Przewodniczący RM Płocka: Pora z tą grzecznością skończyć! Dopytywał też, gdzie są parlamentarzyści?

image_pdfimage_print

– Nie po raz pierwszy mamy taką tematykę w porządku obrad. Z uwagi na skalę płockiego przemysłu, Płock jest miastem szczególnym na mapie Polski. Wiemy o tym my wszyscy tutaj w Płocka, ale wydaje się, że często zapominają o tym władze centralne. Mimo, że Płock leży w centrum Polski i tu funkcjonuje serce gospodarki to z niejasnych dla nas powodów od lat, jako Płock i płocczanie, jesteśmy marginalizowani i lekceważeni przez władze państwowe – mówił Artur Jaroszewski, przewodniczący Rady Miasta Płocka.

A temat dotyczył infrastruktury drogowej – „Omówienie stanu przygotowań do budowy obwodnicy Płocka w ramach drogi krajowej nr 60” oraz „Aktualny stan prac dotyczący budowy II pasa ulicy Wyszogrodzkiej od Zielonego Jaru do granic miasta”. – Dlaczego budowa obwodnic w innych miastach jest ważniejsza od obwodnicy Płocka? Ile jeszcze osób musi zginąć na drogach krajowych w okolicy Płocka, aby urzędnicy zrozumieli wagę problemu? – wywołał niejako temat w imieniu mieszkańców przewodniczący RMP Artur Jaroszewski.

Na marcową sesję Rady Miasta byli zaproszeni wszyscy parlamentarzyści z okręgu płocko-ciechanowskiego czyli 11. Dyskusji przysłuchiwała się jedynie poseł Elżbieta Gapińska (KO). – Gdzie jesteście państwo, pozostała dziesiątka parlamentarzystów płockich? – dopytywał przewodniczący RM. Na obrady zaproszono m.in. ministra infrastruktury, wojewodę oraz przedstawicieli instytucji centralnych. Obecność zasygnalizowali jedynie marszałek województwa mazowieckiego – Adam Struzik, dyrektor GDDKiA – Jarosław Wąsowski oraz Elżbieta Kozubek, dyrektor Mazowieckiego Biura Planowania Regionalnego.

– Gdzie jesteście pozostali? Wiem, że jest to retoryczne pytanie i pewnie jak będzie kampania to ich zobaczymy – stwierdził Artur Jaroszewski.

W tej części Sesji omawiano przygotowania do budowy obwodnicy oraz aktualny stan prac drugiego pasa ul. Wyszogrodzkiej. Jak zawsze, dyskusja wzbudziła mnóstwo emocji, doszło też do ostrej wymiany zdań miedzy władzami miasta a dyrektorem GDKKiA. Przypomnijmy, że w oparciu o podpisane i zawarte w 2018 r. porozumienie między Miastem Płock a Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad budowa drugiego pasa ul. Wyszogrodzkiej miała zakończyć się w 2022 r.

– GDDKiA oczekuje, że miasto weźmie na barki koszty budowy drugiej nitki ul. Wyszogrodzkiej na odcinku między planowanym rondem w Imielnicy, a planowanym rondem na skrzyżowaniu dróg w Mirosławiu. Na to nie ma naszej zgody. Uważamy, że druga nitka powinna przebiegać po stronie gminy Słupno i w dużej mierze zostać wybudowana ze środków GDDKiA. Niezrozumiały jest dla nas fakt, że w zasadzie prace nie posunęły się ani o krok na odcinku między Jarem Rosicy, a skrzyżowaniem Wyszogrodzka – Harcerska – Rogozińska – mówił prezydent Andrzej Nowakowski.

Jarosław Wąsowski, dyrektor warszawskiego oddziału GDDKiA w odpowiedzi do wystąpień przewodniczącego RMP i prezydenta Płocka omówił plany budowy drogi krajowej DK 62 i 62. Niestety wszystkie te plany nie dotyczą Płocka, tylko przebiegu tych dróg na terenie gmin i powiatów północnego Mazowsza. W przypadku przebudowy ul. Wyszogrodzkiej dyrektor Wąsowski ripostował: – Państwo przekazaliście nam projekt bez wykonanych badań geologicznych. Myśmy tę lukę uzupełnili po uzyskaniu środków na sfinansowanie części tej inwestycji. Przekazaliśmy państwu wczoraj program funkcjonalno-użytkowy. Oczekujemy na uzgodnienie, aby móc ogłosić przetarg w formule „zaprojektuj i buduj”, wyłonić wykonawcę. Nasza rola sprowadza się do bycia inwestorem zastępczym, do przeprowadzenia procesu inwestycyjnego.

Zastępca prezydenta ds. inwestycji i rozwoju – Jacek Terebus, podobnie jak przewodniczący RMP Artur Jaroszewski zarzucił szefowi GDDKiA wprowadzanie w błąd: – To absolutne przekłamanie. Zarządcą tej drogi już od jaru jest właśnie GDDKiA. Przekazaliśmy GDDKiA nie projekt techniczny, tylko koncepcję programową! – mówił zastępca prezydenta. Zarzucił dyrektorowi, że GDDKiA nie realizuje warunków porozumienia z 2018 r. Zakłada ono podział ul. Wyszogrodzkiej na trzy odcinki: pierwszy od al. Armii Krajowej do jaru, drugi do skrzyżowania z ul. Harcerską i trzeci do skrzyżowania w miejscowości Mirosław.

– W porozumieniu zdefiniowaliśmy daty. Droga miała powstać do końca 2022 r. To wy na tym odcinku macie prawo, aby budować – podkreślał Jacek Terebus. – Od jaru, granica miasta z gminą Słupno przebiega po starej jezdni Wyszogrodzkiej. A zatem nowa jezdnia, ul. Wyszogrodzkiej byłaby budowana w gminie Słupno. To nie jest teren w granicach Miasta Płocka i dlatego to GDDKiA jest odpowiedzialna za remonty i budowę dróg na terenie gminy Słupno – uzasadniał. – Dokumentacja mówi o tym, że tuż za granicą Płocka GDDKiA proponuje rozwiązanie na podstawie drogi jednojezdniowej. Na dziś w zakresie etapu miejskiego DK62, czyli pierwszego i drugiego odcinka nie ma nic, poza przysłanym wczoraj projektem Opisu Projektu Zamówienia. Tu nie ma projektu technicznego! – nie ukrywał zdenerwowania Jacek Terebus.

– Jeśli droga będzie budowana po stronie północnej, powinna być sfinansowana ze środków krajowych, jeśli po południowej – za pieniądze miejskie – podsumował dyskusję przewodniczący Artur Jaroszewski. I znowu dopytywał: – Dlaczego od lat krzywdzicie Płock? Chyba dlatego, że byliśmy zbyt grzeczni. Może po ustaniu pandemii czas pojechać autokarami do Warszawy pod Ministerstwo Infrastruktury. Tak zrobił kiedyś prezydent Lublina i budowa S17 wtedy przyspieszyła. Regularnie robią tak też górnicy. Z naszej strony pora z tą grzecznością skończyć!

Marcową Sesję Radę Miasta można obejrzeć i wysłuchać na XXIX Sesja Rady Miasta Płocka.

Źródło: UMP.