, ale chyba tylko po to, aby przejechać się między wjazdem i wyjazdem – tłumaczy. Osoby spożywające alkohol w tym miejscu i świetnie się bawiące, czują się bezkarnie.  – Już tam nie parkuję – podkreśla płocczanin. – Codziennie, aby wyjechać z garażu, najpierw musiałem sprzątać butelki. Wielokrotnie miałem oberwane lusterko – dodaje. – Zabrałem stamtąd samochód. Szkoda, że tak duży parking się marnuje – mówi na koniec.

20 czerwca 2021 roku do płockiego ratusza wpłynęła kolejna interpelacja w tej sprawie. Tym razem od radnego Tomasza Korgi, który napisał: – Na prośbę mieszkańców parkujących na parkingu podziemnym „Parking Poziom – 1” Orlen Arena proszę o zamontowanie dla bezpieczeństwa kierowców i samochodów odpowiedniej liczby kamer. Bardzo w ostatnim czasie na tym parkingu zwiększyła się ilość uszkodzeń samochodów tam parkujących.

Tym razem na interpelację odpowiedział skarbnik miasta Wojciech Ostrowski: „Z informacji przekazanych przez Zarząd Spółki Miejski Ośrodek Rekreacji i Sportu Płock Sp. z o.o wynika, iż aktualnie prowadzone są rozmowy z potencjalnym kontrahentem w celu wydzierżawienia przedmiotowego parkingu (poziom-1). Docelowo parking będzie płatny, dozorowany 24/7. W związku z powyższym w chwili obecnej spółka nie planuje montażu monitorującego na tym terenie”. 

Imprezowicze mogą spać zatem spokojnie. Co do właścicieli samochodów, odradzamy im złudne nadzieje lub po prostu zabranie aut z tego miejsca. Bo jak nic, miną kolejne lata, zanim w ogóle cokolwiek zmieni się na tym parkingu. Póki co działa tam całkiem nieźle „pub”, czasami z dyskoteką. 

Polecamy: Piją, palą, niszczą samochody i podziemny parking. Co na to zarządca obiektu?

Fot. Pixabay.