Petra – sławna słonica na stałe zapisała się na kartach historii płockiego zoo. Miejski Ogród Zoologiczny wspomina… [FOTO]

image_pdfimage_print

Z okazji 70-lecia Miejski Ogród Zoologiczny w Płocku wspomina zwierzęta, które na stałe zapisały się na kartach historii lokalnego zoo. Kto z Was pamięta sławną słonicę o wdzięcznym imieniu Petra?

Wiele osób zapewne pamięta Petrę – naszego pierwszego słonia indyjskiego. Petra przyjechała do płockiego ZOO 15 października 1964 r. z Holandii jako młody, około 1,5 roczny słoń – rozpoczyna historię życia słonicy Miejski Ogród Zoologiczny.

„Nasza słonica, ozdoba płockiego ZOO, przybyła tu przed siedmioma laty jako małe, bezradne słoniątko. Miała wówczas rok i jak każde dziecko potrzebowała opieki i towarzystwa. Toteż dyrektor zajmował się nią troskliwie, a kiedy na to zasłużyła szeptał jej do słoniowego ucha bajeczkę Kiplinga o krokodylu i słoniątku. Była uszczęśliwiona, potrafiła godzinami bez ruchu słuchać tych opowieści. Nie wyrosła z tego do dziś, choć już jest potężną, dorodną słonicą.

Petra – imię rzecz jasna od Petrochemii – przysparza opiekunom wiele kłopotu. Kiedy przyjechała do Płocka, była tak mała, że przechodziła pod barierką i spacerowała po ogrodzie. Teraz, gdy podrosła, barierkę przekracza górą, i co gorsza, na czym się da wypróbowuje swoje siły. Po wyrwaniu drzew na terenie swojego obejścia, zabrała się do łamania klatek, siejąc postrach wśród ostronosów. Zainstalowano więc elektrycznego pastucha, ale i z nim dała już sobie radę.

Petra jest bardzo towarzyska. Uwielbia zabawy z dyrektorem lub z dozorcą i tylko dla nich gotowa jest wspiąć się na barierkę (…). Nie znosi tylko, gdy ktoś chce być wyższy od niej, wówczas złości się i usiłuje zepchnąć zarozumialca z jego podestu. Nie wszyscy pewnie pamiętają, że Petra uratowała nasze miasto przed sromotną klęską, gdy w 1968 r. podczas Turnieju Miast walczyliśmy o pierwszeństwo z Włocławkiem. Kiedy już szala zwycięstwa chyliła się na stronę przeciwnika, Petra rozwinęła wszystkie swoje zdolności, zdobywając dla Płocka 1,5 punktu.” – tak 13 sierpnia 1972 o sławnej słonicy pisał „Tygodnik Płocki” obecnie cytowany przez Miejski Ogród Zoologiczny.

Nasza słonica była przez płocczan uwielbiana – wspomina zoo. – Miała łagodny charakter i była oswojona z towarzystwem ludzi. Dyrektor Taworski pozwalał wielu gościom podchodzić do niej i ją głaskać, co w dzisiejszych czasach nie byłoby możliwe z uwagi na obowiązujące przepisy weterynaryjne oraz względy bezpieczeństwa – wyjaśnia Miejski Ogród Zoologiczny. I dalej podkreśla, że ówczesny dyrektor instytucji wprowadzał na wybieg nawet niewidome dzieci, dla których dotknięcie słoniowej trąby i szorstkiej skóry było wyjątkowym przeżyciem.

Petra odeszła 29 maja 1998 roku. Pod koniec swojego 35-letniego życia była już mocno schorowana.

Fot. Archiwum Miejski Ogród Zoologiczny w Płocku.